A co z praniem wełnianych swetrów?

sweaters-and-balls

   Tyle swetrów, a nie mam co włożyć (stwierdziłam kiedyś, ze złością!). Ten z jagnięcej wełny linieje, ten z angory jest brudny, ten z moheru też, ten stary się skurczył, sfilcował.
pranie.foto_._xxl

Zamiast narzekać bezradnie powinnaś doprowadzić swoje swetry do stanu używalności – stwierdziłam … poszukałam, poszperałam tam gdzie trzeba i znalazłam kilka rad, którymi z Wami się podzielę.

Wyroby dziewiarskie z angory doskonale pierze się w kartoflanej mące.Trzeba zanurzyć w niej sweter i ugniatać, potem strzepnąć, znów ugniatać, znów strzepnąć, zabrudzoną mąkę coraz to zmieniać, aż do chwili, gdy po którymś wygnieceniu i strzepnięciu sweter okaże się idealnie czysty.

– A nie można uprać angory w wodzie, ktoś się spyta? Na przykład z płatkami mydlanymi lub z jakimś płynem do prania wełny?
– Można. Ale angora prana na mokro szybko się filcuje, biała w dodatku żółknie.

Moher można prać na mokro, najlepiej w letniej wodzie z dobrym szamponem do włosów. Po wypraniu i dokładnym kilkakrotnym wypłukaniu strzepnąć i rozłożyć do wyschnięcia nadając właściwy kształt.

Aby sweter ze zwyczajnej wełny, nie skurczył się i nie sfilcował, należy prać go w mydlinach z letniej wody i płatków mydlanych, albo rozpuścić
5 dag boraksu w 1 litrze gorącej wody, wlać to do 4 litrów letniej wody, dodać  1 łyżeczkę octu i namoczyć w tym sweter na 5 minut. Potem prać przez wygniatanie, płukać kilkakrotnie w letniej wodzie, odcisnąć wodę w ręczniku frote i suszyć rozłożony.

– A co zrobić, gdy już się sfilcował?
– „Od-filcować”. A jak to zrobić?!

Trzeba nam fasolę (pół kilograma) przez całą noc moczyć w ciepłej wodzie, potem ugotować ją w tej samej wodzie, ale nie solić. Odlać fasolę i po przyrządzeniu zjeść na obiad, a wywar ostudzić i namoczyć w nim sweter. Pozostawić na 1 godzinę i potem uprać w tym wywarze przez wygniatanie. Wypłukać kilka razy w letniej wodzie, do ostatniego płukania dodać 2 łyżeczki gliceryny w płynie, wygnieść w ręczniku frote, strzepnąć, rozciągnąć do pożądanych rozmiarów na kocyku, Przypiąć w kilku miejscach nierdzewnymi szpilkami, żeby się nie ściągnął.
Jest jeszcze jedna metoda na „od-filcowanie” swetra … wziąć 10 dag gorzkiej soli, rozpuścić w 1 litrze gorącej wody, ostudzić, wlać do 5 litrów ciepłej wody, zanurzyć w tym czysty sweter i niech sobie moknie pół godziny. Wypłukać parę razy w letniej wodzie, wycisnąć przez wygniatanie najpierw w rękach (nie wykręcać!), potem w ręczniku frote, rozciągnąć nadając właściwy kształt i rozłożyć do wyschnięcia.

– Ale są swetry bardzo sfilcowane, którym nie pomoże już nic!  Miałam kiedyś taki sweter, tzn.takie swetry (co najmniej musi być ich dwóch). Potraktowałam je jak materiał krawiecki,i uszyłam z nich jeden efektowny, kolorowy sweter – metodą pacz worku. Niekoniecznie musi to być uszyta bluzka można w ten sposób uszyć szereg innych pożytecznych rzeczy, np. poszewkę na poduszkę.

– Co zrobić, gdy sweter obłazi, zostawiając puch na ubraniu?
– A od czego lodówkę mamy?!

Sweter z jagnięcej wełny albo z angory, w który masz ubrać się jutro, włóż dziś wieczorem w foliową torebkę i zostaw w najzimniejszym miejscu lodówki na całą noc, a nie będzie „liniał”. Nie tylko gotowe swetry przestają obłazić, gdy przeleżą się w lodówce. Motki nowej.delikatnej wełny, z której zamierzamy robić coś na drutach czy szydełkiem też należy włożyć w foliową torebkę i przynajmniej dobę przetrzymać w lodówce.

– Sam wyraz „sweter” pochodzi od angielskiego „to sweat” – pocić się.Bo dzianina z wełny pochłania pot. Co zrobić,żeby swetra nie czuć było potem?

Do dużej miski wlać 5 litrów ciepłej wody,rozpuścić w niej 2 czubate łyżki sody oczyszczonej i moczyć w tym sweter przez 1 godzinę,następnie wypłukać w letniej wodzie i normalnie uprać.

– To dotyczy swetrów nadających się do prania na mokro. Ale jak usunąć zapach potu ze swetrów do prania na sucho?

Przesypać najbardziej przepocone miejsce swetra oczyszczoną sodą. Po godzinie wytrzepać, wywietrzyć.

Może i te metody wydadzą się dzisiaj nam i śmieszne, ale kiedyś, tak właśnie robiono.

Zapisz

8 myśli na temat “A co z praniem wełnianych swetrów?

    1. Bardzo się cieszę,że wracasz kochanieńka …. :)))))))Dzień Mamy,minął wspaniale w rodzinnym gronie tak jak powinno być !Wszyscy zeszliśmy się do seniorki,czyli mojej mamy i było gucio …Pozdrawiam cieplutko i tak trzymaj !

      Polubienie

  1. Staram się nie kupować swetrów, z którymi mogą być problemy. W mące można też myć włosy, gdy zabraknie wody, co czasem może się zdarzyć.Serdecznie pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Tak w zasadzie to ja obecnie nie posiadam takowych swetrów,chociaż kiedyś to był „hit” – jak pamiętam,kupowałam nawet u cinkciarzy „zielone”,żeby sobie nakupować takie swetry.Dzisiaj to już raczej takich swetrów nie używa….. , a napisałam to tak odruchowo,może jeszcze komuś się przyda 🙂

      Polubienie

      1. No ja to już się swego czasu odzwyczaiłam od swetrów, bo nie chciało mi się ich ręcznie prać. Ale jak dostaliśmy pralkę z ultra carem, to sobie przypomniałam na nowo 😉

        Polubienie

        1. Oj tak Jagienko, pamiętasz kiedyś te słynne szetlandy, jak trzeba było z nimi uważać podczas prania. Ja teraz też o wiele mniej używam takich swetrów, na które podczas prania trzeba uważać.
          Pozdrawiam.

          Polubienie

    1. Broń Boże pochować swetry w szafie i nie odwiedzać ich,bo mogą nam odwdzięczyć się molami-intruzami i będziemy mieli kłopot…. ;)))Jak pochować – to już na wieki ….

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s