Zupa kalafiorowa i jeszcze … coś


Pomimo, że remont u mnie, dalej trwa – a jest gorąco (chociaż dzisiaj, od rana, zaczął padać dość „solidnie” deszcz – och, jak fajnie się zrobiło), zaczęła za mną „chodzić” zupa kalafiorowa, która jest łatwa do wykonania, lekka w smaku, i przyjemna dla podniebienia. Szukając tego kalafiora na tę zupę, zeszłam pół dzielnicy w jego poszukiwaniu, żeby znaleźć odpowiedni i w odpowiedniej cenie (choć pot z czoła spływał, zalewając oczy, aż po tyłek), hura, w końcu znalazłam !!

ZUPA KALAFIOROWA
Składniki:
– 3 skrzydełka z kurczaka, zalewamy wodą i robimy z nich wywar (szumowiny zbieramy),
– 3-4 bobki ziela angielskiego,
– 2 marchewki (dość spore), kroimy w talarki,
– pietruszkę i seler w kosteczkę (jeśli  kupimy włoszczyznę gotową, możemy też dodać do zupy, poszatkowaną kapustę),
– kalafior, obrany, podzielony na różyczki i umyty,
– młode ziemniaki, obrane i pokrojone w kostkę,
– 1-2 garść małego makaronu, np. kolanka czy gwiazdki (dodanie makaronu sprawia, że warzywne zupy stają się zrównoważonym posiłkiem),
– pół pęczka umytego, siekanego, zielonego koperku,
– 3-4 łyżki siekanej, zielonej natki pietruszki,
– troszku mielonej czerwonej papryki, ale niekoniecznie,
– śmietana i mąka do zabarwienia i zagęszczenia, ale niekoniecznie (ja dodałam tylko śmietanę),
– sól i świeżo zmielony pieprz do smaku.

Przygotowanie: 
1.
Gotujemy ze skrzydełek wywar (można dodać jeszcze drobiową, kostkę rosołową), wrzucamy ziele angielskie, dodajemy warzywa: marchewkę, seler, pietruszkę. ziemniaki. Po około 5 minutach gotowania (nie chcemy, żeby z kalafiora i kapusty, zrobiła się „paćka”), dodajemy kalafior i jeśli mamy – kapustę. Na około 10 minut przed końcem gotowania, dodajemy makaron i zielony koperek.

2. Gdy już mamy wszystkie składniki prawie, że miękkie, doprawiamy zupę dodając pieprz i sól, oraz mąkę rozrobioną śmietaną. Jeżeli dodajemy do zupy śmietanę (ja dodałam KSM-kę), pamiętajmy zawsze, żeby ją rozrabiać, np w słoiczku, dolewając stopniowo gorącej zupy, mieszając, a później wlać do gotowej zupy, i już nie gotować, tylko podgrzać.

Gotową zupę, rozlać na talerze, przybrać zieloną natką pietruszki.

A teraz napiszę to COŚ…

 Nie będzie to nic takiego specjalnego ! Pewnego razu, a było to podczas remontu mego, gdy mnie odcięli od gazu, a dano jedynie kuchenkę elektryczną i kazano obiad zrobić, musiałam sobie jakoś radzić. Muszę zaznaczyć, iż kuchenka miała tylko jeden palnik, i nie mogłam sobie zbytnio na nim porządzić. Pomyślałam sobie: młode ziemniaki i boczek wędzony w lodówce mam, czyli bardzo dużo jest. Wystarczy, że pójdę tylko na działkę, urwę zielonego koperku i obiad już mam. I wiecie co zrobiłam na ten obiad, taką potrawę z jednej patelni, a nazywa się ona   

Młode ziemniaki z boczkiem

Autor: JaGa Opublikowano: Lipiec 2nd, 2009

Młode ziemniaki z boczkiem

Dzisiaj rano chciałam napisać notkę, na temat młodych ziemniaczków na ciepło z boczkiem, ale jakoś tak mi zapachniał ten boczuś, że postanowiłam przygotować to danie na obiad. Więc zrobiłam i muszę powiedzieć, że było bardzo pyszne! Młode ziemniaki na ciepło z boczkiem(dla 4 osób) Składniki: ♦  1 kg małych []

