” Pij mleko, będziesz duży „, pij zsiadłe, będziesz wielki

 
” Mleko „
– Co się stało, co się stało ?
– Gwałtu, mleko wyleciało !
[…]
– Któż to słyszał, żeby mleko
Wyleciało tak daleko ?
Zsiądź z patelni, zsiądź już prędzej,
Bo na zawsze cię przepędzę !

Na te słowa mleko zbladło,
Przestraszyło się i zsiadło.

Chodźcie do nas. Zjedźcie z nami
Zsiadłe mleko z ziemniakami.
Fragmenty wiersza – Jana Brzechwy

   Na pewno wszyscy znamy ten slogan reklamowy „Pij mleko będziesz duży” ( a ja dodam jeszcze, pij zsiadłe mleko, będziesz wielki !). Ostatnio jednak, słyszy się, że mleko nie jest tak zdrowe jak nam się wydaje. Istnieją zwolennicy, którzy uważają, że mleko to samo zdrowie – jak i przeciwnicy, uważający, że mleko jest dobre i owszem, ale w wieku niemowlęcym.

   Ale kto ma rację ? Tak naprawdę nie wiadomo !


    Dlatego chcę Wam troszku o nim napisać, może ci co nie lubią mleka, to jednak je polubią ?!
Ponieważ jestem zwolenniczką mleka
(nie nadużywam go jednak), więc napiszę co nieco o nim.

Znana aktorka Kim Novak, na pytanie „co robi, że ma taką olśniewającą cerę”, odpowiedziała: „Pijam około litra mleka dziennie – to cała tajemnica”. Są wśród nas tacy, co przez całe życie swe potrafią wypić „rzekę” mleka, ale  są i tacy, którzy na mleko mówią – be !

   Niektórzy kochają kożuszek (ten co na mleku się utworzy, podczas gotowania), inni czują do niego wstręt. A kożuszek jest bardzo zdrowy ! Składa się on z tłuszczu, kazeiny,  albuminy i soli mineralnych.

   Pamiętam jak będąc w ciąży, mama na zaparcia, które pod wówczas miałam, poleciła mi pić mleko, bo ma ono działanie rozwalniające, ale na niektóre organizmy działa wprost przeciwnie, i tak było ze mną.

   Mleko zawiera wszystkie niezbędne dla organizmu składniki. Jedynie żelaza i niektórych witamin ma za mało. Kiedyś przeczytałam w jednej z książek, że; „człowiek może żyć prawie samym mlekiem (około 3 l dziennie), gdyby nie to, że nasz przewód pokarmowy jest tak zbudowany, że zadowala go dopiero pełne urozmaicenie w jedzeniu”.
    Z mlekiem jednak nie należy przesadzać, człowiek dorosły powinien wypijać około pół litra mleka dziennie, a co najmniej jedną szklankę.

   Natomiast dzieci odstawione od piersi mamy, powinny pić je do końca swego wieku rozwojowego – koniecznie litr mleka dziennie (mleko to może być podawane w różnych postaciach, m.in. w postaci lodów), a organizm kobiety w ostatnich trzech 3 miesiącach ciąży wymaga tygodniowo 7 litrów mleka dla siebie i 2 litry dla dziecka, czyli w sumie 9 litrów.

   Dlaczego? Głównie dlatego, żeby „nie gubić zębów, bo mleko jest najbogatszym źródłem łatwo przyswajalnego wapnia !” [1]

   Kto jednak mleka nie lubi, może te żelazowe niedobory mleka uzupełniać jedząc szpinak, marchewkę czy choćby żółtko. A jeżeli i tego nie lubicie, spożywajcie mleko w nieco innej formie, na przykład mleka w proszku.

Wartości odżywcze
Stwierdzono, że latem i jesienią mleko zawiera 3-4 razy więcej witaminy A niż zimą i wiosną, poza tym więcej witaminy D i C. W mleku są też wystarczające ilości witaminy B1 i B2. Ponad 50% wszystkich soli mineralnych zawartych w mleku stanowią związki wapnia i fosforu.

   Będąc dziecięciem (gdy przebywałam na wsi u rodziny) bardzo lubiłam mleko „prosto od krowy”, uważałam, że nie ma nic lepszego na świecie od takiego mleka. Z chwilą jednak gdy się dowiedziałam, że takiego mleka nie powinno się pić – zaprzestałam.

   A co takiego się dowiedziałam? Dowiedziałam się, że mleko zanim się wypije „prosto od krowy”, powinno a nawet trzeba, koniecznie przegotować albo pasteryzować, bo za jego sterylność nie można ręczyć. Mleko wszak jest doskonałą pożywką nie tylko dla nas, ale i dla bakterii.

