Pączki, pączki z kominem, donaty (syropy,poncze)


Święta były i się zmyły, i karnawał minie też, za to Tłusty Czwartek … rozpanoszy się.

   Nie zastanawiając się ani chwili, manewry  sobie zrobimy. Przygotujcie więc, produkty oraz odpowiedni sprzęt. Poczytajcie sobie, o czym babcia Wam opowie. Wszelkie rady jakie daję, to do wielkiej operacji przygotowanie, byśmy potem cieszyli się … dobrym wynikiem jej.


Fot: Babeczki z kominem, pączki, Donaty

Jakie pączki jada świat?   
O
krągłe ciasto drożdżowe z nadzieniem w środku, to … pączek po polsku. Ale za granicą wygląda to nieco inaczej.

Francuzi pieką okrągłe bułeczki (niekoniecznie nawet z ciasta drożdżowego). Z tych zimnych, okrągłych bułeczek odkrawają wierzchy, lekko je wydrążają, a do środka wkładają trochę dobrego dżemu lub konfitury.

Amerykańskie pączki Donatami zwane, przypominają nieco te polskie. Ale nadzienie „wstrzykuje” się im do środka dopiero po upieczeniu.

Czas na pączkowe abecadło…  
.
Do ciasta nie dodawaj zbyt dużo cukru (przecież i tak obsypujemy je po smażeniu, cukrem pudrem). Przesłodzone pączki mogą się przypalać podczas smażenia, a chyba tego nie chcemy – prawda ?!
.
Jeżeli ciasto będzie zbyt gęste, to pączki będą twarde i niesmaczne. Więc na „luz go trochę wrzuć! „. Rzadsze ciasto trudniej jest formować, za to osiągniemy efekt znakomity. Pączki będą jak puch !
.
Przypominam jeszcze o ważnym „podwójnym” wyrastaniu ciasta. Najpierw niech rośnie sobie samo (takie tylko wyrobione), a potem jak je w kulki ukształtujemy, to jeszcze raz im rosnąć pozwolimy.
.
Gdy już wyrośnięte mamy, to tłuszcz dobrze rozgrzewamy i dopiero potem nasze kulki wrzucamy. Gdy na za zimny tłuszcz je damy, wtedy za bardzo się go opiją i będą mało smaczne, wręcz nie smaczne ! Gdy już w garnku sobie siedzą, nie dolewaj doń tłuszczu nowego, bo też opiją się.
.
W trakcie smażenia odwracaj pączki kilka razy albo smaż je pod przykrywką (są różne szkoły takiego smażenia – jedni twierdzą, żeby tak nie robić, a inni wręcz przeciwnie ). W ten sposób będziemy pewni, że nie damy „plamy” i ciasto w środku nie okaże się surowe.
.
Lukrujemy lub oprószamy cukrem pudrem jeszcze gorące pączki. Wówczas te słodkie dodatki będą się o wiele lepiej trzymać. Każdy przyzna, że najsmaczniejsze jest ciepłe ciasto, ale nie dajmy się „zwariować”, poczekajmy lepiej, aż ciasto wystygnie – na pewno wyjdzie nam to tylko na zdrowie.

A teraz zrobimy babeczki z kominkiem  
To nie będzie byle jaki komin, a jak go zrobić zaraz Wam powiem – opowiem. Upieczecie je z łatwością.. Zanim jednak je zrobimy, musimy zrobić odpowiednie foremki. A jak je zrobić ? A tak !

   Weźmy wysokie żaroodporne miseczki, natłuść je i niech sobie poczekają. W tym czasie z pergaminu lub papieru do pieczenia sklejamy ( lub zszywamy ) „kominki” o średnicy orzecha włoskiego. Ustawiamy je po środku miseczek, a do środka każdego „kominka” wkładamy orzech (w całości oczywiście wraz z łupiną). Miseczki wypełniamy ciastem drożdżowym i pieczemy. Z gotowych babeczek wyjmujemy „kominki” i orzechy. Studzimy, a potem nasączamy syropem. Środki babeczek wypełniamy bitą śmietaną lub owocami.

