Podgrzybki po chińsku.


Grzyby nie tylko posiadają walory smakowe, ale także wnoszą do domu zapach jesiennego lasu. Po przebraniu i oczyszczeniu tworzymy z nich prawdziwe kulinarne poematy.

Żeby zrobić grzyby po chińsku, niekoniecznie muszą to być grzyby typowo chińskie, np.mun czy im podobne, ale mogą być –  nasze polskie.

Wystarczy dodać do podgrzybków np. trochę sosu sojowego i kiełków sojowych, i poczujemy „smak” Chin, zapach pozostanie jednak polski.

podgrzybki po chińsku_s
PODGRZYBKI PO CHIŃSKU

Składniki:

  • 500 g grzybów,
  • 2 łyżki oleju,
  • 2 łyżki sosu sojowego,
  • 250 g piersi kurczaka,
  • 4 łyżki kiełków sojowych,
  • 2 ząbki czosnku,
  • łyżka posiekanego szczypiorku.

Przygotowanie:
1. Grzyby oczyścić, umyć, osączyć, pokroić w grube plastry. Czosnek obrać, pokroić w plastry. Olej rozgrzać na patelni, dodać sos sojowy, włożyć grzyby i czosnek, smażyć około 20 minut.

2. Mięso umyć, osuszyć, pokroić w paski. Kiełki sojowe opłukać. Mięso i kiełki dodać do grzybów, wymieszać. Przykryć, dusić przez 10 minut.

Podawać posypane szczypiorkiem, np. z makaronem ryżowym.


Źródło:
Czasopismo, „Moje gotowanie” – październik 1996 nr 10(23)

  Nutki mej młodości, ulubione – zresztą, ach … wspomnienia

Zapisz

32 myśli na temat “Podgrzybki po chińsku.

  1. Ciesze się zainteresowaniem blogiem który poleciłam jednakże nie jest to mój blog:) Ja jedynie jestem miłośniczka herbaty i chciałam podzielić sie z innymi miejscem gdzie mozna poczytac na temat tego wspaniałego napoju:) Polecam również odwiedzić KLub miłośników dobrej herbaty na facebook’u:)

    Polubienie

  2. (Spam) Załozyłam nowy blog i chciałabym go troche rozreklamować. Jeśli masz ochotę to wejdz nahttp://kullinaria.blog.onet.pl i wez udział w głosowaniu na najlepsza polską potrawę.Pozdrawiam

    Polubienie

  3. Bardzo ciekawy przepis!!! Muszę sobie go wypróbować bo ja przepadam za chińszczyzną a grzyby uwielbiam. Weekend będzie więc pod znakiem leśnych grzybków na sposób chiński. Już się cieszę, najpierw jeszcze musimy wybrać się do lasu. Mój brat był dzisiaj pół godziny i przyniósł ponad kilogram!!! Pozdrawiam z wydrukowanym przepisem w ręku!!!

    Polubienie

    1. Jak na pół godziny grzybobrania twego brata, to wcale nie tak mało ich uzbierał. Pamiętam jak mój mąż kiedyś jeździł do Niemiec na roboty, to mówił, iż „niemiaszki” grzybów nie znają bo ich wcale nie zbierają, dlatego w lasach nie ma takiego nalotu grzybiarzy. Chyba, że od tamtego czasu, podejście ich do grzybów się zmieniło ? A jak mąż mój jeździł tam, to było już dawno temu, bo może z 15 lat będzie ….A z chińszczyzną to różnie bywa, ma ona swoich zwolenników, jak i przeciwników, bo każdy z nas ma swoje smaki i smaczki. ASle komu ja to mówię.Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

      1. Witam! Tak to prawda Niemcy nie zbierają grzybów wcale, jest im to nie znane i obce i nie chce im się po prostu. Wolą kupić w sklepie. A jak w pracy powiedziałam, że byliśmy na grzybach, to jedna przez drugą zaczęły gadać żebym uważała bo tak łatwo można się pomylić… Myśmy się jednak nie pomylili!!! W niedzielą przywieźliśmy z lasu całą, pełniutką reklamówkę grzybów. Jakie były piąkne, zdrowe i jak pachniały! Wieczorem przygotowałam dokładnie wg Twojego przepisu grzybki z drobiem po chińsku. Były super! Polecam każdemu! Pozdrawiam serdecznie!

        Polubienie

        1. Alicjo bardzo Ci dziękuję za polecenie tegoż przepisu, i cieszę się, że smakowało i się udało.Ty to masz dobrze, możesz sobie nazbierać grzybów (jak są), ile dusza zapragnie. U mnie a zwłaszcza w weekend jest w lesie więcej ludzi niż grzybów i jeśli trafisz, to tylko na takiego, który był (tylko noga jego została), ale już się zmył.Pozdrawiam cieplutko.

          Polubienie

  4. Przepis na czasie, akurat przed godziną przynieśliśmy z lasu kilka młodziutkich podgrzybków i usmażyłam je na masełku. Następne zrobimy w/g Twojego przepisu. Dziękuje i pozdrawiam.

