Alkohol w kuchni i płonące dania

   Alkohol można pić, ale nawet osoby, które nie lubią napojów alkoholowych, pzrzyznają, że w kuchni bardzo się przydaje odrobina spirytusu, rumu czy likieru.

   Alkohol może służyć nie tylko do sporządzania drinków czy koktajli, ale również jako dodatek do potraw słodkich i warzywnych.

Fot. Bogdan Biały

DO DESERÓW

   Niewielka ilość alkoholu podnosi ich smak. Najczęściej używa się spirytusu i rumu, którym nasącza się ciasta i torty. Łyżeczka mocnego trunku, dodana do masy tortowej, sprawi, że będzie ona lepsza. Także smak faworków ze spirytusem jest szlachetniejszy niż tych z dodatkiem octu. Alkohol znakomicie też komponuje się z deserami owocowymi. Słodkie likiery (porzeczkowy, casis, migdałowy amaretto, advocaat) są znakomitym dodatkiem do lodów i deserów lodowych.Można także podawać płonące desery, np. lody.

Przepis na płonący deser lodowy.

Składniki:

  • 100 g obranych migdałów
  • 100 g obranych niesolonych pistacji
  • 4 zielone banany
  • 1 łyżka masła
  • 200 g lodów o niezbyt intensywnym smaku (np. waniliowych, śmietankowych, pistacjowych, bakaliowych)
  • 4 łyżki słodkiego kakao lub czekolady w proszku
  • 100 ml rumu

Sposób przygotowania:

Migdały i pistacje siekamy, podprażamy na suchej patelni. Banany obieramy, przekrawamy wzdłuż na połówki, smażymy na maśle przez jakieś 5 minut, aż będą miękkie. Na talerzach układamy po kilka gałek lodów. Na nich kładziemy banany, posypujemy mieszanką migdałowo-pistacjową i polewamy rumem. Na końcu oprószamy kakao lub czekoladą w proszku. Podpalamy i od razu podajemy.

JAKO PRZYPRAWA

   Jest stosowany do zup, galaretek mięsnych i warzywnych, sałatek, potraw z mięs – gulaszów, ragoût i pieczeni – oraz ryb i drobiu. Smak tych dań jest wtedy ostrzejszy i bardziej zdecydowany. Do świątecznego bigosu warto dodać czerwone wino.

Fot. Bogdan Biały

DO PŁONĄCYCH DAŃ (flambirowanie)

   W ten sposób najczęściej przyrządza się naleśniki, omlety, dania mięsne i desery. W zależności od rodzaju potrawy polewa ją się koniakiem, rumem, wódką lub w przypadku słodkich dań, likierem, a następnie zapala. Przygotowane w ten sposób potrawy wchłaniają smak alkoholu.

   Flambirowanie – skrapianie gotowej potrawy mocnym alkoholem (koniakiem, rumem, spirytusem) i zapalenie już na stole. Tak podaje się mięsa z rusztu lub patelni, omlety, naleśniki. Jeżeli świeże owoce posypie się cukrem i poleje rumem, a następnie zapali, utworzy się na nich gorący, aromatyczny karmel.
   Flambirowanie to również proces polegający na podpaleniu potrawy w trakcie jej przygotowywania. W kuchniach wschodnich flambiruje się większość smażonych owoców morza oraz ryby. Podpala się tłuszcz, na którym jest smażona potrawa, flambiruje się ją przez około 20-30 sekund  a następnie gasi się ogień przykrywając pokrywką. O samym flambirowaniu już wcześniej pisałam a na samym dole linka podałam.

Przepis na płonące steki.