   Irena Gumowska w swojej książce pisze, że przez wiele lat wierzono, iż mleko ma właściwości antytoksyczne – odtruwające. Dlatego podaje się je tym, którzy pracują na przykład w oparach ołowiu, jak drukarze, ale powinni je pić także palacze tytoniu. Są jednak żywieniowcy, którzy twierdzą , że antytoksyczne właściwości mleka nie zostały tak do końca stwierdzone. [1]
Jak zrobić mleko zsiadłe?    
” Na początku XX wieku żył człowiek, który umiał pisać prace naukowe wspaniałym, rewelacyjnym stylem, niczym powieści awanturnicze lub kryminały. To właśnie on wmawiał współczesnym, że dożyją, młodzi, co najmniej stu lat, jeśli będą codziennie pili kwaśne mleko. Wprawdzie dzisiejsze odkrycia zmodyfikowały teorie genialnego Ilji Miecznikowa […], niemniej – zgodnie z nimi –  dalej poleca się najusilniej mleko zsiadłe „.[1]

   Oj pamiętam te czasy, gdy z mleka po kilku dniach stania w ciepłym miejscu, utworzyło się smakowite zsiadłe mleczko, które nie tylko pachniało, ale i smakowało do ziemniaczków z wody, okraszonymi, i nim właśnie popijanymi. To było to, kotlet schabowy … niech się schowa ! Ach gdzie te czasy, kiedy mleko było mlekiem ?

   Ale znalazłam i na to sposób, żeby i z teraźniejszego mleka zrobić dobre zsiadłe.

   Muszę jeszcze nadmienić, że mleko zsiadłe nie tylko jest smaczne, ale hamuje w jelitach rozwój mikroflory gnilnej, i oczyszcza przewód pokarmowy z bakterii chorobotwórczych. Zawiera również więcej witaminy C niż mleko słodkie, a ścina się najlepiej w temperaturze +25 stopni C. Teraz napiszę jak z przegotowanego mleka zrobić dobre kwaśne ?

   Do kubka słodkiego, przegotowanego (niekoniecznie), ostudzonego mleka dodać  łyżeczkę kwaśnej śmietany. Gdy się zetnie – jest wyborne ! Do następnych „mlek” dodawać po łyżeczce tego zsiadłego i w ten sposób całe lato będziemy mieć stale, może i coraz lepsze, zsiadłe mleko. Wszystko będzie OK!, jeśli na zsiadłe przeznaczymy mleko niepasteryzowane i niesterylizowane. To właśnie bakterie zawarte w mleku, pozwalają na otrzymanie zsiadłego mleka.

Źródło: [1] -„Czy wiesz co jesz?” – Irena Gumowska, W-wa 1985 r.

Uwaga ! Właśnie dzisiaj tj. 25 marca przeczytałam w jednym z komentarzyków pod tą notką, wiele ciekawych informacji na temat mleka, warto je przeczytać. Autorem tych informacji jest Gabryiela, a pochodzą one z dnia: 2010.03.24 – zachęcam do ich poczytania, naprawdę warto !

35 myśli na temat “” Pij mleko, będziesz duży „, pij zsiadłe, będziesz wielki

  1. Pani Gabrielo…. Pani to zapewne przedstawicielka przemysłu farmaceutycznego… kości są słabe z braku wapnia w nich, gdyż z braku witaminy K2mk7 odkłada się w żyłach, zapychając je…. mleko było jest i będzie zdrowe, tak samo jak masło i jajka, które to podobno zabijają nas 🙂
    Pozdrawiam

    Polubienie

    1. Danusiu zgadzam się z Tobą, że „mleko było jest i będzie zdrowe”. Od lat ludzie jakoś mleko piją od dziecka i nikt na to nie umarł, a tu jakieś nowe mody wprowadzają, prawda?!
      Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

  2. Srutu tu tu bam bam bam…

    W latach siedemdziesiątych jedni pili mleko inni go nie pili i jakos zyli, a dzisiejsze standardy regulowane sa przez firmy lobbistyczne ktore wprowadzaja swoje wlasne poglady na to co im sie oplaca a co nie oraz nawyeliminowanie jakiegos zdrowego produktu z rynku. Np stare poczciwe mleko w butelce z lat osiemdziesiątych pamiętacie? A dlaczego w tamtych czasach jak byliśmy małymi dziećmi to nawet jedlismy trawe albo szczaw zbierany na lące 🙂 i nic nam nie bylo :-). Zmierzam do tego ze w tych czasach zwracamy uwagę na to co ma mniej tego czy tamtego. A czy kogoś to obchodzilo w tamtych czasach ? Zgadzam sie z tym ze jedni moga pic mleko a inni nie ale tylko dlatego ze organizm nie jest przyzwyczajony do któregoś ze składnika. A to czy sobie pierdniesz czy zwymiotujesz bo zakwasne albo nie dobre itp hehe. Ja tam lubie mleko i pije go w kratkę hehe. W tych czasach specjalista np od lysienia powie ze mleko jest rakotworcze to pol miliona ludzi pójdzie sie powiesic bo rany boskie wypilem lub wypilam go juz tyle ze napewno umre hehe. Umarles? Umarlas? Skoro piszecie tutaj to jeszcze zyjecie hehe a produkty kwaśne nie zaszkodza nom moze na samym poczatku gdyz organizm nie jest przyswojony z tego rodzaju produktrm. Prawo marketingu jest tak skonstruowane aby przyciagac oko klienta by nieświadomie kupował produkty np z wyższej półki dosłownie zwyzszej polki bo 90% ludzi nie schyla sie do tej na dole a tam jest wlasnie to zdrowsze. Podaje tylko przykłady. Inny przykład pani z miasta siedzaca w domu malujaca sobie paznocie bo chce pieknie wyglądać zobaczyła reklamę w telewizji super najzdrowszego mleka na swiecie zaraz poleci do sklepu go kupić a porównując te mleko czy tamto i tak ma bardzo podobne działanie. Jedz kobieto na wieś zapytaj sraszej babci u niej siły na to by w polu porobic to Ci powie ze ona sobie paznokci nie maluje tylko tapla sie w odchodach krowich czy swin :-). A na zakończenie

