Rolada drobiowa z parówkami


Nie wiem czy ta rolada będzie się nadawała, dla wszystkich tych, którzy mnie prosili żebym napisała o czymś nie smażonym, a zarazem dietetycznym. Myślę, że się nada ?! Wiem jednak, że doskonała będzie do pieczywa …


ROLADA DROBIOWA
Składniki:
Kurczak, 1-2 cienkich parówek, jajko, łyżka mąki, ząbek czosnku, majeranek, pieprz, sól, tłuszcz do smażenia.

Przygotowanie:
1.
Kurczaka odfiletować, tak aby mięso pozostało w całości (rozpoczynamy od nacięcia wzdłuż grzbietu). Rozłożony filet zbić tłuczkiem, nadając kształt prostokąta, i natrzeć przyprawami.
2.
Oddzielamy żółtko od białka, a z białka ubijamy pianę do której dodajemy żółtko, mąkę, szczyptę soli, delikatnie mieszamy i smażymy omlet (dla uzyskania zielonej barwy możemy dodać np. czubatą łyżkę szpinaku).
3. Na mięso nakładamy wystudzony omlet, wyrównując brzegi, ułożyć parówki, całość zawinąć, owinąć folią aluminiową i dusić w niewielkiej ilości wody 45-60 minut, w zależności od wielkości kurczaka.
4. Zimną roladę pokroić na niezbyt grube plastry. Podawać z pieczywem i rzodkiewkami.

12 myśli na temat “Rolada drobiowa z parówkami

  1. Roladka owszem, ważne że dietetyczna. Dobrze że ją zauwazyłam, na niedzielę potrzebuję taki rarytas. Już mężowi pokazałam. Miłego dnia.

    Polubienie

    1. Oczywiście Aniu, że możesz równie dobrze zrobić i bez parówek, skoro Cię nie interesują to puść je w niepamięć … ;))Pozdrawiam cieplutko

      Polubienie

  2. Robiliśmy coś bardzo podobnego ale z mięskiem mielonym z indyka. Nas nie gryzą komary, miasto raczej dba aby w odpowiednim czasie wykonać opryski. Co prawda wieczorami nie wychodzimy raczej z domu. W lesie gryzły jak byliśmy po ziemię torfową do kwiatów. Miłej niedzieli życze.

    Polubienie

    1. Loteczko i to Twoje musiało być bardzo smaczne, jedzonko. Tak w ogóle to zauważyłam, że bardzo smacznie z mężem sobie gotujecie …Fajnie, że masz tak blisko las – jest gdzie pooddychać świeżym powietrzem. Ja jak pójdę na działkę to tam najwięcej komarów jest, ale na całe szczęście gryzą tylko męża, moja krew jaKoś im nie smakuje …:)))Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

  3. Witaj, od dłuzszego czasu zaglądam, podglądam, poczytuję i będę musiała zacząć z Tobą gotować, upsss gotować wg Twoich przepisów. Dzisiaj troszkę poszperałam i wiesz co,nie znalazłam u Ciebie Kochana, przepraszam, ale czuję się już u Ciebie jak w domu, może nie dopatrzyłam – past, takich śniadaniowych do chleba. Od dziecka różne uwielbiałam i mój Misiek – trzynastolatek też je lubi. Może nie dopatrzyłam… Dobra jak na pierwszą wizytę „mówioną” wystarczy, bo zagadam Cię na śmierć… a lubię tu zaglądać. Pozdrawiam chłodzącą mgiełką ze spryskwacza. http://zolza63.blog.onet.pl/

    Polubienie

    1. Witam serdecznie Saro, bardzo się cieszę, że lubisz mnie tu nawiedzać i zechcesz ze mną gotować. Pasty są umieszczone w kategorii: NA KOLACJĘ I ŚNIADANIE, co prawda na razie ich dam za dużo nie ma, bo jest tylko – pasta z bobu i smarowidła na chleb. Z czasem jednak postaram się zamieścić ich więcej … I o to chodzi Saro, żebyś się u mnie czuła jak u siebie w domu – skoro mamy razem gotować … ;))Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

      1. Dziękuję za ciepłe przyjęcie. Odnalazłam Twoje pasty, ale nie dziw się, że jednak mogłam mieć kłopoty… jest w czym szukać. Zacznę od pasty z pasztetu jeszcze nigdy nie jadłam. Zastanawiam się co dodać zamiast papryki… Moje dziecko jest niejadkiem wielu rzeczy i wiem po kim to ma. ;-))) Mam nadzieję, że jak mnie, tak jemu z czasem przejdzie. U mnie dominują dwie pasty. Jedna z białego sera i makreli ze smietaną oraz solą i pieprzem do smaku. Druga to żółty ser, jajka na twardo (żółtka), musztarda, sól, pieprz i masło do połączenia składników. A na samej kanapce potart białko. Jak nie mam czasu i nie chce mi się bawić 😦 to do pasty trę całe jaka z białkiem włącznie i ma wówczas ciekawą strukturę… No cóż… musiałam się podzielić… Mam do nich sentyment z dzieciństwa. Pozdrawiam.

        Polubienie

        1. Saro past, to jest takie coś, że można z nich tworzyć różności. Papryki jeśli nie dodasz, równie dobrze będzie smakowała … Papryka dodana do tej pasty, daje nam to, że pasta będzie bardziej kolorowa, tak myślę. Ale jeśli nie dodamy musztardy, tylko masełko lub majonez – możemy dodać i zieleniny trochę, np. natkę pietruszki, koperek i też będzie kolorowo i smacznie, tak sobie pomyślałam.Ja z kolei bardzo lubię pastę z jajek, szczypiorkiem, cebulką i majonezem lub masłem – też mam do niej sentyment.Pozdrawiam cieplutko.

          Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s