KALENDARZYK OGRODNICZKI – czerwiec


„Gdy czerwiec z burzami,
staw rybny, a las grzybny”.
gif - rybak łowi ryby - 15iu7
Czerwiec miesiącem gorącym jest, wszak wiosna kończy rządy swe, a lato zaczyna panoszyć się. Nastają piękne słoneczne dnie, i wszystko do życia
(nie tylko w ogrodach) budzi się. Kanikuły nastaje czas, i wyruszamy w daleki świat. Ja daleko nie wyruszę, tylko do ogródka mego pójdę. Popatrzę jak pięknie wszystko rośnie i rozwija się, i tak zacznę wakacje me.

(Jaka szkoda, że jej piękno tak krótko trwa. Szczególniejszy opis tego kwiatu, znajdziecie tu: Piwonia – królowa wiosny

 „Gdy słońce mocno przypieka,

 to burza już niedaleka”.


Ugornik,  tak czerwiec po staropolsku się zwał. Nie wiem dlaczego, wszak z nazwą czerwca, nie ma nic wspólnego ?!

A tak w ogóle, to lepiej nazwa czerwiec mi pasuje. Kiedyś żyły sobie owady małe, które to czerwcem były zwane. Jednakże długo sobie nie pożyły, bo poczwarki ich w czerwcu zbierano, a potem zasuszano. A jak je zasuszono, to płótna nimi barwiono w odcieniach od czerwieni, aż po purpurę. 
pokrzywa_12

I tu pokrzywa się odzywa …

„Już wcześniej mówiłam, jaka dobra ja jestem, niemalże na wszystko. A jeśli nie wiesz, to się dowiesz, zaglądając właśnie tu: Madame Pokrzywa  Ale na tym nie koniec zalet mych. Przędziorki zapewne każdy  zna – kto ogród ma. Teraz się pewnie zastanawiasz, jak zrobić ze mnie wyciąg, by walkę wydać im.

Hmm, nie powiem Ci ! Tajemnica ! – pokrzywa zamilkła.
Po chwili jednak się odezwała:

” No dobrze już, dobrze, powiem Ci, skoro już prawie wszystko o mnie wiesz ! Opowiem wszystko Jadze, a ona o tym napisze na blogu swym. Mam tylko jedną małą prośbę, na miłość boską nie traktuj mnie jakbym była pospolitym chwastem, wszak z samych zalet składam się ! Możesz mnie do obiadowych sałatek użyć, pyszną herbatkę zrobić, a jakie włosy piękne możesz mieć, gdy do ich płukania, użyjesz właśnie mnie. Wystarczy tylko liście me wrzątkiem sparzyć, a przestaną parzyć.

Pozdrawia Cię… niedoceniona pokrzywa”.

kikkers28fd1

„Gdy żaba rano wrzeszczy,
spodziewaj się deszczy”.

 Takie są właśnie pokrzywy, z jednej strony pomocne chcą być, a z drugiej bezczelnie parzą po rękach. Dlatego idąc na ich zbiór, konieczne jest założenie rękawic – najlepiej grubych, bo z cienkimi … to pokrzywa, dopiero sobie „poużywa”. Gałązki ścinamy około 10 cm nad glebą, dzięki czemu roślina odrośnie, i będziecie mogli za parę tygodni, skorzystać ze świeżych pędów. Zbieramy je w suchą, słoneczną pogodę, pierwszy raz w maju, a następnie jeszcze 2-3 razy przed kwitnieniem. Kiedy pokrzywa zakwitnie – traci większość swych cennych substancji.

A co do zrobienia wyciągu z niej, by przędziorka przepędzić, potrzeba nam:
 
Zbierz 1 kg świeżych albo o,2 kg suszonych pędów pokrzywy, 10 litrów zimnej wody, plastikowe wiaderko, sito, opryskiwacz.
Pocięte gałązki włóż do wiadra i zalej wodą. Następnego dnia wyciąg jest już gotowy. Zawartość wiaderka przecedź przez sito, wlej do spryskiwacza i opryskaj miksturą dokładnie obie strony liści i łodygi roślin, na których występują przędziorki. Preparat jest również skuteczny w zwalczaniu mszyc. Oprysk powtarzaj co 4-5 dni, aż szkodniki znikną. Korzystaj tylko ze świeżego wyciągu, kilkudniowy będzie nieskuteczny, bo zacznie fermentować.