Sposoby na obwarzanki
Napiszę teraz o trzech sposobach w jakie można owe obwarzanki wykonać.


1.
Z ciasta (np. kruchego) wycinamy szklanką placuszki. Mały kieliszek przyciskamy do środka każdego placuszka i wyjmujemy środek.

2. Dość gruby wałek ciasta drożdżowego kroimy w równe plasterki. Z każdego kawałka kształtujemy kulkę. Trzonkiem drewnianej łyżki wydrążamy otwór w środku każdej kulki.

3. Z ciasta półkruchego formujemy cienkie, niezbyt długie wałeczki i sklejamy mocno ich końce.

Syropy, poncze itd… 
1.
Klasyczny syrop do nasączania ciast robi się z wody, cukru i rumu. Ten ostatni można jednak zastąpić aromatem rumowym.

2. Najłatwiejszy poncz zrobimy z naparu herbaty, soku cytrynowego i odrobiny czystej wódki.

3. Bardzo smaczne są ciasta nasączone sokiem owocowym – pomarańczowym, brzoskwiniowym itp. Jego smak będzie ciekawszy, jeśli dodamy do niego nieco alkoholu (najlepiej likieru).

4. Oryginalnym „ponczem” jest niezbyt mocna kawa rozpuszczalna. Można wsypać do niej łyżeczkę słodkiego kakao.

Dekoracja w kolorze śniegu.    .
Ś
mietana dobrze przygotowana, zawsze po ubiciu będzie sztywna, puszysta i dekoracyjna.

. Wybieramy śmietanę, która ma przynajmniej 30 % zawartości tłuszczu. Powinna być gęsta, ale nie kwaśna.
.
Wstawiamy ją do lodówki (ale nie do zamrażalnika) na 1-2 godziny przed rozpoczęciem ubijania.
.
Cukier (najlepiej puder) dodajemy tuż przed końcem miksowania. Możemy też dosypać nieco waniliowego. Nie przesadźmy z ubijaniem, bo zamiast pysznego kremu otrzymamy … masełko.
.
Ubita śmietana będzie się lepiej trzymać, jeśli dosypiemy do niej specjalny „usztywniacz” w proszku.

Życzę wspaniałych wypieków

20 myśli na temat “Pączki, pączki z kominem, donaty (syropy,poncze)

  1. Pączków nigdy nie smażyłam, ale donatki i owszem. Jednak po pączku jestem tak słodka, że można mnie oblizywać. Jeśli rodzina chce jeść pączki, niech sobie kupi i zje tak, abym nie widziała.Pozdrawiam w wyjątkowo śnieżny dzień.

    Polubienie

    1. Ja pączków też nigdy nie smażyłam, no może raz, ale mnie się nie udały i dałam sobie spokój 🙂 Pączki lubię jeść, ale też nie za dużo, bo w „boki wchodzą”. A w tym roku może się skuszę, ale na donatki – właśnie.Pozdraiwm słodziutko.

      Polubienie

  2. Jaguniu, uwielbiam pączki, ale te polskie, tłuste, pyszne i lukrowane. Sama nie piekę bo mi nie wyjdą więc jadam je niezwykle rzadko :-(Serdecznie pozdrawiam!

    Polubienie

    1. Pączki jak pączki, tak w ogóle są pyszne – tylko później gorzej, bo za dużo po bokach się robi sadełka. Bardzo lubię je, ale pozwalam sobie tylko na jednego i tylko w Tłusty Czwartek … ;))Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  3. Poczytać, poczytałam, nawet się oblizałam, ale na tym się skończyło. Skoro po głupim makaronie i kopytkach cukier mi szaleje, to co by było, gdybym pokusiła sie na pączki? Ty sobie pisz, a ja będę tylko się oblizywać:(Pozdrawiam cieplutko.

    Polubienie

          1. Jutro wybieram się do lekarki, ktora mi przepisze lekarstwa, ale i tak muszę zapomnieć o słodkościach. Mogę zjeść jakąś czekoladę bez cukru, ale za dużo ma tłuszczów i węglowodanów.Buziaczki.