    Polubienie

    1. Przemku i tu z Tobą się całkowicie zgadzam, bo teraz to zależy na co chcą mieć lepszy popyt to reklamują „Ach jakie to zdrowe” a jak im się „widzi misię” to mówią, że to jest ble. Widać tutaj jak reklama jest dźwignią handlu. Jak już napisałam ja nie jestem zbytnią zwolenniczką mleka ale jedno wiem, że mleko nie szkodzi a oni niech sobie mówią co chcą. Pamiętam też jak kiedyś człowiek hasał po łąkach i też szczaw się jadało i jakoś nikt nie umarł. Podam przykład – moja mama ma 85 lat i codziennie zalewa sobie mlekiem bułkę czy chleb, jak to ona -robi sobie „parzonkę”. Jak robiłam jej ostatnio badania to hemoglobinę ma przykładową, ani cukrzycy, ani cholesterolu nie ma i tak w ogóle to rarytasów specjalnie nie jada, ot, proste jedzenie.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  3. Moje drogie panie polecam kupić sobie książki które mówią o psychicznych podłożach chorób , a zostawic chęć na jakiekolwiek pokarmy naszemy najmądzrejszemy organizmowi. I ta pani która ma ochotę wypijać 2 litry mleka dziennie niech go pije , a ta która go nie chce, to nie chce, bo jej organizm widocznie go nie potrzebuje. Produkty służą nam a nie odwrotnie.Mamy nie myśleć tylko odczuwać co potrzebuje nasz organizm. Czy nie dziwi was różnorodność podejscia i wielość zdań? Co człowiek to teoria, widać to w/w komentarzach. ” Twoje ciało mówi pokochaj siebie”- Lise Bourbeau. Polecam tę książkę. I pozdrawiam serdecznie

    Polubienie

    1. Tak do końca to się z Tobą nie zgodzę, bo nie zawsze nasz organizm wie czego potrzebuje i musi rozum nim pokierować.
      Wiele produktów jest na przykład szkodliwych dla naszego organizmu, a jednak się nimi zajadamy.

      Pozdrowionka.

      Polubienie

  4. to, co cytuje Gabriela, nie zawsze jest prawdą, a czasem jest wrecz zabawne. ‚proces pasteryzacji zamienia mleko w zupę pełną martwych, toksycznych bakterii’ – no niby tak, bo przeciez mleko przed pasteryzacja (nawet takie ‚prosto od krowy’) to zazwyczaj zupa pelna zywych toksycznych bakterii. ale wlasnie pasteryzacja (doprowadzenie do wysokiej temperatury!!!, nic groznego) zabija te bakterie, zeby nas nie truły. opis z homocysteiną i śluzem jest delikatnie mówiąc przesadzony – homocysteinę organizm człowieka produkuje sam, to aminokwas, który jest nam potrzebny (choć rzeczywiście istnieje korelacja między podwyższonym poziomem homocysteiny we krwi, a podwyższonym ryzykiem chorób serca. z tym, że wg badań grupy pokarmów, których większe spożycie najbardziej koreluje z podwyższoną homocysteiną to przetwory mięsne, słodycze, ciastka i białe pieczywo, a korelacja ze spożyciem ryb i mleka nie jest aż tak wyraźna).mleko a choroby serca? w podsumowaniu 12 różnych badan nad dieta obejmujących ponad 280 000 osob (German JB et al. Eur J Nutr 2009 48(4):191-203) autorzy konkludują, że nie ma przekonujących dowodów na to, że spożycie mleka i jego przetworów wiąże się z podwyższonym ryzykiem chorób serca. niestrawione składniki mleka nie przekształcają się w śluz. to już naprawdę fantastyka.Gabriela pisze też ‚mleko jest dobrym pokarmem tylko dla ssaków w początkowym okresie ich życia. Później zanikają u nas enzymy do jego trawienia’ – to nie jest takie proste, np. jeśli chodzi o laktazę – enzym trawiący cukier mleczny – to jej produkcja zanika u większości zwierząt, ale u wielu ludzi NIE. to fascynująca historia, pokazująca, jak działa ewolucja – otóż wśród ludów pasterskich w ciągu ostatnich kilku tysięcy lat rozprzestrzenił się wariant genetyczny powodujący, że również dorośli mogą pić mleko (i JaGa zapewne go posiada, sądząc po tym, że mleko nie pomogło jej na zaparcia). w Skandynawii mogą je pić niemal wszyscy, w Polsce nadal chyba to jest większość, na południu Europy już mniej niż połowa, a np. Indianie, mieszkańcy południowej Afryki oraz większej części CHin i Indii na ogół mają nietolerancję laktozy w wieku dorosłym (choć i w Azji, i w Afryce są populacje, gdzie wariant ‚mlekopij’ jest dość częsty). pisałam o ewolucji tego genu na swoim blogu na wordpressie parę lat temu.tak więc może mleko nie jest lekiem na całe zło, ale nie ma się go co bać. no, chyba, że ktoś ma nietolerancję laktozy

