Suszenie grzbów


Które grzyby nadają się do suszenia?  

Poza borowikami: koźlarz, sitarz, smardz stożkowaty, maślak, grzyb czerwony, opieńka miodowa, kolczak dachówkowy oraz piestrzenica, która wprawdzie świeża jest niejadalna, ale suszona (po 3-4 tygodniach) jest absolutnie nieszkodliwa, a swój doskonały smak i aromat zachowuje.


  
Pan Podgrzybek w moim lesie króluje

Na susz nadają się grzyby świeże, jędrne i zdrowe. Stare, robaczywe, spróchniałe, rozmiękłe – odrzuca się. Można suszyć grzyby całe, same kapelusze ze skróconymi trzonkami, krajankę grzybową i na mączkę grzybową.


W domu suszy się grzyby na słońcu, w piecu chlebowym, na blasze kuchennej, w piekarniku, w suszarce na grzyby. Przy tym można suszyć grzyby nanizane na sznurek, na drut, na patyk albo rozłożone jedną warstwą na sitach, siatkach itp.


Początkowo suszy się grzyby w temperaturze umiarkowanej, nie przekraczającej maksimum 50 st.C. Gdy dobrze zwiędną i stracą część wody, wtedy dopiero można je suszyć w temperaturze około 60 st.C.


Dobrze jest początkowo grzyby suszyć powoli na słońcu, a potem dopiero na piecu czy w piecu. Od czasu do czasu trzeba luźno leżące grzyby poruszać, by nie przywierały do sita, papieru czy innej podstawy. Susząc w piecu, należy uważać, by nie przypalić grzybów. A swoją drogą w handlu spotkamy specjalne elektryczne suszarnie do grzybów.


  Krajanka grzybowa

… jest w domu najwygodniejszą formą suszenia grzybów. Grzybów przeznaczonych do suszenia się nie myje, bo nasiąkną wodą, schną dłużej i dają ciemniejszy susz. Toteż trzeba je przed suszeniem wyczyścić na sucho, a nierdzewnym nożem powycinać nadpsute czy robaczywe części. Przy okazji kapelusze i trzony kraje się na plastry grubości około 1 cm. Krajankę rozkłada się na siatkach, kratkach metalowych. Zasada jest taka, że na 1 metr kwadratowy sita układa się około 3 – 4 kg,. krajanki. Krajankę rozkłada się w kilku warstwach, bo jedna wyschłaby szybko i sito byłaby pełne pustych miejsc. Dzięki krajance, można łatwiej uniknąć suszenia zarobaczywionych części.


043.gif  Suszenie kapeluszy i całych grzybów

… smardze stożkowate i piestrzenice jadalne suszy się w całości (oba te grzyby są bardzo poszukiwane na eksport). Na wiosennym słońcu potrafią one wyschnąć w ciągu 2-4 dni.

Opieńkę miodową, twardzioszka i inne suszy się tylko w postaci kapeluszy bez trzonków.

Borowika suszy się całego, albo osobno kapelusze i trzonki, albo też kapelusze z częścią trzonka. W handlu najwyżej ceni się kapelusze borowików z białymi spodami, dobrze wysuszone.

obrazek

Jak ma wyglądać susz?

Dobrze wysuszony susz powinien być elastyczny, a dopiero przy mocnym zginaniu łamliwy. Grzyby nie dosuszone dają się łatwo zginać i są miękkie. Przesuszone są kruche, a uderzenie nimi o coś twardego daje specyficzny suchy dźwięk. Przed zakończeniem suszenia przebiera się grzyby czy krajankę, zostawiając te nie dosuszone do dalszego schnięcia.


Przechowywanie suszu

Grzyby łatwo wchłaniają wilgoć i zapach. Szczególnie krajanka w wilgotnym pomieszczeniu może łatwo zapleśnieć. Poza tym światło i powietrze pogarszają jakość grzybów, które tracą aromat i wygląd.

Grzyby nie opakowane są narażone na szkodniki: owady, mole, roztocze, rozkruszki, myszy, szczury. A więc grzyby powinny być przechowywane w blaszanych, drewnianych, plastykowych czy szklanych  pojemnikach – szczelnie zamykanych. Jeżeli jednak opakowanie jest przezroczyste (szklane), to trzeba słój opakować od wewnątrz czarnym lub grubym papierem, by światło do grzybów nie dochodziło. Skrzynki wyłożyć papierem. Przed użyciem susz myjemy, bo jak wiemy, przed suszeniem myty być nie może.

Grzyby suszone w wiankach też lepiej jest przechowywać w opakowaniu i bez dostępu światła, by szybko nie wietrzały.


Mączka grzybowa.

