Klasyczne węgierskie leczo + wersja druga


Pomimo, że remont w domu nadal trwa, pomimo, że całe moje „archiwum” zostało wyniesione do garażu – a nie mogę się obyć bez Was moi drodzy i tegoż bloga, więc wczoraj zakupiłam gazetkę „Moje gotowanie” a znalazłam w niej, tę potrawę, o której chcę Wam dzisiaj napisać. Zapomniałam całkiem o tym dobrym i pysznym daniu, o którym już kiedyś pisałam (tu: >
Leczo z cukinią ), ale na szczęście ta gazetka mi o tym przypomniała, i wiem co jutro zrobię na obiad.

leczo.z.cukini._0
LECZO
to wspaniałe danie będące harmonijnym mariażem papryki, pomidorów i cebuli. Stało się u nas tak powszechne, że często zapominamy o jego węgierskim rodowodzie.

 

 

 

   Papryka to nie tylko najważniejsza przyprawa węgierskiej kuchni, lecz także główny składnik niezliczonych potraw. Przybyła na Węgry w XVI wieku wraz z bułgarskimi ogrodnikami. W ciągu wieków węgierscy hodowcy coraz bardziej tę roślinę uszlachetniali, aż w pełni rozwinęła swe najlepsze cechy. Między innymi złagodniał jej ostry smak, który zawarty jest w żeberkach nasiennych, znajdujących się w strąku.

   Bracia Paiffy, hodowcy z Szegedu, już w XIX wieku wpadli na pomysł, żeby z papryki usunąć żeberka i tym samym pozbawić ją ostrości. Tak powstała sławna na cały świat szegedyńska słodka czerwona papryka. Inni hodowcy tak długo uszlachetniali tę roślinę, aż jej owoce w ogóle straciły ostry smak i tak powstała całkiem łagodna żółta i jasnozielona papryka, która jest podstawą leczo.

   Właśnie prawdziwe węgierskie leczo wymaga dwóch podstawowych składników, o które u nas niełatwo. A mianowicie wędzonej słoniny oraz niezbyt mięsistej papryki o jasnym żółtawo-złocistym kolorze. Można oczywiście zastąpić ją innym dostępnym gatunkiem, ale takie leczo nie będzie miało specyficznego węgierskiego smaku.

   To danie ma jeszcze jedną, bardzo pożądaną zaletę: znakomicie sprawdza się w domach, w których przy jednym stole zasiadają pospołu amatorzy mięsa i ci, którzy od niego stronią.

   Jako danie obiadowe leczo można podawać z makaronem, kluskami kładzionymi, kuskusem lub ryżem. Natomiast w porze lunchu, na kolację i we wszystkich towarzyskich okolicznościach – raczej ze świeżym chlebem.

Jarską wersję można potraktować jako jarzynkę do pieczeni czy kotletów mielonych. Na pozostałym z poprzedniego dnia leczo, Węgrzy często smażą jajecznicę. Świetna z jego dodatkiem będzie też tortilla lub frittata.

   To znakomite danie nadaje się również  do zamknięcia w słojach i po krótkiej pasteryzacji, może nam służyć do następnego sezonu.


KLASYCZNE WĘGIERSKIE LECZO
Składniki: 

… 10 strąków lekko żółtej węgierskiej papryki, 5 sporych pomidorów, 2 cebule, 10 dag wędzonej słoniny (lub tłustego boczku), czubata łyżka smalcu, łyżeczka słodkiej papryki w proszku, szczypta cukru, sól.

Przygotowanie:
Paprykę umyć, oczyścić z gniazd nasiennych, pokroić w krążki. Pomidory sparzyć, obrać ze skóry, pokroić w ósemki. Cebule obrać, pokroić w plastry. Słoninę lub boczek pokroić w kostkę, wytopić wraz ze smalcem.

W wytopionym tłuszczu, zrumienić cebulę. Odstawić na chwilę i wsypać paprykę w proszku. Postawić na ogniu, włożyć pokrojoną paprykę, a po 15 minutach pomidory. Dusić około 25 minut na małym ogniu bez przykrycia.