    Polubienie

    1. Czyli jak dobrze rozumiem Migg, to ja z powodzeniem mogę pić mleko?Dzięki również za tak obszerne wyjaśnienie pewnych mlekowych zagadnień. I tak jak napisałam, wcześniej, są tacy co mleko uwielbiają i tacy co go nie cierpią … Najważniejsze jednak jest dla mnie to, że ja i tak będę je piła … 😉 Zresztą nie każdy może je pić, wszak różne organizmy ludzkie są i różne zachowania mają po wypiciu mleka, ale kto może, to powinien je pić i już!Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  5. ja uwielbiam mleko i wszelkiego rodzaju maslanki, kefiry, jogurty, twarogi…czy jest to zdrowe to ja tam nie wiem, w opakowaniu nie siedze, pewnie pelno w tym konserwantow i ulepszaczy bo dodaje sie je do wszystkiegoja wole trzymac sie tej teorii mowiacej ze mleko jest dobre bo nie potrafilabym sobie go odmowic 🙂

    Polubienie

    1. Ileż teraz się mówi o wszystkim – nie jedz tego, nie pij tego – bo to jest niezdrowe. Jakby tak człowiek na to wszystko patrzył, to umarłby z głodu i pragnienia. Ja też mleko lubię, więc się za bardzo tym nie przejmują, co tam ludzie gadają …Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

  6. Nigdy nie lubiłam mleka prosto od krowy, smakowało mi dopiero, gdy się schłodziło. Teraz nie piję dużo mleka, bo mu nie dowierzam, nie pamiętam też, kiedy ostatnio piłam prawdziwe zsiadłe mleko. Do obiadu pijemy kefir, ale to już nie jest to, co prawdziwe zsiadłe mleko.Pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Cieszę się Aniu, że się ze mną zgadzasz, iż zsiadłego mleka nie jest w stanie zastąpić ani kefir ni inne podobne mu. Ale kwaśne mleko w prosty sposób możemy zrobić sobie sami, na szczęście jest na to rada …;)Najlepiej to robić je ciągle w jednym i tym samym garnuchu, i wcale nie trzeba go myć tak dokładnie, sumiennie, bo wszystkie bakterie wymywamy. Za każdym razem jeżeli będziemy robić w tym samym garnku, to i mleko zsiadłe będzie lepsze.Pozdrawiam wiosennie.

      Polubienie

  7. A ziemniaczki do zsiadłego mleka – obowiązkowo z koperkiem, przynajmniej dla mnie. Dzięki za przepis na „nowe” zsiadłe, muszę wypróbować.

    Polubienie

    1. W takim razie Hanusiu, życzę udanego „nowego” zsiadłego …Nie długo już będą młode ziemniaczki i koperek, a do tego zróbmy sobie zsiadłe mleczko, i obiadek gotowy.Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

    2. Zsiadłe mleko najlepiej jest zawsze robić w tym samym garnku, wcale nie musi być on tak dokładnie myty i wtedy za każdym razem mleko będziesz miała coraz lepsze.Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

