Rośliny przyjazne dla pszczół i motyli

Zapewne wiecie, że coraz mniej ich bywa w naszym świecie?!

Pszczoły, trzmiele i motyle to prawdziwi przyjaciele ogrodnika. Zaproś ich na swoją działkę.

  pszczoła i miód-GIf_MPrzyrodnicy alarmują – giną całe kolonie pszczół, gniazda trzmieli, a także muchówki, motyli czy chrząszczy, wszystkich tych co zapylają rośliny. Trzeba im pomóc, bo nasza ziemia pomału umiera! Gdy ich zabraknie i życia na ziemi będzie!

   Za to będzie tak, jak przepowiedział Albert Einstein:

„Jeśli z Ziemi zniknie pszczoła, człowiekowi pozostaną tylko cztery lata życia; nie ma więcej pszczół, nie ma więcej zapylania, nie ma więcej roślin, nie ma więcej zwierząt, nie ma więcej ludzi…”.
Winniśmy to sobie wziąć do serca…

   Zjawisko wymierania pszczół miodnych i innych owadów zapylających nasila się w ostatnich latach. W USA ginie co roku średnio 1/3 pszczół, w Polsce średnio 20% (przy czym istnieją rejony, w których straty sięgają ponad 50%), w Chinach są już miejsca, gdzie nie ma ich w ogóle. Przyczyn wymierania dzikich zapylaczy jest wiele, a jednymi z najistotniejszych są postępująca chemizacja rolnictwa, zmiany klimatyczne, choroby oraz niszczenie siedlisk.

„Jeśli pszczoła w styczniu z ula wylatuje, rzadko pomyślny rok nam obiecuje.”

   Wczesną wiosną cała armia pszczół rusza do pracy – zapyla kwitnące sady, łany rzepaku i większość roślin będących surowcem do produkcji żywności. Według szacunków w naszej szerokości geograficznej rośliny owadopylne stanowią około 78 proc. gatunków. Bez udziału pszczół wiele gatunków roślin nie mogłoby się rozwijać lub ich uprawy dawałyby niewielkie plony.

„Jeśli w kwietniu pszczoły latają, to długie chłody się zapowiadają.”

   Istnieje wiele sposobów aby zachęcić owady do częstych wizyt w naszym ogrodzie. Przede wszystkimi sadźmy takie rośliny, które je zwabią i dostarczą pokarm. Źródłem pyłku i nektaru są głównie  kwitnące rośliny oprócz gatunków wytwarzających pełne kwiaty.

Jeśli chcesz im pomóc, posadź rośliny przyjazne pszczołom. Oto, niektóre nich:

pysznogłówka_0

Kosmos

   Roślina o dużych, pojedynczych, różnobarwnych kwiatach. Wymaga gleby średnio żyznej. Wysiew nasion kwiecień – maj wprost do gruntu. Kwitnie VI-X. Wysokość 125 cm. Stanowisko słoneczne.

koper ogrodowy_10

Koper ogrodowy.

   Trzeba pozwolić mu zakwitnąć (pójść prawie w nasiona), aby owady mogły się pożywić jego pyłkiem. Wymaga słonecznych miejsc i przepuszczalnej gleby.

photofacefun_com_1469186472

Dalia.

   Kwitnie przez całe lato do pierwszych przymrozków. Wybierz jej miejsce słoneczne i ziemię bogatą w składniki pokarmowe (np. brunatną).

lawenda_83

Lawenda.

 W Polsce najlepiej udaje się odmiana wąsokolistna. Wymaga pełnego słońca i wapiennej gleby.

pysznogłówka_16

Pysznogłówka.

   Szybko rośnie i silnie się rozrasta. Lubi żyzną glebę i słoneczne lub półcieniste miejsce.

nawłoć pospolita_19

Nawłoć pospolita.

   W ogrodzie uprawia się odmiany ozdobne. Jest ich wiele, mają różne wysokości (od 50 cm do 2 metrów). Roślina niwymagająca, bardzo ekspansywna. Poradzi sobie wszędzie.

słonecnik_19

Słoneczniki

   Określane są przez niektórych pszczelarzy jako „fabryka pyłku”. Dawniej uprawiano w Polsce słonecznik głównie w ogrodach, jednak coraz częściej można spotkać także ich plantacje. U mnie w ogrodzie słoneczniki goszczą co roku i nie tylko ja się najem ich ziarnami ale i ptaszki też skorzystają, a pszczółki wielce się cieszą, bo nektar z nich spijają.

