” Tabak, sławne ziele „


 Tabak, to sławne na cały świat ziele zawdzięczamy nikomu innemu, jak znanemu podróżnikowi i odkrywcy – Krzysiowi Kolumbowi
(1451-1506). To on pierwszy wzmiankował w swoim dzienniku, pisząc o tabace, jako startych i zmielonych liściach tytoniu, wciąganych przez Indian – nosem.

Całe to wydarzenie miało miejsce podczas jego drugiej wyprawy do Ameryki w latach (1494-1496). Możemy powiedzieć, że Krzysztof Kolumb wraz ze swoją załogą, byli pierwszymi Europejczykami, którzy zażyli tabaki. A gdy już się nią „nacieszyli”, Krzysiu postanowił zabrać ją z Nowego Świata do Europy, gdzie tabaka migiem zaczęła się rozpowszechniać na dworach Francji i    Hiszpanii.

historia-tabaka_
   Ludziska rzucili się na tabakę, zażywając ją na wszelkie sposoby: paląc, „niąchając”, żując. Zażywano ją niemalże wszędzie „nawet świątynie Pańskie nie były wolne od dymu tytuniowego i prochu tabaki”. Uważano bowiem to zamorskie ziele, jako coś niezwykłego, panaceum, leku niezrównanego na wszelkie choroby od kataru po zarazę morową.

Ku schyłkowi XVI wieku, owe ziele przywędrowało i do Rzeczypospolitej. Ponoć  pierwsze jego nasienie ” przysłał Uchański Annie, siostrze Zygmunta III w roku 1590 z Konstantynopola”, ponoć, ale tylko chyba ponoć. Tak w ogóle zwyczaj palenia przeniknął do nas z krajów zachodnich, o czym mogą świadczyć nie tylko dokumenty ówczesnego życia, jak i język: zachodniego pochodzenia „tabak” i „pipka” o dobre pół wieku wyprzedziły w polszczyźnie tureckie „lulki” z „cybuchami” i „kapciuchy” pełne „tytoniu”.

   Najsampierw jednak, tabak zagościł w mieście Gdańsk – przywożony statkami, skąd powędrował dalej w głąb Rzeczypospolitej. Po nastaniu dni Władysława IV z dnia na dzień przybywało w naszym kraju „tabacznych i gorzałczanych panów a dobrych kompanów”.

   Co rusz któryś sięgał po wacka (mieszek, sakiewka) dobywając „smrodliwej rurki”, zielem ją napełniał, ogień krzesał i ciągnął, aż „mu się rozum zaćmi, fantazyja zburzy”. I pouczał jeden drugiego, by tabaku nie marnować, jeno pełnym gardłem go pić (tak mawiano wtedy o paleniu), miast pykać utratnie, gubiąc dym w powietrzu. Nie brakło takich, którym zamorskiego liścia „za trojak na jedną godzinę” nie starczało. Pewien siedemnastowieczny wierszopis o namiętnych palaczach mówił:

0_84ca0_f909503a_L

” Gdy poczną pić, wypiją pipek i trzydzieści
Każdy na się, a drugi równo i czterdzieści.
Skąd dziąsła, ba i zęby tak zafarbowane
Mają, jakoby były smołą szmelcowane”.

0_84ca0_f909503a_L

   Bywało też, że i białogłowy kurzyły. Próbowała nowości i młodzież żakowska. Przyszedł czas odebrać Szkotom ich monopol handlowy, tytoniowo-tabaczny. Już u progu panowania Władysława IV zasłynął tedy w Krakowie skład tabaczny Menerta. Śladem kupców szli rzemieślnicy, robiąc poręczne a zgrabne tabakiery.

0_84ca0_f909503a_L

” Puszeczki kościane,
Mosiężne, drewniane,
Gliniane pipeczki … „

0_84ca0_f909503a_L

   Handel to był prawdziwie międzynarodowy, bo u nas jeśli rósł niekiedy tytoń do połowy XVII stulecia, to tylko w ogrodach wielkopańskich. 

