Powidła śliwkowe z węgierek – po nowemu i staremu

powidła śliwkowe_s

STARY POMYSŁ NA NOWOCZESNE POWIDŁA

Nasze babcie smażyły powidła wyłącznie z dojrzałych, słodkich węgierek. Najlepiej z takich, którym skórka marszczyła się przy ogonku.


Trwało to 3-4 dni. Smażyły je na maleńkim ogniu, bez dodatku cukru.


Czasem wypiekały je również w piecu. Spokojnie można wykorzystać ten pomysł, gwarantuje on, że powidła przetrwają w spiżarni do następnego sezonu.

Przygotowanie:

Umyte, wypestkowane owoce włożyć do żeliwnego garnka i wstawić bez przykrycia do pieca nagrzanego do 140 stopni. Wypiekać je przy uchylonych drzwiczkach 2-3 godziny, od czasu do czasu mieszając.
Pozostawić powidła w piecu do całkowitego ostygnięcia. Czynność powtarzać jeszcze przez kolejne dwa dni.

Powidła z węgierek II
(na 3 słoiki po 350 ml)


Składniki:
  2 kg śliwek węgierek, 4-5 łyżek cukru, 3 łyżki soku z cytryny, po łyżeczce cynamonu i imbiru.

Przygotowanie:
1.
  Śliwki umyć, osuszyć, przepołowić, z owoców wyjąć pestki.


2.
  Owoce włożyć do szerokiego rondla z grubymi ściankami, podlać odrobiną wody. Rozgotowywać owoce na małym ogniu, często mieszając drewnianą łyżką, aby nie przywierały do dna. Garnek przykrywamy.


3.  Gdy śliwki pokryją się sokiem, zdjąć pokrywkę, odparowywać ok.2 godzin, aż zgęstnieją. Pod koniec dodać sok z cytryny, imbir i cynamon.
Spróbować i w zależności od upodobań dosypać cukier. Ponownie podgrzać, aby cukier całkowicie się rozpuścił.


Powidła są gotowe, gdy spadają płatami z łyżki.
Masę przełożyć do wyparzonych słoików, zamknąć.
Słoiki pasteryzować przez 25 minut w temp.150 stopni.
Przygotowanie: 1 godzina
Gotowanie: 2 godziny

I mam dla Was niespodziankę, zrobiłam naklejkę na słoiczek z powidłami śliwkowymi. Można ją wydrukować, powycinać i nakleić na słoiki. A na dole wpisać datę, czyli rok zrobienia ich. To dopiero druga moja nalepka ale mam zamiar zrobić ich więcej. A zrobiłam ją dopiero dzisiaj, tj: 1 września 2014. Oto ona…
nalepki-śliwki_2

Zapisz

22 myśli na temat “Powidła śliwkowe z węgierek – po nowemu i staremu

  1. Witam , ja tu nowy jestem. Też chciałem zrobić domowe powidła dla dzieciaków i tak się zastanawiam czy po włożeniu do słoików przesmażonych śliwek,trzeba je zagotować w wodzie (pasteryzować) ?

    Polubienie

    1. Witam!
      Niekoniecznie trzeba je pasteryzować, wystarczy gorącą konfiturę włożyć do słoika, zakręcić i przewrócić do do góry dnem. Tak robimy, gdy nie mamy dużo tej konfitury, bo w przypadku większej ilości to lepiej pasteryzować.
      Podczas ładowania większej ilości, konfitura może wystygnąć i trzeba ją albo ponownie pogrzać, albo pasteryzować.

      Pozdrowionka.

      Polubienie

  2. Witaaaaam! * szczerzy się od ucha do ucha * Przeprrrrrrrraszam, bardzo przeprrrraszam że się nie raczyłam odezwać, lecz ja byłam nad morzem i internetu tam nie miałam, a wróciłam niedawno.Hmmm… powidała śliwkowe…. ja lubię wszystko co ze śliwek xDPozdrawiam // Generał

    Polubienie

    1. Cieszę się,że już wróciło moje SŁONECZKO ! Teraz od razu zrobiło mi się cieplej,bo jakoś mnie Ciebie brakowało! Pozdrawiam cieplutko!