„Czerwiec temu się zieleni,
kto do pracy się nie leni”.

Jeżeli jednak przegapiłeś(aś) okres, kiedy wyciąg był dobry do użycia i widzisz, że pokrzywa zaczyna fermentować (na powierzchni tworzy się piana), odstaw wiaderko na miesiąc w zaciemnione miejsce, a powstanie cenna gnojówka.
Pamiętaj o codziennym mieszaniu i okryciu wiaderka siatką, żeby nie wpadli tam nieproszeni goście. Gnojówka idealnie nadaje się do nawożenia roślin, a do tego jest bardzo wydajna. Stosujemy ją z rozcieńczeniem 1:10 dla młodych roślin i 1:20 dla tych mniej wymagających.

Uwaga ! Cebula, czosnek, groch i fasola nie lubią nawozu z pokrzywy. Reszta roślin go uwielbia, bo działa wzmacniająco. Tak rozcieńczoną gnojówką możesz też pryskać rośliny przeciw grzybom i chlorozie liści, natomiast bez rozcieńczenia warto podlewać nią kompost, co przyspiesza rozkład.

„Przed św. Janem najdłuższy dzień panem.”

Obrazy: kwiat_malwy.jpeg

Aby zakwitnąć, dwuletnie gatunki kwiatów, np.malwy, stokrotki potrzebują dwóch sezonów wegetacyjnych, a wysiewa się je właśnie teraz.

PRACE NA DZIAŁCE

Uwaga na kwietnik. W tym miesiącu miłośniczki ogrodów powinny pamiętać, że należy wykopać cebule tulipanów i narcyzów. Można też zasiać kwiaty dwuletnie, np. malwy, stokrotki.

Czas na śródplony. W miejsce zebranych i … zjedzonych warzyw możesz zasiać następne. Teraz siać warto np. buraki ćwikłowe na botwinkę, kruchą sałatę oraz odporne na upały odmiany rzodkiewek, np. sopel lodu.

Trawnik koniecznie musi chodzić do fryzjera, a raczej fryzjer do niego musi przyjść. Zieloną murawę trzeba teraz intensywnie kosić, najlepiej co około 4 dni. Pamiętaj, by nie robić tego w czasie upałów.

trawniczek

Pamiętaj, że w czerwcu to ostatnia chwila, by „zasadzić” w oczku wodnym rośliny. Zwróć uwagę, czy wody nie ubyło pod pływem wysokich temperatur.

„Czerwiec daje dni gorące,
kosa brzęczy już na łące”.

Prace na balkonie  
Przedłuż kwitnienie. Zwłaszcza, że możesz to zrobić w prosty sposób ! Wystarczy, że będziesz usuwała suche kwiaty. Roślina szybciej i obficiej wypuści nowe pąki.

Nawadniaj. Słońce operuje coraz mocniej, a rośliny zasadzone w pojemnikach nie mogą korzystać z zapasów wody, bo bardzo szybko wyparowuje z podłoża. Dlatego regularnie podlewaj kwiaty lub wymieszaj ziemię z tzw. hydrożelem, który magazynuje wilgoć.

 

