Tulipan (tuli – pan)

   Witajcie moi drodzy po troszku dłuższej przerwie. Wcale nie miałam takiego zamiaru, aby tak długo się nie odzywać. 

   Jak już wcześniej pisałam, mama moja miała mieć zrobiony zabieg na zaćmę. Jednak tak się nie stało i dopiero będzie miała ten zabieg zrobiony w połowie czerwca. Zrobili mi taką długą listę w szpitalu, do jakich lekarzy mam jeszcze z mamą jechać przed zabiegiem. I teraz to naprawdę mam mało czasu, ale postanowiłam, że będę niektóre posty przenosiła z drugiego mojego bloga(Blogger). Tak jak wcześniej pisałam, chcę aby wszystko było na jednym blogu i takie co ciekawsze notki przeniosę na ten blog. I teraz właśnie, po temu jest okazja.

Dziękuję wszystkim, za trzymanie kciuków za moją mamę.

   Tymczasem moi drodzy pokażę moje tulipanki, które w tym roku miałam śliczne i jeszcze mam! A przy okazji reprezentacji moich tulipanów, napiszę także co nieco o nich samych.

   Ogrodowe tulipany kojarzą nam się z XVII-wieczną Holandią, choć tak właściwie pochodzą z Azji Mniejszej. Swoją „oszałamiającą” karierę rozpoczęły w zachodnioeuropejskich ogrodach w połowie XVI wieku..

     Pierwszym Europejczykiem, który zobaczył tulipanowe kwiaty, był markiz Augierius de Busbecq. Jako poseł austriackiego cesarza Ferdynarda I na dworze Sulejmana Wspaniałego.
     Podróżował on po terenie europejskiej części dzisiejszej Turcji i w pewnym ogrodzie (rok 1554) obaczył pięknie kwitnące tulipany. W swej relacji z podróży opisał urodę tych kwiatów, a wraz z korespondencją, wysłał do Wiednia pierwszą partię cebul tulipanowych.

  Obecnie oglądam w TVP 1 turecki serial kostiumowy pod tytułem „Wspaniałe stulecie”, który opowiada o życiu sułtana Sulejmana Wspaniałego.

   Cebulki przesłane przez Buspecqa trafiły w ręce jego przyjaciela – innego Flamandczyka – pracującego jako ogrodnik w cesarskich ogrodach. Jak głosi pewna stugębna plotka owy ogrodnik sprowadzał z zapałem nasiona i cebule tych roślin z różnych stron świata.

    Karol Kluzjusz – tak się zwał ów ogrodnik – posiadał pokaźną kolekcję tulipanów, którą mógł się chwalić wokół. I robił to, rozpowiadając wszem i wszędzie, że jest w posiadaniu wspaniałego zbioru niezwykłych tulipanów. I to było jego zgubą, bo 1593 roku, nieznani sprawcy wdarli się do kluzjuszowego ogrodu w Lejdzie i… skradli mu wszystkie cebulki tulipanów.
    I w ten sposób niepohamowana chęć chwalenia się Kluzjusza, napotkała na zasłużoną karę. Od tamtej pory obraził się on na cały świat, włącznie z tulipanami.

   I właśnie ta kradzież mogła być przyczynkiem do rozpowszechnienia upraw tulipanów w Holandii. W ówczesnych czasach posiadanie w ogrodzie tulipanowych kwiatów stało się towarzyską koniecznością.

A teraz trochę o samej uprawie i pielęgnacji tulipanów.
   Najlepszym czasem na sadzenie tulipanów jest czas między 20 września a 20 października. Zbyt późne sadzenie nie pozwoli cebulkom dobrze się ukorzenić, co może opóźnić ich rozkwitanie.

   Cebulki tulipanów sadzimy na głębokość około 2 lub 3 wysokości cebulek. Na zimę dobrze jest je przykryć, np. korą, głównie po to aby utrzymać wilgotność gleby.

   Najważniejszym zabiegiem pielęgnacyjnym jest usuwanie pozostałości kwiatu wraz z pręcikiem, w którym to znajdują się nasiona. I najlepiej to robić poprzez ułamanie łodygi kwiatu. Dzięki temu zabiegowi roślina magazynuje w cebuli energię i zasoby na piękne zakwitnienie na następny rok.
Gdybyśmy pozostawili resztki kwiatu, to roślina skupiła by się na produkowaniu nasion.

   Jeżeli zaś chodzi o liście to po wyschnięciu nie obcinamy ich wszystkich. Pozostawiamy zawsze jednego aby karmił roślinkę. Nawet gdy zrywamy kwiaty do wazonu postarajmy się, aby ten jeden listek mu ostawić.

 Wykopywanie cebulek tulipanów.
    Zaleca się aby co roku wykopywać cebule tulipanów, ale ja niekoniecznie tak robię. Swoje wykopuję tak co 2 lub 3 lata.

    I ponoć to błąd, bo pozostawiając bez wykopywania ryzykujemy, że zostaną one porażone najgroźniejszą chorobą grzybową – fuzariozą, zwłaszcza kiedy lato będzie ciepłe i wilgotne.
    Drugim powodem jest zmniejszająca się z roku na rok zasobność podłoża w składniki pokarmowe i zmniejszająca się przestrzeń dla cebul potomnych. Pamiętajmy bowiem, że z jednej posadzonej jesienią cebuli matczynej, latem następnego roku, powstaje 2 do 5 cebul potomnych. Więc chyba zacznę i swoje cebulki wykopywać.

   Cebule tulipanów wykopuje się po zakończeniu wegetacji, gdy pędy i liście zaczynają żółknąć, a sucha łuska okrywająca cebule jest częściowo lub całkowicie brązowa.

