Jak piec i dodać smaku pieczeniom i pasztetom

   Dzięki odpowiedniej kompozycji ziół, warzyw i przypraw mięso nabierze wyrazistego aromatu, stanie się delikatne i kruche. Zachwyci nawet najbardziej wybrednych smakoszy. Do marynaty warto dodać alkohol, np. wino, koniak, brandy. Szybko zmiękczy on mięso i nada mu wspaniały smak i aromat.

ORYGINALNE MARYNATY DO PIECZENI

Do drobiu

Białe mięso powinno włożyć się do bejcy na minimum 2-3 godziny. 

Rozmarynowa Wymieszaj: 1/2 szklanki oliwy, 4 zmiażdżone ząbki czosnku, 1 łyżeczkę posiekanego świeżego rozmarynu, 1 łyżkę nasion gorczycy i sól.

Orientalna Wymieszaj: 1/2 szklanki oliwy, 2-3 łyżki sosu sojowego, szczyptę kardamonu, gałki muszkatołowej i imbiru.

Do wieprzowiny

Mięso zanurz w marynacie na minimum 4 godziny, a najlepiej na noc. 

Jałowcowa Wymieszaj: po 1/2 szklanki octu winnego i oliwy, 20 ziaren jałowca, 2 liście laurowe, 10 ziaren kolorowego pieprzu, szczyptę tymianku, sól.

Warzywna Wymieszaj: 1 szklankę białego wytrawnego wina, posiekaną cebulę, seler, marchew, por, czosnek, pieprz, sól.

Do wołowiny

Ten rodzaj mięsa  możesz marynować nawet całą dobę. 

Ziołowa  Wymieszaj: 1 szklankę czerwonego wina, 10 ziaren pieprzu, po 1/2 łyżeczce świeżej szałwii, lubczyku, bazylii, tymianku, 2-3 liście laurowe, sól.

Musztardowa Wymieszaj: po 2-3 łyżki musztardy i oleju, posiekaj cebulę i 2 ząbki czosnku, 1 łyżeczkę miodu, sól.

MIESZANKI PRZYPRAW DO PASZTETU

Zamiast kupować gotowe kompozycje, możesz je stworzyć sam(a) wedle własnego upodobania. Przyprawy przechowuj w szczelnie zamkniętym słoiczku. 

Korzenna:  wymieszaj mieloną gorczycę, kolendrę, kminek, gałkę muszkatołową, imbir i pieprz.

Tradycyjna: wymieszaj majeranek, tymianek, szałwię, pieprz.

Myśliwska: wymieszaj mielone ziarna jałowca, goździki, ziele angielskie, gorczycę, pieprz czarny.

Pikantna: wymieszaj ostrą paprykę, pieprz cayenne i np. estragon.

żebro moje_

JAK PIEC MIĘSO, BY ROZPŁYWAŁO SIĘ W USTACH

Soczysta pieczeń

   Zamarynowane i ewentualnie obsmażone mięso włóż do mocno nagrzanego piekarnika (210-240 st.), by wierzch się zapiekł. Wtedy z mięsa nie będzie wyciekał sok i pozostanie ono soczyste po upieczeniu. Po 15-20 minutach zmniejsz do 140-160 st

Uwaga !! Różne piekarniki, różnie pieką i musicie sami wypraktykować jaki czas pieczenia będzie dla nich najlepszy, proponuję więc, zacząć najpierw od tych najniższych temperatur.

   Pieczeń od czasu do czasu polewaj powstałym sosem lub np. bulionem. Mięso możesz też piec w specjalnym rękawie, będzie delikatne w smaku i bardziej wilgotne. Po wyjęciu mięsa z piekarnika odstaw je na 15 minut, by wchłonęło sok i nabrało smaku – mięso musi odpocząć.

Aksamitny pasztet

   Piecz go w piekarniku nagrzanym do temperatury 180-200 st. By zapobiec wysuszeniu pasztetu, możesz go piec w naczyniu z pokrywką lub przykryć jego wierzch folią aluminiową, plasterkiem boczku lub słoniny.

   Doskonałą metodą jest także ustawienie formy z pasztetem w drugim naczyniu napełnionym wodą (tak aby sięgała do połowy jego wysokości).