Składniki:

  • 4 steki wołowe (po 150 g)
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka czarnego pieprzu
  • 3?łyżki masła
  • 150 ml whisky
  • 2?łyżeczki zielonego pieprzu (najlepiej z zalewy)
  • 100 ml 18% śmietany

Sposób przygotowania:

Steki nacieramy solą i pieprzem. Smażymy je na maśle ? od 1,5 minuty na stronę (krwiste) do 4,5 minuty (dobrze wysmażone). Polewamy 100 ml alkoholu i podpalamy. Palimy 30 sekund, nakrywamy patelnię pokrywką. Zdejmujemy mięso z patelni, sos mieszamy z zielonym pieprzem i śmietaną. Steki skrapiamy resztą alkoholu, podpalamy. Gdy płomień zgaśnie, polewamy sosem.

DO ZAMYKANIA WEKÓW

   Dobrym, lecz mało znanym sposobem zamykania weków z dżemami i konfiturami jest polanie ich powierzchni małą ilością (1/2 łyżeczki) 95% spirytusu, który następnie się zapala. Gdy płomień obejmie całą powierzchnię, przetwory należy przykryć cały słoik wieczkiem.

W artykule wykorzystanie między innymi:

 Płonące_steki

 Płonący_deser_lodowy

 Wikipedia 

17 myśli na temat “Alkohol w kuchni i płonące dania

  1. Twoje wpisy są mistrzowskie 🙂 Dawno nie czytalem czegoś tak wspanialego 🙂 Naprawde jestes utalentowanym czlowiekiem, gdybym osobiscie ja posiadal taki talent do pisania, na pewno bym poszedł w ta strone i starał się zrobic z tego sposob na życie, a wiem, ze się tak da, niestety ja takiego talentu nie posiadam, jednak trzymam kciuki za Ciebie.

    Polubienie

    1. Kazimierzu, nigdy w życiu bym nie pomyślała, że ja mam takie zdolności. Dopiero teraz odkryłam to, dzięki Waszym miłym komentarzykom. Ostatnio worek rozsypał się z tak przemiłymi komentarzykami, podobnymi do Twojego, co jest bardzo miłe i cudowne. Bardzo się cieszę, że ta moja pisanina nie idzie na marne, tylko zostaje skonsumowana przez Was 🙂
      Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

  2. Witaj 🙂 Na wstepie chcialem Ci powiedziec, ze nie zdolalem przeczytac jeszcze wszystkich Twoich tekstow, jednak postaram się je jak najszybciej nadrobic 🙂 Wiem, ze warto 🙂 Posiadasz naprawdę wielki talent, a to jest bardzo rzadko spotykane wsrod dzisiejszych internautow 🙂 Pozdrawiam serdecznie i licze na to, ze coraz czesciej będę mogl tu komentowac 🙂

    Polubienie

  3. Uwielbiam ciasta nasączone alkoholem, są przepyszne! Za to samego alkoholu nie lubię, ewentualnie od czaaaaaaasu do czasu napiję się białego wina, ale to też musi być jakaś okazja.

    Polubienie

  4. Jaguś ten przepis do zamykania weków jest sprawdzony i bardzo dobry używalam do mięs wedzonych i wyjetych z tzw.rosolu -kiedy słoik się otworzono zapach niesamowity az ślinka leciała.
    Dzisiaj robię deser lodowy z płonącym rumem dzięki za przepis serdecznie pozdrawiam

    Polubienie

    1. Wandziu cieszę się, że już praktykowałaś sposób na zrobienie słoi przy pomocy alkoholu i zechciałaś nam o tym napisać. Dziękuję.
      Ciekawa jestem Twojego lodowego deseru?!
      Pozdrowionka.

      Polubienie

  5. Nigdy nie robiłam płonących dań, pewnie bym się bała.
    Ale efekt także wizualny jest, oczywiście.
    Co do alkoholu – bardzo lubię polać lody łyzeczką amaretto.
    Znowu pysznie jest u Ciebie. Całuję, Marylko 🙂

    Polubienie

    1. ~dunajeckidworek
      No tak to jest, są smaki i smaczki, gusta i guściki, a z tym się nie dyskutuje.
      Ale dodanie alkoholu do faworek czy też do tortu, dla mnie musi być. Mają całkiem inny smak.
      Pozdrowionka.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s