            Polubienie

  4. A my jadamy przez cały karnawał „semle”Jest to słodka bułka maślana,Której odcina się czubeczek, nakłada masę migdałową i duuuużo bitej śmietany,ten odcięty wierzch kładzie się na śmietanę i posypuje cukrem pudrem.Słodkie i pyszne! Znane są też pączki, czyli”munk”, ale jadane przez cały rok i nie tak popularne.Pozdrawiam cieplutko.

    Polubienie

    1. Ach witaj Koniczynko, dobrze, że już wróciłaś – cieszę się !!Na pewno jesteś zadowolona z pobytu w Polsce – prawda?O widzisz i poznałam dzięki Tobie, jeszcze inny rodzaj pączków, fajnie się nazywają te pączki.Szkoda, że Cię nie było, bo właśnie wszyscy wróciliśmy, ze wspaniałego kuligu, który zorganizowałam zgodnie z tradycją, obyczajem i zwyczajem staropolskim. Nic straconego wszak możesz jeszcze zabrać się na niego – jak dogonisz go …. ;)))Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  5. Jak się JaGus domyślasz uwielbiam ciasta „Jadą goście” i tak też robię pączki. Otóż robię wolne ciasto, takie jak na racuszki, dokładnie takie i jak już wyrośnie kładę łyżką na głęboki tłuszcz. Są szybkie i przepyszne, a że są małe to szybko się pieką i jeszcze szybciej są zjadane. Lukier szybciutki. Jedno białko, 3/4 szkl. cukru-pudru.ucierać do białości, na koniec dodać ulubiony olejek (ja daje pomarańczowy).każdy pączuszek bardzo gorący umoczyć w lukrze i gotowe. Pychotka!. JaGuś, wpadłam po ratunek!! Robię właśnie pasztet z królików i nigdzie nie mogłam dostać przyprawy do pasztetów a te ziółka, które mam w domu są niewystarczające. Pomocy!!! Czekam. Pozdrawiam

    Polubienie

    1. No i proszę jaki łatwy i prosty masz sposób na pączusie – wart wypróbowania – dzięki.Już spieszę z tym pasztetem na ratunek, to co znalazłam – to piszę. Pasztet z królika – staropolski- 8 udek królika, 10 dag wątróbek drobiowych, 15 dag cielęciny, 15 dag słoniny, 3 jaja, cebula, 5 dag masła, bułka tartea, 1/2 szklanki białego wina wytrawnego, szklanka bulionu, 2-3 łyżki soku z cytryny, 1/2 łyżeczki startej gałki muszkatołowej, po łyżeczce suszonej szałwii i rozmarynu, sól, pieprz, 2 łyżki dowolnych ziół.Udka natrzyj sokiem z cytryny, rozmarynem i szałwią. Odstaw na 30 minut. Następnie zalej gorącym bulionem i gotuj pod przykryciem ok.40 minut. Ostudź, zdejmij skórkę, usuń kości.Cebulę pokrój w grube plastry, podsmaż na maśle. Włóż pokrojoną cielęcinę i 10 dag pokrojonej słoniny. Skrop winem i duś pod przykryciem 20 minut. Dodaj wątróbki i mięso z udek razem z bulionem. Gotuj na dużym ogniu kilka minut. Gdy mięso ostygnie, zmiel je trzykrotnie, przypraw solą, pieprzem, gałką muszkatołową, dodaj żółtka i wyrób masę. Białka ubij na pianę, dodaj do mięsa, delikatnie wymieszaj.Foremkę wysmaruj masłem i wysyp bułkę tartą. Wyłóż cieniutkimi paskami pozostałej słoniny. Włóż masę mięsną i przykryj folią. Wstaw do rozgrzanego piekarnika, piecz ok.35 minut. Wyłącz piekarnik, pasztet posyp ziołami i zostaw w piekarniku, aż ostygnie.Mam tu jeszcze jeden sposó na paszte, jak będziesz chciała to Ci napiszę …Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s