Och, ach… zima!

Witam moi drodzy, muszę koniecznie Wam napisać jaką piękną zimę tej zimy mamy u nas w Szczecinie.

Ponieważ nie przywykłam do tak dużych opadów śniegu, jakie miały miejsce wczorajszego dnia (prawie przez cały dzień padało i chyba w nocy też), więc cieszę się tą chwilą, bez „nawałnic”,  bo nie wiadomo jak długo będzie mnie to dane ….

Bardzo lubię zimę, ale taką prawdziwą! Pamiętam (już dawno to było), jak byłam kiedyś na zimowisku w Bukowinie Tatrzańskiej i tam, to dopiero była zima!!!
Był mróz i śnieg, jak przystało na tą porę roku, ale było też tak, że mogliśmy się opalać a nawet chodzić w bluzkach z krótkimi rękawkami i było super!

Teraz zostały mi się tylko piękne wspomnienia z owej zimy, aczkolwiek niekoniecznie, bo po wczorajszych opadach i u mnie jest prawdziwa zima. Patrząc z okna, widzę całe piękno zimy, drzewa, ogródki, krzewy. A wszystko to pokryte jest czapami ze śniegu a sikoreczki przylatują pojeść sobie słoniki, którą dla nich zawiesiłam za oknem.
Naprawdę mam piękny widok a to dzięki temu, że mieszkam daleko od szosy i tylko jest śnieg i sikorki za oknem no i ja w domu.

A  czy Wy też posiadacie taką piękną zimę tej zimy?
Pozdrawiam
i…

12 myśli na temat “Och, ach… zima!

  1. Hahah, zima teraz może i jest ładna w Polsce ale nie u mnie, niestety. Wszystko zajeżdżone, albo pełno błota, mokry śnieg, to znów za biało… Ale tak właściwie…. zima zima mówi się jeszcze, ale pierwszy dzień wiosny już chyba był, tak mi się zdaje. Więc mamy ładną (oczywiście zależy jak dla kogo) ” wiosnę „… a co będzie jak nastąpi już ta właściwa wiosna? Roztopy- znowu mokro- brrrrr. Zapach budzących się do życia roślin- jeszcze gorzej. Aż w końcu świergoczące, śliczne ptaszęta- powrócą ukraińskie wróble i oraz inne śpiewająco-skrzecząco-wkurzające cosie, do których należało by strzelać. Z dwojga złego wolę zimę we wszystkich jej postaciach. Chociaż, wg mnie, najpiękniejsza jest taka, kiedy jest przede wszystkim sucho, wietrznie, zimno i ciemnoooo :)))

    Polubienie

    1. Zima,to na prawdę jest tylko w górach,np.na górskich stokach,tam samochody nie kursują i nie rozjeżdżają białego,śnieżnego puchu.W mieście to tylko ładnie jest zimą zaraz jak spadnie śnieg,bo potem to już zapomnij o pięknie zimy.Czyżbyś Ilso miała alergię na przyrodę budzącą się do życia?Jejku,ale ciemno widzę u Ciebie tą zimę…brrrr..Pozdrawiam!

      Polubienie

  2. Moja zima zaczela sie w pazdzierniku, kiedy to spadl pierwszy snieg.Skonczy sie gdzies tak kolo polowy kwietnia.Poczatki zimy sa straszne!Dni sa krotkie,ponure i ciemne.Dzien trwa wtedy okolo 5 godzin.Ale w styczniu dni staja sie dluzsze,swieci slonce i jest wtedy naprawde pieknie. Wszystko jest biale i skrzy sie w sloncu. W ostatnim tygodniu lutego dzieci maja ferie i wtedy zaczyna sie prawdziwe szalenstwo sportow zimowych.Od nart na stoku, lyzew na lodowisku, po jazde skuterem snieznym po zamarznietej rzece-jest to zabronione i karalne, ale ryzykantow nie brakuje.Przyjezdza tez wielu wedkarzy i lowia ryby stojac godzinami na zamarznietym jeziorze. Czasem cierpliwosc bywa nagrodzona i udaje sie zlapac prawdziwy okaz…..Taka wlasnie jest moja zima,ta w wersji lajtowej,bo jest tez zima, ktorej ma sie po dziurki w nosie.Ale o tym innym razem.Serdecznie pozdrawiam wszystkich milosnikow zimy!!!

    Polubienie

    1. Pięknie to Koniczynko opisałaś,tak się poczułam jakbym była razem tam z Tobą.U nas ferie dzieci już miały na początku lutego,ale niestety musiały obyć się smakiem śniegu.Jak koniec ferii to i śnieg się pojawił,a tu trzeba iść do szkoły.Nie wiem w jakim rejonie Polski mieszkasz.bo u mnie to zima nie jest taka wesoła, a zwłaszcza jak jest zachodni wiatr,to tak przewieje człowieka do szpiku kości.Dużo robi też ten klimat nadmorski,duża wilgotność powietrza a w związku z tym i zima jest wilgotna.Najmilej wspominam zimę spędzoną w górach,bo tam była prawdziwa zima….PS.Koniczynko nie wiem czy czytałaś poprzedni post z odpowiedziami.W nim właśnie Kama udzieliła Ci odpowiedżi w sprawie Twoich pasztecików.Pozdrawiam!

      Polubienie

      1. Mieszkam tam gdzie jest zorza polarna, a latem nie ma nocy.Za sasiada mam Swietego Mikolaja,a Rudolf Czerwononosy pasie sie na lace za moim domem.

        Polubienie

  3. Zgodnie z zapytaniem, pragnę zaspokoić Twą białą ciekawość. Informuję przeto, iż Szczecin nie posiada dziś na zimę monopolu, bo i Wrocław cały śniegiem zasypany. Jeśli o wrocławskie sikorki zaś chodzi, brak mi niestety jakichkolwiek danych.A propos działki, nie jest to niestety działeczka Koguta. Lubię roślinki, byłem nawet czasu swego ogrodnikiem. Obrabiało się też kiedyś niemieckich bambrów paręset hektarów. Łatwiej mi jednak wyplewić pola kilka arów, niż jedną grządeczkę długości trzech kroków ;))))

    Polubienie

    1. No to mamy zimę,chyba w całej Polsce,a sikorki i inne ptactwo koniecznie trzeba dokarmiać….kto nam będzie latem śpiewał i trelował?Jeżeli chodzi o tego bambra niemieckiego,to mój mąż też onego czasu pracował u niego między grządkami a kwiatami i t wcale nie lekko mu było,ale człowiek był młodszy to i więcej sił miał…A te grządeczki to ja sobie plewię-powiedzmy dla przyemności,lubię to robić…Pozdrawiam!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s