  8. Witam milo…wiele lekarzy nie ma dobrego zdania na temat mleka …ja rowniez…..jedynie odrobine skwaszonego ale tez nie codziennie..Oto ciekawe wiadomosci:Na temat mleka jest duzo ciekawych informacji.Doktor Eugeniusz Zbigniew Siwik, autorytet w dziedzinie ginekologii i położnictwa, Twierdzi, że zawarte w mleku składniki powodują uszkodzenie wielu narządów wewnętrznych człowieka, nieodwracalne zmiany w układzie naczyniowym, sercowym i kostnym.- Mleko, wbrew powszechnemu mniemaniu, nie wzmacnia kości, tylko je osłabia. Zawarte w nim białko wypłukuje wapń z organizmu. Mleko krowie to najlepszy przepis na wózek inwalidzki – grozi.Kilka lat temu zrzeszająca pięć tysięcy członków międzynarodowa organizacja Lekarze na Rzecz Medycyny Odpowiedzialnej wydała oświadczenie, w którym ostrzega przed piciem mleka.W 2001 roku nowozelandzki badacz doktor Corrie McLachlan ogłosił wyniki badań, z których wynikało, że mleko, a właściwie zawarta w nim kazeina (rodzaj białka), jest przyczyną chorób serca. Wnioski naukowca umieszczono w międzynarodowym internetowym serwisie o wymownej nazwie „No milk page”Mleko jest jednym z najgroźniejszych alergenów pokarmowych. Ma aż pięć składników, które mogą być fatalnie tolerowane przez człowieka – przyznaje profesor Edward Tadeusz Zawisza, jeden z najwybitniejszych polskich alergologów, Ale groźne mogą być także zanieczyszczenia mleka, takie jak penicylina i białka pszenicy. Mleko ktore kupujemy w sklepach jest ono pasteryzowane- proces pasteryzacji zamienia mleko w zupę pełną martwych, toksycznych bakterii, które zatruwają organizm. I powodują kolejne alergie.Nie leczona alergia na mleko nie zawsze kończy się zgonem, ale może kończyć się poważną chorobą. Przewlekłe alergie pokarmowe, w tym także alergia na mleko, mogą pośrednio prowadzić do schorzeń ocznych, z zapaleniem rogówki oka włącznie – przyznaje doktor Anna Ambroziak ze Szpitala Okulistycznego w Warszawie.Pionier nauki o żywieniu doktor Max Bircher-Benner o szkodliwości mleka trąbił już pod koniec XIX wieku (dziś w Zurychu istnieje słynna klinika jego imienia). Twierdził, że mleko powinno być najwyżej dodatkiem do diety. Wyjątkiem są, według niego, łatwiej przyswajalne dla człowieka kwaśne produkty mleczne (jogurty, sery) i mleko pełne, prosto od krowy karmionej trawą.Dlaczego?Mleko przede wszystkim krowie mleko jest bogate w kazeinę. Dla człowieka jest ona bardzo szkodliwa, gdyż produkuje ona w organizmie ludzkim molekułę homocysteinę, której obecność powoduje blokowanie żył i tętnic oraz osłabienie tkanki łącznej, powoduje powstawanie guzow w roznych czesciach ciala, kamieni w nerkach, deformacje palcow rak, inne niestrawione skladniki mleka zostaja w naszych tkankach i sciegnach w postaci sluzu.A sluz to substancja, ktora az roi sie od bakterii chorobotworczychPonadto z kazeiny… robi się guziki i kleje. Kazeina to surowiec do produkcji kleju organicznego. Mleko krowie, zawiera duże ilości hormonu wzrostu i jest przystosowane do szybkiego wzrostu tkanki mięśniowej i kostnej, ale z kolei „zaniedbuje” mózg, który w przypadku bydła nie ma tak wielkiego znaczenia jak w przypadku ludzi. Mleko ludzkie jest przystosowane do szybkiego rozwoju kory mózgowej, ale znacznie mniejszego tkanki mięśniowej i kostnej. Aby przyswoić wapń, potrzebny jest odpowiedni stosunek wapnia do fosforu, a takiego nie ma w mleku. Te proporcje są natomiast idealne w orzechach, owocach i warzywachZ wapnia zawartego w mleku mogą powstać, co najwyżej, złogi w nerkach, drogach żółciowych i w stawach. A więc, mleko nie tylko nie dostarcza wapnia do naszego organizmu, ale na dodatek powoduje jeszcze zabieranie odłożonego już wapnia z kości. Stąd w społeczeństwach, w których pija się dużo mleka i jada sery itp., statystycznie występuje największe zagrożenie ostoroporozą. Aby to stwierdzić, wystarczy spojrzeć na statystykę chorób. Niestety, u nas cały czas pokutuje mit, że picie mleka wpływa korzystnie na bilans wapnia w organizmie i pacjentom z ostoroporozą zaleca się picie mleka. A tak w ogóle, to mleko jest dobrym pokarmem tylko dla ssaków w początkowym okresie ich życia. Później zanikają u nas enzymy do jego trawienia. Drugi mit, na którym bazuje tzw: nowoczesna dietetyka, a który również wiąże się z mlekiem i z mięsem mówi, że do życia potrzeba nam dużych ilości białka. Tymczasem nasz organizm permanentnie otrzymuje za dużo białka, które później pracowicie musi usuwać. My chorujemy z powodu nadmiaru białka. Na rozkładanie cząsteczek białka, aby go usunąć, tracimy zbyt wiele energii i zbyt obciążamy tym organizm. POzdrawiam

