Ryba smażona w ocet zaprawiona

      Daleko, bo w morzach północnych, rybka sobie żyła i nawet, dobrze sobie radziła. Pewnego razu jednak pewien rybak młody, a zięciem mym zwany, będący w Norwegii (nie na wczasach, chyba?!), rybki sobie łowił i właśnie ją złowił.

   A ta ryba czarniakiem się zwała i już kiedyś babcia ją miała. Ponieważ bardzo tę rybkę chwaliła, to zięcia o więcej poprosiła. Nie omieszkał zięć, więc, rybkę ową przywieźć – jej. Teściowa ją usmażyła a potem w ocet zaprawiła. A jak to zrobiła ? Poniżej Wam wyłożyła !  

Czarniak jest rybą drapieżną i pochodzi z rodziny dorszowatych. A nazwę swoją zawdzięcza swojej czarnej barwie wnętrza jamy gębowej.

RYBA USMAŻONA W OCET ZAPRAWIONA

 Składniki:

Ryba niekoniecznie morska, może być nawet śledź i okonki też. Ryba wypatroszona, dobrze że może być z kręgosłupem i ośćmi – zaprawa z octem, rozprawi się z nimi… wnet.

Pozostałe składniki:

cebula 

ocet 10% 

mąka 

sól 

mielona czerwona papryka, może być słodka, może być ostra 

ziele angielskie (na litrowy słoik od 3-4) 

listek laurowy 

pieprz mielony 

olej.

Przygotowanie:

1. Rybę pokroić w dzwonka, włożyć do miski , posolić, posypać papryką, zamieszać, przykryć i wstawić do lodówki na 30 minut. Gdy już ryba najdzie i przejdzie, obtoczyć ją w mące i usmażyć na rozgrzanym oleju. Cebulę (wcześniej można sparzyć) pokroić w cieniutkie krążki.

2. Przygotować zaprawę. Do garnka wlać ocet i wodę w stosunku 2:3 (2 porcje octu, trzy wody), wrzucić ziele angielskie i listek laurowy, zagotować.

3. Na dno naczynia szklanego ułożyć cebulę, posypać troszku pieprzem i ułożyć  warstwę usmażonej ryby a na nią cebulę. Potem znowu rybę a na wierzch cebulę i posypać pieprzem. Zalać zalewą. Przykryć i odstawić do lodówki na co najmniej 2 dni. Im dłużej stoi, tym lepsza.

24 myśli na temat “Ryba smażona w ocet zaprawiona

    1. Dziękuję Anonimowi, już tam wcześniej byłam, i tę stronkę odwiedziłam. Nawet brałam udział w konkursie, …Serdeczności zostawiam.

      Polubienie

  1. Komentowałam już kilka dni temu tą wspaniałą rybkę, ale widzę, że mojego komentarza nie ma ??? Albo ja ślepa już jestem ;-)Pyszności i jeszcze raz pyszności. Uwielbiam rybkę w occie. Twoja wygląda super apetycznie! Pozdrawiam!

    Polubienie

    1. O jejku, naprawdę nie wiem co się stało z Twoim komentarzykiem :(Może niechcący usunęłam – za co przepraszam.Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  2. Kiedyś bardzo często robiliśmy takie zaprawy z ryb. Z Krakowa przyjeżdżali nasi przyjaciele, on zamietnie łapał ryby, a że nie było co z nimi robić, bo zamrażarki były pełne, to właśnie do octu dawaliśmy. Pyszne i nie czuć ości. Pozdrawiam i dziekuję za przypomnienie tych przysmaków.

