Magia księżyca w naszym życiu


księżyc śpi-GIF_M Po dniu przychodzi noc,
noc ciemna. Słoneczko idzie spać, Księżyc
wstaje i jeśli chmurka go nie zasłoni,
rozświetli ciemność nocy, jak na dłoni.
Zaczyna taniec z gwiazdami, a jego
srebrzysta tarcza
– jak magnes –
przyciąga ludzkie spojrzenia,
zniewala magią cały świat.

JaGa

Lubicie oglądać księżyc nocą ? Ja bym lubiła, gdybym tak wcześnie spać nie chodziła. Ludność od wieków zna już tajemniczą moc Księżyca, wszak jego magia wpływa na uczucia i zmysły, wspiera w różnych działaniach lub też przeszkadza w ich realizacji. Poddajmy się jej, a srebrny glob stanie się naszym wytrwałym pomocnikiem.

   W swojej miesięcznej wędrówce po niebie tarcza Księżyca gości na tle coraz to innego spośród 12 gwiazdozbiorów zodiaku. W każdym przebywa dwa, trzy dni. Od tego, pod którym  z nich po raz pierwszy ujrzymy światło dzienne, zależy nasz temperament i osobowość. Warto więc wiedzieć przez jaki znak zodiaku przechodził Księżyc w momencie twoich narodzin.
Od tego zależą cechy twojego charakteru.

KSIĘŻYC O WIELU TWARZACH

   Związki Księżyca z praktykami magicznymi wskazują, jak wielką rolę odgrywał w życiu naszych przodków. Wiązano go z kultem płodności, z rytmami natury (np. cyklem miesiączkowym), z uczuciami. Dziś udowodniono, że zależność taka rzeczywiście istnieje. Srebrny glob wpływa na wegetację roślin, na przypływy i odpływy wód. Na energię Księżyca reaguje także człowiek, sam w 80 procentach złożony z płynów.

   Księżyc okrąża Ziemię po orbicie w kształcie elipsy. Zwrócony jest do nas stale tylko jedną stroną. Możemy ją oglądać w całej okazałości w czasie pełni. Świeci ona światłem odbitym od słońca. Drugą stroną zwraca się w czasie nowiu, ale wtedy jego twarz pozostaje nieoświetlona. Kolejne etapy przemian księżyca na niebie nazywa się fazami. Przejście księżyca przez wszystkie cztery fazy -nów, fazę przybywania, pełnię, fazę ubywania – nazywa się lunacją i w ciągu roku powtarza się 13 razy.

Ciąg dalszy nastąpi …

W następnych postach napisze o wpływie księżyca na:
– urodę,
– zdrowie,
– księżyc jako ogrodnik doskonały,
– księżyc jako pomoc domowa.

Zapisz

34 myśli na temat “Magia księżyca w naszym życiu

  1. Oj, mogę coś o trym powiedzieć. Księżyc działa na mnie bardzo.Uwielbiam patrzeć w jego oblicze. Uwielbiam obserwować jego „wędrówkę” po niebie. On moją fascynację odwzajemnia zaglądając przez okno do mojej sypialni.

    Polubienie

    1. DoDo zapewne Księżyc wielu z nas fascynuje, jest tajemniczy, czasami nawet zdaje mi się, że coś na mnie nawet srogo spogląda. Ale i tak go uwielbiam, jak na niebie sobie mieszka …Serdecznie pozdrawiam.

      Polubienie

    1. Eremi, bo magia to jest takie bajanie i ciemnoty ludziom wciskanie. Ja też jestem jej przeciwna. A Księżyc to już inna „bajka”, bardziej wiarygodna …Serdecznie pozdrawiam.

