Jak poradzić sobie z pleśnią w mieszkaniu?


Otrzymałam od jednego z czytelników, takie właśnie pytanie:

„Masz sprawdzony przepis na czarną pleśń – Pojawiła mi się np,w pralce-chociaż nowa ,pojawia się też na ścianach czego kiedyś nie było – wietrzę i ogrzewam pomieszczenia ale to nie pomaga – a z usunięciem tego mam koszmar. Słyszałem, że czarna pleśń działa bardzo nasennie.”

Trochę poszukałam, trochę poszperałam, a to co znalazłam to poniżej zapisałam, ale może to nie wszystko, może ktoś z Was będzie znał inny sposób. Każda pomoc z Waszej strony, będzie mile widziana!

Jeżeli chodzi o pralkę, to nie wiem czy wiesz, że po każdorazowym użyciu jej, czyli po zakończeniu prania – koniecznie musisz zostawić uchylone drzwiczki, żeby się wietrzyła, a bęben wysychał po praniu.
Czyli pralka pracuje – drzwiczki zamknięte,
pralka nie pracuje – drzwiczki koniecznie otwarte, nie zapominajmy o tym – to jest bardzo ważne !

Więcej informacji w tym temacie znajdziecie tu:
Grzyb w pralce i tu: http://www.gimbla.pl/foru…lka+czyszczenie

Gorszy problem, to pleśń w mieszkaniu ?!

Co roku gdy zaczynamy grzać w mieszkaniach, na rogach ścian, suficie i przy oknach pojawia się pleśń. Co roku zdzieramy farbę w tych miejscach i stosujemy środki na pleśń, lecz to niewiele pomaga.

I mamy problem co z tym zrobić ?!

   Należy znaleźć i usunąć przyczynę zwilgocenia. Jest to bardzo ważne, gdyż zwiększona wilgotność powietrza w pomieszczeniach, to doskonałe warunki sprzyjające rozwojowi pleśni i grzybów.

   Jedną z przyczyn, może być zła wentylacja oraz przemarzanie ścian.
    Najlepszym wyjściem z takiej sytuacji, jest usprawnić wentylację, wietrzyć i intensywnie ogrzewać budynek.  Zbyt szczelne okna (ciągle zaparowane), należy często przeszczelniać, lub zamontować w nich tzw.nawiewniki.

   Najczęściej złą wentylację mamy, po założeniu okien plastikowych. Samo wietrzenie nic nie da jeśli mamy nie sprawny otwór wentylacyjny. Sprawdzamy więc ,czy ciąg w kominie jest wystarczający, w taki sposób, np. przybliżając zapaloną świeczkę, tuż przy otworze wentylacyjnym. Jeśli ogień jest pochłaniany przez ciąg powietrza, to jest wszystko jest OK !

Grzyb, pleśń – można usunąć wieloma środkami chemicznymi, wystarczy poszperać w necie.

Jeżeli wiecie jeszcze coś w tym temacie, proszę piszcie …

Zapisz

32 myśli na temat “Jak poradzić sobie z pleśnią w mieszkaniu?

  1. jasne, trzeba zacząć od dobrej wentylacji, a potem zacząć stosować jakieś preparaty. Ja osobiście używałam środka grzybobójczego vidaronu w sprayu. Jestem zadowolona, bo grzybek nie wrócił 🙂

    Polubienie

      1. świetny jest również preparat o nazwie „Savo”koszt ok 20 zł ale po spryskaniu grzyb sam „wyparowuje” lecz tak jak wspomniano wcześniej ,trzeba usunąć przyczynę wilgoci 🙂

        Polubienie

  2. stosowałam pochłaniacze, środki chemiczne na bazie chloru ale wilgoć wychodziła na oknach i w narożnikach ścian. Teraz mam zamontowane nawiewniki okienne i w mieszkaniu nie ma wilgoci. Polecam zapoznać się z informacjami http://www.nawiew.eu ponieważ jest kilka cennych uwag.

    Polubienie

  3. Witam!
    Od ponad roku mieszkam z teściami :/ hmm… Mam małą córeczkę- 6 miesięcy. Od jakiegoś czasu pojawiła nam się pleśń w narożach okien we wszystkich pomieszczeniach. Mąż próbował to zlikwidować za pomocą środków chemicznych jednak niewiele to dało. Dodam, że moi teściowie ocieplili dom od środka:/ wszystkie ściany zewnętrzne są pokryte styropianem o gr.5cm- co niestety kłóci się ze znaną techniką budowlaną. Dom z zewnątrz nie jest ocieplony. Staram się jak tylko mogę wietrzyć pomieszczenia, ale mam małe dziecko i za bardzo przeciągów nie chcę robić. Ogrzewam pokoje w miarę rozsądku, bo nie chce mieć za gorąco. Nie wiem jak się pozbyć pleśni, a usunięcie styropianu grozi ogromną kłótnią z teściami, bo przecież oni zrobili to dla nas. Jasne… Aha i nie mamy wentylacji- jedynie w łazience i kuchni, ale nie bardzo działa. Co robić? Dajcie jakiś konkretny pomysł 😉

    Polubienie

    1. Witam.
      Trudna sprawa, może znajdzie się ktoś, kto będzie wiedział a jak ja się coś dowiem, to dam Ci znać na pocztę…
      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  4. A ja walczę i walczę i nic sobie z pleśnią nie radzi. Kupiłam drogi środek i nic, próbowałam acze i domestosa i nic… kupiłam pochłaniacz wilgoci i nadal nic ;(

