Hibiskus – kwiat jednego dnia

Witajcie moi drodzy w ten piękny jesienny dzień, u mnie jest ślicznie, słonecznie i gdzieniegdzie liście zaczynają przybierać wszystkie barwy – jest pięknie!
 Myślałam, że ten post będzie krótki i zwięzły, ale nie dało się, gdy zaczęłam serfować po necie znalazłam tyle informacji o tym kwiecie, że musiałam się nimi z Wami podzielić.
 Hibiskus „Rosa” (powiększ)
   Zacznę najpierw od przedstawienia mojego hibiskusa (będzie przewijał się na wszystkich fotkach w tym poście zamieszczonych), oto on … jest piękny! Jedno tylko zastrzeżenie do niego mam, to to, że kwitnie jeden dzień, no może dwa. Ale nic to, gdyż zaraz pojawiają się następne kwiatki.
   Liście jego też są piękne o ciemnozielonym kolorze, które pięknie błyszczą się. Mój hibiskus jest w kolorze różu, a w środku kwiatu wyrasta sobie taki piękny, jakby owłosiony pręcik. Pierwszy raz (był wtedy w ogródku) wypuścił właśnie takiego kwiatka jakiego widzicie na fotce, ale już następnym razem to było tak, jakby się podwoił (nawet potroił), bo miał o wiele więcej płatków kwiatowych, a do tego wyrosły mu, aż dwa pręciki.
 Teraz napiszę pewną legendę o hibiskusie, którą znalazłam w necie.