Warto też zrobić domki dla pszczół i innych pożytecznych owadów…

Zdjęcie numer 4 w galerii - Jak i z czego zrobić hotel dla owadów? Domek dla zapylaczy [Zrób to sam]

pszczoła i miód-GIf_M Kilka ciekawostek


Ile pszczół jest w ulu?
W okresie lata w bardzo silnych rodzinach jest ich 70 – 80 tysięcy. Jesienią w przeciętnej rodzinie pszczół jest ich od 20 -25 tysięcy.

Ile pszczół potrzeba do wyprodukowania 450 g miodu?
Aby napełnić 450 g słoiczek miodu 10 pszczół musi pracować przez cale swoje życie.

Ile razy na minutę pszczoła porusza skrzydłami?
Pszczoła porusza skrzydłami 11.400 razy na minutę  

Kto rządzi w ulu?
W ulu „rządzi” królowa – matka, jest ona większa od zwykłej pszczoły, żyje ok 3 – 5 lat. Tylko ona znosi jaja, z których rodzą się pszczoły. Jest władcą absolutnym – kontroluje wszystkie pszczoły w ulu za pomocą chemicznych sygnałów.

Jakie pszczoły są w ulu?
Królowa – matka,
robotnice:
*zbieraczki: miodne i pyłkowe,
*magazynierki,
trutnie.

Jak długo żyją pszczoły?
Pszczoły robotnice:
wiosenne i letnie żyją średnio 36 – 40 dni;
jesienne mogą żyć 6 – 9 miesięcy.
Matka od 3 – 5 lat.
Trutnie około 3 miesięcy.

Ile żądeł ma pszczoła?
Jedno – kiedy użądli pozostawia cały aparat żądlący w ciele „ofiary” sama ginie.
Żądło pszczoły jest długości 2,5 mm. Zakończone jest zadziorą uniemożliwiającą wyjęcie żądła.
Gdy pszczoła użądli należy usunąć żądło przez podważenie go ostrym narzędziem.
Nie wyrywamy go palcami lub pęsetą , gdyż wciśniemy do ciała zawartość jadu, który znajduje się w zbiorniczku wraz z żądłem!

Co pszczoły robią zimą?
Pszczoły w czasie zimy tworzą w ulu zwarty kłąb. Machają skrzydełkami w ten sposób wytwarzają energię cieplną o temperaturze 18° -20° C. Wraz ze zmianą temperatury na zewnątrz ula, pszczoły regulują temperaturę w ulu: podwyższając ją lub obniżając.

Czy pszczoły zbierają tylko zdrowy miód?
Tak , ponieważ w odróżnieniu od osowatych , które zbierają nektar z wszystkich roślin także trujących – niebezpiecznych dla ludzi, pszczoły zbierają nektar z roślin przyjaznych i bezpiecznych dla człowieka. Jak dzikie pszczoły walczą z szerszeniem – swoim największym wrogiem?
Dzikie pszczoły potrafią się pozbyć szerszenia. Okrążą go tworząc kłąb wewnątrz którego jest temperatura nawet 46° C. Napastnik – szerszeń „ gotuje się” i ginie.

Czy pszczoły porozumiewają się między sobą?
Tak, pszczoły porozumiewają się między sobą za pomocą „ tańców”. Umieją sobie przekazać informacje o :
zagrożeniu,
dużych zapasach pyłku lub nektaru.

   Opryskanie pszczół cieczą robocza powoduje zamoczenie skrzydeł, co utrudnia bądź uniemożliwia im dalszy lot i powrót do ula. Ponadto, w wyniku przejęcia obcego zapachu środka chemicznego, pszczoły powracające do ula są traktowane jako obce, nie zostają
wpuszczone do gniazda lub giną zażądlone przez pszczoły strażniczki.

