Gwiazda betlejemska (poinsecja, przechowanie)


Poinsecja, czyli gwiazda betlejemska.

Bardzo lubimy poinsecję, zakwitającą na Boże Narodzenie.

gwiazda betlejemska-GIF-4c_M

Kupujemy ją z nadzieją, że pozostanie do następnych świąt.

Mnie się udało zatrzymać ją, więc też Wam zdradzę tajemnicę mą. Spróbować  –  nie zaszkodzi … Może znów będzie
cieszyć nas w ten świąteczny dzień …. za rok.

     Klasyczna gwiazda betlejemska ma przykwiatki intensywnie czerwone i ciemnozielone liście. Ta piękna roślina, rodem z Meksyku stała się i u nas symbolem  świąt Bożego Narodzenia. Najbardziej odpowiada jej temperatura nie przekraczająca 18-20 stopni C.

gwiazda betlejemska-GIF_x

  Jak zachować roślinkę dłużej?
Po przekwitnięciu umieszczamy ją w chłodnym miejscu (ok. 14 st.C) i przestajemy podlewać. Nie martwmy się,że straci wszystkie liście. Gdy w marcu łodygi przytniemy na wysokość około 15 cm., pozostawiając na pędach po 3-4 pąki, dajemy roślinkę do ciepłego, słonecznego pokoju i zaczniemy podlewać, poinsecja obudzi się i liście znowu się nam ukażą.


Wtedy możemy roślinę przesadzić do świeżej ziemi, najlepiej liściastej z domieszką gliny i piasku (2:1:1). Doniczkę ustawiamy w widnym, ale nie nasłonecznionym miejscu i zaczynamy podlewać obficie z nieco ogrzaną wodą, tak żeby ziemia w doniczce była wilgotna, a nie przelana.

Przez całe lato nie zapominamy o nawożeniu roślinki gnojowicą lub nawozem do roślin ozdobnych. Ważne jest również utrzymywanie dużej wilgotności w powietrzu. Suche może spowodować, że pojawią się na niej szkodniki. A przycinając młode pędy z 4-5 liśćmi, pozwolimy jej na rozrośnięcie się, pięknie.

Chcąc mieć poinsecję na Gwiazdkę w połowie listopada rozpoczynamy jej zaciemnianie, przez 10-14 godzin dziennie, najlepiej od wieczora do około 9 rano. Najlepiej jak przebywa w pomieszczeniu, gdzie brakuje światła i dziennego i sztucznego. Obfitego podlewania wymaga w listopadzie, bezpośrednio przed kwitnieniem.

Ponieważ sok poinsecji powoduje podrażnienia skóry, radzę do przycinania rośliny zakładać gumowe rękawice. Roślina ta nie cierpi zimnych przeciągów, a także suchego powietrza połączonego z wysoką temperaturą. Gubi wówczas dolne liście i staje się mało atrakcyjna.
gwiazda betlejemska-GIF_u7Pielęgnacja poinsecji  ….

*
Końce liści i barwnych przykwiatków zasychają – suche powietrze, zbyt skąpe podlewanie. Zraszaj codziennie i podlewaj 2-3 razy w tygodniu. wystawiać

* Cała roślina wiotczeje – za zimno lub przeciągi. Przenieś w miejsce cieplejsze, lepiej osłonięte.

*  Odbarwione plamy na przykwiatkach – zdecydowanie za mokro. Pozwól ziemi obeschnąć,przed każdym kolejnym podlewaniem.
Podobny link:

Poinsecja (właściwa pielęgnacja)

Autor : JaGa Opublikowano: Listopad 14th, 2014

Poinsecja (właściwa pielęgnacja)

Poinsecja należy do kwiatowych symboli zimy i podobnie jak choinka, wywołuje u nas pozytywne uczucia. Dość późno, bo w 1934 r. trafiła do Europy ze Stanów Zjednoczonych.  Poinsecja, nazywana inaczej wilczomleczem nadobnym czy też gwiazdą betlejemską, jest gatunkiem krzewu z rodziny wilczomleczowatych. WŁAŚCIWA []