   Dopiero później tytoń zawitał na grządkach u chat wiejskich, po miejskich wirydarzykach i przy dworskich ogrodach. Niejeden sam sobie liście suszył, przyrządzał i na proch ścierał, rozmaicie go doprawiając wedle gustu i możliwości sakiewki. 

   Handel ów rozwijał się coraz piękniej, więc Sejm Rzeczypospolitej zainteresował się nim w roku 1643, okładając „tabak i insze wszelkie aromata” cłem. Kupcom to jednak w niczym nie zaszkodziło. Tak jak i nie zaszkodziła im coraz mniej przychylna tytoniowi opinia. Bo czasy, kiedy go miano za panaceum, sławiąc jako „nowe lekarstwo w Polszcze” odchodziły już do przeszłości.

   Co prawda ten i ów bąknął jeszcze, że regularność stolca sprawuje, wysusza zbędne w organizmie wilgotności, kataru pozbawia i że go warto do rozmaitych leków podawać, ale więcej już było takich, co go pomawiali o wywoływanie chrypek, kaszlów, strzykań w stawach, mówili, że węch zawiera, oczy psuje, odbiera sen, wiedzie do suchotów i paraliżów.

A pan Jakub Teodor Trembecki gromił picie tabakowego dymu, i tych co proch nosem ciągną „na dzień rzec mogę, że i po sto razy”, rozprawiając tak:

0_84ca0_f909503a_L

„… jak na wąsach sadza, tak z nosa likwory
Płyną, tak jak przez rowy płynie gnój z obory.
A dlaczego ją pije ? nie dla inszej sprawy,
Dla zbycia złych humorów, albo dla zabawy,
Po diable taki humor, co nos zastanowi
Jak franca, a drugi już ledwo co mowi
Kiedy mu gardło flusy te z głowy zatkają,
Bo własnego meatu przez nozdrza nie mają.
Inszy prawie bez mózgu, który wysuszyła
Tabaka, a sama się w głowę wkorzeniła
Tak, iż gdyby drugiemu głowę otworzono,
Mózgu nie, tabaki by pełno znaleziono …”

0_84ca0_f909503a_L

   Konkludując jedno powiem, niechby Krzysiu odkrył sobie jeszcze i dziesięć Ameryk, ale po co tabak ?, wcale niepożądane, aczkolwiek chciane ziele, które tyle chorób na nas sprowadza …, a niech to !

0_84ca0_f909503a_L

Tabak, a niech to ! Piosenka za to jest gites !

KAYAH & BREGOVIC – „Tabakiera”

Pomocne źródło:
„Farfałki staropolskie” – Andrzej Hamerliński-Dzierożyński, ilustracja… też

I jeszcze jedno, tak się stęskniłam za wiosną i latem, że postanowiłam w albumie zamieścić fotki kwiatów. Od razu poczułam się lepiej … 🙂
Dodałam kilka nowych fotek.

Zapisz

Zapisz

51 myśli na temat “” Tabak, sławne ziele „

  1. Kochana JaGo, jeżeli jesteś zainteresowana, wpisz sobie w wyszukiwarkę Google hasło”Snus-wyrób tytoniowy- Szwecja”Znajdziesz tam informacje, zdjęcia i forum dyskusyjne, a więc wszystko co chcesz wiedzieć.Pozdrawiam cieplutko.

    Polubienie

    1. Ależ oczywiście koniczynko, że jestem zainteresowana i zaraz biegnę na Google, poczytać troszku o tym proszku. Pomyślałam sobie, że napiszę do syna, który przebywa w Szkocji, żeby mi z „tonę” tegoż proszku przysłał .. :)) Jednak poważnie, bardo mnie to zaintrygowało, i muszę coś z tym zrobić, może sama zacznę owy tytoń na własne potrzeby sobie produkować. Chociaż na razie tak pobieżnie zerknęłam w Google, to ludzie piszą, że mogłoby to być uważane za przestępstwo …Dziękuję koniczynko ślicznie, i życzę miłego dnia.

      Polubienie

  2. A wiesz, że nawet próbowałam tabaki. O matko, ale kręciło, to nie dla kobiet. Kochana, dziecko z mojego bloga jest z Twojego miasta, a takie ulotki sa w każdej bibliotece, wiec sercem dziękuję, a Twoje buziaki przekazane gdzie trzeba. Przytulam.

