Leki z domowej spiżarni


” Człowiek i zdrowie ”

Ignacy Krasicki

W jedną drogę szli razem i człowiek, i zdrowie
Na początku biegł człowiek, towarzysz mu powie:
” Nie spiesz się, bo ustaniesz „. Biegł jeszcze tym bardziej.
Widząc zdrowie, że jego towarzystwem gardzi,
Szło za nim, ale z wolna. Przyszli na pot drogi,
Aż człowiek, że z początku nadwyrężał nogi,
Zelżył kroku na środku. Za jego rozkazem
Przybliżyło się zdrowie i odtąd szli razem.
Coraz człowiek ustawał. Mając w pogotowiu
Zbliżył się ” iść nie mogę, prowadź mnie ” – rzekł zdrowiu.
” Było mnie zrazu słuchać ” – natenczas mu rzekło.
Chciał człowiek odpowiedzieć, lecz zdrowie uciekło.

 

   Nadchodzą chłodne jesienne dni, teraz właśnie, w tym okresie jesteśmy najbardziej narażeni na różnorakie przeziębienia: katary, kaszle itp.

   Kiedy czuję, że zaczyna „rozbierać” mnie jakaś choróbsko, nie lecę od razu do lekarza, ale raczej staram sama stawić jej czoła, domowymi sposobami. Wszak te leki, to nic dobrego – na jedno pomagają, na drugie zaś szkodzą.

   Staram się więc, jak najmniej ich używać i Wam radzę to samo. Sięgnijmy więc po leki z domowej apteki: soki, syropy, mikstury. U mnie lekarz, to ostateczność ! Zobaczcie teraz jak i czym można się leczyć w zaciszu domowym, niekoniecznie tylko z wszelkiego rodzaju przeziębień …

 

 *  Przy uporczywym kaszlu, chrypie i zalegającej flegmie pomaga picie soku z buraka. Sporządza się go bardzo prosto. Dwa średnie surowe buraki, myjemy i obieramy ze skórki, trzemy na tarce o małych otworach lub miksujemy. Następnie przez gazę (czystą) wyciskamy sok (można użyć do tego sokowirówki). Szklankę z sokiem ogrzewamy w naczyniu z ciepłą wodą i popijamy małymi łykami, przed połknięciem przetrzymujemy każdy łyk przez około 2 minuty w ustach.

* Przeziębionemu i kaszlącemu dziecku możemy podawać syropy z buraka. W oczyszczonym surowym buraku wydrążamy tak duży otwór, by zmieściło się w nim kilka łyżeczek cukru. Burak wstawiamy do nagrzanego piekarnika i wyjmujemy wtedy, gdy cukier całkowicie się rozpuści i utworzy się syrop, który możemy podawać także niemowlętom.

*  Buraki pomagają też przy zaparciach. Sporządzamy koktajl z pół szklanki soku z buraków, ćwierć szklanki soku z selera i szczypty mielonego kminku. Koktajl ten pijemy rano, na czczo. Pozbyciu się tej dolegliwości sprzyja też codzienne zażywanie nasion lnu rozdrobnionych w młynku. 1-2 łyżki siemienia lnianego zalewamy niewielką ilością ciepłej wody, a gdy napęcznieje, dodajemy 2 łyżki otrąb pszennych. Siemię lniane możemy dodawać do płatków śniadaniowych (łyżkę siemienia moczymy przez noc w pół szklanki wody).

Temat buraków, wcześniej już poruszałam tu: 

Na raka – weź buraka …

Autor: JaGa Opublikowano: Listopad 25th, 2009

Na raka – weź buraka …Ćwikła Raz buraczek nieboraczek zaczerwienił się jak raczek: ” Toż gałgaństwo jest niezwykłe, Żeby robić ze mnie ćwikłę I ucierać razem z chrzanem. Nie, to wprost jest niesłychane !”. Na to chrzan, choć był utarty, Z gniewu zgorzkniał nie na żarty I powiedział w irytacji: ” Nie rozumiem, z jakiej racji Jakiś burak []

Siemię lniane jest również zalecane przy nadciśnieniu i zbyt wysokim poziomie cholesterolu. Zawiera bowiem sporo lecytyny, która pomaga usunąć z organizmu nadmiar złego cholesteroli. Dwie łyżki siemienia należy lekko podprażyć –  pod przykryciem – na suchej rozgrzanej patelni, zlepić nasiona odrobiną miodu i zajadać niczym sezamki.