    Polubienie

    1. Aniu no właśnie, bo z tą pleśnią to jest problem wielki. Niewiadomo jak głęboko ta pleśń wdała się w ściany, może trzeb będzie tynki zbijać i robić dosłownie – remont kapitalny, aby się jej pozbyć.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  5. polecam zwykły ocet, i do pralki (wlać ocet w miejsce płynu i puścić ją na płukanie) i do niedużych wykwitów grzyba na ścianach (najpierw ścieramy wilgotną ścierką, potem wceramy ocet, czynność trzeba powtórzyć)

    Polubienie

  6. miałam problem w wilgocią w mieszkaniu ponieważ na ścianach występowały grzyby (ciemne naloty) ale po zamontowaniu nawiewników okiennych temat jest nieaktualny. Polecam zapoznać się z możliwościami nawiewników tzn. http://www.nawiew.eu pokazano grzyby oraz pleśnie jakie są w mieszkaniach.

    Polubienie

  7. U mnie w pralce pojawił się grzyb po zmianie płynu do prania. Uszczelka prawie natychmiast zrobiła się czarna. Wystarczyło kilka prań z domestosem i domestos na uszczelkę+szorowanie. Po zmianie płynu problem nie powrócił. Piorę w Woolite, a zmiana na P… właśnie tak zaskutkowała. Podobno też płyny do płukania mają jakiś składnik, który jest dobrą pożywką dla pleśni, więc warto uważać.

    Na pleśń na ścianach też jakiś środek chlorowy (domestos, ace)jednak często problem wraca, jeśli przyczyna nie zostanie zlikwidowana.

    Polubienie

    1. No popatrz Halu nigdy bym nie pomyślała, że płyn do płukania może spowodować w pralce pleśń.
      Ale dzięki Tobie, już teraz wiem – dzięki.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  8. Podobno na zbyt dużą wilgoć w mieszkaniu dobrze działa węgiel drzewny taki do grilla. Nasypać np. do doniczki i ustawić na półeczce (najlepiej tam gdzie najbardziej wychodzi pleśń)

    Polubienie

  9. najlepiej wlać ace do pojemnika ze spryskiwaczem i miejsca zagrzybione spryskać. UWAGA- nie rozcierać !. Kolorowe ściany nie stracą koloru a po pleśni i grzybie ani śladu na długie lata . SPRAWDZONE !

    Polubienie

  10. ja wynajmuje mnieszkanie 30m2 w ktorym nie ma klatki wentylacyjnej , okna plastikowe + ocieplone od srodka !! właścicielka upiera sie,ze w zyciu nie było pleśni lecz ja mysle inaczej!! w lazience, kuchni i nad oknem jest czarno !!!!!

    Polubienie

    1. Tak to jest z tymi właścicielami mieszkań, Ty im mówisz, że jest czarno, a oni mówią, że jest biało….
      Ciężka sprawa z nimi jest.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  11. Ja pleśń usunęłam domestosem. Umyłam ją, a potem wacikiem naniosłam na to miejsce taki skondensowany domestos i tak wyschło i nigdy nie odrósł. Sąsiad robił to specjalnymi do tego środkami i mu odrasta.

    Polubienie

    1. Ewito bardzo dziękuję za dobrą radę, na pewno komuś się przyda. Wszak pleśn, to jak zaraza, wystarczy jej mały zaczątek, a za chwilę już pełno jej mamy.Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

  12. Na szczęście nigdy tego nie doświadczyłam, ale moja sąsiadka dwa piętra niżej dziwiła się, że u niej jest pleśń w łazience, a u mnie nie ma.Przyczyna tkwiła, jak się okazało, w tym, że sąsiadka podczas gotowania prania w pralce, zamykała drzwi łazienki, a po kąpieli synów w wannie łazienka była zamknięta. Czyli, że winą była wilgoć, co jest zrozumiałe.W moim mieszkaniu zawsze są otwarte okna!Buziaczki.

    Polubienie

  13. Moja droga ja mam pewnośc że te czarne plamy przy oknach to oczywiście zła wentylacja. Przy uchylonym oknie zderzenie zimnego i ciepłego powietrza daje własnie taki efekt. Jeżeli chodzi o pralkę to musiałam kupić nową, Bo pod sznurem stało dziesięć osób i bili się czy to aby było prane!! Okazało się że przyczyną było używanie tandetnych środków piorących. Widać było szczególnie na szufladkach, które zarastały czernią. To moje osobiste doświadczenia. Pozdrawiam smutno.(przyczyna na moim blogu) Zosieńka

    Polubienie

    1. Dziękuję ci Zosiu za radę w iemieniu Zbyszka,który mnie o radę poprosił… Ja na całe szczęście,nie mam pleśni,bo chyba bym się zapłakała. Zajrzę zaraz na Twój blog i poczytam sobie…Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam!

      Polubienie

      1. Kochanie w domu tego nie mam ale w pralce miałam i gdy ją zmieniłam wszystko się skończyło. Mój mąż jest producentem stolarki budowlanej i na wentylacji troche się oriętuje. Wszyscy teraz zakładają okna z mikrowentylacją. Najgorszą zmorą jest całkowite ocieplanie zewnętrzne domów ale nie przemyślane wentylacje ścian, które nie oddychają. Pozdrawiam milutko. Zosieńka

        Polubienie

        1. Oj tak Zosiu,najważniejsza jest odpowiednia wentylacja,która nie dopuszcza do tworzenia się pleśni.Nie ma wentylacji – mamy pleśń …Pozdrawiam serdecznie!

          Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s