   W Polsce wykopywanie cebul tulipanów przypada zatem na początek drugiej dekady czerwca i trwa do połowy lipca, zależnie od odmiany i przebiegu pogody. Dobrze jest nie czekać z tym zabiegiem, aż liście całkowicie zaschną, bo wtedy trudno jest dokładnie zlokalizować cebule, przez co łatwo uszkodzić je szpadlem.

   Po wykopaniu cebulki suszymy rozkładając je cienką warstwą w ażurowych, plastikowych skrzyneczkach lub koszyczkach i umieścić w ciepłym i bardzo przewiewnym pomieszczeniu. Optymalną temperaturą do podsuszenia cebul jest 30-34 st.C., utrzymana przez dwie doby. Osuszenie cebul w krótkim okresie gwarantuje ich wysoką zdrowotność.

Czyszczenie i sortowanie.
   Wykopane klony cebul należy rozdzielić na pojedyncze cebule, oczyścić z resztek suchych łusek starej cebuli matczynej, resztek starego pędu i korzeni. Później cebule można posortować na odpowiednie wielkości.

Spławianie cebul.
   Podczas uprawy tulipanów przez wiele lat, mamy do czynienia ze zjawiskiem tzw. wyradzania się odmian i spadku plonu cebul. To zjawisko dotyczy wszystkich roślin rozmnażanych wegetatywnie.

   Można temu zapobiec, stosując pewien specjalny zabieg nazywany spławianiem cebul. Jego zasadą jest selekcja cebul na podstawie ich ciężaru właściwego. Cebule tonące w kąpieli wodnej (o ciężarze właściwym większym od ciężaru właściwego wody) przeznacza się do dalszej uprawy, a pozostałe eliminuje. Zabieg przeprowadza się w połowie sierpnia. Nie można niestety wykonać spławiania później, np. tuż przed sadzeniem, gdyż podczas letniego przechowywania wszystkie cebule tracą na wadze i mogłoby to prowadzić do usunięcia dużej liczby wartościowych cebul. Taki zabieg można zastosować raz na 3 do 5 lat. 

Żródła:
„Działkowiec” – 2011 Nr 6 (730)
  SILVA RERUM           

 

15 myśli na temat “Tulipan (tuli – pan)

  1. Cudne są te Twoje tulipany i dziękuję za informacje na ich temat. Bardzo ciekawa historia tych tulipanów.
    Pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Osobiście to ja za tulipanami niezbyt przepadam ale te, które mam w zupełności mnie zadowalają 🙂
      Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

  2. Echh, ile ja bym dał, za to by mieć tak wielki talent do pisania jak Ty 🙂 Echhh, no nic, wazne jest to, ze mogę Cię chociaz tutaj regularnie czytac, mam więc nadzieje, ze nie zamierzasz w najblizszej przyszlosci zrezygnowac z prowadzenia tego bloga, bo naprawdę będzie to wielka strata dla polskiego swiatka blogowego 🙂 pozdrawiam

    Polubienie

    1. ~Kasia jejku, jakże ja się cieszę słysząc takie słowa. 🙂 🙂
      Nadzieję dobrze mieć, ja też mam taką nadzieję, że będę tu z Wami jak najdłużej…
      I będę cieszyć się takimi komentarzykami miłymi, jak właśnie m.in. tenTwój 🙂
      Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

  3. Szkoda, że teraz przypomniano sobie, jakie badania są potrzebne:(
    Życzę pomyślności i zdrowia Twojej Mamie :)))
    Piękne masz tulipany. Ja nie wykopuję swoich, siedzą w donicy, a wiosną mam niespodziankę :)) Buziaki Marylko, myslałam, że zaangażowana jesteś na działce :))

    Polubienie

    1. Mówię Ci Aniu, okropność. Trzeba iść do dentysty zrobić prześwietlenie (mama ma jeszcze troszku swoich zębów, do kardiologa, szczepienia na żółtaczkę i do domowego lekarza zrobić wszystkie badania i to wszędzie muszę mamę ciągać. Aż mi jej szkoda, bo biedulka ledwo chodzi. Jak pamiętam to kiedyś się szło do szpitala, to sami wszystkie wyniki porobili, ale to już nie te czasy – niestety.

      Aniu Ty to masz to szczęście, że masz duży tara i tam sobie mogą kwiatki stać. Hmm…, u mnie też jest jakby taras, bo przez okno widzę swoje kwitnące kwiatki 🙂

      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

      1. Aniu i właśnie przez tych wszystkich lekarzy to i nie mam zbytnio czasu na ogródek ale na szczęście mąż teraz tam urzęduję 🙂

        Polubienie

  4. Ciekawie napisałaś o tulipanach, a te Twoje to naprawdę masz cudowne JaGa. Dla Twojej Mamy trzymam kciuki. Będzie dobrze bo to teraz jest raczej zabieg. Pozdrawiam serdecznie-;)

    Polubienie

    1. Uleczko ja bardzo lubię takie różne historie i staram się by ich nigdy nie zabrakło, o ile to możliwe. Za mamę dziękuję i też mam nadzieję, że wszystko będzie OK!
      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

    1. Jolanto te tulipany są zeszłoroczne a w tym roku po ich wykopaniu i ponownym zakopaniu już nie są tak piękne, tzn. nie wiem bo jakoś mało mi ich się zrobiło 🙂
      Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

  5. Tulipany należą do moich ulubionych kwiatów.
    Niemal przez całą zimę, co tydzień kupowałam w Lidlu wiązankę tych kwiatów. dzięki za wszystkie informację o tulipanach.
    Pozdrawiam serdecznie:)*

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s