    Polubienie

    1. Ło matko Gabryielo ileż Ty tu dobryvh, mądrych rzeczy podałaś – za co bardzo Ci dziękuję. Od dzisiaj nie pijam już tyle mleko, ile wcześniej go spożywałam. Będę jedynie używała go w innej postaci, czy to jogurty, czy to kwaśne … itp. Bardzo ciekawe informacje i muszę zaznaczyć w notce mej, że takowe są – niech ludzie sobie też poczytają i tego nie omijają. Bardzo ważne informacje – dziękuję!Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

    2. W medycynie już dawno zarzucono ślepe podążenia za „autorytetami”. Teraz uprawia się EBM, czyli evidence based medicine. W myśl EBM największą wartość informacyjną mają badania naukowe prowadzone według ścisłych wytycznych, które mają zapewnić ich bezstronność i rzetelność. Jeśli ktoś podważa ich wiarygodność (Migg przytoczył konkretny przykład) i próbuje zastąpić je głosem jednego ginekologa (którego nazwałaś autorytetem, a żaden z moich kolegów-ginekologów pracujących piętro niżej o nim nie słyszał), to ociera się to o herezję. A ginekolog rozprawiający o wpływie diety na kości to jak ortopeda interpretujący EKG. Dodam jeszcze że niektóre informacje Gabrieli brzmią naiwnie – co to znaczy że „białko mleka wypłukuje wapń”? Może mam luki w wiedzy, więc może wytłumaczysz mi jak to się odbywa? Kolejna sprawa: nadmiar białka, który rzekomo miałby być szkodliwy. OK, zgoda że istnieją sytuacje przeładowania białkiem, ale litości, nie od mleka, które ma go raptem 3 czy 4%. Wypijając litr mleka dostarczasz sobie 40g białka, czyli mniej więcej tyle ile w kostce twarogu. A ile osób wyżłopie karton mleka na raz? Co do alergii pokarmowych: to nie jedz też orzechów, jajek, kiwi i setek innych produktów. Walcz o wycięcie traw, brzóz, zabicie psów i kotów. To wszystko powoduje alergię! A pisanie że „nie zawsze prowadzi do zgonu” to manipulacja – sugeruje że jednak najczęściej prowadzi. O przeziębieniu też można napisać że nie zawsze prowadzi do zgonu, bo przecież to prawda najprawdziwsza. „W 2001 roku nowozelandzki badacz doktor Corrie McLachlan ogłosił wyniki badań, z których wynikało, że mleko, a właściwie zawarta w nim kazeina (rodzaj białka), jest przyczyną chorób serca. Wnioski naukowca umieszczono w międzynarodowym internetowym serwisie o wymownej nazwie „No milk page” „.To ma być argument? Gdyby jego wnioski umieszczono w „Lancecie”, to byłoby coś. W internecie można umieścić sobie co dusza zapragnie. Cytowanie XIX-wiecznego lekarza jest chyba najbardziej powalającym argumentem… Gabrielo, wtedy jeszcze nie myto rąk ani narzędzi do operacji, nie wiedziano że bakterie powodują choroby i twierdzono, że myszy rodzą się z brudu.”inne niestrawione skladniki mleka zostaja w naszych tkankach i sciegnach w postaci sluzu. A sluz to substancja, ktora az roi sie od bakterii chorobotworczych”.Tym fragmentem sięgnęłaś wyżyn absurdu. Śluz gromadzący się w ścięgnach od mleka? A może jeszcze włosy kołtunieją? Wielokrotnie widziałem odsłonięte ścięgna, zarówno u żywych ludzi jak i na zwłokach. Żadnego śluzu tam nie było. „Mleko krowie, zawiera duże ilości hormonu wzrostu „.No i co z tego? Hormon wzrostu jest hormonem białkowym, a więc ulega całkowitemu zdenaturowaniu i unieczynnieniu w żołądku. Dlatego np. cukrzycy nie da się leczyć doustną insuliną. To trochę tak, jakbyś twierdziła że od jedzenia wołowiny rosną rogi.”Te proporcje są natomiast idealne w orzechach, owocach i warzywach”A wiesz jakim silnym alergenem są orzechy? W mleku alergia jest fe, a w orzeszkach cacy?”Stąd w społeczeństwach, w których pija się dużo mleka i jada sery itp., statystycznie występuje największe zagrożenie ostoroporozą. Aby to stwierdzić, wystarczy spojrzeć na statystykę chorób.”Sery jada się np. we Francji i Szwajcarii. Wiesz czemu jest tam tak dużo osteoporozy? Bo ludzie DŁUGO żyją. Statystycznie mogę Ci wykazać że ludzie mający siwe włosy częściej umierają. Tyle że to nie przez włosy, a przez to że występują one w starszym wieku.”A tak w ogóle, to mleko jest dobrym pokarmem tylko dla ssaków w początkowym okresie ich życia. Później zanikają u nas enzymy do jego trawienia. „Tu odsyłam do komentarza Migga, trafił w sedno.

