Jabłecznik z pianką

  Moi drodzy, ponieważ teraz mam mało czasu bo działka się zaczęła, plecionki z wikliny papierowej głowę mi zawróciły no i obowiązki życia codziennego typu: gotowanie, sprzątanie itp., więc naprawdę nie mam czasu za dużo! Tymczasem będę zamieszczać takie co ważniejsze posty z mojego innego bloga, bo jakby zaginął gdzieś w akcji, to trochę uratuję wpisów, a zresztą, chcę żeby wszystko było w jednym miejscu.

Przepraszam również moich blogowych przyjaciół, że teraz będę mniej komentowała Wasze notki.

Notka, którą tu zamieściłam pochodzi z dnia 9 listopada 2013 roku.

http://jaga-babciaradzico.blogspot.com/2013/11/jabecznik-z-pianka.html

   Oj jak dawno nie piekłam już ciasta żadnego ! A dlaczego ? Miałam popsuty piekarnik i ciasto zawsze mi się w nim przypalało.

   Wiem, że można przykrywać ciasto folią aluminiową, gdy się przypala, ale to też niewiele dawało. Więc… zaprzestałam ich tworzenia. Z chwilą jednak gdy zmieniłam kuchenkę na młodszy model, to będę piekła, piekła i piekła różniaste ciasta.

   Pierwszym ciastem, które upiekłam w tejże kuchence jest ten jabłecznik z pianką, o którym chcę Wam dzisiaj napisać. A naprawdę ciasto jest „warte grzechu” i trudności w jego zrobieniu – też niewiele jest.

JABŁECZNIK Z PIANKĄ
Składniki:
Ciasto kruche:
  •  3 szklanki mąki pszennej,
  •  250 g margaryny (drugi raz jak je piekłam, dałam masło zamiast margaryny i było o „niebo lepsze”)
  •  1/2 szklanki cukru,
  •  5 żółtek,
  •  2 łyżeczki proszku do pieczenia.
Masa jabłkowa: 
  •  1,5 do 2 kg jabłek,
  •  1/2 szklanki cukru,
  •  sok z 1/2 cytryny (niekoniecznie).
Pianka:
  •  1/2 szklanki cukru (dałam cukier puder),
  •  5 białek,
  •  2 łyżki mąki ziemniaczanej.
Ponadto: 
  •  cynamon,
  •  bułka tarta,
  •  tłuszcz do wysmarowania blaszki.
Przygotowanie: 
1.Mąkę przesiewamy z proszkiem do pieczenia, dodajemy margarynę, cukier i żółtka. Z podanych składników szybko zagnieść ciasto, podzielić na 2 części (jedna mniejsza, druga większa) i każdą część zawinąć oddzielnie w folię spożywczą, włożyć na 2 godziny do zamrażalnika.
2.W tym czasie obieramy jabłka, wycinamy gniazda nasienne, ścieramy na tarce (duże otwory), wsypujemy cukier i dodajemy wyciśnięty sok z cytryny (niekoniecznie). Gdy jabłka puszczą sok, odciskamy go najlepiej jak umiemy. Można wyrzucić jabłka na sito, odciskać lub zawinąć w gazę i też sok wycisnąć.
3.Wyjmujemy z lodówki większą część ciasta, rozwałkowujemy, wkładamy do natłuszczonej blaszki o wymiarach 26×35 cm i podpiekamy ok. 15 min w piekarniku w temperaturze 170 st. Po tym czasie ciasto wyjmujemy i posypujemy bułką tartą (w celu wciągnięcia przez nią resztek pozostałego soku z jabłek). Na tak przygotowane ciasto wykładamy masę jabłkową, którą posypujemy cynamonem i znowu bułką tartą (tylko troszku!).
4.Białka ubijamy, pod koniec ubijania dodajemy stopniowo cukier puder i mąkę ziemniaczaną. Ubitą pianę wykładamy na masę jabłkową. Z lodówki wyjmujemy pozostałe ciasto, ścieramy na tarce o dużych otworach, posypujemy wierzch ciasta (powstaje rodzaj kruszonki), wkładamy do nagrzanego piekarnika, trzymamy 30-40 minut w temp. 170-180 st.
I jeszcze coś! 
Jeśli nie znacie wymiarów swojej blaszki, wystarczy wziąć pudełko od zapałek (5 cm z dłuższej strony ma), przykładać do rębów blaszki, raz po raz i tym sposobem odmierzyć długość i szerokość swojej blaszki… 
Za pozostawienie komentarza – dziękuję…
Podobne linki:

