Schabowe z nadzieniem żurawinowym

 
Dzisiaj moi drodzy będzie bardzo szybko, bardzo prosto, ale i jakże zarazem smacznie, obaczcie sami co tu przygotowałam. Zanim jednak przystąpicie do przyrządzania tej potrawy, opowiem po troszku o żurawinie.

Żurawina znana jest już od dawna, już nasi przodkowie doskonale ją znali. Robiono z niej dżemy, konfitury, a z suszonych owoców i liści żurawiny robiono napary i smakowite nalewki. W (klik>> apteczkach przyjemnych ) spiżarniach stały setki słoiczków wypełnionych żurawiną, którą potem z pełnym umiłowaniem dodawali do mięs i serów. Doskonale wiedzieli co robią, żurawina ma wiele właściwości zdrowotnych, nie traci ich nawet po obróbce termicznej. Ponieważ ma właściwości konserwujące, dodawano ją do marynowanych mięs, a szczególnie wszelkiej dziczyzny.
Co prawda, żurawina ostatnimi czasy nie cieszyła się zbytnią popularnością, ale dziś żurawina powraca na nasze stoły w wielkim stylu. I bardzo dobrze, bo jest tego warta !

SCHABOWE Z NADZIENIEM ŻURAWINOWYM    
Składniki:
4 kotlety schabowe, troszku grubsze zakupcie, bo zrobimy w nich kieszeń (wiecie jak wygląda kieszeń, prawda?), 4 łyżeczki żurawiny ze słoika, 4 grube plastry żółtego sera, sól, pieprz, olej do smażenia, 2 saszetki ryżu, 3-4 plastry ananasa, suszona żurawina.

Przygotowanie:
1.
Kotlety opłucz. Natnij tak, aby powstała głęboka kieszeń. W każdej kieszeni umieść plaster sera i łyżeczkę żurawiny ze słoika. Oprósz solą i pieprzem. Szybko przesmaż na oleju z obu stron. Wyjmij i przełóż do naczynia żaroodpornego. Wstaw do piekarnika rozgrzanego do temperatury 120 st.C na około 30-40 minut, aż mięso będzie miękkie.

2. Tłuszcz po smażeniu wymieszaj z 1/2 szklanki zalewy z ananasa i zagotuj. Przypraw. Ugotuj ryż i wymieszaj z suszoną żurawiną i pokrojonym ananasem. Podawaj do sznycli, polej sosem.

O jejku, moi drodzy, zapomniałam napisać, że tą kieszeń trzeba czymś zaszyć, aby nic nam z niej nie wypłynęło, nie uciekło !
Nie trzeba do tego używać zamka błyskawicznego, wystarczy tylko wziąć wykałaczkę, kieszeń spiąć lub specjalnymi nićmi zszyć.
Przepraszam, że zapomniałam 🙂
 HIHOTEK.gif  Pan Chichotek  wita Was …

Szybki Bill wybiera się do kochanki. Ponieważ wie, że mąż może go nakryć, ustawia się ze swoim koniem, i powiada do niego tak:
– Słuchaj, ustawisz się na ulicy pod oknem. Jak usłyszę pukanie, wyskakuję przez okno i uciekamy. Kumasz ?
-Tak.
Szybki Bill spokojnie uprawia sex. Nagle słychać pukanie. Bill wyskakuje przez okno, kobieta otwiera drzwi. Stoi za nimi koń i mówi:
– Powiedz Billowi, że zaczął padać deszcz. Stoję teraz pod daszkiem.

🙄
Każdy może się pomylić … powiedział jeż, schodząc ze szczotki drucianej.

38 myśli na temat “Schabowe z nadzieniem żurawinowym

  1. O szybkowarze pisała u Ciebie w komentarzu w 2008 roku Baisa. Chodziło tam o gulasz. A ja szukałam właśnie przepisu na rosół. wiadomo chyba wszystkim, że najlepszy jest (nie licząc tego mrugania) gdy jest w nim i wotowina i kura bądź kurczak. Ale te dwa gatunki mięsa potrzebują nieco innego czasu. I tu był dylemat, lecz wcale nie taki trudny do rozwiazania. Po prostu trzeba najpierw pogotować wołowinę, wypuścić parę, włożyć kurczaka i włoszyznę, dogotować (nie zapominając oczywiście o przyprawach, jakie kto lubi) i rosół gotów. Nie ma obawy,że będzie mętny, a jaka oszczędność czasu i opału.Ja, droga JaGo, jestem z takiej dużej wsi pod Jasną Górą. Bardzo lubię tę moją wieś, czuję się tu u siebie, swojsko.