 
A do popicia, zrobiłam czerwony barszczyk z torebki, i obiad był na prawdę szybki i smaczny. Polecam go wszystkim, którzy nie mają czasu na gotowanie. I jeszcze jedno, do zmywania też nie wiele miałam, tylko widelce x2 i łyżkę drewnianą, którą wszystko mieszałam. Patelni nigdy nie myję, ale wycieram ją do sucha (prawie), papierowym ręcznikiem. I w ten sposób, patelnia mi dłużej służy …

O kurcze pieczone, ale zrobiłam „babola” z tą patelnią. Ależ patelnię myję, później ją wycieram do sucha, ręcznikiem papierowym, a dopiero później natłuszczam i w takim stanie zostawiam ją do następnego razu … 😆
 

32 myśli na temat “Zupa kalafiorowa i jeszcze … coś

  1. Ta zupka kalafiorowa musiala byc wspaniala, tyle warzyw w srodku – ja po prostu takie zupy uwielbiam!!! W domu jakos nie bardzo cieszy sie uznaniem, wola wszyscy kalafior tradycyjny taki z maselkiem i bulka tarta. Ja jednak zupke ugotuje bo narobilas mi takiego apetytu!!! A kalafiorka dopadlas piekniutkiego….Szybkie danie z patelni z kartoflami w roli glownej to tez jak dla mnie, popilabym je chetnie maslanka 😉

    Polubienie

    1. O tak, kalafiorek mi się trafił śliczny – chodziłam, chodziłam w jego poszukiwaniu, i znalazłam – zupka była pyszna, ale już tylko smak się po niej pozostał. Dzisiaj chcę ugotować zupkę jazrynową i może o niej napiszę w następnej notce …A te ziemniaczki młode z boczusiem, też pychotka i maślaneczka do tego – czemu nie.Smacznie pozdrawiam.

      Polubienie

  2. Też bardzo lubię kalafiory,ale poza mną nikt w domu, więc rzadko chce mi się dla siebie ugotowac:) Ten pomysł z makaronem wart zastosowania. Obejrzałam Twoje zdjęcia „babciu”i wcale nie żadną babcię mi nie wyglądasz. Wiem, że nią jesteś, ale plisss… wyrzuć z bloga te dwie „babciowe” główki i wstaw swoje, bo te co są wcale do Ciebie nie pasują:))

    Polubienie

    1. Witaj Margito.Jak napisałam w jednej z mojej notatek, kalafior w czasie gotowanie nie ciekawie „zatruwa” nam powietrze, to fakt ! Ale żeby mniej „zatruwał”, swoim zapachem, możesz spróbować dodać do jego gotowania kilka łyżek mleka lub skórkę od chleba, a gotować ma być nie przykryty, zapachy wydawane przez niego, znacznie lepiej się wtedy ulatniają …A jeżeli chodzi o babcie – dziękuję Ci za miłe słowa, dobrze takie coś usłyszeć, wtedy człowiek od razu lepiej się czuje …A te główki babci, które są, to niech zostaną, bo lepiej na ten blog pasują.Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

  3. I ja lubię kalafiorową. Wprawdzie mąż twierdzi, że „zasmradza” cały dom, ale mnie tam nie przeszkadza. Pyszności z tymi ziemniaczkai z boczkiem !! I znowu nie dla mnie…..Całuski :))

    Polubienie

    1. Na szczęście, mój mąż bardzo lubi kalafior, i tak właściwie to nie przeszkadza mu jego zapaszek, Ale w jednej ze swoich notek: „kalafior, kapusta z wyższym wykształceniem”, napisałam jak co nieco można zneutralizować jego zapaszek. Bez trudu znajdziesz tę notkę, zaglądają na mój blog, „Warzywniak babuni”, a zresztą przed chwilką napisałam o tym zapachu w jednym z moich komentarzyków, było to chyba u Morgany …A te ziemniaczki z boczusiem, są pycha, szkoda, że nie dla Ciebie :(Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

