Ziemniaki, kartofele, pyry… rządzą i basta ! (jakie do czego?)

ziemniaki.kosz_2

  „A pamiętasz tarte kartofle ze słoniną, które ugotowaliśmy we czterech w sekrecie przed całym oddziałem? Tylem razy jadał od tej pory kartofle, ale żadne nie smakowały mi tak jak wówczas. Jeszcze dziś czuję ich zapach, ciepło pary buchającej z garnka i widzę Ciebie, Katz, jak dla nietracenia czasu mówiłeś pacierz, jadłeś kartofle i zapaliłeś fajkę w ognisku.

Ej! Katz, jeżeli w niebie nie ma węgierskiej piechoty i tartych kartofli, niepotrzebnieś się tam pospieszył”.

                          (Bolesław Prus, „Lalka”, Pamiętniki starego subiekta).

 

   A czy dzisiaj ziemniak nie cieszy się podobną sławą? Prawie w każdym domu podawany jest do obiadu i nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele pieniędzy na niego wydajemy przez całe życie, pomimo to, że wcale on nie jest taki drogi.

„Wyznać należy, że po chrzcie świętym kartofle są największym dobrodziejstwem ludziom użyczonym przez niebo; więcej Ameryce winniśmy za nie wdzięczność niż za kruszce złota i srebra, fatalne chciwości narzędzia”.

               (Julian Ursyn Niemcewicz, Pamiętniki 1804-1807)

A jeśli ktoś nie zna mojej historii, to ją pokrótce opowiem…

„Hiszpanie przywieźli ziemniaki z Ameryki do Europy w trzecim ćwierćwieczu XVI stulecia. Nowa roślina szybko rozprzestrzeniła się po starym kontynencie. W Wiedniu była już znana w 1588 roku, jednak jedynie jako rzadkość ogrodnicza i botaniczna.

   Ziemniaki pojawić się miały u aptekarzy we Wrocławiu w mniej więcej tym samym czasie co w Wiedniu. Fakt ten nie posiadał jednak żadnych dalszych następstw gospodarczych.

   Do legend należy zaliczyć również tradycję pomorską jakoby uprawę ziemniaka zainicjował w połowie XVI wieku przodek rodziny Wybickich. Pojawienie się nowej rośliny wiązano również z działalnością arian, którzy podobno sadzili ją na Podgórzu w połowie XVII wieku. Bracia Polscy posiadali rozlegle kontakty z krajami protestanckimi, gdzie znano już ziemniaki, mogli więc być pionierami ich uprawy.

   Do praktycznego zastosowania nowej rośliny przyczynił się król Jan III Sobieski. Władca, podczas odsieczy wiedeńskiej w 1683 roku, przesłał Marysieńce worek ziemniaków. Ogrodnik królewski Wieńczarek zasadził bulwy w ogrodzie przy pałacu w Wilanowie. Jego zięć rozpowszechnił uprawę w Warszawie. Wkładu ogrodników królewskich w rozwój kariery kartofla nie należy jednak wyolbrzymiać.

   Magnaci oraz przybysze z zachodu Europy również eksperymentowali z nową rośliną. Ziemniaki zaczęły odgrywać pewną rolę gospodarczą na terenach Rzeczpospolitej dopiero w połowie XVIII wieku, pomimo że  konserwatywna opozycja z nieufnością traktowała nowinkę z heretyckich krajów. Uprawa była ponadto niezbyt opłacalna ze względu na nieodporne na klimat odmiany oraz brak wprawy w ich pielęgnacji oraz przechowywaniu.

   Mimo tych trudności, pod koniec XVIII wieku, ziemniak upowszechnił się w ogrodach warzywnych, by w XIX wieku stać się ważną uprawą polową”.
źródło: http://www.wilanow-palac.pl

A teraz coś, ku waszej uwadze i przestrodze…

   Zdarza się, że nieświadomie kupujemy pomieszane odmiany ziemniaków. I kłopot, bo gdy w garnku jedne się już ugotują, inne są jeszcze twarde. Ziemniaki tego samego gatunku powinny mieć podobne: wielkość, kształt i barwę. Z reguły o ich wysokiej jakości świadczy gładka skórka. Im bardziej różnią się wielkością oraz kształtem, tym większa obawa, że przy ich uprawie przesadzono z nawożeniem. A ma to zgubny wpływ zarówno na wygląd, jak i na smak. Sygnałem przenawożenia jest brzydkie ciemnienie ugotowanych ziemniaków. Nie kupuj też ziemniaków z zielonymi przebarwieniami, bo były one złe przechowywane i zapewne zawierają trującą, rakotwórczą solaninę. Jeśli kupisz ziemniaki z „oczkami”, koniecznie je usuń przy obieraniu.