* Przy dolegliwościach reumatycznych, ischiasowych i astmie pomaga picie syropu z selera. Kilogram drobno poszatkowanego korzenia selera zasypujemy taką samą ilością cukru i odstawiamy na dwa tygodnie w chłodne i ciemne miejsce.

* Z korzenia lub liści selera możemy przygotować sok (n. w sokowirówce). Popijamy codziennie na czczo z sokiem jabłkowym (obydwa soki mieszamy w proporcji pół na pół). Znakomicie poprawia samopoczucie, pomaga także utrzymać smukłą sylwetkę.

 *  Selerowi przypisuje się właściwości zwiększające potencję. Z surowego selera najlepiej sporządzać surówki i soki (z dwóch selerów otrzymujemy około szklanki soku). Dla par zakochanych proponuję zrobienie lodów zwanych Amor. A przygotowuje się je ze zmiksowanego selera, jabłka i dwóch kulek lodów cytrynowych.

Źródło:
„Smaki i smaczki”- numer 2, luty 2000 r.

32 myśli na temat “Leki z domowej spiżarni

  1. Dobrze wiedzieć, szczególnie że teraz z Kochaniem to kichamy i prychamy, więc i Madzia może katarek jak nie coś grypopochodnego złapać – syropek z buraka i po chorobie ni widu ni słychu a po co chemią małą podtruwać.Dzięki 🙂

    Polubienie

    1. Oj tak Leki, najgorsza to ta chemia (lekarstwa) dla naszego organizmu. Dla mnie to też już ostateczność. Po co więc ją brać, jak, np. taki buraczek może pomoże. A dla Magdusi, to sam „miodzik”.Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

  2. Kaszel i przeziębienie. W moim domu na okrągło, jednym przechodzi, do drugich przychodzi, od jesieni do wiosny.Kichają, smarkają na okrągło.Ale jak to na wsi do lekarza i do apteki daleko, więc każdy ratuje się jak może.Mąż zażywa ” ruskiej medycyny”nawet wtedy gdy nie potrzebuje. A dzieciaki muszą wyleżeć chorubsko(bardzo zresztą nie chętnie).Na szczęście buraków ci u nas dostatek(dajemy je zimą zwierzętom).Teraz sok z buraków będzie piła moja rodzina, bez wyjątków.To już postanowione, wyjdzie im to tylko na zdrowie.Ciepluto pozdrawiam.

    Polubienie

    1. … HA, HA, HA …, „ruska medycyna”, to ci dopiero medykament …A pomaga chociaż mężowi ?? Koniczynko, powiedz mężowi, że mam tez w zanadrzu dla niego medykament, ale nie ruski ino śliwowicą zwany. I jeżeli bardzo chce się leczyć, to niech się leczy, ale polskimi „lekami”.O tych burakach i ich zdolnościach leczniczych przeczytałam i od razu napisałam. WIERZĘ W BURAKA !!!Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

  3. No tak ,wszystko pięknie i ładnie, tylko jak myślisz, jak ktoś zakaszle to co zrobi,hehe, ano właśnie. Ludziom sie teraz nie chce, nawet jak wiedzą. Bo te buraki trzeba kupić a potam to wszystko zrobić, a tu tabletka i już. A najlepiej to zaraz antybiotyk. Ja od szaściu lat miałam z kaszlem i płucami problemy(po zawale) ,lekarz podejrzewał przeróżne dolegliwości, a sama wpadłam dopiero na to,że przyczyną są nie przeziębienia ani astma czy alergie ,jak lekarze powiadali często i gęsto, a jedynie nadmiar tabletek na nadciśnienie. Jak mi o połowę zmniejszyli,kaszel i problemy z płucami znikły jak kamfora. Pozdrawiam