    Polubienie

    1. Anno s, to Ty prawie jesteś na blogu od początków jego istnienia, a ja o tym nie wiedziałam !? Szkoda, bo tak miło mi się z Tobą rozmawia. A ten rosołek gotowany w szybkowarze, na pewno komuś się przyda, dziękuję. Aniu, bardzo się cieszę, że tak długo ze mną wytrzymujesz … :)) Wieś, bardzo lubię wyjazdy na nią do mej rodziny, która mieszka w Lubelskiem. Szczególnie lubię tam jeździć gdy są sianokosy, i ten zapach siana – niemalże kołysze mnie, i pieści zmysły me ….Tak w ogóle to na wsi jest całkiem inaczej niż w mieście, jest tak miło i swojsko, nawet kiedyś chciałam tam mieszkać, ale to tylko na moich marzeniach obyło się – a szkoda !Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

  2. Przepis jak ta lala. Suszoną żurawinę, kupowaną na pobliskim bazarze (a właściwie u nas nazywanym rynkiem, chyba z racji tego, że funkcjonuje tylko dwa razy w tygodniu) podgryzam sobie zamiast łakoci. Ten schab na pewno zrobię, ale musi być jakaś super okazja. A dowcip o jeżu znałam w innej wersji, że „pozory mogą mylić, powiedział jeż schodząc ze szczotki”.JaGo, czy Ty nie jesteś gdzieś z Małopolski? Onegdaj mieszkałam w Krakowie i tylko tam słyszałam to „troszku” (skądinąd urokliwe) zamiast „troszkę”.

    Polubienie

    1. Witaj Anno s. Przepis i dla mnie „jak się patrzy”, a na jakąś okazję to już dwa razy „jak się patrzy” … 🙂 Nie wiem skąd się do mnie to „troszku” przyczepiło, i tak już przez lata chodzi za mną. Mieszkam całkiem w odwrotnym kierunku, bo bliżej morza, a nie gór, bo w Szczecinie, W górskich rejonach może byłam ze dwa razy w życiu, ale to było bardzo, bardzo dawno temu …Cieplutko pozdrawiam

      Polubienie

      1. Miło poznać Szczeciniankę, choćby po…przepisach kulinarnych i nie tylko (świetne rady na nerwobóle). Trafiłam tu już dość dawno, szukając czegoś na temat szybkowarów (stoją u mnie dwa, prawie całkiem niewykorzystywane, jeden kupiony jeszcze w NRD – historia…) Moja rodzicielka jest już niereformowalna i tradycjonalistka. Ale gdy kiedyś nie było czasu na ugotowanie rosołu metodą czterogodzinnego „mrugania” (wiesz, o co chodzi?) to z synem wypróbowaliśmy szybkowar i, naszym zdaniem, wyszedł całkiem niezły.

        Polubienie

        1. Wrzucił mi sie adres „emiliowy”, jak mawia Bautroczyk, więc muszę, dla przyzwoitości wyjaśnić, że astuz to także ja. Pozdrawiam. anna s.

          Polubienie

          1. hihihi .. fajny ten :emiliowy”…Dobrze, że mi powiedziałaś, bo naprawdę bym nie wiedziała, że Ty to ty … Cieplutko pozdrawiam.

            Polubienie

        2. To czemu się dopiero teraz odzywasz, skoro już od dawna zaglądasz … :)) A rosół czym dłużej sobie „mruga”, tym lepszy, chyba dobrze o tym wiesz. Niestety, ale szybkowara jeszcze się nie dorobiłam … :))Mnie też miło Ciebie poznać, i szkoda, że nie odezwałaś się wcześniej. A czy mogę spytać, skąd Ty pochodzisz ?Pozdrawiam cieplutko.

          Polubienie

  3. Jak ja mogłam przegapić ten przepis, normalnie w szoku jestem. Brzmi pysznie… i pewnie zrobię, ale z filetem z kurczaka. Tylko JaGo kochana, powiedz mi czy ten ser z tej kieszonki nie wypłynie jeśli jej niczym nie zamknę?

    Polubienie

    1. No właśnie Margarytko, jak mogłaś !? … :)) Ale ja wszystko rozumiem, miałaś zbytni nawał pracy na swoim nowym blogu, więc Cię ominęło. Ale jak ktoś szuka, to zawsze znajdzie …Ło matko, popatrz, a zapomniałam o zamknięciu tej kieszeni, ale już dopisałam, dzięki, bo mi przypomniałas !Bużka !