Przyprawić szczyptą cukru i solą. Smak leczo można wzbogacić pastą paprykową z tubki.
Porcja: 300 kcal

+ WERSJA DRUGA, NIE TYLKO DLA WEGETERIAN 
Składniki:
(na 8 porcji)
… 50 dag cebuli, 1/3 szklanki oleju, sól, 50 dag papryki zielonej, 25 dag papryki czerwonej lub żółtej, 2 łyżeczki słodkiej sproszkowanej papryki, 60 dag pomidorów, łyżka koncentratu pomidorowego, po szczypcie cukru i ostrej papryki w proszku, 40 dag cienkiej kiełbasy i 4 parówki.

Przygotowanie:
Cebule obrać, pokroić w talarki i zeszklić na rozgrzanym oleju. Lekko posolić. Mieszając smażyć 2 minuty, przykryć i dusić około 10 minut na małym ogniu. Papryki umyć, oczyścić z błon i gniazd nasiennych, pokroić w paski. Dodać do cebuli, oprószyć słodką papryką i podlać 3-4 łyżkami wrzącej wody (aby papryka w proszku się nie przypaliła).

Pomidory sparzyć, obrać i pokroić w ósemki, dodać do duszących się warzyw. Zagęścić koncentratem pomidorowym, wymieszać i dusić 15 minut. Przyprawić cukrem, solą i ostrą papryką.

Kiełbasę i parówki pokroić w cienkie plasterki, lekko zrumienić na patelni, bez dodawania tłuszczu. Na 5 minut przed końcem duszenia część dania w wersji wegetariańskiej przełożyć do innego naczynia, a do pozostałej części dodać podsmażone wędliny.
Porcja: 390 kcal

Pomocne źródło: czasopismo – „Moje gotowanie”, sierpień 2010

Zapisz

20 myśli na temat “Klasyczne węgierskie leczo + wersja druga

    1. A dla mnie leczo, zawsze musi mieć wkładkę jakąś mięsną, a kiełbasa całkowicie się do niego nadaje. Nie wiem czy już pisałam, ale ja kiedyś zrobiłam takie leczo z wątróbką drobiową, i też było super !Smacznie pozdrawiam.

      Polubienie

  1. Najbardziej lubię paprykę nafaszerowaną mięsem na gołąbki. Taką robiła moja mama. Masz rację, że teraz ciężko zo wędzoną słoninę. Nie pamiętam, kiedy ostatnio ją widziałam w sklepie mięsnym. Paprykę jadam często jako dodatek do śniadania czy kolacji. Ma bardzo dużo witaminy C.Pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Ja też bardo lubię paprykę sobie chrupać, nawet ot tak (oczywiście, jak jest dostępna cena, bo nie zawsze można sobie na nią pozwolić). Opowiem Ci teraz, taką historię, związaną z tą wędzoną słoniną. Podczas gdy chodziłam z córką w ciąży, a było to w czasach wielkiego kryzysu, gdy w sklepach prawie nic nie było, za to słonina i owszem była!!Miałam właśnie taką zachciewajkę, żeby kupić sobie tę słoninę i do syta się jej najeść, i kupiłam ją – chyba kilo jej było, no i prawie wszystko zjadłam – tak mi smakowała, że najeść się jej nie mogłam …Ale później odchorowałam to, obejmując muszlę klozetową, o Boże, myślałam, że umrę. Od tamtej pory, niezbyt przyjaznym okiem na nią patrzę.Smacznie pozdrawiam.

      Polubienie

  2. Zawsze przypomnisz mi o dobrych potrawach. Jutro robię leczo!!!!! Hura!!! Dziękuję!!!! Na śmierć zapomniałam o potrawie, którą zawsze latem robię. Moje to czerwona papryka, cebula, kiełbasa i pomidory. Z cukinią też robiłam i też takie leczo lubimy. Całuski dla Ciebie za to. Pozdrawiam ciepło.

    Polubienie

    1. O rany ! Ja też często gęsto zapominam o tym co wiem, i często zdarza się, że nie wiem co tu na ten obiad zrobić – wkurza mnie to, a najbardziej to mąż się wkurza, gdy go spytam – co na obiad dziś chcesz ?Są takie dni w tygodniu, gdy na prawdę nie mam pomysła: co tu na obiad zrobić …I jak widzisz Loteczko, nie tylko Ty o tym nie pamiętasz – cieszę się jednak, że pomocną byłam …Smacznie pozdrawiam.

