Śledzie w ziołowej zaprawie i rolmopsy z jajkiem.


Śledzie, ach  te śledzie można je jeść i jeść – czy smażone, czy pieczone, ale konserwowane w occie czy oleju są najsmaczniejsze. Takie można podawać jako zakąskę lub dodawać do sałatek. Najlepiej kupować matiasy. Nie trzeba ich ani długo moczyć, ani filetować. Dzisiaj zrobimy je w ziołowej zaprawie, możemy także później z tych śledzi zrobić wspaniałe rolmopsy z jajkiem.

ŚLEDZIE W ZIOŁOWEJ ZAPRAWIE

Składniki:
700 g filetów ze śledzi, 3 cebule, cytryna, 1-2 ząbki czosnku, listek laurowy, po łyżeczce: pieprzu, majeranku, słodkiej papryki w proszku, rozdrobnionych jagód jałowca, 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej, szklanka oleju.

 Przygotowanie:
1.
Filety śledziowe moczymy w mleku lub wodzie. Ja zawsze próbuję ich słoność, i jeśli są już odpowiednio niesłone, przestaję je moczyć. Czasami bywa i tak, że nie trzeba ich moczyć, wystarczy tylko opłukać.

2. Listek laurowy kruszymy, mieszamy z pieprzem, majerankiem, papryką, jałowcem i gałką muszkatołową. Cebulę obrać. Połowę pokroić w plastry, drugą posiekać i zeszklić na oleju. Cytrynę sparzyć, zetrzeć skórkę, wycisnąć sok. Czosnek obrać, posiekać lub przecisnąć przez praskę.

3. Olej wymieszać z czosnkiem, sokiem i skórką z cytryny, dodać przesmażoną cebulę. Śledzie i świeżą cebulę ułożyć w naczyniu, przesypując przyprawami, zlać olejem. Przykryć, odstawić na 2-3 dni w chłodne miejsce.


ROLMOPSY Z JAJKIEM   
Składniki:
filety ze śledzi, np. w ziołowej zaprawie, jajka ugotowane na twardo, marynowane grzybki i papryki, siekany szczypiorek, majonez.

Przygotowanie:
1.  Ugotowane jajka obrać, przekroić na pół. Papryki pokroić w paski.
Na każdym filecie ułożyć połówkę jajka i pasek papryki, zwinąć, spiąć wykałaczką, ozdobić grzybkami.

2.  Majonez wymieszać ze szczypiorkiem, kleksami udekorować półmisek.

 

Zapisz

30 myśli na temat “Śledzie w ziołowej zaprawie i rolmopsy z jajkiem.

  1. Jeśli kupię gotowe filety śledziowe, to już nie będzie dla mnie problemem ozdobić je jajkiem i papryką.Bez śledzi nie wyobrażam sobie Wigilii.Buziaczki przedświąteczne.

    Polubienie

    1. Aniu, ależ Ty masz wygodnie i praktycznie w kuchni – tylko pozazdrościć … :)Ja też nie wyobrażam sobie świątecznego stołu, bez śledzika na nim, wszak to byłby chyba – koniec świata.Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

      1. JaGuś, ja się już w swoim życiu wystarczająco nagotowałam i to w tych czasach, gdy brakowało produktów, a po wszystko trzeba było stać godzinami. Dlatego teraz się oszczędzam.Buziaczki.

        Polubienie

        1. I to jest prawda, my już się w swoim życiu dość napracowałyśmy, i w kolejkach ogromnych za jedzeniem stałyśmy. Teraz czas już na odpoczynek (nie wieczny), od garów. Kiedyś jak człowiek był młodszy to cały świat by zwojował, a teraz to i mnie się już nie chce z tymi garami wojować.Cieplutko pozdrawiam.

          Polubienie

  2. CIEKAWE … Pierwszy raz słyszę w tym, śledziowym, kontekście słowo, rzeczownik – „matias” /pewnie i używa się go w liczbie pojedynczej/. Natomiast w języku francuskim, „Mattias” /wymowa taka, jak w polskim „matias”, tylko „i” się trochę przedłuża/, oznacza – „Maciej”. 🙂 Interesujące powiązanie Macieja ze śledziem. 🙂

    Polubienie

    1. No tak, a mojemu wnuczkowi na chrzcie Maciej dano. Chyba od dzisiaj będę go śledzikiem nazywała … hahahaPopatrz, cóż za zbieg okoliczności, bo mojego zięcia (tata od śledzika), nazywają, przezywają Fiszer – to przecież też od ryby, a właściwie to ryba po angielsku chyba. A nazywają go tak dlatego, że lubi wędkować.Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

  3. A mój piękny robił przedwczoraj śledzie na słodko. Smażył cebulkę, marchewkę i dodawał rodzynki i przecier. Jakie pyszne, aż sąsiadkę częstowaliśmy. Ja na słodko nigdy nie robiłam ale mój mąż lubi w kuchni eksperymentować. Pozdrawiam ciepło.

    Polubienie

    1. Aż mi ślinka poleciała … 🙂 Teraz już wiem jakie śledziki będą u mnie na świątecznym stole gościć …Jak rozumiem, to był eksperyment przed świętami, żeby wiedzieć czy się udadzą czy też nie ?Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

    1. U mnie mija droga bez śledzików nie może obejść się żadne święto i uroczystość, a nawet często robię je i w zwykły dzień … :)Cieplutko pozdrawiam i życzę miłego dnia.

      Polubienie

    1. Śledzie to i ja sama w domu jadam, a ponieważ je uwielbiam, więc często je sobie pojadam – czy w śmietanie, czy w oleju, w occie już mniej lubię. Ponieważ syn i mama lubi śledziki w occie, to robię je od święta … :)Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

      1. To widzę, że masz podobne gusta jak ja… 🙂 Mąż nie chce mi śledzi kupić! Bo to on u nas robi zakupu. Boi się, że go będę nimi karmić. On nie cierpi ryb. Muszę córze powiedzieć, by matiasy kupiła w swoim sklepie, gdzie pracuje…. hihi…. I tak zrobię sobie śledziki !!!!!!!!!!!!!!!

        Polubienie

        1. No i u mnie też mąż zajmuje się zakupami, ale dla świętego spokoju, zawsze mi tych śledzi kupi, i to nie tylko od święta. Rozumiem go, chyba nie chce żebym mu ciągle marudziła o tych śledziach … hahahaPrzecież nie musisz dużo tych śledzików robić, myślę, że wystarczy Ci taki słoiczek … litrowy, do następnego razu.Cieplutko pozdrawiam.

          Polubienie

    1. A ja myślałam, że te „normalne” śledzie, to po całym świecie się „wałęsają” :)To zaprawdę wielka szkoda, bo te świeże śledzie mają całkiem inny smak. Jednak wędzone zapewne też są pyszne … mniam, mniam !Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s