      Polubienie

      1. Dziękuję Ci Dziadu za tak obszerny i ciekawy elaborat. Bardzo fajnie i pouczająco go napisałeś i całkowicie mnie przekonałeś ! Tak szczerze powiedziawszy – a co teraz dla nas jest zdrowe ?! Podtruwają nas z każdej strony, pchając chemię nawet do żywności. Weźmy chociażby za przykład ostatnią aferę ogórkową. Nie wiem co to jest, ale coś w tym jest – ludzie kiedyś żyli inaczej, odżywiali się zdrowiej i dożywają sędziwego wieku. A teraz to już nawet dzieci rodzą się z poważnymi chorobami, a co tu mówić o wieku starczym. Chciałoby się powiedzieć, że chemia toczy naszą ziemię, a na końcu zawyć !!PS.Dziadu, czy Ty już wcześniej nie „występowałeś” w moich komentarzykach ??Jeżeli tak, to bardzo miło mnie z powrotem Cię gościć w mych skromnych progach.Serdeczności zostawiam.

        Polubienie

        1. Ogórki to akurat nie jest wina chemii. Bakterie które zabijają w Niemczech ludzi normalnie mieszkają w jelicie grubym. Wniosek jest prosty – warzywa były zanieczyszczone ludzką kupą. Jest kilka szczepów tej bakterii, ten akurat jest najwredniejszy. Jakiś mądry gość stworzył kiedyś teorię uznawaną do dziś, która mówi że na długość życia w ponad 60% wpływa styl życia, w 15% czynniki genetyczne a tylko w kilkunastu opieka zdrowotna. Styl życia to również dieta, więc słusznie pytasz co jeść. Gdybym tylko wiedział…;) Tam gdzie się da czytam etykiety produktów i przy kupnie np. kwasu chlebowego biorę ten, który jest mniej słodzony, przy kupnie chleba uważam żeby nie był barwiony i konserwowany. Wiadomo że wszystkiego się w ten sposób nie uniknie, bo najlepiej jeść to co pochodzi z pewnego źródła (najlepiej własnej produkcji). Weźmy za przykład mięso: wołowina i wieprzowina raczej zdrowe nie są, więc wykluczamy. Z kolei kurczaki karmione są jakimiś wynalazkami żeby rosły duże. Do niedawna wierzyłem w ryby, ale czytałem raport o stanie wód Bałtyku, gdzie małże zaczynają chorować na nowotwory (zjawisko niespotykane w świecie zwierząt, więc chodzi o zanieczyszczenie). Z kolei w Japonii częsciej niż gdziekolwiek indziej chorują na raka żołądka, bo jedzą dużo owoców morza z zanieczyszczonych wód. Nie ma chyba idealnie zdrowej diety, więc trzeba wybierać mniejsze zło. Jeśli chodzi o dietę to tak naprawdę nie ma złotych proporcji między mięsem/zbożem/nabiałem/warzywami czy tłuszczem/białkiem/węglowodanami. NAJWAŻNIEJSZA jest kaloryczność posiłków. Ponad wszelką wątpliwość udowodniono że niska kaloryczność posiłków wydłuża życie. Czyli mniej ważne (ale nie bez znaczenia) jest to CO jemy, najważniejsze jest ILE jemy. W przyrodzie żadne zwierze nie chodzi bez przerwy syte. Co się dzieje z takimi które są cały czas najedzone? Wystarczy zrobić przegląd psów w swoim bloku i zwrócić uwagę na te, które są ledwie chodzącymi baryłkami.No i nie zapominać o pozostałych składowych stylu życia, czyli aktywności fizycznej i używkach. Chociaż co do tych ostatnich też różne są zdania – ostatnio czytałem pracę na temat kawy, która do tej pory oskarżana była o powodowanie nadciśnienia. Według tego badania (a przeprowadzone było na naprawę dużej grupie) kawa pita w umiarkowanych ilościach zmniejsza ryzyko zawału serca.Wcześniej mnie tu nie było, trafiłem niedawno szukając przepisu na masło. Zsiadłe mleko robię już od kilku lat i trafiłem na ten artykuł przy okazji szukania przepisu na maślankę.