    Polubienie

    1. Uleczko niestety, ale teraz to prawda z tym lenistwem, które się szerzy pośród nas – każdy jest wygodny, komu tam się chce bawić się w robienie domowych miksturek. Każdy idzie po prostej lini do zdrowia.Chociaż, są jeszcze i tacy, którzy wolą leczyć się domowymi sposobami, ale to są już wyjątki.No widzisz moja droga, jak sama poradziłaś sobie z tymi tabletkami. Moja mama też po zawale, i też kiedyś tak kasłała, aż się dusiła. A trwało to prawie przez pół dnia. Trzeba było wezwać do niej karetkę pogotowia. Też mi się zdaje, że za duże dawki jada tych tabletek.Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

  4. No tak, jak chorowaliśmy to postu nie było ;-))) Chyba za wcześnie nas (syna najpierw, a mnie później) grypisko dopadło. Ale zapobiegać też warto! Dzięki, że jesteś!!!

    Polubienie

    1. Zołzo droga, to trzeba było poczekać z tą chorąbą, aż na tegoż posta … ))) Nigdy nie wiemy co nas w życiu może dopaść, a przezorny – zawsze ubezpieczony.Pozdrawiam cieplutko..

      Polubienie

  5. Nigdy nie słyszałam, aby sok z buraka pomagał na kaszel czy chrypkę. Też jestem za lekami z bożej apteki, te od lekarza powinno się stosować, gdy już nie ma innego wyjścia.Cieplutko pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Widzisz Aniu, jak dużo rzeczy jeszcze człowiek nie wie. Ja np. nie wiedziałam o tym cyjanku, ale teraz już wiem dzięki Tobie.Ja też jestem za leczeniem domowymi sposobami – dopóki można …Antybiotyki to już ostateczność !Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

      1. Spróbuj zjeść wyłuskane ziarenko z pestki śliwki,to zobaczysz, jaki ma smak. Szczerze mówiąc, jako dziecko bardzo lubiłam ten smak, ale mi wyperswadowano, że to nie jest zdrowe.P.S. Dziś ze sklepu internetowego przysłano nam siedem sadzonek żurawiny i jutro mąż ją wsadzi na działkę, bo jest idealna dla tej krzewinki ze względu na mokrą i kwaśną ziemię.Cieplutko pozdrawiam.

        Polubienie

        1. Po Twoim wyjaśnieniu Aniu, wolę się obejść bez tych łuskanych pestek. Jejku, i Ty jeszcze żyjesz !? :))Co do tej żurawiny, to bardzo fajnie, że ją zasadzicie – jest zdrowa. Ciekawa jestem, czy u mnie by rosła. Ja też mam kwaśną, ale i gliniastą glebę … Ale dużo tej żurawiny, bo aż siedem. A po ile był jeden krzaczek ?Pozdrawiam cieplutko.

          Polubienie

  6. Lubię zaglądać do książek Tombaka, tam też na wszelkie dolegliwości znajduję rady. Oczywiście, ze lepiej spróbować domowych sposobów na proste dolegliwości, niż zajadać tabletki garściami. Zauważyłam, ze lekarze przypisują bez liku różne medykamenty i trzeba samemu decydować czy je brać. My jemy i szkodzimy sobie, a oni za to jadą na wycieczki. Pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Też uważam, że te niedobre i niezdrowe dla naszego organizmu leki – powinniśmy brać w ostateczności. Po co się truć !Loteczko tak właśnie się zastanawiałam, dlaczego lekarze tak chętnie serwują antybiotyki. A teraz już wiem, i dlatego też do lekarzy chodzę bardzo rzadko. No, chyba, że już muszę.Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

    1. Katarzynko droga, jak dobrze, że ja mam Was, bo bez Was, bym w tym blogowym świecie nie zaistniała. A tak gdy czytam wasze komentarzyki, dusza i serce mnie się raduje …Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s