Makowiórek


Niedługo święta zagoszczą w naszych domach. Z myślą o nich, pomyślałam sobie,  że napiszę jak zrobić typowe ciasto z makiem i wiórkami – akuratne na zbliżające się święta.


MAKOWIÓREK
Składniki: 
Na ciasto
6 białek, 3/4 szklanki cukru, szklanka maku, 5 dag wiórków kokosowych.

Na krem i dekoracje – szklanka mleka, 1/2 szklanki cukru, 6 żółtek, 3 łyżki mąki, kostka masła lub margaryny (UWAGA! Przepis owy pochodzi z 1999 r. Muszę nanieść więc pewną poprawkę. Kiedyś kostka masła czy margaryny ważyła 250 g, a obecnie jest zmieniona na 200 g, czyli musimy dodać do niej jeszcze 50 g), esencja migdałowa, podłużne biszkopty, kieliszek wódki, opakowanie gorzkiej polewy czekoladowej, garść wiórków kokosowych.

Przygotowanie:
1.
Ciasto: białka ubić z cukrem na sztywno (przypominam, że cukier do białek należy wsypywać stopniowo). Wsypać mak i wiórki, delikatnie wymieszać. Masę wylać na natłuszczoną małą blaszkę. Piec 30 minut w temperaturze 180 st.C., ostudzić.

2. Krem: połowę mleka zagotować z cukrem. Mąkę i żółtka rozmącić z resztą mleka, wlać do wrzącego mleka. Mieszając, gotować, aż budyń zgęstnieje. Zdjąć z ognia, odstawić do ostudzenia.

3. Całkowicie zimny budyń utrzeć z masłem lub margaryną na gładką masę. Dodać kilka kropel esencji migdałowej, wymieszać. Polewę przygotować według przepisu na opakowaniu. Krem budyniowy wyłożyć na ciasto.

4. Kilkanaście podłużnych biszkoptów skropić wódką wymieszaną z pół szklanki wody. Biszkopty ułożyć na wierzchu kremu. Ciasto oblać płynną polewą, posypać wiórkami.

Źródło:
„Moje gotowanie” – listopad 1999 nr 11(60)
O maku pisałam już kiedyś tu:

„Siała baba mak …”, czyli troszku o maku

Autor : JaGa Opublikowano: Grudzień 4th, 2008

„Siała baba mak …”, czyli troszku o makuW czasie świąt jest niezbędny, żadna Wigilia nie może się bez niego obejść. Według starych porzekadeł, jeśli go nie ma w Wigilij ę, to i szczęścia może zabraknąć w nadchodzącym roku. Jest u nas bardziej popularny niż w kuchni innych narodów, choć jego uprawa jest tak stara jak ludzka cywilizacja. Świadczą o tym wizerunki []

  Życzę udanego i smacznego wypieku …
A czy list do Świętego Mikołaja już wysłaliście ??
Jeżeli nie, to proponuję poczytać jak ja to kiedyś zrobiłam, właśnie tu:
Mikołaj saniami po niebie mknie … Na pewno zasłużyliście na ogrom podarków od Mikołaja, i tego Wam życzę z całego serca.

Muzycznie będzie dzisiaj – kabaretowo, też chciałabym tak jak Liza – potrząsać – many, many 🙂 Przed świętami byłyby jak znalazł !?

24 myśli na temat “Makowiórek

  1. Wprawdzie nie będę niczego piec na święta, najwyżej wyślę męża do piekarni po trochę ciasta, ale spytam z prostej ciekawości, czy ta szklanka maku ma być nienamoczona. Kiedyś straszliwie odcierpiałam mak źle namoczony, bo potem pęczniał w żołądku.Gorąco i serdecznie pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Ach, te wygodnictwo u Ciebie – mąż pójdzie do piekarni i kupi … :))A pytać, zawsze warto, wszak kto pyta, nie błądzi. Może kiedyś i zechce Ci się upiec tego Makowiórka, chociaż nie wiem, bo skoro mak tak u Ciebie pęcznieje w żołądku … A mak ma być suchy, taki prosto z torebki.Cieplutko pozdrawiam

      Polubienie

      1. Jaguś, już od dawna wiesz, że jestem wygodna. Minęły te czasy, kiedy przez tydzień smażyłam, gotowałam i piekłam.Ten namoczony mak to nie mój wymysł, to dawna zasada cukierników. Mak ma to do siebie, że jeśli go się wystarczająco nie namoczy, to po jedzeniu ciasta i popijaniu go, mak wtedy zaczyna pęcznieć w żołądku.Pozdrawiam.

        Polubienie

  2. Właśnie rano pomyślałam sobie, ze warto w tym roku upiec makowiec, bo kilka lat nie robiłam, a tu u Ciebie post jak marzenie, za który serdeczne dzięki składam. Pozdrawiam pięknie.