      Polubienie

  2. Dobry wieczór. Na początek wielkie moje zdziwienie: Ojeeeeeeeej, ależ tu się zmieniłooo! Oczywiście jak zawsze wystrój mi się podoba. Dawno nie zaglądałam tutaj, oh dawno. Ale i różnie było z dostępem internetu u mnie. A teraz, gdy znów mogę do woli z nigo korzystać, będę Pani Babci bloga odwiedzała regularnie. Co do księżyca – tak, jest fascynujący i piękny, w to lato odcięta od miasta, mogłam go obserwować nad ciemnym lasem. To dopiero jest widok! W ogóle cały kosmos jest fascynujący, taki wielkii, wielkiii i jedyne co mnie smuci to to, że życia mi nie starczy żeby zbadać jego największe zagadki. A marzenie z wczesnego dzieciństwa, to podróż na księzyc właśnie. Ojej, ile ta notka u mnie dobrych wspomnień i wyobrażeń przywołała! :DPozdrawiam serdecznie! 😀

    Polubienie

    1. O jejku, któż to do mnie zawitał, sam Generał … witam, witam. Dawno Cię tu nie było, pomyślałam sobie nawet, że gdzieś zaginęłaś w akcji …:))Bardzo się cieszę, że już wróciłaś i zechcesz być gościem mym …Generale jesteś jeszcze młoda, więc nigdy nic nie wiadomo, może kiedyś polecisz na księżyc i będziesz patrzyła na nas wszystkich z góry …A księżyc jest piękny sam w sobie i dalej pełen tajemnic, może nawet uda Ci się je odkryć !Serdeczności zostawiam i życzę przyjemnego dnia

      Polubienie

      1. Nie, nie, w akcji nie zaginęłam. Może tylko przez jakiś czas ze względu na warunki środowiskowe, byłam odcięta od cywilizacji.Jesli chodzi o te loty na księżyc itd, to i tak nie wierzę zeby to było możliwe. We wszystkich instytutach naukowych, ludzie mają taaaaaaaaaakie genialne mózgi, że chyba nigdy im nie dorównam. No i jeszcze trzeba być zdrowym. Więc oni to dopiero mają szczęście. Ale fajnie by było chociaż poznać takiego naukowca, porozmawiać na żywo. Człowiek-kopalnia-wiedzy tototo.

        Polubienie

        1. Generale i całe szczęście, że nie zaginęłaś w akcji, a nie było Ciebie rok, abo więcej ?! No tak w tych różnych instytutach to siedzą same „mądre głowy” i faktycznie, że ciężko byłoby in dorównać wiedzą, i ze zdrowiem też nie zawsze się jest za pan brat – niestety …Serdecznie pozdrawiam.

          Polubienie

          1. Tia.Bo przeważnie miałam problemy z moim podstarzałym komputerem, potem doszedł brak internetu spowodowany problemami technicznymi. Czasami dało się wejść w internet, ale to z nienormalnie małą częstotliwością. A potem na długo wyjechałam na wieś na której mieszkałam i tam to już w ogóle nie było o czym mówić. Dobrze że chociaż telewizor działał. No ale może to i dobrze, bo jak widać bez internetu mogę żyć, więc takim skończonym dzieckiem neostrady nie jestem.Chociaż teraz… bloga sobie założyłam i nawet go prowadzę ( przecież skoro już mam taką możliwość, to czemu nie? ).A Ci naukowcy… ja bym się przed nimi wstydziła. Ale naprawdę! Prawdopodobnie miałabym wrażenie że robię z siebie osobę naprawdę głupią poprzez samo zadawanie pytań. Ale zawsze sobie wyobrażam że jestem cholernie inteligentna i latam z nimi w kosmos ( to już granbinczy ze science fiction ). W ogóle to polecam Pani Babci film pt. ” Armagedon „. Może dialogi nie są zbyt rozwinięte, a naukowycy są do prawdziwych naukowców niepodobni, jednak te widoki! Wybuchy gazu, to dopiero były efekty! :DPozdrawiam 😀

            Polubienie

            1. Generale z jednej strony to dobrze, że nie jesteś tylko i wyłącznie „dzieckiem neostrady”, bo przecież jest tyle pięknych i interesujących rzeczy w naszym życiu, a życie jeszcze przed Tobą …Jak już blog będzie gotów – proszę o namiary. Jeżeli chodzi o filmy sciene-fiction, to tak szczerze mówiąc, to ja za nimi mnie przepadam, Jednakże postaram się obejrzeć ten polecany przez Ciebie …Chociaż nie powiem, kiedyś oglądałam film chyba pod tytułem „Dzień niepodległości” – bardzo mi się podobał …Serdecznie pozdrawiam.