47 myśli na temat “KALENDARZYK OGRODNICZKI – czerwiec

    1. Witaj Busiaczku.No tak, hortensje są bardzo pięknymi i wymagającymi kwiatami. Ponieważ nie napisałaś(eś) tak dokładnie co im jest, więc i tak dokładnie nie mogę przewidzieć sposobu ich leczenia. Napiszę więc o tym co mi wiadomo.Najlepszym podłożem jest podłoże przewiewne o kwaśnym odczynie. Należy ją podlewać umiarkowanie, a podczas kwitnienia należy zapewnić hortensji temperatura pokojową. Nawozi się ją nawozem bez wapnia, głównie wiosną i latem. Wapń może spowodować żółknięcie liści.Aby nie dopuścić do opadania liści, należy zapewnić jej odpowiedni poziom wilgoci. Hortensja lubi słońce, ale lepiej nie wystawiać jej na bezpośrednie działanie promieni słonecznych, szczególnie dotyczy to okien od strony południowej.Należy ją często spryskiwać, ale nie używać żadnych środków do nabłyszczania.Przekwitłe kwiatostany oraz martwe pędy trzeba wycinać, dzięki czemu przedłużymy żywotność rośliny. W przypadku pożółknięcia liści ziemię wzbogacamy kwaśnym torfem.Jeśli chcemy, aby kwiaty pięknie zakwitły w przyszłym roku, i zależy nam na jej bujnym wzroście – należy przesadzać ją co roku.Serdecznie pozdrawiam.

      Polubienie

    1. A piwonie też pięknymi kwiatami są, szkoda tylko, że tak krótko ich piękne kwiaty oczy nasze pieszczą i nozdrza zapachem swym wabią …Serdeczności zostawiam.

      Polubienie

  1. Miałam już zamiar iść po pokrzywę i cholerniki mi ścieli wszystko hahahahhaa..kosili trawy ..A miałam upatrzone miejsca..Chce zobaczyć jak działa pokrzywa na mszyce::) Bo chyba coś włazi mi na róże::))Pozdrawiam cieplutko -blondyna

    Polubienie

    1. A wiesz Blondyno, i na to mam radę, aby Ci pokrzywy nie wyrwali wcześniej niż Ty ją chcesz zerwać Po prostu … zerwij ją sobie wcześniej i zasusz, ja tak też robię. Potem nie musisz się obawiać, że ją skoszą …:)Ja swoje róże już spryskałam po raz pierwszy, jeszcze chcę zrobić to dwa razy. Mam nadzieję, z po tych kilku razach, mszyce pójdą sobie …:)Właśnie dzisiaj zamieściłam dwie świeże fotki moich róż w albumie. Normalnie zakochałam się w nich. Zobacz sama …Serdecznie pozdrawiam.

      Polubienie

  2. Podoba mi się to słowo, przymiotnik w zasadzie : GRZYBNY. Pierwszy raz słyszę, a przyznam, że jest bardzo trafny. „Grzybowy” zupełnie nie pasowałby.p.s. A propos, czy mąż pani Grzybowej nazywa się Grzyb czy Grzybowy ? 🙂

    Polubienie

    1. Ezekh-u i znowu trudne pytanie mi zadałeś (kurcze pieczone) …:))Myślę, że mąż pani Grzybowej to nic innego jak Grzyb. Grzybowy to raczej pasuje: las, sos, sezon itp. …Chociaż zależy to wszystko w jakim kontekście tego grzyba użyjemy …Serdecznie pozdrawiam.

      Polubienie

  3. Bardzo mądre rzeczy zamieściłaś i nadzieję na grzybki, które tak lubię zbierać. A u mnie zakwitł śliczny storczyk. Sąsiadka chciała go wyrzucić, wzięłam , odchuchałam i odwdzięczył się pięknem. Pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Cieszę się Loteczko, że uważasz to za „mądre rzeczy” …:) W tym roku mam też nadzieję na grzyby, bo w pracy jeden facio powiedział mężowi, że w Gorzowie (trochę kawał drogi od mnie), ma obstalowane już miejsce na „masę” grzybów. I mam nadzieję, że tak będzie. Jeżeli chodzi o storczyki to masz do nich po prostu dobrą rękę, a mój storczyk w tym roku to „oszalał”. Dwa razy już zakwitł, wydał kwiatki i rośnie jak „głupi” …Dobrze, że nie słyszy, tego co napisałam …:))Serdeczności zostawiam.

      Polubienie

    1. Morgano, jeśli posta masz już przygotowanego to wcale a wcale nikt się nie pogniewa, Resztę napisałam Ci na blogu Twym.Serdeczności zostawiam.