    Polubienie

    1. No widzisz Lotko, to chyba telepatią się nazywa, gdy obydwie o tym samym myślimy … :)) Czyli jesteś moją bratnią duszą.Buziolki przesyłam.

      Polubienie

    1. To wspaniały ten Mikołaj, nareszcie będziesz mogła nadawać poprzez niego. A co do ciasta to na pewno jest pychota.Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

    1. Ależ Eur, ten przepis wcale nie jest trudny, chociażby dlatego, że tego maku nie trzeba tyle razy mieli, wcale go nie trzeba mielić. A to już jest wielki plus dla tego Makowiórka.Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

  3. Uff! Bedzie nowy przepis na święta bez ucieranego maku.Bo tu u nas to nie dość,ze trudno mak kupić to z utarciem go tez nie lekko.Pozdrawiam z cieplej dziś Prowansji.

    Polubienie

    1. Witaj moja Prowansjo, myślałam, że coś się już stało – bo brakowało mi Ciebie. No tak, całe szczęście, że w tym przepisie, tego maku nie trzeba ucierać …Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

    1. Twój makowiec musi być pyszny Basiu, bo z bitą śmietaną, ale i ten może być smaczny, bo z … budyniem. Jak zauważyłam w tym przepisie nie trzeba też kręcić maku przez maszynkę …Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

  4. może trochę nie na temat postu, ale na temat bloga 🙂 cytuję:”PRZYPALONĄ, ALE JESZCZE NIE GORACĄ ZUPĘ WSTAWIAMY NA CHWILĘ DO MISKI Z ZIMNĄ WODĄ, PO CZYM PRZELEWAMY JĄ DO DRUGIEGO GARNKA. ZMIANA TEMPERATURY ZLIKWIDUJE ZAPACH SPALENIZN. „chyba tego nie rozumiem 😦 przypala się, bo się za długo gotowała, to jak nie gorącą jeszcze??? a porada przydałaby się mnie, bo ostatnio obiad na 2 dni w kibelku wylądował 😦 a miała być pyszna pomidorówka z ryżem :/ 😀

    Polubienie

    1. Witaj 30-ileś …Chodzi w tym wszystkim o to, że jak już nam już ta zupa przypali (jest wtedy gorąca – wiadomo), to dajmy jej troszku czasu na przestygnięcie, i wtedy wstawiamy do miski z zimną wodą. Nie wstawiamy takiej prosto z ognia. Nie potrzebnie to jeszcze mi się napisało (chyba), muszę więc poprawić.Może ta metoda pomoże, nie będzie czuć wtedy bynajmniej tej spalenizny, i może nie będzie trzeba wylewać tak dobrej zupki pomidorówki, do kibelka. Spróbować można, nie zawadzi, myślę.Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

      1. dziękuję bardzo za odpowiedź, mam nadzieję, że nie będę musiała tego próbować, ale „na wszelki” dobrze wiedzieć :)pozdrawiam

        Polubienie

        1. Ja też mam nadzieję, że więcej już Ci się zupa nie przypali, ale wiedzieć nie zaszkodzi – tak, na wszelki wypadek … :))Cieplutko pozdrawiam.

          Polubienie

  5. Oczywiście wypróbuję . Jeżeli o kryształy chodzi to pomysł podsunęła mi koleżanka blogowa.Lampę to musiałam poprosić szklarza o wywiercanie dziurki a resztę zrobił mój mąż.Pozdrawiam

    Polubienie

    1. A ja myślałam, że t z takich różnych kawałków kryształów, te cudeńka były robione. Chociaż też jeszcze dalej nie wiem, czy to było w całości, np. wazon kryształowy, czy jakaś micha …? Dzięki za informację.A ciasto, i owszem może okazać się smacznym być …Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

  6. I co to daje w smaku ? 🙂 Podobne do makowca / Czym różni się od makowca / Czy tylko wiórkami ?A propos, …. W niektórych regionach Polski mówi się zamiast „makowiec” – „makownik”. I częściej jeszcze, zamiast „sernik” – „serowiec” ! Ja nigdy tak nie mówię. 🙂

    Polubienie

    1. Co region, to inny zwyczaj i obyczaj, inne nazewnictwo także. Na przykład – ziemniaki – też różnie nazywają w zależności od regionu; ziemniaki, kartofle, pyrki itd., itp.A wracając do tego Makowiórka, to na pewno jest inszy od makowca. Po pierwsze nie trzeba maku w ogóle mielić, po drugie ciasto jest inne niż w zwykłym makowcu, a po trzecie jest z budyniem i wiórkami – chyba starczy tych różnic?! …:))Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s