          Polubienie

          1. No popatrz Dziadu, a ja wszystko chciałam zwalić na chemię, ale nie udało się …:) Na szczęście latem to ja troszku odżyję, bo mam działkę, na której sobie sadzę ogóreczki, pietruszeczkę, fasoleczkę itd., itp. A wszystko to jest bez chemii, i bez nawozów. …No i jeszcze dochodzi ruch, którego mam o wiele więcej latem, niż inną porą. A wiem, że ruch jest bardzo waży w naszym życiu.O używkach to już nie będę mówiła, bo bardzo dużo ich używam. Palę jak „szewc”, kawy baaardzo dużo piję, no i znalazłoby się jeszcze kilka innych używek, ale o tym już nie będę pisała …:))A ostatnio, właśnie wczoraj w Wiadomościach, usłyszałam, że pietruszka może służyć jako narkotyk. Jednak ileż tej pietruszki trzeba byłoby zjeść, aby osiągnąć efekt „naćpania się”. Co to ci naukowcy już nie wymyślą !!A przecież Szymon Syreński, wybitny botanik, w końcu XVI w. w swoim zielniku, o pietruszce pisał tak:”Pietruszka w potrawach użyteczna, albowiem szlamowatości flegmiste rozprawuje i wywodzi z moczem. Kiszki i żywot wszelki posila, tak surowa, jako i warzona. (…) Mózg i pamięć posila, woniejąc często korzenia”.To nic, że nie byłeś tu jeszcze, ważnym jest, że teraz jesteś …Serdecznie pozdrawiam.

            Polubienie

        2. Zapomniałem jeszcze wspomnieć o ważnej rzeczy: przy sprawdzaniu etykiet niekoniecznie trzeba odrzucać wszystko co jest oznaczone jako E-jakiś numer. Warto znaleźć sobie przez google listę tych substancji. Niektóre z tych E to np. karmel, witamina B2, występujący w roślinach chlorofil czy witamina C.

          Polubienie

  9. Słodkiego mleka nie mogę pić, żle toleruję. Natomiast kefir i zsiadłe bardzo lubię, skorzystam z podpowiedzi. Dziekuję, JaGo!!

    Polubienie

    1. Jak przeczytałam komentarzyk Gabryieli, poniżej zamieszczony to już słodkiego mleka też nie będę pijać, bo się przestraszyłam – nie na żarty … ;))Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

    1. Z powodzeniem można zastąpić je maślanką lub kefirem, bo zsiadłym mlekiem, są problemy w dzisiejszych czasach, a zwłaszcza w sklepach są jego pewne braki …Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

  10. Ja mleko wlewam do kawy i do płatków… poza tym uwielbiam kakao i wszelkiej maści kefiry, jogurty i maślanki…Ale mleka nie powinny pić osoby z anemią, bo mleko sprawia, że żelazo się nie wchłania. Ostatnio mojej teściowej wbijamy to do głowy. Lekarz zdiagnozował u niej anemię, a ona mleka potrafi wypić litr albo i dwa dziennie a nie powinna przy tej swojej anemii.Też słyszałam teorię, że mleko jest dobre dla dzieci, a dorośli powinni je spożywać pod postacią jogurtów i kefirów, czy serów… ale myślę, że jeśli zachowa się zdrowy rozsądek to mała ilość mleka spustoszenia nie zrobi…A powiem Ci jeszcze historię mojej mamy, która nie znosi mleka i jabłek, a gdy chodziła ze mną w ciąży to miała jadłowstręt. Jadła jednak jabłka i popijała je mlekiem. I w ciąży schudła 10 kg ;-)) Do kuchni nie wchodziła, bo ją odrzucało, gotował tata. Do dziś nie jada jabłek i nie pija mleka (tylko do kawy). I żeby było ciekawie w ciąży wypijała 3 litry mleka dziennie (a wtedy trzeba było taszczyć butelki:-)

    Polubienie

    1. Czyli jak widać Margarytko, mleko wcale nie jest tak zdrowe jakby się nam zdawało. Pamiętam jak byłam jeszcze mała to mama i wszyscy mi wmawiali, żebym piła mleko, a będę zdrowa. A teraz okazuje się tak nie do końca to prawdą. Czyli, pijmy mleko, ale z rozsądkiem. Ja natomiast będąc w ciąży, polubiłam jabłka (i do dziś mnie to zostało), kiedyś za nimi nie przepadałam. No tak, chorzy na anemię raczej nie powinni tak popijać sobie mleczka, ale weź tu i zakaż – teściowa i tak wypije, bo lubi. A to teraz już wiem jak zrzucić te swoje dziesięć kilogramów nadwagi, po prostu będę jadła jabłka, popijając je mlekiem … ;)Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

  11. Powiem Ci Jaguniu, że ja zsiadłe mleko to mogę litrami, jak jest zimne, z lodówki. No właściwie to jest to maślanka, bo taką tutaj kupuję, ale z dzieciństwa pozostał mi smak zsiadłego, domowego mleka… No i popatrz jakie jest niesłychanie zdrowe…

    Polubienie

    1. A ja z kolei nie mogę pić tak zimnego z lodówki (musi trochę odstać, nagrzać się), bo później boli mnie gardełko. Ale i tak wolę pić zimne mleko niż ugotowane.Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s