    Polubienie

  5. Szczerze mówiąc, nie lubię chińszczyzny, poza tym mam już dosyć sosów i zup grzybowych. Ostatni sos zrobiłam z makaronem typu świderki i przez dwa dni musiałam zbijać cukier (to przez ten makaron). Nie lubię makaronu ryżowego, bo według mnie jest zbyt sztuczny, a przede wszystkim twardy, nie ma to, jak nasz makaron, choć nie wolno mi go jeść:(Cieplutko pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Oooo, widzę, że się komuś grzybki już przejadły … ? -:) …Oooo, widzę, że się komuś grzybki już przejadły … ? -:) Takiemu to dobrze. Jak Ci wiadomo Aniu, miałam dzisiaj jechać na grzyby, ale nie wypaliło …Oczywiście,że nie ma nic na nasz polski makaron, a jeszcze jak samemu zrobisz, to nawet ten kupiony się chowa … ;))Ale wiem co mi zaraz powiesz Aniu na ten robiony makaron w domu, że i owszem jest lepszy, ale kto to będzie robił ?!Chińszczyzna, no cóż nie każdy ją lubi, ale wiem także, iż ta kuchnia ma swoich wielbicieli. A ja to tak pól na pół ją uwielbiam.Bez grzybowo pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

      1. JaGuś, ileż można jeść potrawy z grzybów świeżych, a przecież nie można ich trzymać, bo będą niezdrowe. Często na TV Kuchnia oglądam, jak się przygotowuje potrawy chińskie, bo to teraz takie modne jedzenie, ale jakoś mi nie podchodzą, za dużo dodatków, za którymi nie przepadam.Pozdrawiam.

        Polubienie

        1. Kuchnia TV- też często oglądam, bo można dowiedzieć się tam wielu ciekawych rzeczy. Polecę Ci jeszcze Aniu DOMO TV, które też często oglądam, tam można dowiedzieć się o wiele więcej rzeczy – polecam !A ja, żeby nie jeść ciągle świeżych grzybów (takich prosto z lasu), gdy mi ich się uda dużo nazbierać, obgotowuję je, wkładam do woreczka foliowego, i do zamrażalnika – potem mam jak znalazł.Cieplutko pozdrawiam.

          Polubienie

        1. Oj, jak dobrze wyobraźnię mieć ! Na szczęście i ja też ją mam, więc grzybów będę masę przyrządzać, ale chyba tylko w marzeniach, bo na grzybach jeszcze w tym roku nie byłam … :-(Cieplutko pozdrawiam.

          Polubienie

  6. Kulinaria pominę….Ale poruszyłas moje serce wybranymi piosenkami !!! Ech, Marylko, Budkę kochałam „od zawsze”. I pewnie „na zawsze”. Co do „Autobiografii” to wiem, że w latach 80-tych napisano scenariusz filmowy w oparciu o tekst. Pewnie nie został wykorzystany. Buziaczki, spokojnego weekendu :))

    Polubienie

    1. Wiem, wiem już dlaczego kulinaria w tym temacie pomijasz, ale jeszcze jedną notkę przygotowałam o grzybach – niestety.Budka Suflera, Perfect – ja też ich kocham, to znaczy ich piosenki … ;))Jak ich słucham to albo dusza ma się raduje, albo mi smutno, że te lata już minęły i nie wrócą więcej …A o tym filmie to nie wiedziałam, że były takie zamiary.Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

  7. Kochana Babuniu,ja poproszę przepis bez mięska ,bo mam w domu wegetarianki, które nie jadają niczego co się ruszało i miało oczy. Gorąco pozdrawiam ze słonecznej Prowansji

    Polubienie

      1. To zależy od humoru,bo ja robię zwykle dwa obiady albo danie warzywne do którego można dodać sztukę mięsa(to dla męża i najmłodszej córy). Podsumowując, prościej jest zrobić mięso i wymyslec do niego dodatki. Pozdrawiam dziś już upalnie.

        Polubienie

        1. Jak rozumiem Katarzyno, że to zależy od Twojego humoru …Ja tam i bez humoru, robię tylko jeden obiad, jedno danie … ;)))Tylko jeżeli mam na obiad zupę, to zrobię jakieś tam placki lub naleśniki.A samo mięso zrobić, to jest, jak dla mnie najprostsza rzecz jaką można zrobić. Gorzej już z dodatkami do niego, a najwięcej czasu zabiera mi ugotowanie zupy – dobrej zupy …Cieplutko i smacznie pozdrawiam.

          Polubienie

  8. Ten filet zalałabym dwiema szklankami wody i z dodatkiem przyprawy typu jarzynka ugotowałabym z niego pyszny rosół (pół godziny max. takie mruganie a nie szalone gotowanie) do tego ten makaron trochę więcej go ugotować. Mięso wyjąć jeszcze jędrne, i pokroić w paski ,podsmażyć na łyżeczce masła z dodatkiem łyżeczki oleju(posypuję je bo lubię przyprawą do pieczeni . Dalej jak w twoim przepisie. Masz dwa dania , ja zawsze tak robię. Pozdrawiam

    Polubienie

    1. Uleczko jestem Ci bardzo wdzięczna za Twe praktyczne rady, zawsze czegoś ciekawego się dowiem. I faktycznie robiąc tak jak Ty potrawkę będziemy mieli dwa w jednym. Jak to się mówi – człowiek całe życie się uczy …Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s