Wokół okien

Okno jak okno, jest to rama drewniana lub z „jakiegoś” PCV, która w środku szybę ma. I zapewne każdy wie – jak umyć je. Przyznajcie też, że jak ono umyte jest – to w mieszkaniu jakoś jaśniej no i piękniej staje się.

Umyć okno, żadna sztuka ! Myślę jednak, że te kilka rad, które dam, może przydadzą się i Wam.

Najstarsze słowiańskie chaty nie miały okien. W czasach późniejszych wycinano wprawdzie w ścianach otwory, lecz były one tak małe, że często nie mieściła się w nich nawet ludzka głowa. Przez długie stulecia zakrywano je cienkimi deseczkami lub rozciągniętymi pęcherzami ryb, a potem – wyprawionymi błonami z wnętrzności zwierząt.:

Zanim jednak przystąpimy z „zapałem” do ich mycia, to poznajmy je od innej strony…

   Najstarsze słowiańskie chaty nie miały okien. W czasach późniejszych wycinano wprawdzie w ścianach otwory, lecz były one tak małe, że często nie mieściła się w nich nawet ludzka głowa. Przez długie stulecia zakrywano je cienkimi deseczkami lub rozciągniętymi pęcherzami ryb, a potem – wyprawionymi błonami z wnętrzności zwierząt.

   Szyby zaczęto u nas stosować dopiero w XVI wieku, i to raczej w bogatych domach. Używano grubych, mało przejrzystych kawałków szkła, łączonych w całość za pomocą drewnianych lub ołowianych ramek. Ponieważ były drogie, jeszcze przez kilka wieków „szklono” okna błonami, natłuszczonym papierem lub płótnem.

okna myje-GIF_11A teraz czas udzielić kilku rad …


OKNA

Nigdy nie warto myć okien w zimy dzień, bo wtedy szkło łatwo może pęknąć. Gdy myjemy je w pełnym słońcu, woda za szybko wysycha i powstają brzydkie smugi. Ja mam okna od zachodu i zawsze myję je do południa, bo później to nie ma sensu ich myć.

Niekoniecznie musimy wydawać na drogie płyny do mycia szyb. Wystarczy użyć octu spirytusowego wymieszanego z wodą w proporcji 1:3. Taki roztwór skutecznie zmywa tłuszcz i nadaje szybom połysk jak również umyte w tym roztworze nasze kryształy są pełne połysku.

Można też myć okna tamponem z gazety zwilżonym denaturatem albo wodą z dodatkiem amoniaku (łyżka na 3 litry wody). Jak również na sucho papką z magnezji i octu. Nanosi się ją na szybę, następnie przeciera kolistymi ruchami suchą szmatką. Trzeba tylko pamiętać o porządnym zabezpieczeniu podłogi.

Zamglone szyby powinno się posmarować olejem lnianym. Po godzinie usuwa się go miękką szmatką i dopiero teraz normalnie myje szyby.

Jeżeli do wody, którą myjemy szyby, dodamy kilka kropel gliceryny, to po deszczu nie będą na nich zostawać smugi. I jeszcze jedno powiem, mam okulary, które ciągle mi parowały, nieważne czy byłam w domu czy na ulicy. Wzięłam się więc na sposób i od czasu do czasu kapnę na nie po kropelce gliceryny, dobrze rozprowadzę ją po szkle a potem starannie wypoleruję ściereczką do czyszczenia szkieł lub irchą. I mam kłopot z głowy.

Szyby nie będą zamarzać, gdy do wody doda się nieco denaturatu albo rozcieńczonego amoniaku.

Jeśli do wycierania okien używamy irchy, nie należy używać płynu do mycia okien, ale spirytusu, octu lub czystej letniej wody. Irchę po każdym użyciu powinno się wyprać w ciepłej wodzie z mydłem, po czym dokładnie wypłukać. Nie należy jej wykręcać.

Jeśli moje drogie panie macie stare, podarte rajstopy to nie wyrzucajcie ich. One bowiem doskonale czyszczą okna a także dobrze dają sobie radę z kurzem na meblach.

No tak, oczywiście – zapomniałam o najważniejszym napisać, że zanim przystąpię do mycia okien, najpierw myję ramy i szyby płynem z wodą, a dopiero później płynem do mycia okien czy też wodą z octem – ot, skleroza albo – rutyna … 🙂

KOLOROWE I MATOWE SZYBY
Starych, kolorowych szyb nie należy myć płynem do szyb, gdyż może on rozpuścić farbę. Odkurzamy je miękką szmatką. Natomiast matowe szyby w drzwiach myje się gorącą wodą z octem w proporcji 2:1. W roztworze moczymy miękką szmatkę, przecieramy nią szyby, natychmiast spłukujemy i osuszamy.

