Śledzie smażone w marynatę włożone

Smażone śledzie, marynowane

Składniki               
  600 g świeżych śledzi  sól, pieprz  cebula  mąka  szklanka octu  3 listki laurowe  kilka goździków  po kilka ziaren gorczycy i ziela angielskiego  olej.

Przygotowanie:
Śledzie sprawić, opłukać, oprószyć solą i pieprzem. Cebulę obrać, pokroić w cienkie plasterki lub w piórka. Olej rozgrzać na patelni. Filety obtaczać w mące, kłaść na rozgrzany tłuszcz. Smażyć przez kilka minut z obu stron na złoty kolor.
Zalewa
Ocet zagotować ze szklanką wody i wszystkimi przyprawami. Usmażone śledzie układać warstwami w szklanej salaterce, przekładając cebulą. Zalać gorącą zalewą. Dobrze wystudzić. Wstawić do lodówki na 2 dni, aby naszły i przeszły, smakiem zalewy.

! Troszku dodam jeszcze, a mianowicie niekoniecznie używam świeżych śledzi, dobre są też filety śledziowe. Ocet z wodą zagotowuję w innej proporcji np. 1:2,albo jeszcze mniej w zależności od tego, jak kwaśny jest ocet ;)))

I jeszcze jedno ale…
W jednym z komentarzyków, pod tym postem, dał SETH dobrą radę. Aby przełamać smak octu, dobrze jest dodać troszku cukru.


12 myśli na temat “Śledzie smażone w marynatę włożone

  1. witaj, mam dla ciebie bardzo dobry przepis na rolmopsy bejcowane mojej babci. babcia urodziła się we francji i losy wojenne przyprowadziły ją aż tutaj ,wraz ze znakomitymi przepisami. ale do rzeczy przygotowanie jest nieco kłopotliwe ale wynik zapewniam znakomity!!! potrzebne nam są śledzie solone niewypatroszone i koniecznie „ikrzaki” tzn. z ikrą. babcia najchętniej kupowała Matiasy. śledzie wymoczone w zimnej wodzie ostrożnie filetujemy i skórujemy. na talerzyk odkładamy paski ikry (ostrożnie przy oprawianiu aby nie porozwalać) i mlecz- nasienie samców (jest biało kremowy) .do oprawionych filetów wkładamy kilka piórek cebulki, ogórek kiszony, kawałki ikry. posypujemy grubo zmielonym pieprzem i zawijamy rolmopsa. spinając go wykałaczką po obu stronach nabijamy cienkie plasterki marchewki (lekko podgotowana- prawie twarda). między czasie przygotowujemy zalewę octową, proporcje jak kto lubi ,ja tam daje 2 do 1 ale można łagodniej. dodajemy też sporo cukru (ma być kwaśno słodka) przyprawy do zalewy : ziele angielskie,listek laurowy, dużo gorczycy. po zagotowaniu zalewy ściągamy ją z ognia i dodajemy cebulę pokrojoną w cienkie talarki, 2-3 ząbki czosnku. odstawiamy żeby wystygła. między czasie bierzemy odłozony mlecz (jeżeli nie było go w śledziach to dodajemy 2 paski ikry , dodajemy odrobinę soli i małą łyżeczkę cukru i ucieramy w naczyniu na gładko ,po czym dodajemy do wystudzonej zalewy. rolmopsy układamy w słoju i zalewamy przygotowaną zalewą . wkładamy do lodówki i za trzy dni mamy niebo w gębie. polecam i pozdrawiam seth…

    Polubienie

    1. Seth serdecznie Ci dziękuję za ten przepyszny przepis. Nie ma to jednak jak nasze babcie kiedyś robiły, przecież u babci jest zawsze słodko …:))Wiesz co, pomyślałam sobie, żeby z tego Twojego przepisu zrobić notkę (oczywiście za Twoim pozwoleniem), bo tu to nie każdy będzie mógł z tego Twojego przepisu skorzystać. I co Ty o tym myślisz ??Serdecznie pozdrawiam.

      Polubienie

      1. bardzo dobry pomysł,właściwie to miałem nadzieje że go umieścisz na swojej stronie. jak coś mi się przypomni jeszcze ciekawego to wyskrobie do ciebie, pozdrawiam!