Polecam jeszcze linki:

Leki z pszczelej apteki

Autor: JaGa Opublikowano: Luty 3rd, 2011

Leki z pszczelej aptekiLecznicze i odżywcze właściwości produktów wytwarzanych przez pszczoły znane są od wieków. Zarówno miód, jak i pyłek kwiatowy czy kit pszczeli, są stosowane od wieków w medycynie naturalnej. Leczą stany zapalne i wzmacniają organizm. Mogą być także składnikami odżywczych maści i maseczek kosmetycznych. Miód. Ten gęsty, []

Wojna z komarami i innymi owadami

Autor: JaGa Opublikowano: Lipiec 11th, 2009

Wojna z komarami i innymi owadami

Odpieramy ataki owadów       Te co latają i w trawie się ukrywają, ludziom latem żyć nie dają. Czy to nocą, czy to w dzień – ciągle koło nas kręcą się. Kąsają, krew wysysają i ciągle im mało i mało. Dość już tego, powiedziałam ! I wojnę im wydałam…      Pewną strategię obrałam, którą skrzętnie []

Wyborny trójniak pana Zagłoby

Autor: JaGa Opublikowano: Grudzień 29th, 2008

Wyborny trójniak pana Zagłoby

Miód (po łac. mel). Już u starożytnych Hebrajczyków obfitość miodu i mleka była wyrazem największego błogosławieństwa ziemi. Dlatego to o ziemi Chananejskiej stale się wyrażali, iż płynie mlekiem i miodem. Dla greckich i rzymskich poetów miód i mleko oznaczały również bogactwo i ponętę kraju.    Pierwociny miodu []

Pomocne źródła:

32 myśli na temat “Rośliny przyjazne dla pszczół i motyli

  1. Słoneczników mam cały zagon. Dla pszczół, później dla wróbli, a i niejeden skorek się w nich schroni. Sam nie lubię łuskać, za to owady i ptaki niech sobie poczynają. Pozdrawiam w upalny dzień 🙂

    Polubienie

    1. Zbyszku ja też mam sporo słoneczników, i tych dla ziarenek i kwiatowych. Ja kiedyś też nie przepadałam za słonecznika ziarnami, ale teraz i owszem troszku zjem. Bardziej to lubię na nie patrzeć, są śliczne!
      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  2. Marylko!
    Twoje posty zawsze są dopracowane i bardzo interesujące.
    Staram się by mój ogród był przychylny dla pszczół i trzmieli.
    Sadzę wiele kwiatów, które przyciągają te dobroczynne owady.
    Bardzo dziękuję za pamięć.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    Polubienie

    1. Lusiu ale mi się mordka cieszy gdy słyszę tak miłe słowa. 🙂 🙂
      I bardzo dobrze, trzeba dbać o np. nasze pszczółki- żywicielki.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  3. O pszczołach wiem dużo, kiedyś interesowałam się tym szczególnie, byłam na kilku wykładach. To ciekawe stworzonka ale bardzo się ich boję i to nie dla tego, że są jakieś straszne, tylko dlatego, że atakowały mnie szerszenie. Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

  4. Przepiękny, bardzo wartościowy tekst napisałaś JaGo.
    Zauważyłam, że pszczół u mnie coraz mniej chociaż mam dużo kwiatów. Ale motyli mam zatrzęsienie.
    A nawłoć ogrodowa to z roku na rok sama mi się rozsiewa i coraz jej więcej i więcej.
    Wszystkiego dobrego JaGo.
    🙂

    Polubienie

    1. Dziękuję Stokrotce za uznanie 🙂
      Pamiętam kiedyś u mnie na ogrodzie wszystko pięknie rosło, bo i pszczół było duuużo. Dlatego, że za płotem mieszkał pewien pszczelarz, teraz tylko ostały się ule. Ja najwięcej motyli miałam jednego roku, wtedy gdy na ogródku rosły sobie cynie. to też było ich zatrzęsienie. Nawłoć i owszem jest super ale trzeba jej pilnować, by się za bardzo nierozrosła.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  5. Właśnie chodzi o tę różnorodność skutecznie wytępioną przez projektantów. Nie ma miejsca dla kwiatów, bo „zaśmiecają”.
    A tak przy okazji prośba. Chciałabym na okres zimowy zatrzymać zapachy i kolory nasturcji, płaków roż, białych lilii, a ususzone to już nie to.
    Serdeczności zasyłam.