PLAMY NA SZYBACH
Farbę olejną, która pozostała na szybie po malowaniu ram okiennych, bez trudu usunie się solą amoniakalną (salmiakiem). A zaschniętą farbę olejną na szybach dobrze jest zwilżyć terpentyną lub zmywaczem do paznokci, po czym delikatnie zeskrobać.Szybę skrobiemy tylko w jedną stronę, aby jej nie porysować.

Tłuste plamy (np. po świeżym kicie) ściągnie przekrojona na pół cebula. Lepkie zaś ślady po taśmie klejącej, zmyjemy ze szkła zmywaczem do paznokci.

ROLETY I RAMY
Raz na miesiąc warto natrzeć świecą sznur od żaluzji i rolet – ten zabieg znacznie przedłuży ich żywotność.

Ramy i parapety okienne z surowego drewna będą się mniej kurzyć, gdy od czasu do czasu natrzemy je bezbarwną pastą do podłóg, po czym dokładnie wypolerujemy.

Roletę z materiału najlepiej czyścić na sucho ściereczką z mikrofibry lub odkurzaczem, aby usunąć z nich kurz i inne zabrudzenia. Jeżeli to będzie niewystarczające i pozostaną nam niewielkie plamki, możemy je wytrzeć taką zwykłą gumką do wycierania. Gumka musi być całkiem czysta. W przypadku silniejszych zabrudzeń, możemy spróbować przetrzeć je wilgotną gąbką namoczoną w letniej wodzie z dodatkiem delikatnego, łagodnego detergentu. Musimy jednak uważać i zrobić to ostrożnie, aby na tkaninie nie powstały zacieki i odbarwienia.
Rolety suszymy zawsze rozwieszone i nigdy ich nie prasujemy ponieważ często pokryte są warstwą gumy, która może zaszkodzić i roletom i żelazku.

PĘKNIĘCIA
Jeśli pęknie szyba i nie możemy jej natychmiast wymienić, należy szczelinę posmarować szkłem wodnym. A jeśli chcecie bezpiecznie usunąć potłuczoną szybę, należy ją skleić (lub jej fragment) taśmą samoprzylepną. Dzięki temu zabezpieczeniu, podczas wyjmowania jej kawałki nie wypadną i nas nie pokaleczą.

FIRANKI I ZASŁONY

Firany szybko zbierają kurz i dym z papierosów. Dlatego powinno się je trzepać i prać w czasie każdego większego sprzątania. Aby podczas mycia okien nie zamoczyć zasłon, wystarczy na karniszu powiesić wieszak na ubranie i przewiesić przez niego zasłonę.

Firanki z nylonu, stylonu, tergalu – łatwo uprać w ciepłej wodzie z mydłem lub proszkiem, najlepiej z wybielaczem optycznym. Płucze się je (do ostatniego płukania warto dodać płyn, który przeciwdziała elektryzowaniu się), a następnie wieszamy nad wanną, by odciekły z wody, po czym wilgotne wieszamy na oknie.

Firanki z lnu i bawełny pierze się w ciepłej wodzie z mydłem, wygniata jak wełnę, po czym płucze w wodzie o tej samej temperaturze, a na koniec dodaje się krochmalu. Pamiętam takie bawełniane firanki były u mojej mamy, sama je zrobiła na szydełku – były piękne. Po wypraniu i krochmaleniu firanki te były rozciągane-naciągane na specjalnie zrobionej przez tatę drewnianej ramie i tak całą noc się suszyły. Potem mama je prasowała, ale zawsze wzdłuż nitki, bo inaczej by się powyciągały.

Firanki tiulowe powinno się moczyć przez godzinę w letniej wodzie z mydłem. Następnie wygnieść, odcisnąć i wrzucić do gorącej wody z mydłem, na koniec przełożyć znowu do gorącej wody z sodą oczyszczoną (5 g sody na 1 litr wody). Płukać w zimnej wodzie z krochmalem.

Firanki odzyskają świeżość, jeśli rozpyli się na nie magnezję i pozostawi na kilka dni. Ten środek wchłania brud podobnie jak suchy szampon.

Gdy pierzemy zasłony, które mają deseń, musimy zawsze sprawdzić czy aby nie farbują. Przed praniem zasłony najpierw trzepiemy z kurzu, moczymy w zimnej wodzie i zostawiamy na noc. Pierzemy w letniej wodzie z proszkiem, do ostatniego płukania dodajemy octu (łyżka na litr wody). Po wysuszeniu prasujemy, gdy pozwala na to rodzaj tkaniny.