  4. ja piekę takie rzeczy w pojemniku Tupperware, dostałam na imieniny. Coś pięknego, bo nie przypala się, więc różne świeże warzywa kroimy i pieczemy około godziny, pycha. Tytlko raczej boczku nie dajemy, trochę masła albo oliwki. Ten pojemnik nie wymaga tłuszczu, na szczęście. Dziś mam krokieciki z mięskiem i barszcz czerwony a Księżniczka rosołek.Pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Mając taki pojemnik, to możesz Loteczko robić cuda … No i narobiłaś mi apetytu na te krokiety i rosołek, i chyba będę musiała to urządzić, bo znów będzie za mną chodziło, tak jak i ta zupa kalafiorowa.Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

  5. Nie powiem – lubie kalafiorowa nawet z „tytki” , ale nade wszystko uwielbiam szparagów i krem z brokułów. Pozdrawiam…

    Polubienie

  6. Podobnie gotuję zupę kalafiorową, tylko zielska nie dodaję, za to lubię wrzucić trochę podsmażonych pieczarek. Już Ci kiedyś pisałam, że boczek do ziemniaków to wspaniała rzecz, niestety, już nie dla mnie, ale rodzinie mogę zrobić, bo to żaden problem.Pozdrawiam z deszczowego miasta.

    Polubienie

    1. Jeżeli Koniczynko chodzi o patelnię, to już Ci wyjaśniam. Cały „pic”, jest w tym, żeby patelnia nigdy nie była „sucha”. Ja zmywarki nie posiadam, ale jeśli bym miała, to po umyciu zawsze bym ją lekko natłuściła, i nich sobie stoi do następnego razu. Źle się tu wyraziłam, w tej notce, bo patelnię zawsze myję, ale potem dodatkowo ją jeszcze natłuszczam …O właśnie tak to miało być … ;)) Zaraz to poprawię, bo ktoś sobie pomyśli nie wiadomo co … ;)Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

  7. Popatrz JaGo jaki traf, u nas dziś była zupa kalafiorowa.Ale ja znałam przepis bez makaronu, a szkoda, bo z kluseczkami zupa pewnie była by bardziej pożywna.Dobrze, że przypomniałaś przepis na ziemniaki z boczkiem.Wykorzystam jako danie na kolację np. z jajkiem sadzonym i kwaśnym mlekiem.Pozdrawiam bardzo, bardzo cieplutko, życząc szczęśliwego i rychłego końca remontu.

    Polubienie

    1. czyli co do tej zupy, to miało się nosa, a kolacja na pewno będzie smaczna … 😉 Jarzynowa zupa, zawsze lepiej mi smakuje z kluseczkami, nie mówiąc już o tym, iż jest bardziej pożywna.Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

  8. Kulinarnie, zatem tak, jak lubię.Wiesz- ja też umiem przyrządzić szybkie dania, a smaczne. Dodaję dużo warzyw, przypraw- to podstawa.Miłego weekendu 🙂

    Polubienie

    1. I bardzo dobrze Morgano, jak się umie coś pysznego i smacznego urządzić, a zioła dodane do potraw, najlepiej nadają im smak i aromat. Też lubię dodawać ziła do dań mych …Cieplutko pozdrawiam

      Polubienie

  9. Lubisz biżuterię ?Zapraszam do odwiedzenia mojej strony z ręcznie robionymi kolczykami.Mam nadzieję, że każdy znajdzie coś dla siebie.Proszę o opinię i szczere uwagi. Będzie to pomocne przy tworzeniu nowych wzorów.Jeżeli coś Wam się szczególnie spodoba, możecie również zamówić za pośrednictwem maila.pozdrawiam i zapraszam serdeczniehttp://kolczyki-julki.blog.onet.pl/Julka

    Polubienie

  10. Uwielbiam czytać przepisy kulinarne. Kiedyś jak jeszcze dla 6 osób obiady dziennie gotowałam, to zupy regularnie należały do codziennego obiadu, tak samo jak deser i kompot. Teraz to z takich produktów jak te które ładowałaś do tej zupy ,to się żywię przez kilka dni hehe.no troszeczkę może i przesadziłam ,ale tylko troszeńkę. Pozdrawiam serdecznie Uleczka

    Polubienie

    1. Uleczko, no to się nagotowałaś tej strawy, dla tylu osób. Za to teraz, masz „wczasy” od gotowania, bo ugotować dla jednej osoby, czy dwóch, to przecież fraszka … ;))Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