    Polubienie

    1. A przecież przydałoby się te betonowe bloki ożywić, pożytek wtedy byłby dwustronny i dla człowiek i dla natury. A ile innych różnych śmieci wala się wkoło nas!
      Hmm…, dokładnie to ja nie wiem ale myślę, że może jakiś olejek różany czy też z innych kwiatów zrobić. Wtedy zapach na pewno się zatrzyma. Nigdy tego nie robiłam ale podam Ci linka do wody i olejku różanego:

      http://www.poradnikzdrowie.pl/uroda/kosmetyki/woda-rozana-i-olejek-rozany-jakie-wlasciwosci-maja-naturalne-kosmetyki_33850.html

      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  6. Wydaje mi się, że dużo dobrego dla pszczół zrobił film rysunkowy „Pszczółka Maja”, chętnie bym go obejrzała jeszcze raz, lecz w takiej wersji jak oryginał.
    W programie „Rok w ogrodzie” kilka minut jest poświęconych dla pszczelarzy i choć nigdy nie byłam pszczelarką, z przyjemnością dowiaduję się czegoś nowego o tych pożytecznych owadach.
    Zawsze się cieszę, gdy uda mi się złapać w kadr jakiegoś owada. Pszczół się nie boję, bo nie są takie głupie jak osy czy szerszenie. Jednak nie powinno się zaczepiać żadnych owadów, które mają żądła.
    Kiedyś na działce mieliśmy kolonię szerszeni i gdy wylęgły się młode, to obsiadły całą belkę pod dachem, ale że im nie przeszkadzaliśmy, to nic nam nie zrobiły. Posiedziały kilka dni i się rozleciały.
    Z kwiatów, o których piszesz, nie mieliśmy jedynie nawłoci, bo jest zbyt ekspansywna. Wiem, że jest miododajna, bo rosła pod płotem w rodzinnym domu i często siadały na niej pszczoły. Wtedy też dowiedziałam się, jak boli użądlenie i że po stracie żądła pszczoła ginie.
    Mam mnóstwo ciekawych zdarzeń z pszczołami, osami i szerszeniami, ale może o tym potem.
    Cieplutko pozdrawiam i życzę spokojnej niedzieli.

    Polubienie

    1. Aniu ja też lubiłam ten film „Pszczółka Maja”czy „Bolek i Lolek”, „Żwierek i Muchomorek”, kiedyś te filmy dla dzieci były bardziej do przyjęcia niż dzisiaj. Człowiek powinien być ciekawy świata jaki nasz otacza. A jest wiele rzeczy, o których nie mamy zielonego pojęcia. Takie uchwycenie w kadrze jakiegoś owada wcale nie jest prostą rzeczą i trzeba troszku za nim się nalatać i to nie zawsze uda się. U nas też kiedsyś na tamtej działce było gniazdo szerszeni i pewnego razu, też się gdzieś wyniosły. Człowiek już ma taki odruch obronny, że musi machać tymi łapami i odganiać je. Kiedyś muszę spróbować na własnej skórze i pozwolić pszczole usiąść sobie na ręku. Ciekawa jestem jaki będzie wynik?! 🙂
      Nawłoci też ja nigdy nie miałam no i pysznogłówki a resztę kwiatków, i owszem.
      A szerszeni to ja się bardzo boję, kiedyś to nawet jeden taki wielki wpadł mi do domu, myślałam, że umrę ze strachu…

      Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

      1. JaGuś, od szerszeni trzeba trzymać się z daleka, bo ich użądlenia bywają śmiertelne. Kiedyś jedna z działkowiczek ledwo przeżyła takie ukąszenie.
        Od sąsiada na działce dostaliśmy malutką budkę dla mysikrólików, w drugim roku wypędziły je stamtąd szerszenie, które same się zagnieździły. Zawsze na patyczku przed wejściem do budki siedział jakiś strażnik. Naprawdę zaczęliśmy się bać, bo córka była jeszcze malutka.
        Wreszcie mąż wystrugał coś w rodzaju korka, nasączył go jakąś trucizną, wszedł po drabinie, jakoś przechytrzył strażnika i wetknął korek. Szerszenie zaczęły tak szaleć w budce, że myśleliśmy, iż ją rozwalą.
        Ostatnio mąż sfotografował pszczółkę na milinie, który już zaczął kwitnąć.
        Lepiej nie eksperymentuj z pszczołami, bo faktycznie może Cię użądlić.
        Aż zajrzałam w Google, aby przypomnieć sobie, jak nazywa się leczenie jadem pszczelim, to apitoksynoterapia, ale Ty tego nie próbuj.
        Serdeczności..