Zapisz

32 myśli na temat “Wokół okien

    1. Myślę, że się przydadzą a niby okna umyć to taka prosta rzecz. Ale jeśli nie mamy dobrego płynu do ich umycia to możemy sobie je myć i myć.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  1. Ja jednak jestem wygodna i zbyt zapracowana, żeby się tak bawić. Używam dobrych płynów do mycia i miękkiej ściereczki z mikrofibry. Psikam, ścieram i mam błyszczące szyby bez smug.

    Polubienie

    1. Mi też się bardzo podobają takie upięcia firanek, jest inaczej 🙂
      Dziękuję Co Moniu za tego linka, na pewno się przyda.
      A wracając do wycierania szyb gazetami, to jeszcze nie próbowałam. Za to wypróbowałam wycieranie szyb papierem toaletowym – efekt też był świetny.

      Pozdrowionka.

      Polubienie

  2. Ahh jak ja lubię takie stare okna. Na Podkarpaciu, a właściwie okolice Bieszczadów tam czasami można spotkać takie okiennice.Kasiazapisali.pl

    Polubienie

  3. Okna to oczy domu:) Dobrze jest jeszcze podobno firankę namoczyć w wodzie z proszkiem do pieczenia, by ładniej się uprała:) Pozdrawiam:)

    Polubienie

    1. Kasi żebyś wiedziała, że okna są oczami i wystawą naszego domu. Ja też o tym proszku do pieczenia dodanym do firanek słyszała, że to dobra metoda podczas ich prania …Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  4. Ileż tu u Ciebie dobrych porad. Woda z octem jest rewelacyjna do mycia okien i kafelek w łazience. Tyle forsy wydajemy na różne specjały, a mamy w zasięgu ręki proste i tanie sposoby. Rajstopy są świetne do zmiatania kurzu z podłogi. Zakładam na szczotkę i zamiatam. Łapią kurz idealnie. Piękne te okna na fotkach.Ja dzisiaj kilka razy podchodzę do publikacji postu na blogu i nie wchodzi. Onet szaleje.Pozdrawiam Ja-Go.

    Polubienie

    1. Oj tak Azalko, ocet jest niezłym pomocnikiem domowym. Kiedyś nawet miałam gdzieś napisanego o nim posta i jego samych zaletach, ale gdzieś mi zaginął podczas tych różnych Onetowskich zawirowań. A rajstopy są super do ściągania kurzu niemalże ze wszystkiego. Popatrz, a ja nie wpadłam na ten pomysł, żeby z ich pomocą i szczotki zmiatać kurz z podłogi – dzięki. A okna są piękne, nie mogłam się oprzeć aby ich nie zamieścić. Ja czasami Onetu mam już powyżej dziurek w nosie …Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

  5. Ileż tu u Ciebie dobrych porad. Woda z octem jest rewelacyjna do mycia okien i kafelek w łazience. Tyle forsy wydajemy na różne specjały, a mamy w zasięgu ręki proste i tanie sposoby. Rajstopy są świetne do zmiatania kurzu z podłogi. Zakładam na szczotkę i zamiatam. Łapią kurz idealnie. Piękne te okna na fotkach.Ja dzisiaj kilka razy podchodzę do publikacji postu na blogu i nie wchodzi. Onet szaleje.Pozdrawiam Ja-Go.

    Polubienie

  6. No popatrz, ludzie wymyślają różne płyny do mycia szyb, a Ty namawiasz do mycia sposobem naszych babć i mam. Jednym słowem, trzeba wrócić do starych metod i wyrzucić wszystkie kupione wcześniej płyny.A tak dokładnie, to kiedyś w sklepie „Wszystko po 4 złote” kupiłam magiczną szmatkę do mycia szyb, najpierw przemywam je wodą z płynem do mycia naczyń, potem zmywam czystą wodą i traktuję tą szmatką. Lśnią wyjątkowo ślicznie.Gdzie mam kupić magnezję, chyba w jakimś sklepie fotograficznym, bo wiem, że kiedyś służyła do flesza.Serdecznie pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Aniu ależ ja Ci wcale nie każę wyrzucać wcześniej zakupionych płynów, jeszcze tym bardziej, że kupiłaś je przy tak okazyjnej cenie. Po prostu, gdy Ci się już te płyny skończą możesz spróbować zastosować ocet z wodą – zamiast nich, i sama obadasz co jest lepsze.Magnezja jest w każdym internetowym sklepie oraz na Allegro.Widzisz ja też najpierw myję okna wodą z płynem do naczyń, a dopiero potem płynem do okien lub wodą z octem, zależy co mam pod ręką. Oczywiście zapomniałam o tym napisać, ale już błąd naprawiłam – dzięki.Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