        Polubienie

        1. Seth bardzo Ci dziękuję i czekam na dalsze pomysły. Jak się troszku ogarnę z tym Księżycem to zaraz Twój przepis ogłoszę. Szkoda tylko, że nie będzie fotki z tym przepisem, ale coś pokombinuję …Serdecznie pozdrawiam.

          Polubienie

  2. śledzie jak i inne rybki np. płotki są pyszne po usmażeniu i włożeniu w zalewe. jednak taka moja bardzo istotna uwaga do zalewy koniecznie oprócz wymienionych przypraw -cukier po to aby złamać smak octu. sól i pieprz ziarnisty też nie zaszkodzą ale najważniejszy jest cukier ,bez niego smak jest płytki i pozbawiony wyrazu

    Polubienie

  3. śledzie jak i inne rybki np. płotki są pyszne po usmażeniu i włożeniu w zalewe. jednak taka moja bardzo istotna uwaga do zalewy koniecznie oprócz wymienionych przypraw -cukier po to aby złamać smak octu. sól i pieprz ziarnisty też nie zaszkodzą ale najważniejszy jest cukier ,bez niego smak jest płytki i pozbawiony wyrazu

    Polubienie

    1. Witaj Seth, dobrych rad nigdy dość !!Faktycznie, już sobie wyobrażam ich smak, i następnym razem, przy okazji ich robienia, nie omieszkam dodać troszku cukru do zalewy – dziękuję !Serdeczności zostawiam.

      Polubienie

  4. W pobliżu mojego domu znajduje się targowisko, gdzie kupuję gotowe filety śledziowe w cenie 9 zł za kg.Przyprawiam je solą i pieprzem a następnie opiekam na złoty kolor na oliwie. Zalewę octową przygotowuję z: 0,5 l octu 10%spirytusowego, 3 l wody, 3 łyżki soli kamiennej, 6 łyżek cukru, dodaję do gotującej się zalewy gorczycę, pieprz ziarnisty, liść laurowy, ziele angielskie.Ostudzoną rybę zalewam ostudzoną zalewą.Pamiętam też o dodaniu krążków cebuli.Rzadko zdarza się, aby te śledzie mogły spokojnie się zamarynować – zwykle znikają w błyskawicznym tempie. Z tą zalewą przygotowuję również korniszony i grzybki jesienią.Przepis ten w mojej rodzinie krąży już ponad 30 lat.Gorąco polecam!

    Polubienie

    1. Witam.Centaury, to jesteś szczęściarzem, że masz tak blisko targowisko ze świeżymi rybami. Następnym razem, zrobię identiko rybki jak i Ty. Zapewne są bardo smaczne, jak zresztą wszystko co powiązane jest z tradycją, i przechodzi z pokolenia na pokolenie. Ja kiedyś pezez omyłkę kupiłam właśnie takie świeże śledzie. Pomimo, że były bardzo smaczne, to prawie je przeklęłam, gdy musiałam je czyścić … :))Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

  5. W pobliżu mojego domu znajduje się targowisko, gdzie kupuję gotowe filety śledziowe w cenie 9 zł za kg.Przyprawiam je solą i pieprzem a następnie opiekam na złoty kolor na oliwie. Zalewę octową przygotowuję z: 0,5 l octu 10%spirytusowego, 3 l wody, 3 łyżki soli kamiennej, 6 łyżek cukru, dodaję do gotującej się zalewy gorczycę, pieprz ziarnisty, liść laurowy, ziele angielskie.Ostudzoną rybę zalewam ostudzoną zalewą.Pamiętam też o dodaniu krążków cebuli.Rzadko zdarza się, aby te śledzie mogły spokojnie się zamarynować – zwykle znikają w błyskawicznym tempie. Z tą zalewą przygotowuję również korniszony i grzybki jesienią.Przepis ten w mojej rodzinie krąży już ponad 30 lat.Gorąco polecam!

    Polubienie

    1. Ja z kolei za takimi rybkami smażono-marynowanymi,przepadam i niekoniecznie muszą to być śledzie,każda inna ryba zrobiona w ten sposób jest dla mnie równie dobra,ale każdy ma swoje smaki…i smaczki…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s