      Polubienie

  3. Dzisiaj Dagmara wymyśliła sobie szaloną kolację ze smażonymi warzywami ;O Nie wiem tylko czy mi ryż do tego wyjdzie ;< W każdym razie JaGuś trzymaj zam nie kciuki 😛 Dzisiaj udało mi się już schabowe upiec, więc chyba moje zdolności idą w górę ;DPozdrawiam ;*

    Polubienie

    1. Dagmarko trzymam za Ciebie kciuki, oby Ci się udało wszystko jak najlepsze, i jak najlepiej ! Gratuluję również udanego schabowego – Dagmara górą, hura ! Życzę również smacznej kolacji, smacznie pozdrawiając …

      Polubienie

      1. Wyszło!:D I było dobre ;O Przynajmniej R. tak twierdził 😛 Ale mnie też smakowało, więc źle chyba nie jest :)) Ahh.. całe to gotowanie zaczyna mi się na prawdę podobać ;P

        Polubienie

        1. Dagmarko czyż nie fajnie jest, gdy lubimy to co robimy, a do tego jeszcze jak smacznie to zrobimy – podwójny sukces mamy …A wiesz, że jest takie powiedzenie: „przez żołądek, do czyjegoś serduszka, to najszybciej trafiamy !”…Życzę Ci powodzenia w tym kulinarnym świecie pyszności.Smacznie pozdrawiam.

          Polubienie

    1. Ja też lubię leczo z cukinią, tyle, że zbyt ostro nie przyprawiam, bo w domu nikt za ostrymi przyprawami nie przepada, oprócz mojej mamy …Smacznie pozdrawiam.

      Polubienie

  4. Leczo to taki węgierski bigos. Ja lubię z cukinią, świeżym ogórkiem . Najlepiej mi tę pasuje dobrze uwędzona kielbasa smażona z cebulą na oleju, oczywiście papryka i pomidory. Odgrzewane leczo jeszcze lepsze. Troche to ciężkostrawne danie, ale teraz narobiłas mi smaku, a do tego świeży chleb i zimne piwo. niam. Pozdrawiam serdecznie

    Polubienie

    1. Uleczko właśnie zauważyłam, że wiele osób uwielbia leczo z culkinią, i ja też …Tak właściwie do leczo można dawać wszystko, wtedy to będzie nasze polskie leczo. Ja kiedyś na przykład dałam wątróbki drobiowej, i też było pyszne !Smacznie pozdrawiam.

      Polubienie

  5. Królowo złota, mnie tylko ślinka cieknie !!! Uwielbiam leczo, zawsze robiłam z gulaszu wołowego, papryki, cebuli, czosnku i pomidorów. Mogłam 3 dni tylko to jeść. Teraz zostało pewnie na długo w sferze wspomnień….Buziaczki :))

    Polubienie

    1. Aniu, może i jestem królową w garnku na głowie i chochlą w ręku … hahaha .., dzięki, bardzo mi miło było.Dlaczego nie możesz jeść leczo, a gdybyś spróbowała takiego wegetariańskiego, same warzywka, też by nie dobrze było ? Leczo z gulaszu wołowego, już sobie wyobrażam jego smak …Smacznie pozdrawiam.

      Polubienie

  6. Nie wiedziałam, że jest tyle wersji :O Ja znałam tylko jedną ;< Moja mama ostatnio się za leczo brała, ale coś zamilkła, więc nie wiem, a osobiście lubię 😀

    Polubienie

    1. Dagmarko, skora mama zamilkła z tym leczo, to koniecznie musisz zrobić sama, a później ze smakiem jeść i cieszyć się, tym swoim wyczynem. To na prawdę nic trudnego …Smacznie pozdrawiam.

      Polubienie

    1. Koniczynko droga dziękuję za pozdrowienia, również ogrom pozdrowień Ci przesyłam ! Kiedy Koniczynko w końcu Ty odpoczniesz, dużo jeszcze masz tej pracy ? Współczuję Ci i życzę dużo zdrówka !Smacznie pozdrawiam.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s