  7. Nie lubię myć okien, ale niestety, to nie zależy od moich upodobań. Mam więc własną metodę: najpierw myję na mokro wodą z płynem szyby i futryny, aby błotko usunąć /mieszkam przy ruchliwej ulicy/. Gdy wyschną , szyby pryskam pianką do mycia /nie spływa z szyb/ i czyszczę ręcznikiem papierowym. Na szczęście zawsze pomaga mi mąż, więc ta część mycia do połysku jest jego działką. Całuski :))

    Polubienie

    1. Eurydyko nie tylko Ty nie lubisz mycia okien, bo ja to wprost ich mycia nie cierpię – „nie chcem, ale muszę”. Moje mieszkanie ma Trzy metry wysokości, więc najgorsze jest to skakanie po tej drabinie, no i ja nie mam takiej pomocy jak Ty w ich glansowaniu do połyski, Ale bardzo lubię jak ona są czyściutkie i błyszczą blaskiem swym …

      Polubienie

    1. Mówię Ci Lotko, że czasami to mam dość tego Onetu ! A to statystyki u mnie często nie działają, a to brak miejsca na linki, też do nich piszę „miłosne liściki”Jak napisałam o tych linkach, że nie mogę ich więcej zamieszczać, to kazali mi zrobić jakiś zrzut ekranu, a ja nie mam o tym zielonego pojęcia, więc muszę się dalej męczyć … :)) Przecież tyle pracy wkładamy w te nasze blog, dobrze, że jeszcze i przyjemności są od strony czytelników.Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  8. JaGo – bardzo dawno u Ciebie nie byłam. I żałuję , bo tu tyle ciekawych rzeczy. Jesteś encyklopedią wiedzy dziewczyno, a Twój blog cieszy się wielką popularnością.Serdecznie pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku.I na swoim blogu zapraszam do Rzeszowa.

    Polubienie

  9. JaGo – bardzo dawno u Ciebie nie byłam. I żałuję , bo tu tyle ciekawych rzeczy. Jesteś encyklopedią wiedzy dziewczyno, a Twój blog cieszy się wielką popularnością.Serdecznie pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku.I na swoim blogu zapraszam do Rzeszowa.

    Polubienie

    1. Stokrotko od czasu do czasu i mi uda się coś ciekawego zamieścić … :))Za życzenia dziękuję i chętnie zaraz pojadę do Rzeszowa razem z Tobą …Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

  10. Mnie tez spotkała przygoda podobna. Jak zalogowałam się na jeden blog, to automatycznie byłam zalogowana i na drugim blogu, chociaż jest pod zupełnie innym adresem. Stąd wniosek, że musimy przeczekać usterki na Onecie. Mam całą ścianę w oknach ale sa one jak teraz proste i plastikowe. Podziwiam w mieście sztukaturę okien w zabytkowych kamieniczkach i ornamenty nad oknami. Piękną sztuka popisywali się kiedyś budowniczy. pozdrawiam.

    Polubienie

    1. No i widzisz Loteczko jakie to Onet ma „czary – mary” … Ja z kolei mam te dwa blogi, pod takim samym logingiem. Miałam do Ciebie napisać w całkiem innej sprawie, a tu masz – narobiło mi się. Nic będę musiała wszystko (prawie) linkować od nowa. Dobrze, że zanim przystąpiłam do przenoszenia linków, to założyłam sobie specjalny zeszyt, gdzie mam zapisane wszystkie linki z całokształtu bloga, to teraz będę miała sprawę prostszą. Szkoda mi tylko czasu jaki będę musiała poświęcić na to „od nowa”O tak, te starodawne okna są o wiele piękniejsze od dzisiejszych, a jaka sztukateria zachowana w ich wykonaniu. Dzisiaj to mamy tylko okno plastykowe włożone w dziurę w ścianie. I przeważnie zdobieniem jest, pozostałość, która powstała podczas wymiany okien, np. okno stare było większe od nowego i ta różnica jest zatynkowana itd. Powiedzmy, że to jest dzisiaj nasza sztukateria … :)Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

    1. Andante, no tak „motyla noga” – uzupełnię. Nie pozostało mi się nic innego … 🙂 Już mam dość tego ciągłego uzupełniania linków (zdarzyło się to zresztą nie pierwszy raz} … motyla noga.A za miłą ocenę tego posta, serdeczne dzięki.Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

      1. Okna sa tak śliczne , że się po prostu chce je mieć, gorzej z myciem do tego przydałaby sie jakaś putz frau jak ktos nie lubi sprzatać. Pozdrawiam…

        Polubienie

        1. Takie okna z tymi pięknymi zdobieniami to też i ja chcę mieć, ale …Tak ogólnie sprzątanie może być, oprócz mycia okien i faktycznie do nich przydałaby się jakaś „putz frau”.Pozdrawiam cieplutko.

          Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s