      Polubienie

  4. ja pamiętam że jedno przysłowie po św. Jana można wchodzić w wodę po kolana… Tata zawsze mi mówił, że dopiero po Janie kąpać się w jeziorach, morzu można było. Nie wiem dlaczego – czyżby że św. na koniec czerwca a wtedy wakacje się rozpoczynają… 🙂

    Polubienie

    1. Lexi może dlatego tata tak mówił, że po Janie dopiero można korzystać z wód wszelkich, no woda chyba zdąży się ostatecznie ogrzać od słońca, no i wakacje w pełni się zaczynają …Serdecznie pozdrawiam.

      Polubienie

  5. Witaj Ja-gusiuCenne rady dajesz. Muszę zabrać się za pokrzywy, bo mam mszyce na hortensji, jaśminie i kalinie. zaraz pędzę rwać zielsko i robić „kompot” dla kwiatów. Moja mama miała wypróbowaną metodę do nawożenia roślin w ogrodzie. Moczyła kilka dni żywokost i tym wyciągiem podlewała. Rosły jak na drożdżach. Pozdrawiam serdecznie

    Polubienie

    1. Azalko ja już ten „kompot” z pokrzywy zrobiłam i wszystko co żyje na działce opryskałam. Teraz najpierw idę zrobić gołąbki z młodej kapusty, a potem idę na działkę, aby zrobić następną porcję „kompociku”.Widzisz Azalko jak to można nawzajem się nauczyć ! Dziękuję za radę mamy Twej !Serdeczności zostawiam.

      Polubienie

        1. No i masz babo placek, ale nam się zachciało gołąbków tego samego dnia … ha, ha, ha ! Dziękuję za „smacznego”. Moje wyszły pyszne, zostały zjedzone ze smakiem. Twoje zapewne też. Jeszcze mi się troszku zostało, i jeszcze się nimi uraczę …Serdeczności zostawiam.

          Polubienie

      1. W Poradniku ogrodnika znalazłam coś na temat gnojówki z pokrzyw i żywokostu. Właśnie moja mama to robiła przez wiele lat. Pomidory rosły ogromniaste. Miała malinowe, a każdy ważył średnio 45 dkg. Rosły na wysokość 1,5 m.A oto informacja:Nawozy płynneNawozy płynne działają znacznie szybciej od innych nawozów organicznych, prawie natychmiastowo. Nawozimy nimi rośliny żarłoczne. W ogrodzie biologicznym największe zastosowanie jako nawóz ma gnojówka z pokrzywy. Można do niej dodać gnojówkę z żywokostu, ze skrzypu polnego, trochę mączki skalnej oraz trochę nawozu zwierzęcego, aby zwiększyć zawartość składników pokarmowych w gnojówce. Gnojówka taka przed użyciem wymaga rozcieńczenia z wodą, najlepiej deszczową, w stosunku 1:8-10.

        Polubienie

        1. Widzisz Azalko jak to jest, dla naszego zdrowia najlepsze są naturalne środki lecznicze i ziemia też chce abyśmy ją karmili, tym co ona nam daje. Zapewne ta chemia stworzona przez nas, nie jest za dobra ani dla nas, ani dla niej.Bardzo dziękuję Ci za ten przepisik na gnojóweczkę, ależ roślinki się ucieszą, gdy im to zrobię …Ślicznie pozdrawiam.

          Polubienie

  6. Jaguś tak pięknie to opisałaś a mnie i tak nic nie cieszy, Powoli muszę się otrząsnąć , nie można wiecznie płakać…ale widać łzy były potrzebne by oczyścić smutne serce…Pozdrawiam serdecznieczardasz

    Polubienie

    1. Nie masz innego wyjścia moja droga jak otrząsnąć i żyć dalej pełną piersią. A łzy są potrzebne, a nawet wskazane dla naszego organizmu, bo oczyszczają go, jak ciało tak i duszę. Różnie w tym życiu plecie się …Kochana, uśmiechnij się, głowa do góry !Serdeczności zostawiam.