      Polubienie

      1. Ojej… aż nie wiem co mam powiedzieć… mi jest tak bardzo miło że sie Pani cieszy… ja nigdy nie sądziłam że się mozna cieszyć z mojego powrotu. I ja się również cieszę że mogę znów z Panią rozmawiać w komentarzach, to może dziwnie zabrzmi, ale ja do takich rozmów tęskniłam. Niby że to tylko rozmowy blogowe, alesię człowiek przywiązuje :)Pozdrawiaaaam :]

        Polubienie

        1. Siedzimy tak sobie przy klawiaturze komputera,pztrzymy w ekran,nic o sobie nie wiemy … ,a jednak niby takie łącza a jednak łączą …Ja również lubię bardzo z Tobą stukać w klawiaturę,i na prawdę coś w tym jest,że można polubić drugą osobę,która z Tobą pisze – tak jest w Twoim przypadku …Pozdrawiam cieplutko!

          Polubienie

  3. Przypomniały mi się powidła smażone przez moją mamę. Ja robiłam tylko kompot, a teraz rozdajemy rodzinie nadmiar śliwek. Dziś zrobiliśmy zapiekankę wg mojego pomysłu, do makaronu dodaliśmy mnóstwo śliwek i starte jabłka. Do popicia – kompot śliwkowy!Buziaczki.

    Polubienie

    1. Musiało być na pewno pyszne – już sobie wyobrażam,w takim razie i ja tak zrobię,a zaproszę na tą ucztę – moje wnuczki …Jak widać,na zapiekankę wystarczy mieć tylko pomysła – i już się robi…;)))Pozdrawiam cieplutko

      Polubienie

      1. Zrobiliśmy trochę za dużo tej zapiekanki, więc jeszcze będzie na dzisiaj, ale już chyba jako deser. Do tego obowiazkowo wczorajszy kompot śliwkowy.Buziaczki.

        Polubienie

        1. Ja Aniu jak już chyba wiesz,uwielbiam śliwki (ale tylko węgierki),w każdej postaci,nawet i takie prosto z drzewa.Robiąc z nich kompot,oprócz zwykłego cukru dodaję jeszcze cukier waniliowy,co poprawia mu i tak dobry smak …Pozdrawiam cieplutko!

          Polubienie

  4. Jaguniu, chyba ten przepis nie jest zbyt oryginalny i nie wiem czy Ci będzie odpowiadał, ale ja robię taki (po tutejszemu 😉 ) już kilka dobrych lat i choć mojej rodzince i mnie wiele tutejszych potraw nie samkuje, ta jest zjadalna, a nawet bardzo :-)3 kg śliwek bez pestek1 kg cukru3 cukry waniliwe2 łyżki stołowe cynamonu1 łyżeczka mielonych goździkówsok z jednej cytrynyNajpierw śliwki połączyć z wszystkimi pozostałymi składnikami, wymieszać i odstawić na 2 godz. Wtedy śliwki puszczą sok. Całość dokładnie zmiksować na mus. Następnie w żaroodpornym naczyniu, włożyć na 2 godz. do piekarnika, nagrzanego do 180°C. Co jakiś czas otwierać klapę piekarnika, żeby wyparowała woda. Kiedy uzyskamy odpowiednią gąstość, przekładamy do słoiczków, odwracamy je dogóry dnem. Smacznego!

    Polubienie

    1. Jak mi się zdaje Alicjo,to muszą być pyszne – dziękuję!I mam do Ciebie jeszcze pytanko – czy koniecznie musi być ten kilogram cukru,czy może być mniej?Pozdrawiam cieplutko!

      Polubienie

      1. Na początku też mi to było dużo, ale wierz mi (nie wiem czy to za sprawą tych innych przypraw) ten mus nie jest mdląco słodki. Smakuje naprawdę super. Możesz jednak dać mniej – tak mi się wydaje :-)Pozdrawiam!

        Polubienie

        1. Witaj Alicjo!W takim razie zastosuję się ściśle,wg.Twojego przepisu i zrobię tak jak o tym napisałaś …Dziękuję za szybką odpowiedż …Pozdrawiam cieplutko!

          Polubienie

  5. Jaguś Kochanie Ja przez tyle lat robię powidła po staremu. Sekret jednak tkwi w ich lekkim przypaleniu na koniec. TO JEST WŁAŚNIE TEN SMAK Pozdrawiam milutko. Zosieńka

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s