Mączka ma tę wyższość nad innym suszem, że jest łatwiej strawna i przyswajalna od innych suszonych grzybów. Można na nią zużyć odpadki suszu, a także wszystkie trzony. Grzyby przeznaczone na mączkę muszą być czyste, by w tej mączce nie było piachu.

Toteż przeznaczając grzyby do suszenia na mączkę nieraz się je musi przecierać szmatką, lekko wilgotną, by usunąć piach i inne zanieczyszczenia. Susz grzybowy mielimy następnie w młynku do kawy i przesiewa przez sito. Susz przechowuje się w szczelnie zamkniętych słoikach.


A ja grzyby suszę tak:

Mając kuchenkę z termoobiegiem, kładę na ruszt folię aluminiową (która zapobiegnie temu, że kuchenka tak nam się nie wybrudzi), na folię kładę pokrojone grzyby (wcześniej sprawdzone, oczywiście czy robali nie mają). Nagrzewam najpierw kuchenkę do temp. 50 st i wkładam grzyby, włączając termoobieg, i suszę, suszę, aż są „gucio”. Można też zwiększyć temperaturę później o te 10 stopni o czym było napisane  już wcześniej.



Babcia JaGa na grzybach …

PS.

Ponieważ w tym lesie gdzie gościłam, były tylko takie grzyby, które znam ( jak na fotkach wyżej), więc je zbierałam … może były i inne, ale ja ich nie znam, więc nie zbieram!

10 myśli na temat “Suszenie grzbów

  1. Zbieramy tylko grzyby, które znamy i których jesteśmy pewni na 100 procent. Rzadko kiedy suszymy w mieszkaniu, bo choć zapach grzybów jest piękny, to wolę, aby nie przesiąkało nim całe mieszkanie. Brat męża ma piec i nam suszy, więc mamy wygodę. Suszone grzyby przechowuję w specjalnie kupionych słojach, zakręcanych, jednak nie wiedziałam, że powinnam słoje owinąć ciemnym papierem. Teraz już wiem.Pozdrawiam grzybowo.

    Polubienie

    1. No to macie super z tym suszeniem, Aniu …Ja wiem, z tym zawijaniem w ciemny papier, to może nie będzie takiej potrzeby – jak mi się zdaje wystarczy tyko nie trzymać ich w świetle dziennym,narażać na promienie słoneczne, i też może być dobrze …Pozdrawiam cieplutko!

      Polubienie

      1. Kiedyś mąż miał rodzinę na wsi, która miała na podwórku specjalny piec do suszenia grzybów. Okolica była bardzo grzybna, więc prosto z lasu jechaliśmy do rodziny, czyściliśmy grzyby, wkładaliśmy do pieca i o nic się nie martwiliśmy. Za drugim razem zabieraliśmy grzyby wysuszone, a wkładaliśmy nowe.Słoiki z suszonymi grzybami stoją w kuchni na szafce, zaś kuchnia jest po stronie północnej, więc nie ma za dużo słońca.Pozdrawiam deszczowo.

        Polubienie

        1. No to fajnie mieliście z suszeniem tych grzybów – tylko zbierać, suszyć no i jeść … ;)Ja z kolei mam okna od zachodniej strony, a grzyby zawsze stały sobie na okapie kuchennym. Ale kiedy poczytałam sobie, to co napisałam – stwierdziłam, że grzyby po prostu schowam do szafki, żeby tak na słońcu nie stały, bo też wcześniej nie wiedziałam, że muszą być chronione przed światłem.Pozdrawiam cieplutko!

          Polubienie

  2. Jaguś Jak widzę opatulona i zabezpieczona przed pająkami. Ja tez tak właśnie się ubieram bo okropnie boję się pająków. Jest ich w lesie bez liku. Patrząc pod nogi nie zawsze się takiego robala zauważa. Aaa fe!!!Podoba mi się tan przepis na farsz z żółtkiem. U nas nie ma deszczów i grzybów jest w bród, ale wszystkie robaczywe i dla tego czekam jeszcze na deszcze. Buziaki

    Polubienie

    1. Ja może nie tyle Zosiu boję się pająków, co innego robactwa, a w szczególności kleszczy. Słyszałam też, żeby do lasu nie jeździć zbytnio wysmarowaną i wyperfumowaną, bo zapachy te przyciągają wszelkie robactwo …A opatulać trzeba się, żeby dać mniejsze szanse tym robalom ;)Pozdrawiam cieplutko!

      Polubienie

      1. No właśnie Jaguś ja też boję sie wszelkich robali ale pająków wyjątkowo bardzo. Uwielbiam jednak chodzić po lasach, a już za grzybkami najbardziej więc nawet pająki mnie odstraszyć nie mogą. Pozdrawiam milutko.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s