  „Dawno, dawno temu, żyła sobie pewna piękna niewiasta, obdarzona przez opatrzność niezwykłym talentem do śpiewu i pióra. Mieszkańcy jej rodzinnej wioski z uwielbieniem wsłuchiwali się jej pieśni. Był tylko jeden szczegół, który do szczęśliwego życia dziewczyny dolewał kroplę goryczy. Miała ona męża. Dobrego i kochającego, ale dotkniętego straszliwą chorobą – ślepotą. Wielu mężczyzn chciało uwieść śpiewaczkę, ale ona, kochając swego męża odprawiała każdego z zalotników.
   Pewnego dnia jednak do wsi przybył potężny i bogaty szlachcic, na czarnym rumaku wiodący przegląd swych posiadłości. Ujrzał on zrazu dziewczynę o nieprzeciętnej wprost urodzie i natychmiast zakochał się bez pamięci. Wyznał jej swą miłość i spytał czy nie chciałaby z nim dzielić życia, lecz ona po raz kolejny odmówiła. Bogacz ponawiał jednak swe prośby, lecz rozzłoszczony upartością dziewczyny wysłał do wsi swe sługi by ją porwali. Tak też się stało, lecz sprowadzona na pałace dziewczyna nadal broniła swej wierności i czystości. Rozwścieczony szlachcic skazał ją ostatecznie na karę śmierci…
   Przepełnieni żalem mieszkańcy wioski pogrzebali jej ciało obok domu, w którym niegdyś mieszkała wraz ze swym mężem. Ten zaś, gdy dowiedział się o nieszczęściu upadł przed grobem ukochanej i roniąc łzy nigdy go już nie opuścił. Upłynął miesiąc. Grób, rozpaczającego męża oraz dom obrosła gęsto piękna, czerwona niczym miłość nieszczęśliwego małżeństwa roślina o słodkawym aromacie. Rośliną tą był właśnie hibiskus.”
   Teraz opowiem o pielęgnacji i wymaganiach hibiskusa a także o jego walorach. Ponieważ mój blog najwięcej dotyczy kuchcenia, zacznę więc od kuchni. 
   –
   Hibiskus w kuchni wykorzystywany był od lat. Przyrządzano z niego syropy, soki, dżemy, galaretki, aromatyzowano nim desery oraz sosy. Ich liście zaś dodawano do sałatek lub potraw mięsnych. A najbardziej znana jest herbatka karkade, która może być podawana na zimno lub jako rozgrzewający napój. 
   Hibiskus po zwiędnięciu kwiatu tworzy zgrubiony kielich kwiatowy.
   Herbatkę przyrządzamy z kielichów suszonych lub świeżych. Zalewamy je wrzątkiem i zaparzamy kilka minut. W zależności od tego jak ma być podana. Jeśli na gorąco to warto dodać do niej odrobinę miodu, 1-2 goździki, plasterek świeżego imbiru i kropelkę rumu.
   Taka herbatka jest dobra na zimowe, chłodne wieczory. Na zimno jako napój orzeźwiający – dodać cukier trzcinowy i szczyptę wanilii, ewentualnie lód. Napojem tym zwanym karkade zachwycali się już egipscy faraoni. Najbardziej z tak przyrządzanych napojów słynie Egipt i Sudan oraz Karaiby. Schłodzona herbata z kwiatów hibiskusa orzeźwia i dodaje energii. Gorąca jest dobrym antidotum na infekcje.
Pielęgnacja hibiskusa 
Hibiskus, ketania, róża chińska, to jedne z wielu nazw tego kwiatu.
Hibiskus kwitnie bez przerwy od wczesnej wiosny do późnej jesieni.  Jest rośliną łatwą w pielęgnacji, ale wrażliwą na zalanie korzeni. W okresie wegetacji lubi być podlewany regularnie, niewielką ilością wody 2 razy w tygodniu, a w zimie wystarczy tylko raz.
   Potrzebuje wysokiej wilgotności powietrza, dlatego trzeba go prawie codziennie zraszać miękką wodą. Roślinę nawozi się rozcieńczonym płynem do roślin kwiatowych w okresie intensywnego wzrostu, raz na dwa tygodnie. Jesienią i zimą nie nawozimy wcale, dajemy jej odpocząć.
    Wymaga stanowiska dobrze naświetlonego, ale nie w pełnym słońcu. Wiosną i latem najlepiej rośnie w temperaturze 18 – 21 st.C., maksymalnie 27 st.C. Jesienią i zimą temperaturę należy obniżyć do 15 st.C. Jeśli temperatura spadnie do 10 stopni, liście zaczynają opadać.
   Od czerwca hibiskus można wystawić na balkon lub taras. A do domu powinien wrócić najpóźniej pod koniec września.Hibiskus jest rośliną długowieczną. W doniczce może osiągnąć wysokość nawet do 2 metrów. Wymaga silnego i regularnego przycinania każdej wiosny.
   Przesadzanie wykonuje się zwykle tuż po cięciu rośliny.Badania naukowe wykazały, że otrzymane z hibiskusa ekstrakty obniżają ciśnienie skurczowe i rozkurczowe u osób z umiarkowanym nadciśnieniem. Hibiskus pomaga także w utrzymaniu prawidłowej ilości cholesterolu w organizmie.
   Wyciągi z suszonych kwiatów tej rośliny chronią wątrobę oraz serce. Dzieje się to za sprawą polifenoli, które neutralizują wolne rodniki i nie dopuszczają do niszczenia komórek. Natomiast zawarte w kwiatach antocyjany chronią przed rozwojem komórek nowotworowych.

Taki stroik sobie zrobiłam z dyniek ozdobnych. Ponieważ mam ich dużo to zrobię jeszcze jeden, ale w kuchni. Pojechałam do lasu na grzyby, a zamiast grzybów uzbierałam szyszki 🙂 Nie powiem, przydały się właśnie do tego stroika.

  Życzę miłego tygodnia …

Jedna myśl na temat “Hibiskus – kwiat jednego dnia

  1. A co zrobić jak hibiskus rozpoczął intensywnie kwitnąć w listopadzie i do dziś a piszę w styczniu cały czas ma dużo pąków, jedynie co jest deprymujące to żółknięcie i opadanie liści pomimo oszczędnego podlewania rozcieńczonym 5 razy nawozem do roślin kwitnących. Gratuluję bloga i pozdrawiam. Janusz

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s