28 myśli na temat “Jak piec i dodać smaku pieczeniom i pasztetom

  1. Grażynko w dniu Twoich imienin składam Ci moc życzeń.
    Dużo zdrowia, szczęścia i radości oraz wielu pomyślności.
    STO LAT!!!

    Duża Buźka.

    Polubienie

  2. Witam JaGuś.
    Podziwiam Ciebie- szczerze- za cierpliwość i dokładność wstawianych publikacji. Taki blog jak Twój wymaga dużego na kładu pracy, a właściwie czasu- chylę czoła.
    Co do mięs to marynuję każde mięso- jest znacznie smaczniejsze niż takie robione od razu. Co do pasztetów JaGuś powiem Ci,że bardzo chętnie pod jesień skorzystam z propozycji różnych przypraw- niektóre kompozycje są bardzo ciekawe. Dziękuję bardzo.
    Pozdrawiam cieplutko.

    Polubienie

    1. Witaj Danusiu
      Dziękuję za miłe słowa, żebym tylko miała tego czasu więcej to bym publikowała prawie codziennie, niestety ale cały czas mnie real woła…
      Oczywiście, mięso marynowane, bejcowane jest całkiem inne w smaku niż taka świeżyzna, nie tylko w smaku ale i swej kruchości, soczystości.
      A co do mięsa na pasztety, to zawsze ono jest lepsze na jesień, zwłaszcza dziczyzna.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  3. Aż mi się pasztetu domowego zachciało 🙂
    Nie mam jeszcze twojego przepisu na konkurs, przypominam, bo książka fajna 🙂 Pozdrawiam serdecznie:)
    notatnikkulinarny.blogspot.com

    Polubienie

    1. Kasiu już Ci dałam odpowiedź na Twoim blogu w sprawie konkursu, ale nie mogę coś dać sobie rady z pocztą.
      A książka faktycznie, interesująca.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

    1. alEllu to może masz tam w tej swojej księdze zaksięgowany jakiś prosty a zarazem dobry przepis na coś. Może byś się z nami nim podzieliła, przesyłając go na moją pocztę a ja bym go zamieściła na STRONIE w „przepisach czytelników”? A jakbyś miała jeszcze do tego zdjęcie owej potrawy, to już bym była wniebowzięta 🙂

      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  4. Pasztetu nigdy jeszcze nie piekłam, ale mięso owszem i zawsze na noc je marynuję w czym tylko mam. Nie mam świeżych ziół, bo cały blat szafek by mi zajęły doniczki z nimi, więc używam suszone.
    Dobrze, że wspomniałaś o pieprzu cayenne, od kiedy zaczęłam go kupować, nie używam innego. Uwielbiam jego pikantny smak; nie mam sosu sojowego, ale za to często kupuję sos chilli z ananasem- jest rewelacyjny.
    Gorąco pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Kiedyś, dawno już temu moja mama z tatą hodowali króliki, a potem mama robiła pasztet, był pyszny. Później ja robiłam taki pasztet, ale królik był już ze sklepu 🙂
      Mięso marynować można prawie we wszystko i ja też zawsze go w marynatę wkładam na noc, bo jak poleży dłużej w takiej marynacie to jest jak dla mnie i lepsze.
      Ja kuchnię też mam małą i nie miałabym gdzie trzymać tych świeżych ziół. Na całe szczęście ogródek mam prawie za oknami i tam sobie ziółka stoją.
      A ja nie mam pieprzu cayenne ale za to mam sos sojowy, muszę jednak kiedyś zakupić tego cayenne…, no i spróbować tego sosu z ananasem, o którym Aniu piszesz.

      Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

  5. Wydawało mi się, że niczym mnie w tym temacie nie zaskoczysz…..a tu same niespodzianki i jakie przydatne! Dzięki, pozdrawiam.

    Polubienie

  6. Zawsze u Ciebie coś ciekawego, co zainteresuje moje podniebienie. Już bym marnowała i piekła mięsko jutro, ale w domu same warzywka dzisiaj mam. pozdrawiam i serdeczności zostawiam. Jutro kupię kawał wołowiny….

    Polubienie

    1. Alinko teraz mamy lato, więc trzeba nacieszyć się świeżymi jarzynami, na mięsko zawsze znajdziemy czas, wszak nie ucieknie 🙂
      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s