Zapisz

30 myśli na temat “Gwiazda betlejemska (poinsecja, przechowanie)

    1. Witam.
      Utrata liści od samego początku: przeciągi, zbyt mocne słońce lub ogrzewanie

      Jeśli poinsecja zrzuca dolne liście, nawet jeśli są jeszcze zielone, może to być spowodowane przeciągami, zbyt mocnym nasłonecznieniem lub ogrzewaniem, które jest zbyt suche i intensywne. Przy wyborze miejsca dla poinsecji należy upewnić się, że nie jest narażona na te czynniki. Jednak, mimo że roślina nie lubi bezpośredniego światła słonecznego, aby zakwitnąć potrzebuje jasnego położenia.

      Niezależnie od przyczyny, jeśli liście zaczęły już opadać często jest za późno na pomoc. Niestety zrzucone liście nie wyrosną ponownie. Gdy roślina jest naga, jedynym rozwiązaniem jest zakup nowego okazu.
      Pozdrowionka.

      Polubienie

  1. Kotlety grzybowe mniiiiiiiiiiiiiam,do tego sosik i kasza no i ogóreczek kiszony.JaGo jaka szkoda,że nie szukasz posady kucharza chętnie bym Cię zatrudniła.Była kiedyś u mnie siostra, przez trzy miesiące,ale nas dopieszczała kulinarnie.Pozdrawiam cieplutko.

    Polubienie

    1. No tak, do tego jeszcze sosik kasza i ogóreczek – to już „niebo w gębie”…;))) A wiesz Koniczynko, że mi się wydaje cały czas, że ja kiedyś w innym życiu, byłam sobie ochmistrzynią na jakimś tam dworze i chyba coś mi się z tego zostało … ;))) Czemu nie – jako ochmistrzynię – możesz mnie zatrudnić …Pozdrawiam serdecznie!

      Polubienie

      1. Fajnie by było.Ale w moim dworze, to chyba musiała byś pracować za dobre słowo.Niestety kryzys mocno daje nam się we znaki i nasza ekonomia nie wygląda najlepiej.Bardziej potrzebuję ministra finansów i doradcy ekonomicznego.

        Polubienie

        1. U Ciebie Koniczynko, na Twoim dworze to za darmo bym popracowała i satysfakcję bym z tego wielką miała … ;)A jeżeli chodzi o rachuby, to i za pieniążki bym nie chciała !Pozdrawiam serdecznie!

          Polubienie

          1. Chciałam napisać, że u Koniczynki mogłabym gotować gołąbki i bigos, ale tak się rozmarzyłam przy bigosie, że już zadysponowałam, co mąż ma jutro przytargać do domu.Hura! jutro u mnie będzie bigos i to przez dwa dni, bo zawsze gotuję pełen duży szybkowar.Pozdrawiam obie Panie.

            Polubienie

            1. A ja Aniu, to bigosu gotuję na więcej dni… A jak go już ugotuję, przekładam do słoików i pasteryzuję, a potem – kiedy nie mam „pomysła” na obiad, otwieram słoik i podaję jego zawartość albo z ziemniakami, albo kopytkami, czy innym „cudem” …. ;)Pozdrawiam serdecznie!

              Polubienie

  2. Szukam czegoś niebanalnego z pieczarek, bo syn wczoraj przyniósł mi ich kilogram, ale w linkach nie widzę. Muszę zajrzeć do mojej strony z przepisami. Wiem, jak zrobić sos, ale co innego jeszcze można zrobić z pieczarek, nie mam pojęcia.Aha, jeszcze zupę pieczarkową.Życzę miłej sobótki.

    Polubienie

      1. Koniczynko, kulebiaka znam jedynie z nazwy, ale nie mam pojęcia, jak wygląda ani jak się go sporządza, ale na pewno sprawdzę, bo lubię wiedzieć.Pozdrawiam.