      Polubienie

    1. Morgano ja też lubię różne „poezje”smaków. W kuchni o tyle jest ciekawie, że można różne różności praktykować, a nawet trzeba …Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

  4. mmmm:) jak achabowy to tylko z kurczaczka:) z jajeczkiem bułką tartą i masą przypraw:)od curry poprzez pieprz do czerwonej papryczki:)kullinaria:)

    Polubienie

    1. A ja jeszcze do tego schabowego, jako panierkę daję mąkę, jajko i bułkę tartą. Jest o wiele lepszy, niż z samą mąką i jajkiem. Takie mam wrażenie. Curry nie daję, bo zbytnio za tą przyprawą nie przepadam.Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

  5. Na pewno, każdy się może pomylić. Powiedziane jest, nie myli się ten co nic nie robi, ot co!Żurawinę uwielbiam w postaci kisielku koniecznie z owocami. Stosuję do mięs jako „jarzynkę”. I czuję, że Może polubię ze schabowym. Nie wiem tylko jak to będzie z ananasem. Zobaczymy:)).Pozdrawiam cieplutko

    Polubienie

    1. I słuszna racja z tą pomyłką Małgosiu ..No to faktycznie będzie problem z tym ananasem, nie każdy za nim przepada. Ale może być i bez niego. A zamiast niego można dać np. jakiś inny owoc. Też będzie „gucio”.Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

  6. Lubię do każdych mięs takowe dodatki. Nieraz wędlinę mieszam z serem i … dżemem. 🙂 nauczyłem się dodawać konfitur we Francyi. Pozdrawiam. 🙂

    Polubienie

    1. W takim razie muszę poszukać coś bardziej „mięsno” … :)) I owszem, nie każdy lubi takie połączenia.No tak, każdy może się pomylić … :)))Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

      1. Mój ojciec też krzywo patrzył na takie połączenia, ale kiedyś w restauracji podano mu pikantnego pieczonego kurczaka ze słodkim dżemem owocowym. Tak mu zasmakowało, że w domu do kurczaka wyciągał dżem… 🙂 I muszę powiedzieć, że mi też to smakuje… 🙂 tak samo jak kawa z cytryną lub cytryna z solą… :))Gratuluję polecenia na pierwszej stronie blog.onet.pl !!!!!!!!!!!

        Polubienie

        1. Jak to nigdy nie powinno się mówić – nigdy… prawda ?:)) Zawsze każdy mówi nigdy, coś tam, a jak spróbuje, to potem kurczaka nawet dżemem sobie smaruje…:0Ja kawy nie słodzę, nie używam żadnych mlek i śmietanek, ale dodaję zawsze ociupinkę soli, kawa ma wtedy lepszy smak.Za gratulacje dziękuję !Cieplutko pozdrawiam.

          Polubienie

  7. Żurawinę suszoną kupuję już od dłuższego czasu. Mąż lubi dżem żurawinowy do chleba. Wszystkim panom polecam żurawinę na męskie sprawy.Schab tak przyrządzony, musi być rewelacyjny, może przyrządzę go w sobotę.Uściski.

    Polubienie

    1. Anulko w takim razie muszę polecić żurawinę memu mężowi … :)))A zauważyłam dopiero teraz, że ten przepis będzie w sam raz dla Ciebie. Nie ma w nim cebuli, wszelkiego zielska, i zapewne prędzej czy później go zrobisz ?!Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

      1. Obowiązkowo karm męża żurawiną, bo dla panów jest to wspaniałe lekarstwo na męskie przypadłości. Dziś do sosu z żeberek dołożyłam garść suszonej żurawiny, ale w smaku tego nie odczułam. Buziaczki.

        Polubienie

        1. Tera to mu nie dam spokoju z tą żurawiną, oj będzie biedny … :))Mówisz, że nie odczułaś smaku żurawiny ? Bo chyba suszona żurawina nie oddaje tak smaku jak , np. w konfiturze. Jednak witaminy są zachowane, było nie było …Pozdrawiam cieplutko.

          Polubienie

          1. Już sobie wszystko spisałam, bo w domu mam tylko żurawinę, sól, pieprz, tłuszcz i ryż. Resztę muszę dokupić.Życzę smacznego weekendu.

            Polubienie

            1. To prawie już wszystko masz, tylko mięcho i resztę dokupisz, i będzie mniam, mniam …Życzę smacznego mniam-niania … :))Cieplutko pozdrawiam.

              Polubienie

  8. Uwielbiam żurawinę. Tyle, że wydawało mi się, że jedynie z indykiem się ją jada. Piekłam po raz wtóry ciasteczka orzechowe które dekoruję suszoną żurawiną, więc opakowanie mi się zużyło… ale od czego markety pod nosem i schab w zamrażarce, Mam nadzieję, że Kochaniu mięso na słodko podejdzie 🙂

    Polubienie

    1. No właśnie, od czego super markety… No nie wiem jak tam z Kochaniem będzie, ale mięcho z owocami, na słodko zawsze pieści moje podniebienie … :))Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  9. dzieki za przepis a wiesz zastanawiałam sie co zaserwowac na moje urodziny Juz mam jedna potrawę która na pewno zrobie…Poszukam nastepnej w Twoich starszych pzrepisach..buźka ogromiasta…

    Polubienie

    1. Alicjo szukaj, szukaj – może znajdziesz. Polecam Ci dwie kategorie, abyś sobie przejrzała, tj:1. „Ale jaja”2. „Potrawy inaczej podane, przystawki”a później możesz sobie przeglądać resztę mojego pisania.Mam nadzieję, że coś znajdziesz…Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s