        Polubienie

        1. No właśnie i dlatego też tak strasznie szerszeni się boję, a Twój mąż zachował zimną krew pozbywając się w ten sposób szerszeni. U mnie kiedyś sąsiadka, obok mojej działki miała kokon szerszeni to wezwała straż pożarną. Oni sprawnie si tego pozbyli. Masz rację, lepiej nie eksperymentować a kiedyś mnie osa użądliła w paluszek, który mi spuchł jak bania. A z pszczółką będziesz miała urokliwe zdjęcie. Kiedyś też słyszałam o tym leczeniu pszczelim jadem, ale to chyba nie każdy może się nim leczyć, chyba to zależy od organizmu. Tak mi się zdaje ale muszę też bliżej się z tym tematem zapoznać.

          Uściski.

          Polubienie

  7. Jestem pod wrażeniem informacji o pszczołach 🙂 Jaka organizacja, dyscyplina, człowiek powinien się od pszczół uczyć. Jak jednak w każdym stadzie i wśród pszczół są trutnie. Gdzieś słyszałam, że w trawniku trzeba posiać koniczynę białą niskopienną, przyciąga pszczoły i stwarza dla nich dobre warunki. pozdrawiam serdecznie, Marylko 🙂

    Polubienie

    1. Tak sobie Aniu pomyślałam, że gdyby ludzie byli tak zorganizowani jak pszczoły to i świat byłby lepszy zapewne. Koniczyna też jest bardzo dobrą rośliną miododajną. I tak np. miód koniczynowy jest dość rzadką odmianą miodu – jest delikatny, aromatyczny i łagodny w smaku, zawiera też sporo mniej wody niż inne gatunki miodu, dzięki czemu jest dość gęsty. Jednakże sam miód koniczynowy jest produkowany i sprzedawany dość rzadko. Najczęściej nektar z koniczyny białej służy jako składnik do wytwarzania miodu wielokwiatowego. Tyle wyczytałam w Necie.

      Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

  8. Bardzo ciekawy wpis! Dziękuję. Słyszałem tych pszczołach w mediach.
    Mój dziadek w Kwidzynie na Pomorzu miał gospodarstwo rolne a w nim pszczoły. pamiętam do dziś smak ciepłego miodu prosto z pasieki. Wirowany był na wirówce. I pamiętam dziadka z pończocha na twarzy jak krzątał się przy ulach z taką dmuchawą dymu 🙂 Jak wracaliśmy z wakacji u dziadków do Warszawy to zawsze z bańka taka od mleka pełną miodu. Fantastycznie to pamiętam. Była by tragedia jakby pszczoły zniknęły!!!!
    Pozdrawiam serdecznie
    Vojtek

    Polubienie

    1. Ja również Vojtkowi dziękuję za wizytę.
      Tak, ostatnio sprawa pszczół jest w mediach nagłośniona ale czy to coś da – nie wiadomo?! Bardzo dobre masz wspomnienia z wizyt u dziadka. Ja tylko w TV oglądałam takich pszczelarzy z tymi dmuchawami. Teraz to i chyba pszczelarze mają lepszy sprzęt niż kiedyś. Naprawdę, aż strach myśleć, że kiedyś nastąpi całkowity zanik pszczół, dlatego powinniśmy o nie bardziej zadbać.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

    1. Krysiu ja bardzo lubię kwiaty żółte pomiędzy innymi kolorowymi kwiatami. Dla mnie ogród z żółtymi kwiatami jest jakoś bardziej ożywiony. Co do tej nawłoci to bym Ci nie radziła, bo może rozrosnąć Ci się na cały ogród. No chyba, że będziesz pilnować tego, by nie zawładnęła całym ogrodem.

      Pozdrowionka.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s