Przykazania na udaną zupę


f2tegzg6roljrtb1joho

Zupa to poezja smaku, jeśli włożymy do niej troszku „serca” to już mamy poemat. Podam Wam kilka podstawowych zasad na to, aby otrzymać zawsze –  udaną zupę … 

 

Gdy chcemy otrzymać dobry rosół, mięso należy zalać zimną wodą – wówczas do wywaru przejdzie najwięcej składników odżywczych i smakowych. Rosół zyska na smaku i kolorze,  jeżeli dodamy podpieczoną cebulę, np. nad gazowym płomieniu.

Nie należy doprowadzać do wrzenia zupy, którą zaciągniemy żółtkiem. Ścięte w kłaczki żółtko nada jej nieapetyczny wygląd.

Jeśli chcemy uzyskać bulion o charakterystycznym smaku i zapachu, np. ryb, grzybów czy roślin strączkowych, powinno się wywar z tych produktów ugotować oddzielnie. Bezpośrednio przed podaniem należy go połączyć z naturalnym w smaku, podstawowym wywarem warzywnym i doprawić wg. uznania.

Zasmażka, którą podprawiamy zupę powinna zawierać jednakową ilość tłuszczu i mąki.

Zupę zakwaszamy – sokiem z kapusty, cytryny lub przecierem ogórkowym – gdy warzywa w niej są już całkiem miękkie. Dodany zawczasu kwas utrudni nam ino gotowanie.

Smak zupy poprawi posiekana zielenina i kawałek masła, dodane tuż przed podaniem.

Zupa nabierze bardziej wyrazistszego smaku, jeżeli pod koniec gotowania przyprawimy ją szczyptą cukru.

Mąka zrumieniona na patelni zagęszcza potrawy nie tak skutecznie, jak biała. Musi więc być jej więcej.

Do wywaru na zupę grzybową nie dodajemy selera. Jego wyrazisty smak  zagłuszy aromat i smak grzybów.

Pastę lub koncentrat pomidorowy dobrze jest przed dodaniem do zupy lekko podsmażyć na maśle.

Śmietana, którą zaprawiamy zupę, nie zważy się, jeżeli zmiesza się ją z odrobiną mleka lub mąki.

Kiedy gotujecie zupę np. ogórkową, kapuśniak i ją przekwasicie, wystarczy dodać do niej troszku sody oczyszczonej. W ten sposób zupa staje się mniej kwaśna.

O zupach pisałam także tutaj:

Zupy, zupki, zupeczki … ach

Autor: JaGa Opublikowano: Październik 25th, 2010

Zupy, zupki, zupeczki … achNa początku w zupie, jest włoszczyzna. Ale nowina, przecież każdy o tym wie … Skoro jednak mówimy o włoszczyźnie, zastanówmy się, czy to, aby zasługą Bony jest.   Zwykło się uważać, że warzywa do Polski sprowadziła w XVI wieku królowa Bona Sforza, żona Zygmunta Starego. Ta wywodząca się z Bari Włoszka (stąd []

Zapisz

12 myśli na temat “Przykazania na udaną zupę

  1. Też przypalam cebulę do rosołu i zup, uwielbiam ten zapach 🙂
    Co do śmietany, to mieszam w słoiku odrobinę mąki z wodą,
    następnie dodaję śmietanę, zakręcam słoik, mieszam energicznie, na koniec dodaję kilka łyżek gorącej zupy z garnka, znowu mieszam i wlewam
    do garnka. Nic się nie warzy. Polecam metodę ze słoikiem 🙂

    Polubienie

    1. Ewo ja podobnie czynię, oczywiście jak nie zapomnę 🙂
      I jest to naprawdę dobry sposób aby śmietana nam się nie warzyła. Tak samo robię, robiąc sos Bolognese – dziękuję.

      A taka przypalona cebulka to zawsze musi u mnie w rosole być, nadaje nie tylko zapachu ale koloru i smaku.

      Serdecznie pozdrawiam.

      Polubienie

    1. Witaj Iwusiu na moim blogu.
      No widzisz, a teraz już wiesz (a skąd się wywiedziałaś), że prowadzę blogi więc zapraszam Cię jak najczęściej….
      Oczywiście i na drugi mój blog też 🙂

      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  2. Śmietana w zupie się nie zważy jeżeli użyjemy jak najtłustszej, np 30 procentową. Można też użyć chudej ale należy wymieszać ją przed wlaniem z solą.

    Polubienie

    1. Witaj Kubo !Świetna rada, o tym to nie wiedziałam, tzn. się z tą solą …Tylko musimy uważać żeby zupy nie przesolić. Szkoda, że nie napisałeś mniej więcej ile tej soli trza nam wziąć, myślę, że chyba nie dużo ?Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

        1. Myszolku, ale nie wiem dokładnie o co Ci tu chodzi – czego szczyptę, i do czego. Myślę, że chodzi o szczyptę cukru ? Możesz ją bezpośredni dodać do zupy, ale tylko szczyptę ….Serdecznie pozdrawiam

          Polubienie

  3. Hmmm…. Jak ostatnio mówiłam 2 młodych, że dodaję do rosołu cebulę( ja opalam nad gazem) to trochę dziwnie popatrzyli… Miło, że jeszcze ktoś to robi, pozdrowionka !!

    Polubienie

  4. Muszę Ci powiedzieć lexi,że ja kiedyś nie lubiłam zup.U mnie w domu zupy ugotowane przez mamę były „nijakie”,dopiero mąż mnie nauczył jak robić i co robić,żeby” zupa była zupą” i teraz nie powiem,ale polubiłam zupy smak i aromat,ale ugotowanie zupy zawiera mi więcej czasu niż np.zrobienie kotleta czy upieczenie kurczaka.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s