Dżem truskawkowy z dodatkiem agrestu


Chciałaby napisać, jak w jednym z moich postów, który zamieszczony był około dwa lata temu, że zapewne truskawki już Wam się znudziły, przejadły, więc pora pomyśleć o zapasach. Nie wiem jak u Was z tymi truskawkami jest, bo u mnie wcześniej były po 8 zł, a w piątek kupiłam je już po 9 zł. Zamiast tanieć teraz, to one drożeją !!! Raz tylko udało mi się kupić je po 4 zł.  A przecież sezon truskawkowy, jeszcze tylko chwilę sobie potrwa … 😦

        Ale może komuś spadają z nieba te truskawki, więc pomyślałam, że ten przepis się przyda, i będzie jak znalazł, tak jak te truskawki, spadające z nieba …

DŻEM Z DODATKIEM AGRESTU       
Na 2 słoiki po 350 ml

… 500 g agrestu,
… 1 kg truskawek,
… 700 g cukru.

Przygotowanie:
1.
Agrest i truskawki umyć, osuszyć, oczyścić. 3/4 szklanki wody zagotować w rondlu, włożyć agrest i 1/4 truskawek, gotować około 20 minut, mieszając od czasu do czasu, aby się nie przypaliło. Po zagotowaniu owoce przetrzeć przez sito.


2.
Przetarte owoce podgrzać, dodać cukier i całe truskawki, gotować jeszcze 20 minut.
Gorący dżem nakładać do wyparzonych, osuszonych słoików, mocno zakręcić.

Aromatyczny – dżem zyska oryginalny, ale przyjemny smak i zapach, jeśli dodasz do niego opakowanie cukru waniliowego lub 2-3 łyżeczki miodu.

PASTERYZOWANIE … sprawia,że przetwory można długo i bezpiecznie przechowywać. Podczas podgrzewania niszczone są bakterie powodujące niepożądaną fermentację. Słoik wstawiony do kociołka lub dużego garnka wyłożonego płócienną ściereczką. Słoiki nie mogą dotykać się ściankami, gdyż podczas gotowania mogą nam popękać. Następnie zalewamy je do 3/4 wysokości zimną wodą i doprowadzamy do lekkiego wrzenia. Mniejsze słoiki ogrzewamy przez 15-20 minut, większe około 30. Kiedy słoiki dobrze ostygną, wyjmujemy z wody. Ja zawsze jeszcze stawiam je na ręczniku, do góry dnem. Stoją tak sobie przez noc, a rano sprawdzam, czy nie mają „mokro”. Jeśli, któryś słoik ma „mokro”, sprawdzam (może być uszczerbiony słoik, lub wieczko nie takie), po wymianie, jeszcze raz zagotowuję.

Jest jeszcze jedna metoda pasteryzowania, a nazywa się ona chyba pasteryzowaniem na sucho. A polega ona na tym, że jeśli słoik zakręcisz zaraz po napełnieniu gorącą konfiturą, na pewno szczelnie się zamkną. Wcześniej jednak pamiętaj, aby brzeg słoika wytrzeć na sucho. Powiem jednak, że nie tylko słoiki z przetworami w ten sposób można pasteryzować. Ja tak robię np. bigos, zupę i inne produkty.

PAMIĘTAJCIE jednakże, że to co wkładacie do słoika, musi być gorące, w innym przypadku słoik nie załapie, i będzie „kicha” !!!

Zapisz

18 myśli na temat “Dżem truskawkowy z dodatkiem agrestu

  1. W sobotę u nas już truskawki były po 10 złotych. Bardzo drogie będą tegoroczne przetwory z owoców, bo cukier też nie za tani.Pozdrawiam wieczorową porą.

    Polubienie

    1. Też tak Aniu myślę, że w tym roku robienie wszelkich przetworów, może okazać się za drogim geszeftem. Ale nic to, możemy pozostawić sobie je na następny rok. I tak np. w tym roku u mnie na działce, jabłonka ma bardzo mało owocu. Zresztą nie tylko u mnie, bo u innych też … Ale za to orzechów włoskich, będzie masa,Serdeczności poranne zostawiam.