      Polubienie

  7. Dobrych porad ogrodniczych nigdy za wiele. W ogrodzie zawsze coś trzeba zrobić, a bez odpowiedniej wiedzy to potem są mizerne tego efekty. Pozdrawiam JaGa serdecznie

    Polubienie

    1. Uleczko też tak uważam, że o naszych ogrodach wiedzieć więcej, absolutnie nie zaszkodzi, tylko może pomóc nam w jego uprawie, abyśmy potem mogli delektować się jego darami, i oczy cieszyć zielenią, która nas w koło na nim będzie nas otaczała i uspakajała. Uwielbiam porę lata i ogród mój …Serdeczności zostawiam.

      Polubienie

  8. Podziwiam Twoją wszechstronną wiedzę , tak bardzo potrzebną i praktyczną !!!!!! Pozdrawiam cieplutko Marylko, dobrego tygodnia życzę :))

    Polubienie

    1. A mnie z okresem dzieciństwa, to malwy wiążą się. Szczególnie zawsze ich pełno po wsiach było, gdy się na wakacje jeździło …Serdecznie pozdrawiam.

      Polubienie

  9. Kocham piwonie.Maja taki piękny zapach::))Ale u Ciebie JaGo nowinek.Na moim balkonie pięknie zakwitają już wszystkie kwiaty::))Podlewam bo piją niemożliwie dużo…nawożę i tak w koło….Ale warto..Modlę się by w czerwcu deszczem popadało..bo jestem straszną grzybiarą ::) Nawet koszyk sobie wiklinowy sprawiłam na grzyby i tylko czekać::))) Pozdrawiam serdecznie Danka

    Polubienie

    1. Dano tych nowinek to mam o wiele, wiele więcej. Zostawiłam sobie jednak je i na inne dnie, bo nie chcę zanudzić Was …:))Piwonie są piękne, powiem Ci nawet, że dla mnie piękniejsze nawet od róż. Szkoda tylko, że tak krótko ich piękno trwa.Ja balkonu niestety nie mam, ale za to „balkon” robię sobie na pokojach, przynosząc kwiatki z działki, by w każdy dzień cieszyły oczy me ..No tak, jak będzie ciepło i deszczowo, to na pewno Ci się ten koszyk do lasu przyda, abo i dwa …:)) Ja też jestem grzybiarą, tylko, że do lasu mam o wiele dalej niż Ty – chyba?Serdecznie pozdrawiam.

      Polubienie

  10. No właśnie – najdłuższy dzień. Później już dzionki skracają się by w grudniu wybuchnąć najdłuższymi nocami…

    Polubienie

    1. Andante, bo tylko w ten jeden dzień ziemia najbardziej ku słońcu wychyla i uśmiecha się. I wtedy nocą rządzi dzień …Serdecznie pozdrawiam.

      Polubienie

  11. Właśnie takie piwonie, jak na Twoim zdjęciu, stoją teraz przede mną w wazoniku, jedynie nie latają wokół nich iskierki. Zabraniam mężowi je ścinać, ale nie chce mnie słuchać. Wolę kwiaty na działce niż w wazonie.Co do żaby, to mam tylko jedną w oczku wodnym i jest tak leniwa, że bez przerwy wdrapuje się na plastikową pływającą kaczuszkę i się wygrzewa w słonku. Nie wiem, czy rechocze z rana, bo wtedy mnie nie ma na działce. Wiem, jaka pokrzywa jest parząca i pożyteczna, ale raczej kupujemy gotowe preparaty do oprysku roślin, bo jesteśmy leniwi jak ta żaba.Chyba przesadziłaś z tym koszeniem trawy co cztery dni, nikt by nie dał rady. My kosimy dwa razy w miesiącu. Czy widziałaś na moim nowym blogu trawniczek ze stokrotkami? Coś pięknego!Pozdrawiam niedzielnie.

