Grzyby marynowane


Marynaty grzybowe różnią się między sobą dodatkami, jakich używamy do przyrządzenia zalewy. Najczęściej do marynowania różnych grzybów używa się zalewy w proporcji: na 1 kilo grzybów – szklanka octu, szklanka wody, łyżka soli, łyżka cukru, 5-6 ziaren ziela angielskiego, 10-12 ziarenek pieprzu, 3 listki laurowe.

   Najpierw przez 10-12 minut, gotuje się wodę z przyprawami, solą i cukrem, potem wlewa ocet i znów doprowadza do wrzenia. Grzyby po zalaniu marynatą należy pasteryzować około 30 minut (słoiki półlitrowe). Oczywiście proporcje octu do wody będą zależeć od Was, ja nie lubię kwaśno, więc na zalewę daję 1 szklankę octu na trzy szklanki wody i odrobinę cukru, ale to też w zależności jakie w smaku chcę grzyby otrzymać.

   Nieraz rozcieńczam ocet z wodą jeszcze bardziej. Pasteryzacja pozwala na użycie mniejszej ilości octu (ocet w dużym stężeniu nie jest zdrowy). A najlepsze zawsze są robione w słojach, same kapelusze, lub nie duże grzyby.

grzyby.marynowane_s
GRZYBY MARYNOWANE

Składniki:

  • 1 kg grzybów (np.opieńki, gąski podgrzybki),
  • stosunek octu do wody 1: 3,
  • po dwie sztuki cebuli i marchewki,
  • 1-2 dag soli,
  • pieprz ziarnisty,
  • ziele angielskie,
  • listki laurowe,
  • cukier, sól.

Przygotowanie:

1. Cebule pokroić w talarki, a marchew w krążki. Grzyby oczyścić, umyć (nie myjcie ich za długo, bo za bardzo nasiąkną wodą). Jeżeli udało Wam się nazbierać grzybów, które prawie wcale nie są zabrudzone, po oczyszczeniu przełóżcie je po prostu na sito i zanurzcie we wrzątku, a potem włóżcie do rondla. Dodać cebulę i marchew.

2. Całość zalać wodą, posolić i gotować pod przykryciem 10-15 minut. Osączyć na sicie, przelać zimną wodą i nałożyć do słoików.

3. Ocet zagotować z wodą, kilkoma ziarnami pieprzu i ziela angielskiego oraz 2-3 listkami laurowymi oraz odrobiną cukru. Zalać tym grzyby, słoiki zamknąć i pasteryzować.

Ja nie lubię mocno kwaśnych grzybów więc daję stosunek octu do wody taki jak napisałam. Ale jeśli chcecie mieć mocniejsze, możecie dać więcej octu.

моя любимая кухонька

I mam dla Was niespodziankę, zrobiłam naklejkę na słoiczek z grzybkami. Można ją wydrukować, powycinać i nakleić na słoiki. A na dole wpisać datę, czyli rok zrobienia ich. To dopiero pierwsza moja nalepka ale mam zamiar zrobić ich więcej. A zrobiłam ją dopiero dzisiaj, tj: 30 sierpnia 2014. Oto ona…

NALEKA z grzybami_

Zobacz jeszcze:

 

Zapisz

26 myśli na temat “Grzyby marynowane

  1. Za mną chodzi jajecznica z kurkami, a że kurki należy podsmażyć na maśle… niestety – jeszcze nie dotarłam do tego etapu diety, gdzie można sobie na tzw. „uczty” pozwolić

    Polubienie

  2. Wpisywałam juz komentarz i sie nie pojawił,buuuuuu ale grzyby lubie niemniej rzadko je jadam bo mi szkodza marynowane a duszobe tez nie za bardzo bo sa ciezkostrawne, ale u Ciebie by mi wszytsko smakowało, ten słoj jest smakowity

    Polubienie

    1. Niestety Basi, ja grzyby bardzo lubię, ale wiem też że bardzo są szkodliwe, i za dużo nie powinno się ich jadać, ponieważ są ciężkostrawne. Nie powinno się ich dawać zwłaszcza małym dzieciom i osobom starszym.Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

  3. http://www.omafia.nl/ Znalazłam dla Ciebie stronkę, może przydadzą sie jakieś obrazki. Czekam na grzybki, bo potrzebuję małe do octu, suszonych jeszcze mam. Kiedyś soliłam grzyby w kamiennym garnku, przetrzymywały zimę, a wiosna pięknie pachniały. Mroziłam też w zamrażarce surowe. Robi sie cieplej, może urosną. Pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Lotuś jesteś kochana, bardzo dziękuję Ci za tę stronkę ! Wczoraj zamiast działać na blogu mym, pół dnia przeglądałam owe obrazki, a jest ich tam multum.Ja grzyby kiedyś też kisiłam, ale już nie solę ich, bo później były dla mnie za słone. Teraz po prostu je mrożę, ale najpierw to je obgotuję – nie wiedziałam, że takie niegotowane można też mrozić ? Ale skoro Ty tak mówisz, to tak jest.Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

  4. Na szczęście mój mąż ma bardzo pracowitą bratową, która oporządza nasze grzyby, a nawet przywozi mi do domu gotowe słoiki. Zaprawia grzybki podobnie jak Ty, ale dodaje jeszcze gorczycę (chyba), którą skrupulatnie wybieram.Nigdy w życiu nie zjadłabym opieńków, bo dla mnie są to żadne grzyby.Cieplutko pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Ty to masz dobrze Aniu …Chociaż ja bardzo lubię przy grzybkach robić, czuć ten zapach i aromat roznoszący się po całej kuchni a nawet mieszkaniu.Opieńków to tak w zasadzie to i ja nie zbieram, bo im za bardzo nie wierzę … ;))

      Polubienie

      1. U mnie grzybki pachną często, gdyż je używam do wielu potraw. Wczoraj w szybkowarze nadusiłam mnóstwo gołąbków, które jeszcze dzisiaj jedliśmy na obiad. Oczywiście w farszu były drobno pokrojone grzybki suszone.Cieplutko pozdrawiam.

        Polubienie

        1. Aniu a Ty zawsze mi serwujesz moje ulubione gołąbki, a jeszcze z dodatkiem grzybków, no to już nie wytrzymam – chyba wszystkie bym je zjadła, aż z przejedzenia bym umarła … ;)))Cieplutko pozdrawiam.

          Polubienie

    1. A mnie też ślinka na nie leci …Dobrze, że mam jeszcze parę słoiczków marynowanych grzybków z tamtego roku, bo w tym jeszcze na nich nie byłam, i zaraz do obiadu zrobię z nich sałatkę.Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s