      1. Witaj Ja-ga. Z tym gotowaniem dla jednej osoby to wcale nie jest takie proste. Szczególnie jak z przyzwyczajenia gotowało się w za dużych garach. Teraz juz parę dobrych lat jestem sama, a i tak zdarza mi się jeść to samo przez dwa dni. Zamrażać nie chcę, bo mi to potem już tak nie smakuje. Pozatym teraz inaczej, bo już nie tak kalorycznie gotuję, bo i zdrowie, i żołądek w starszym wieku delikatniejsze. Pozdrawiam Uleczka Ps. Ogladałam zdjęcia. Fajna laska z Ciebie,sama młodość kurcze.

        Polubienie

        1. Oj tak, Uleczko, gotowanie dla samej siebie nie jest takie proste jak się zdaje – przecież chochli zupy nie opłaca się gotować, no bo i jak – nie uda się … Nie tylko zupę, ale i inne dania, też – później to trzeba się męczyć, żeby to zjeść. I jak tu smakiem się rozkoszować … ;)Co do tej „laski”, to dziękuję, ale ja tylko tak na zdjęciach wyglądam …;))Cieplutko pozdrawiam.

          Polubienie

  11. Od jakiegoś czasu z zainteresowaniem sledze ten blog i kilak razy wykorzystałam Twoje przepisy – nawiasem mówiąc palce lizać. Ja do jarzynowych zup dodaje serek topiony albo maślankowy -wychodzi zupa o takim aksamitnym smaku. Dzięki za super porady.

    Polubienie

    1. Witaj Katarzynog, na moim blogu.Bardzo mnie cieszy, że gotujesz i korzystasz z wielu moich rad, i że się udaje. A w nawiasie mówiąc, szkoda, że się ni pochwaliłaś wcześniej, z których to rad korzystałaś, pisząc komentarzyk pod daną notką, z której korzystałaś. Muszę powiedzieć w tym miejscu, że takie komentarzyki wiele dla mnie by znaczyły, wtedy bym wiedziała, iż to jest dobre, a to „bee” i może wtedy udało by nam się z danej niedobrej potrawy zrobić, „pychotkę” ! … :)Jeżeli chodzi o zupę, Twoja na pewno jest pycha, ale my z mężem – raczej nie przepadamy z zupami o kremowej konsystencji, ale kiedyś spróbuję ją chociaż ugotować dla siebie, w taki sposób, jaki mi podałaś.Mimo wszystko, bardzo mnie ucieszyłaś, swoim komentarzykiem …Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

  12. Barszyk owszem, ale ja bym tak maślaneczki lub kefirku chciała 🙂 bo o prawdziwym zsiadłym mleczku w Wielkim Mieście to tylko pomarzyć sobie mogę… 😦 Cieplutko pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Tak Zołzo, masz rację, że kupić zsiadłe mleko w Wielkim Mieście – to jest wielki problem, albo inaczej – nie ma żadnego problemu, bo takowego mleka raczej nie ma !! Znalazłam jednak i sposób na zrobienie kwaśnego mleka, z … mleka, a jest on opisany w jednej z wcześniejszych moich notek pod tytułem „Pij mleko, będziesz duży … „.I właśnie to mleczko, równie by smakowało do tych ziemniaczków z boczkiem …Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

  13. Kalafiorową robię zawsze bez ziemniaków, za to dodaję pod koniec kaszę manną, która nie tylko fajnie zagęszcza zupę ale i dodaje ciekawego smaku… No i kalafiorową robię przeważnie z małymi pulpecikami… Lubię i tę moją i każdą inną, bo kalafiora uwielbiam 🙂

    Polubienie

    1. Margarytko, kalafior uwielbiam w każdej postaci, nawet na surowi w jarzynce. O tym wspomniałam w jednej z moich notek, pt. „kalafior, kapusta z wyższym wykształceniem”. Jarzynka ta, przywędrowała do nas ze Szwecji, a robi się ją tak: surowy kalafior, ścieramy na tarce, dodajemy majonez, i już gotowe …Twoja propozycja ugotowania w ten sposób zupy kalafiorowej, jest równie ciekawa, no i inna.Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s