    Polubienie

    1. Mój mąż lubi wędkować i na brak ryb nie narzekam. Płotki, okonki, kiedyś nie przynosił do domu, bo albo komuś oddawał, albo w ogóle ich nie brał. Dopiero jak zwróciłam mu uwagę, że one w occie najlepsze to zaczął je do domu przynosić.Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

    1. O tak, ta rybka doskonale nadaje się na zakąskę-przekąskę ;)Bardzo szybko się z nią uwinęłam, by w brzuchu się znalazła. Trzeba będzie mi zrobić nową porcję. Bardzo lubię taką rybkę w octowej zalewie.Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

  3. Jagódko za ryba nie przepadam ale moj maz uwielbia, i chyba zrobię wg tego przepisu, chociaz niekiedy to nic bym mu nie zrobiła tak jestem niekiedy na niego wsciekła…ale zrobię ,a tak na marginesie Jaguś czy to wszytsko jest przez Ciebie wyprobowane? bo jezeli tak to naprawde gotujesz urozmaicenie………….moj podziw.

    Polubienie

    1. Rybkę polecam dla męża, bo robiłam ją własnoręcznie i na pewno będzie smakowała. A jeżeli chodzi o złość na męża, to nie tylko Ty tak masz moja droga, ja nie raz też swojego to mam po dziurki w nosie … ;)Co do przepisów, które tu zamieszczam, to wszystkich jeszcze nie wypraktykowałam, zresztą napisałam o tym w miejscu, gdzie jest „o mnie”, Chociaż znajdziesz tu i takie, które robiłam sama. A te przepisy, które są zamieszczone, to niestety, ale każdy robi na własne ryzyko, ja zresztą też …;) Więc gotujmy razem.Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

  4. MMM! Brzmi smacznie! Zapraszam na mojego bloga.Piszę na nim książkę, może Ci się spodoba :)Oto on:www.trusky.blog.onet.plPozdrawiam Blue Strawberry

    Polubienie

  5. Powszechnie znana i lubiana rybka :)Zawsze pyszna.A ja JaGo zapraszam do mojej akcji kulinarnej na blogu! :)http://kkc.blog.onet.pl/011-Biszof,2,ID401828233,RS1,n

    Polubienie

  6. Myslę, że mojemu mężowi ta ryba by się podobała, ale mnie nie. Nie będę po niej domywać rąk! A ta przerażająca ilość cebuli, łomatko!Zdjęcie wykonane ciekawą techniką. Widzę, że wstęp napisałaś wierszem, zdolna z Ciebie babka.Pozdrawiam z uśmiechem.

    Polubienie

    1. DROGA ANNO.Ja też nie lubię zapachu ryb i czosnku, na dłoniach.A już do rozpaczy doprowadzają mnie dłonie po obieraniu buraków i tarciu marchwi.I dla tego wszystkie czynności w kuchni wykonuję w chirurgicznych rękawiczkach i mam spokój.Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

    2. Wiesz Aniu, akurat mnie jakaś wena naszła…;) Boję się tylko, że ktoś znowu napisze, żeby „koza Jadzia” wierszy lepiej nie pisała, skoro nie umie. Ale co mi tam, niech sobie pisze i ja też …;)))Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  7. Robię rybę w occie bardzo podobnie :-)) Do ryby jednak nie daję papryki a pieprz i sól. A zalewę gotuję razem z cebulką (daję jeszcze trochę cukru) :-))) Reszta podobnie, choć przyznać się muszę, że nigdy nie zaprawiałam w słoju, ale wkładałam do wazy czy misy i do lodówki :-)Ps. Nawet mam już przygotowany przepis i fotkę :-))

    Polubienie

    1. To widzisz Margarytko, jak my o tym samym myślimy …;)Wkładając rybę do słoika, masz wtedy o wiele więcej miejsca w lodówce, ja zawsze do słoików ryby wkładam, a nie pomyślałam, żeby włożyć ją do czegoś innego …Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

      1. A ja często władam do wazy od zupy (abo ładnej misy)… wtedy od razu mogę postawić na stół :-)) Ale słoiki faktycznie sprawdzają się, dy w lodówce ciasno :-)Pozdrawiam.

        Polubienie

        1. Ja później też ją wykładam i pięknie na talerzu układam. Ale póki co, stoi sobie w lodówce w słoiku. Chociaż teraz to i zbyt długo w nej nie stała, bo już ją dawno „wszamałam” …;))Pozdrawiam cieplutko.

          Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s