    Polubienie

    1. Z Twojej wypowiedzi wnioskuję, że ten tabak jednak nie dla mnie będzie. Zapewne po jej zażyciu płuca bym wypluła, które na pewno u mnie są już i tak na agrafkach. O jakże szczęśliwi są Ci co nie palą, zaprawdę powiadam Ci, a wiem to z własnej autopsji, bo palę jak smok ! :))To faktycznie daleko nie muszę biegać, by buźki dać temu dzieciątku – niemalże na miejscu jest.Cieplutko pozdrawiam

      Polubienie

  3. A w Skandynawii bardzo popularny jest SNUS.Jest to drobno mielona mieszanka tytoniu i różnych dodatków smakowych.Snus jest luzem i w porcjach, pakowany w małe tekturowe pudełeczka.Porcje, to malutkie bibułkowe poduszeczki (wypełnione tytoniem), które umieszcza się w buzi między dziąsło, a policzek.Taką porcję wymienia się kilka lub kilkanaście razy dziennie, zależnie od stopnia uzależnienia.W ten sposób dostarcza się nikotynę do organizmu, ale bez dymu, brzydkiego zapachu i zatruwania płuc .Snus podobnie jak papierosy młodzież może kupować od 21 roku życia, po okazaniu dowodu tożsamości.Pozdrawiam cieplutko.

    Polubienie

    1. Koniczynko bardzo mnie zainteresowałaś tymi SNUSAMI, jestem bardzo zainteresowana, i ciekawa jestem czy u mnie mogę je zakupić. Ja tych snusów potrzebowałabym baaardo dużo, gdyż jestem bardzo uzależniona od nikotyny (dwie paczki papierosów dziennie spalam), Ciekawa też jestem, czy po nich zęby zbyt mocno nie są czarne …Ale co tam zęby, jak płuca (o ile jeszcze je mam) zapewne są czarne jak smoła.Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

  4. Witam ! Ojejku gdzie ja byłam że mnie tu nie było a tutaj tak miło 🙂 I przepisy i fotki kwiatowe i różnesposoby jak dla mnie super bo często zdarzają misię kuchenne niewypały ;)Zapiszę sobie link chyba mogę to co i raz zajrzęsobie .Pozdrawiam cieplutko i oby do wiosny !

    Polubienie

    1. O ja cię, nie mogę, tyle pochwał na raz – dziękuję !!Oczywiście moja droga, zaglądaj kiedy tylko chcesz, i kiedy tylko możesz, a przy okazji możemy też się troszku bliżej i poznać. Serdecznie zapraszam w moje skromne progi…Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

  5. CAŁA HISTORIA SZCZEGÓŁOWA … 🙂 A ja lubię fajkę. Tabaki, jako takiej, nie wącham, jak to raczej … drzewiej zażywano. Pozdrawiam. 🙂

    Polubienie

    1. Gdzie tam historia tabaku szczegółowa, Ty wiesz ileż tego jest, że nawet chyba miesiąc by mi nie starczył, aby o tym napisać … 🙂 Moja historia jest tylko – wyrywkowa …Jak już wspomniałam wcześniej, że tabakę to nawet ksiądz w kościele „niąchał”, a za nim reszta ciżby, to dopiero było modlenie się przy tabace … :))Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

      1. A co do fajki, to muszę Ci powiedzieć, że ja kiedyś, a było to dawno, dawno temu (będąc piękną młódką … hihihi) próbowałam sama fajki. Bardzo podoba mi się zapach unoszący się podczas palenia jej. Jak myślisz, fajnie by to wyglądało, gdyby kobiety paliły fajki – no ni ?Cieplutko pozdrawiam.