 

 Jakie odmiany do czego?(krótka ściąga)

Mamy ponad 1000 odmian ziemniaków a ziemniak ziemniakowi nierówny ! Jedne z nich nadają się do sałatek (zawierają mniejszą ilość skrobi), inne są mączyste (bogate w skrobię) i te nadają się na kopytka czy frytki. Najczęściej jednak kupujemy: Bryzę, Aster, Irgę i Orlika. Potato graphicsGdy wiesz, co chcesz przyrządzić, wybierz właściwą odmianę ziemniaka. Oto kilka wskazówek:

ASTER – to odmiana o jasnożółtym miąższu, nadaje się na  purée (czyt. piure) i frytki, do smażenia, pieczenia i na placki ziemniaczane.

BRYZA, GRACJA, IBIS – odmiana mączysta (zawierają więcej skrobi), rozpadają się łatwo. Doskonałe na babki, piure, pyzy, kopytka.

IMPLA – do pieczenia i smażenia, odmiana świetna do gotowania ziemniaków w skórkach.

IRGA, IRYS, ORLIK – odmiana uniwersalna, która przy końcu gotowania staje się krucha, zaś przy smażeniu mięknie wewnątrz a z wierzchu chrupiąca. Z nich zrobisz wspaniałe frytki, czipsy, placki, kartofelki z wody i zupy.

 

Jak sprawdzić czy jestem bogaty w skrobię czy też nie?
Jeśli mnie kupiłeś i nie wiesz jakiej odmiany jestem i do czego najlepiej mnie spożytkować? – mam na to radę.

Przeprowadź krótki tekst na zawartość skrobi.

Przetnij mnie na pół i potrzyj o siebie obie połówki. Jeśli będą się kleić, to oznaka, że mam dużo skrobi i lepiej zrobić ze mnie: kopytka, placki, frytki, piure lub dodać do zupy. Jeśli połowki się nie sklejają, smaczniejszy będę, np. w sałatce.

ZIEMNIAKI.ODMIAN._1Ja najczęściej używam tych odmian ziemniaków, a czy Wy też macie swoje ulubione?

BRYZA –  jest to średnio późna odmiana ziemniaka i jedna z najbardziej popularnych w Polsce. Okrągławe bulwy mają lekko chropowatą, żółtą skórkę oraz białą barwę miąższu.

IRGA – jej bulwy mają okrągło owalny lub owalny kształt, gładką, jasnoróżową skórkę i kremowy miąższ.

Dla uzupełnienia tego tematu (ciągle te odmiany powstają nowe i trudno się połapać) podam link, w którym to Karol Okrasa opowiada o nich w swoim programie „Okrasa łamie przepisy”. A tak przy okazji, możecie także zobaczyć kilka przepisów z udziałem ziemniaka.

 

20 myśli na temat “Ziemniaki, kartofele, pyry… rządzą i basta ! (jakie do czego?)

  1. U mnie pyry rządzą. Lubię je bardzo, widocznie mój organizm potrzebuje dużo czegoś tam z ziemniaków.
    Można ściągać z ruskich blogów. Jak się pokaże duży obrazek, to wyłączasz go po prawej krzyżykiem. Ukażą się wszystkie obrazki. Szukaj u góry po prawej napisu „Получить код”. Wtedy otworzą się obrazki z kwadracikami. Zaznaczasz które chcesz i automatycznie na dole pokazuje się kod, ten ostatni. Tylko pierwszą linijkę musisz usuwać. Sama zobaczysz. Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

    1. Lotuś, bo ziemniaki wbrew pozorom są zdrowe i na pewno Ci nie zaszkodzą.
      Lotuś jesteś kochana, dziękuję Ci za tą informację, wszystko robiłam prawie tak samo ale nie wiedziałam o tym „Получить код”. Zaraz idę zobaczyć 🙂
      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  2. JaGuś, dodam tylko, że królowa Marysieńka myślała, że kwiaty ziemniaków są ozdobne, ale gdy zobaczyła, że są nieciekawe, kazała krzaki ziemniaczane wyrwać i spalić. Dopiero gdy ogrodnik rozgarnął popiół i poczuł woń pieczonych ziemniaków, zrozumiał, co w tej niepozornej roślince tak naprawdę jest ważne.
    Czytałam o tym w czytance ze szkoły podstawowej, gdy miałam niewiele lat.
    Uwielbiam pieczone ziemniaki, które można jeść z chrupiącą skórką i nawet bez soli, bo kto na polu ma przy sobie sól.
    Już tyle razy pani Bosacka tłumaczyła te odmiany, a ja nigdy ich nie zapamiętałam. W sklepach warzywnych powinni nas informować, jak odmiana i do czego się najlepiej nadaje.
    Serdecznie pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Aniu bardzo ciekawa historia z tym ziemniakiem, takiej nie znałam. Tych ziemniaków to mamy tyle różnych odmian, że naprawdę trudno się połapać. A najprościej byłoby, gdyby każdy sprzedawca wystawiał ziemniakowi taki „paszport” wraz ze wszystkimi informacjami o nim; jaka odmiana i do czego go najlepiej spożytkować. A tak pozostaje się nam tylko, przeprowadzenie testu w domu po zakupie ziemniaków.
      Oj, przypomniałaś mi też Aniu smak tego ziemniaka prosto z ogniska, pychotka!

      Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

  3. W naszym kraju kupienie dobrego ziemniaka to nie lada wyczyn. Irgi, Bryzy to już nie istniejące odmiany. Dzwoniłam kiedyś do Instytutu z zapytaniem co ile lat wprowadzone są nowe odmiany, podobno co 8 lat.
    Ostatnio kupuję Vinetę. Jest pyszna. Dobrze plonuje. Wysadzamy niewiele ale zbiorów wystarczy nam do końca marca.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    Polubienie

    1. Słusznie prawisz Lusiu, tyle ich nowych odmian powstało, ż chyba oni sami się w tym gubią. Jedynie, słuszną sprawą jest przepowiedzenie testu na zawartość skrobi w ziemniaku, ale to dopiero możesz zrobić jak już tego ziemniaka masz w domu. U mnie też pojawia się Vineta, która jest naprawdę dobra i może z powodzeniem zastąpić brak Bryzy.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  4. Bryza…te ziemniaki zawsze gościły na moim rodzinnym stole, moja śp. Mama nie uznawała innych…od lat jednak nie spotykam ich na naszych targowiskach…:(
    To co mi serwują w sklepach to woła o pomstę do nieba, to co na targowiskach też…i najgorsze w tym wszystkim jest to, że sprzedawca nie wie co sprzedaje. Na moje pytanie o gatunek wzrusza ramionami i mówi, że…dobre. Guzik prawda!
    Tęsknię więc za tymi starymi odmianami i jem byle co 😦
    Serdeczności 🙂

    Polubienie

    1. Oj tak Meg w dzisiejszych czasach u mnie też jest problem z Bryzą, natomiast Irga w osiedlowym sklepie pojawia się dość często. No właśnie, a najgorsze w tym wszystkim, że sprzedawca nie wie co sprzedaje. Słyszałam, że w supermarketach, np. Lidl, Tesko itp. takie informacje powinny być ale czy zawsze są, to nie wiadomo. Uważam, że sprzedawca powinien zawsze udzielić klientowi informacji o odmianie i do czego najlepiej ją spożytkować.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  5. Lubię ziemniaki. Właśnie Irga, Orlik, ale na zimę Winieta. Kupujemy na wsi, w prawdziwym gospodarstwie, gdzie obornik to jedyny nawóz. Pozdrawiam serdecznie, Marylko :))

    Polubienie

    1. Na szczęście Aniu masz to szczęście, że masz dobrego dostawcę i wypraktykowanego, a to jest dużo już…
      A Winieta, to dobre zimowe ziemniaki, one mogą poleżeć.
      Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

  6. A u nas Bryzy i Irgi nie uświadczysz, same wynalazki… wrrrr…
    Dobrze ,że przeczytałam ten wpis.
    W zeszłym roku miałam ziemniaki , które ciemniały
    i teraz wiem ,że za dużo nawozu też wrrrr..
    W tym roku biorę od tego samego i też niezadowolona jestem.
    Po ugotowaniu nie mają ładnego zapachu ziemniaków
    i jak postoją mają po całości jaśniejszą otoczkę wokół całego ziemniaka.
    Też podejrzewam ,że przenawożone…
    Muszę znaleźć dobrego dostawcę.
    Lubię dobre ziemniaki i wszyscy u mnie lubią.

    Polubienie

    1. To prawda, że teraz w sklepach ciężko jest dostać Bryzę czy też Irgę, jest mnóstwo innych odmian. Ale ba szczęście u mnie zdarza się, że do sklepu je przywiozą. Kupuję ich wtedy więcej. Jeżdżą także gospodarze z ziemniakami i zawsze się ich pytam jakie ziemniaki mają w samochodzie. Najlepiej mieć jednego, już wypraktykowanego dostawcę. Kiedyś takiego miałam, ale teraz jakoś już z moimi ulubionymi ziemniakami nie jeździ.
      Kiedyś też miałam takie ziemniaki, które po ugotowaniu miały zapach ziemniaków pastewnych… fuj!

      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  7. Dziękuję za ten tekst. Własnie sobie nakopałem ziemniaków w ogrodzie 🙂 I nie bardzo wiedziałem co z tym zrobić oprócz zwykłego gotowania. Masz chyba najlepszy blok kulinarny w Internecie. I pilnuj tego. Zaraz to polecę na FB. Pozdrawiam z Suwalszczyzny + ziemniaki w piwniczce.

    Polubienie

    1. Vojtku, no to teraz już prawie będziesz wiedział 🙂 Zdaje mi się, że jest dużo dobrych blogów kulinarnych, ale wiem, że mój jest inny od tych pozostałych, bo nie tylko same kulinaria na nim się znajdują.
      Dziękuję i pozdrawiam.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s