        Polubienie

    1. Tak jak Koniczynka powiedziała – możesz Aniu zrobić kulebiaka z nimi, ale to jest dość pracochłonne. Możesz również zrobić z nich kotlety grzybowe. Trzeba postępować tak jak robisz kotlety z mielonego mięsa.Pieczarki zagotuj i drobno posiekaj lub zmiel w maszynce do mielenia mięsa, a jeśli będziesz chciała otrzmać bardziej wyrazisty smak, możesz też dodać do masy grzybowej pokrojony w kostkę, przesmażony boczek wędzony. Ja już je robiłam, przypomniałaś mi właśnie, są naprawdę pycha!A składniki to:- pieczarki.- 3 jajka,- 2 bułeczki,- cebula- mąka- bułka tarta itd.A jak już je zrobisz, uformujesz to trzeba panierować je w mące, jajku i bułce tartej, no a póżniej pozostaje się tylko – życzyć smacznego …Pozdrawiam serdecznie!

      Polubienie

      1. Kulebiak albo kotleciki zrobię następnym razem, bo już pieczarki zużyłam na sos. W sobotę i niedzielę po godzinie obierałam po pół kilograma pieczarek. Przy takiej ilości pieczarek na sos dla trzech osób ugotowało mi się coś wspaniałego. Od tej pory będę do sosu dodawać mnóstwo pieczarek, bo przecież nie są drogie, a sos cudowny..Buziaczki.

        Polubienie

        1. Aniu kulebiak to będzie super na nadchodzące święta Bożego Narodzenia, a do tego np. czerwony barszczyk. Mam przepis na niego, a więc jak przyjdzie czas – zamieszczę go.Ja pieczarek nie obieram, jak są świeżutkie (ale tylko jak są świeże) – wycieram tylko dokładnie mokrą szmatką z zabrudzenia, np. ziemi – i gotowe ! Pamiętaj również, że pieczarek nie trzeba długo moczyć w wodzie, bo bardzo tej wody dużo piją – ale chyba już o tym wiesz?Pozdrawiam serdecznie!

          Polubienie

          1. JaGuś, będę Ci wdzięczna za ten przepis. Miałam młodziutkie, bielutkie i malutkie pieczarki i wszystkie je obrałam- taki mam zwyczaj. Pół kilograma obiera się 45 minut. Jakoś nie mogę smażyć w skórkach, bo wiem, że chityna jest ciężkostrawna. Maślaki na pewno byś obierała, a dla mnie jest to samo.Buziaczki.

            Polubienie

            1. Anuś ja kiedyś też obierałam ze skórki, ale mąż pewnego razu, przyuważył mnie, i pyta się – ” co ty robisz, przecież pieczarek wcale nie trzeba obierać?!” – chociaż jak nie widział, to i tak obierałam. Ale kiedyś w „TV Kuchnia”, pewna pani (nie pamiętam jak się nazywała) powiedziała też, że pieczarek nie obieramy – więc przestałam je obierać.Teraz po Twoim komentarzyku, przyjdzie mnie wrócić do starych przyzwyczajeń – dzięki za ostrzeżenie …Pozdrawiam serdecznie!

              Polubienie

  3. A mnie się udało dziadostwo wychodować! ]:3 Kiedy u mnie jeszcze wszyscy żyli, zajmowali się taką roślineczką. I pięęęeekna byłaaaaaa 😀 A sok poinesencji… nie wiedziałam że może powodowac podrażnienia, nigdy mi nic po niej nie było O.O”Pozdrawiam 😀

    Polubienie

  4. Tylko raz kupiłam poisencję, ale nie przetrwała. Kiedyś czytałam, jak się ten kwiat hoduje masowo i aż się przeraziłam, bo trzeba bardzo dużo zachodu. Wystarczy, że za długo pobędzie w jasności i nie przebarwią się jej liście. Na szczęście nie jest to zbyt droga roślina i co roku można kupić nową.Pozdrawiam wieczorową porą.

    Polubienie

  5. Mnie też się nie udało. Co roku mam nową. Czerwoną lub kremowa. Adzisiaj cieszę się ślicznym purpurowym amarylisem kwitnącym przepysznie..

    Polubienie

    1. Ależ mnie się udało za pierwszym razem, tylko za drugim było już nieco gorzej … ;)) A co do amaryliska, to piękny kwiat i niech rośnie jak najpiękniej …Pozdrawiam serdecznie!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s