      Polubienie

  2. Ciekawe, że we Francji nigdzie nie widziałem agrestu. Ani w sprzedaży, ani tym bardziej na polu, w ogrodzie. A agrest lubię, tylko że bardzo, bardzo dawno temu jadłem. Pozdrawiam. 🙂

    Polubienie

    1. Colto bo Tylko Polska jest krajem „mlekiem i miodem” + jeszcze agrestem płynącym …:)) Ja w tamtym roku dostałam od sąsiada działkowego, krzaczek agresto-porzeczki. W tym roku powinny już być owoce, które są pyszne, bo zanim je zasadziłam, to najpierw je spróbowałam.Serdeczności zostawiam.

      Polubienie

    1. Żebyś wiedziała moja droga, że nie ma nic lepszego od przetworów domowych. I zapewne są o wiele lepsze od tych zakupionych w sklepach naszych.Za wiżytę i zaproszenie – serdecznie dziękuję …Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

  3. Zapisałam, brzmi pysznie. A ja z truskawek nie przerabiałam nic, natomiast zrobiłam konfiturę z samego agrestu. Wg własnego pomysłu smażyłam przez trzy dni po 30 minut, gorąca włożyłam do słoika. Efekt sprawdzę przy jedzeniu, he, he . Pozdrawiam cieplutko :))

    Polubienie

    1. Aniu, na pewno efekt będzie pyszny. Moja mama też kiedyś robiła dżem z samego agrestu, i mogę Ci ze spokojem powiedzieć, że naprawdę był pyszny…Serdeczności zostawiam.

      Polubienie

  4. Witaj :)Jest przepyszny, ech kiedyś robiłam mnóstwo wszelakich przetworów, bo owoców dostatek był…Miłego dnia, tygodnia życzę 🙂

    Polubienie

    1. Morgano ja kiedyś, też robiłam ogrom różnych przetworów. A teraz to tak po prawdzie to człowiek zrobił się bardziej leniwy i wygodny. Zresztą kiedyś nie było tylu różności w sklepach jak dzisiaj.. Jednakże mimo wszystko nie ma to jak własny przetwór, zrobiony samemu. Dlatego wszystkich młodych zawsze będę namawiała, do własnej produkcji, póki im sił i zdrowia starczy …Serdeczności zostawiam.

      Polubienie

  5. ja przetworów nie robię niestety, tzn. nie robię „owocowych”, truskawki rzeczywiście mi się trochę przejadły, ale za to czerwone porzeczki (własne, tzn. z działki tatusia ;))+jogurt+cukier (lub trochę słodziku w wersji mniej zdrowej, ale za to mniej kalorycznej 😉 ) to teraz mój hit – to mi się chyba nie przeje, zwłaszcza, że czerwonej porzeczki posiada on tylko 3 krzaki 😀

    Polubienie

    1. 30-ileś to danie z porzeczkami tak szybko Ci się nie znudzi, dopóki sezon na nie trwa. A potem trzeba znowu cały rok na nie czekać. No i pysznie sobie te porzeczki „słodzisz” …:)A mnie tam truskawki, to jeszcze się nie przejadły – czuję ich niedosyt …Serdeczności zostawiam.

      Polubienie

  6. Przepisy fajne, ale ja już nic nie szykuję na zimę, bo rzadko używam dżemu, oprócz powideł z węgierek.Kiedyś robiłam dżem z bardzo słodkich gruszek z agrestem + pomidory. W proporcji 3:2:1. Pychotka. Nigdy nie gotuję, tylko pasteryzuję na sucho. Jestem leniwa. Haa..haaPozdrawiam U mnie zimnica. Siedzę w domu w swetrze i skarpetach.

    Polubienie

    1. Azalko, ależ wspaniała mieszanka w tym dżemie Twym była, już wyobrażam sobie jego smak. Lubię takie różne mieszanki smaków, których efekt czasami bywa niewyobrażalnie pyszny.A co do lenistwa, to nie tylko Ty jesteś leniwa …:))U mnie pogoda też nie za bardzo, ciągle pada, a do tego i chłodno. Słyszałam jednak, że pogoda w tym tygodniu ma przyjść już na lepsze, a nawet ma być gorąco .. uff !Serdeczności zostawiam.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s