        Polubienie

  6. A ja kicham bez tabaki wystarczy troche kurzu i kichanie złatwione…zaraz poogladam kwiatki i ja sie steskniąłm za wiosna , ponoc jeszcze w lutym pomrozi i napada sniegu, pytam poco….usciski…

    Polubienie

    1. To tak jak moja córka – kicha na wszystko. A kicha na wszystko bo jest alergiczką – niestety. Dziękuję za chęć obejrzenia kwiatków mych.Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

  7. Już wczoraj zaczęłam czytać Twój tabaczany post, ale musiałam wyłączyć komputer, bo zaczęło się „Szkło kontaktowe”, bez którego nie potrafię żyć. Od razu przypomniał mi się fragment „Pana Tadeusza”, w którym ksiądz Robak częstował tabaką szlachtę zaściankową z wyjątkowo pięknej tabakiery. Gdy byłam w czwartej klasie podstawówki, któryś z chłopców przyniósł tabakę, więc wiem jak po niej się kicha.Życzę miłego tygodnia.

    Polubienie

    1. O tak w „Pany Tadeuszu” jest chyba kilka scen gdzie mówi się o tabace i „niąchaczach” jej. Przygotowując ten post poczytałam sobie , bo wiedziałam też, że takie sceny w tym dziele były. Doszłam jednak do wniosku, że i tak post jest chyba troszku za długi, a chcę jeszcze napisać o samej tabace i tabakierkach, ale to już będzie w innym poście. I w nim oczywiście zacytuję fragment z „Pana Tadeusza” w kwestii – tabaku.Aniu, a co to jest za program – „Szkło kontaktowe” ? Pierwszy raz słyszę …Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

      1. JaGuś, załamałam się, gdy przeczytałam, że nie znasz „Szkła kontaktowego”, które oglądam już przez sześć lat. Jest to program lekko satyryczny w TVN24, autorami są panowie Miecugow i Sianecki. Tam możesz dowiedzieć się politycznych ciekawostek, o których głośno się nie mówi i nie pokazuje w TV. „Szkło” jest nadawane dość późno, bo o godzinie 22 i trwa do 22.55. Dlatego nie oglądamy żadnych filmów, bo wolimy „Szkło”.Chyba w albumie sztuki dawnej mam jakieś fotografie ozdobnych tabakierek, bo kiedyś były to wręcz dzieła sztuki. Myślę, że w grafice Google też znajdziesz.Serdecznie pozdrawiam.

        Polubienie

        1. No to teraz ja się załamałam, że jeszcze tego programu nie oglądałam, a też TVN24 mam. Ale nadrobię to …, ooo ! Dzisiaj zasiądę przed szklanym ekranem i oglądnę to szkło … :)A tabakierki kiedyś były przepięknymi puzderkami, jubilerskiej roboty cackami, i o nich właśnie między innymi mam zamiar napisać. Nie omieszkam również w Necie poszukać fotek, tak nadobnie zdobionych tabakier.Cieplutko pozdrawiam.

          Polubienie

          1. JaGuś, niektórzy wolą oglądać filmy, bo godzina 22 to pora filmowa, my wolimy „Szkło”, bo można się serdecznie pośmiać z głupot naszych polityków. Jeśli nie spisz o tej porze, doradzam oglądanie „Szkła”.Uściski.

            Polubienie

            1. Oczywiście Anulko, jak tylko nie będę spała (jakoś teraz chodzę wcześnie spać), nie omieszkam oglądać „Szkła”. To ci komedyja będzie … :))Gorąco pozdrawiam.

              Polubienie

    1. Łoj, do skarbnicy wiedzy to mi jeszcze troszku brakuje, ale staram, staram się poszerzać w tym kierunku wiedzę swą … :))Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

  8. Papierosów, tabaki i co za tym idzie nie lubię. Nie nauczyłam się palić i nie sadzę by to nastąpiło. Unikam towarzystwa palaczy ale piosenki w wykonaniu K&B lubię nade wszystko. Pozdrawiam…

    Polubienie

    1. Jaka Ty szczęśliwa Andante, żeś nie nauczyła się brać tej używki. Mam też nadzieję, że się nie nauczysz jej używać teraz. Bardzo Ci zazdroszczę, że jesteś wolna od tego tytoniowego dymu … :)Jeśli chodzi o piosenkę, to też ją uwielbiam, a ile się jej naszukałam, zanim ją znalazłam. Tak właściwie to za Kayah nie przepadam, ale te piosenki z Bregovicem, nawet mnie się podobają, niektóre nawet bardzo.Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