Ciasto jabłkowe z budyniem waniliowym

Autor: JaGa Opublikowano: Październik 8th, 2009

Ciasto jabłkowe z budyniem waniliowymPonieważ… obiecałam Wam wcześniej, że podam przepis na to ciasto, które sama wcześniej wypraktykuję – więc słowa dotrzymuję. Ciasto owe upiekłam już tydzień temu, no i prawie w ten sam dzień zostało zjedzone!! Wiem, że troszku długo mi to zeszło czasu, zanim napisałam o nim, ale musiałam zająć się przygotowaniem działki []

SZARLOTKI – jak je pieką na świecie?

Autor: JaGa Opublikowano: Październik 1st, 2009

SZARLOTKI – jak je pieką na świecie?

Szarlotka znana jest w większości krajów, ale nie w każdym pod tą nazwą kryje się to samo ciasto. Na zimno albo na gorąco, w półfrancuskim cieście lub na kruchym spodzie, w „domku” z biszkoptów, ozdobiony bitą śmietaną, galaretki czy kruszonką – poczciwy swojski jabłecznik niejedno ma imię. Amerykański apple – []

18 myśli na temat “Jabłecznik z pianką

  1. Od niedawna dopiero, JaGo, zasmakowałem w słodkościach. Ośmielę sie polecić Twój blog mej żonce Jadwidze. Jest córką cukiernika, zatem z wypiekami, mimo swej niepełnosprawności, radzi sobie nieźle.
    Mam serdecznego kumpla, chemika – technologa, który też bryluje w domowych wypiekach.
    Tyle, że jego szarlotka to brandy typu calvados, a placek ze śliwkami to zacna… śliwowica.
    pozdrawiam, ściskam i niezmiennie zapraszam

    Polubienie

    1. Dziękuję Andrzejy i pozdrowienia dla żony…
      No to wspaniałe są te „wypieki” Twojego kumpla 🙂

      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  2. Piekę właśnie taki jabłecznik, innego nie lubię. Musi być na wierzchu pianka, zupełnie inaczej smakuje. Zaplanowałam, że upiekę na długi weekend, przyjeżdżają moje dziewczyny. Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

  3. JaGuś, nawet nie masz pojęcia, z jaką przyjemnością zjadłabym takie ciasto. Jednak od trzech dni nie jadam niczego słodkiego i tak muszę wytrwać przez miesiąc.
    Fakt, że czasami podjadam coś słodkiego, choć nie powinnam, ale jak tu się oprzeć.
    Wreszcie się zmobilizowałam i nie jem, może uda mi się schudnąć choć kilogram.
    Buziaczki majowe.

    Polubienie

    1. Osobiście za słodkościami nie przepadałam (kiedyś) lecz teraz ni się zmieniło, zaczynam lubić coś słodkiego na podniebieniu. Ale za to mój mąż mógłby różne słodkości jadać prawie cały dzień.
      Buziole.

      Polubienie

  4. Pychotka musi być, głodna się zrobiłam. Uwielbiam szarlotkę. Piekarnik mi wysiadł i nie upiekę, muszę jak najszybciej kupić nowa kuchenkę, pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

    1. Masz rację Jolu, chwasty to rosną na potęgę i nie przeszkadza im jaka jest pogoda, zawsze są „piękne”
      Pozdrowionka.

      Polubienie

  5. Ja też najbardziej lubię szarlotkę i sernik. no i jeszcze makowiec.
    I na działce też coraz częściej jestem, bo mam tam trochę pracy.
    Ale bloga nie porzucam, bo przecież grafomanką jestem.
    Serdeczności JaGo pozostawiam

    Polubienie

    1. Stokrotko, no ja też bloga nie porzuciłam, tylko na krótki czas zawiesiłam. Jakoś tak wszystko mi się złożyło do kupy i nie mogę sobie z tym poradzić. Ale nie ma złego, co by na dobre nie wyszło.
      Pozdrowionka.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s