    Polubienie

    1. Aniu, nie martw się w okół moich piwonii iskierki też nie latają. Te latające iskierki zrobiłam pod „publikę”, aby zacniej było. Ja tam swoje piwonie zawsze do domu biorę i do wazonu wkładam, zresztą bardzo dużo uch mam, a żywot ich tak krótko trwa. Najgorsze to jest tylko to, że wraz z nimi i mrówki do domu przynoszę. Bardzo decyzję Twego męża pochwalam, niech i w domku troszku piwonie postoją, są takie śliczne i pachnące ….A ta Twoja żaba, to chyba to lenistwo po kimś ma … ha, ha, ha !!Termin koszenia trawy, może i przesadzony, ale książkowo zatwierdzony. Aniu takie terminy to są tylko dla „pracusiów”, a nie dla nas. :))My tam swoją trawę kosimy dopiero jak jest już za duża …Serdecznie pozdrawiam.

      Polubienie

      1. JaGuś, wiem, skąd te iskierki;)) Przez cały sezon kwiatowy stoją obok monitora jakieś kwiaty. Przedtem były tulipany, potem konwalie, a teraz kolej na piwonie.Serdecznie pozdrawiam.

        Polubienie

        1. No popatrz Anulko, a ja nie pomyślałam o tym, że one przy monitorze stały, i dlatego się napromieniowały, iskrami posypały …:)) Niestety, ale piwonie u mnie się już kończą, to ich „ostatki”. Ja swoim daję jeszcze tydzień „życia”. Troszku szkoda, ale za to ich liście później, są też działki ozdobą. Wczoraj byłam na działce, i muszę Ci powiedzieć, że juka, którą dostałam od sąsiadki (dwa lata od zasadzeni), ma już pąka, a więc będą kwiatki. Dostałam ich trzy krzaczki, myślałam, że już z nich nic nie będzie, ale jedna się przyjęła …Serdecznie pozdrawiam i życzę miłego dnia.

          Polubienie

          1. Tak teraz się przyglądałam Twojej pokrzywie i się zastanawiałam, co powiedziałaby moja rodzina, gdybym zrobiła sałatkę do obiadu.Moje piwonie jeszcze trochę będą kwitnąć, bo późno rozpoczęły. Do mojego wazonu dołączyła jeszcze biała piwonia. Niestety, nie mamy bordowych, które też są prześliczne. Ale zawsze mogę podziwiać bordowe piwonie mojej sąsiadki.Buziaczki.

            Polubienie

            1. Łoja Aniu, przecież Ty zielska nie cierpisz, a co tu mówić o pokrzywie !! Ale powiedzmy, że Ty jej nie będziesz jadła, bo dla rodziny przygotujesz (tylko !)Hmmm, ja wiem, może bu im zasmakowała gdybyś im nie powiedziała z czego ta owa sałatka jest. Na pewno zjedzono by ją ze smakiem, nieświadomi tego, co jedzą …:)Zaraz idę robić gołąbki z młodej kapusty, a później idę na działkę zrobić następną porcję wywaru z pokrzywy na mszyce i inne „gady” …Serdeczności zostawiam.

              Polubienie

              1. Musiałaś mi napisać o tych gołąbkach, ty paskudo zegrzyńska?! Mogę je zrobić dopiero w środę i jak ja wytrzymam do tego czasu???Pozdrawiam chłodno.

                Polubienie

                1. A wiedziałam Aniu, że Ci smaka narobię na te gołąbki …:)), wszak Ty za nimi przepadasz. A gołąbki z młodej kapusty, to dopiero palce lizać, mówię Ci !Zresztą dobrze o tym sama wiesz …A środa już tuż, tuż ………………………Serdecznie pozdrawiam.

                  Polubienie

                  1. W ubiegłym roku pisałaś o tych gołąbkach z młodej kapusty i dobrze pamiętam, że na drugi dzień je zrobiłam. Trochę roboty z nimi jest, ale za to jaka rozkosz, gdy się nimi zajadamy.Serdecznie pozdrawiam.

                    Polubienie

                    1. Dla mnie gołąbki z młodej kapusty są o wiele lepsze niż te ze starszej kapusty. Zresztą sama o tym dobrze wiesz ! Tak w ogóle, to teraz mamy raj na ziemi, gdy tyle „świeżynek” się pojawia.Kurcze, siedzę teraz przed komputerem, piszę i co chwila drapię się !! Jakieś „zarazy” mnie pogryzły na działce !!Serdecznie pozdrawiam.

                      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s