  9. Witaj niedzielnie JaGa. Piękne te zdjecia kwiatków, kończy się styczeń to i do wiosny już bliżej. Mój dziadek zawsze z fajką. Takim go pamiętam. Pozdrawiam

    Polubienie

    1. Ja swoich dziadków nie pamiętam (niestety). Ale mój tata kurzył papierosy, jeden za drugim, a w 40 roku rzucił, po prostu rzucił. Też bym tak chciała, ale nie mam tej „silnej woli”, którą miał tata …Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

  10. Mój dziadek wąchał tabakę. Ale jakby nie patrzeć to rodzaj tytoniu i tak samo truje organizm. A Biblia wyraźnie mówi: „Skoro więc mamy te obietnice, umiłowani, oczyśćmy się z wszelkiego skalania ciała i ducha, doskonaląc świętość w bojaźni Bożej.” (2 Koryntian 7:1)

    Polubienie

    1. Eremi zdaje mi się, że dla nas ludzi nie tak ważne jest skalać się czy też nie skalać – ważne jest, aby pojarać. Ale co tu dużo mówić, jak nawet sam ksiądz (nie jeden) jest nie zawsze skalany.Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

      1. Dla ludzi może nie ważne, ale dla Boga i owszem, skoro taki nakaz zostawił ludziom, bo On wie najlepiej, co jest dla nas dobre. Wedle naszych uczynków nas osądzi.

        Polubienie

        1. Zgadzam się z Tobą całkowicie Eremi, Bóg nam dał wskazówki jak żyć, i gdybyśmy byli posłuszni, na pewno żyłoby nam się o wiele lepiej. A tak to sami sobie stwarzamy problemy …Cieplutko pozdrawiam.

          Polubienie

          1. No niestety człowiek to wieczna przekora. sam się musi przekonać na własnych błędach, a i nieraz te błędy niczego go nie uczą. Miłego weekendu życzę… 🙂 Mnie parapetówka dziś czeka… 😀

            Polubienie

            1. Oj przekory z nas, a często też lubimy robić na złość komuś, nie zawsze jednak nam to wychodzi na dobre.Mam nadzieję, że parapetówka się udała, i bawiłaś się świetnie !?Pozdrawiam cieplutko.

              Polubienie

                1. Och, jak ja uwielbiam remonty, a zwłaszcza takie, które trwają latami (zawsze u mnie tak jest, bo remonty robimy sami) – współczuję córce ! Jednak gdy już po remontach wszelkich, wtedy człowiek oddycha pełną piersią …Cieplutko pozdrawiam.

                  Polubienie

    1. A wiesz Zołzo, że mamy podobne gusta, bo mnie też się podoba ten zapach, zapach machorki, jaki się rozprzestrzenia podczas palenia fajki. Muszę Ci powiedzieć, że ja w latach młodości, nawet spróbowałam fajki. A było to pewnego dnia, gdy byłam u koleżanki i jej tata palił fajkę. Byłam tym zapachem zahipnotyzowana … :)Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

  11. JaGuś, dzięki za przybliżenie historii tabaki w Polsce. Pamiętam jeszcze gdy w podstawówce chłopcy przynosili tabakę do szkoły i wszyscy wąchaliśmy a później śmialiśmy się z tych, którzy najdłużej kichali- to była zabawa:)Teraz córka mi mówiła, że też chłopcy z jej klasy przynieśli tabakę i też mieli z tego zabawę:)pozdrawiam milutko i życzę miłego weekendu.

    Polubienie

    1. Majko zapewne zabawa była przednia … :)) Ja to nie wiem, po po zażyciu tabaki, to chyba bym pobiła rekord, lub bym się zapsiukała, na … śmierć ! Ale mimo to, noszę się z zamiarem używania tabaki, zamiast papierosów. Jak już tak sobie poczytałam, i tu i tam – okazało się, że tabaka jest nie szkodliwa dla naszych płuc, tak jak te wstrętne papierosy.Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

      1. Z tego, co słyszałam, jest wiele osób, które chwalą tabakę. Dlaczego odmawiać sobie krótkich chwil przyjemności? :)Pozdrawiam cieplutko.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s