              Polubienie

  3. Widzę, że Księżyc, to nie tylko moja fascynacja. Dzięki Ci dobra kobieto za to, ze poszerzasz moją wiedzę o tym cudzie na niebie nocą. Pozdrawiam.

    Polubienie

    1. O tak Loteczko, podchwyciłam tego bakcyla księżycowego od Ciebie, gdy zobaczyłam i przypomniałam sobie – dzięki Twoim fotkom – jak Księżyc bywa piękny i fascynując. Dzięki Tobie przypomniałam sobie, ze ja tez mam troszku materiałów w jego temacie …Serdecznie pozdrawiam.

      Polubienie

      1. No i fajnie, bo uzupełniamy sie. Ja dużo pisać nie lobię więc chętnie poczytałam u Ciebie. Dziś rano Księżyc miał kształt sierpa. Zrobiłam zdjęcia. Nie wiem jeszcze jak wyszły. Pozdrawiam ciepło.

        Polubienie

        1. Loteczko to się cieszę, że zgadzasz się ze mną. Wiem, że nie każdy przepada, gdy ma za dużo do czytania, ale ja już widać tak mam, że lubię dużo pisać …)))No ale ja to chyba swoim aparatem to fotki Księżyca to nie zrobię, chyba troszku mam za słaby. Widziałam u Ciebie księżyc, był piękny, to już profesjonalna fotka. Mi udało się natomiast zrobić fotkę nieba, gdy słoneczko się już chowało. Było piękne, kolorowe. Postaram się też je zamieścić na blogu.Serdecznie pozdrawiam.

          Polubienie

  4. Nocne niebo zawsze mnie fascynowało, bo wiesz, że późno chodzę spać i mam okazję gapić się w nie. Czasami szukam na mapie nieba jakichś interesujących mnie gwiazd. Przed moim domem zawsze widzę Wielki Wóz i choć wiem, jak znaleźć Mały Wóz, to jednak nie potrafię go dostrzec. Dobrze, że przy tegomięcznej pełni niebo było bezchmurne i mogliśmy zobaczyć księżyc w całej okazałości, a Loteczka nawet zrobiła mu sesję zdjęciową.Pozdrawiam.

    Polubienie

    1. A ponieważ ja chodzę wcześnie spać, mogę zobaczyć „małe wozy”, nad ranem, ale przed oknem …. :)))Kiedyś i owszem kiedy byłam młodsza, jeździło się na różne biwaki itp. i noc należała do mnie, więc obserwowało się nasze piękne niebo (oczywiście nie sama), i nawet widziało się to i owo na nim. A nawet dane mi było też zobaczyć Wieki Wóz, a nawet spadające gwiazdy – też …:)Widziałam u Lotki naszej Księżyc nocą przez nią sfotografowany, czyż nie jest piękny. Niestety, nie zawsze mi to jest dane, abym mogła napawać się jego pięknem …Serdeczności zostawiam.

      Polubienie

    1. Colto, ależ wcale nie trzeba być twardzielem, wystarczy być wrażliwym na piękno Księżyca, aby zobaczyć jaki on jest piękny …Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  5. Witaj PRZEzdolna kobieto! Aż nie wiadomo który post, który Twój blog odwiedzać… tyle do czytania, tyle do oglądania, a przy bezsennych nocach nawet księżyc nie odwraca uwagi od tej ciekawej lektury.Przy okazji pozwolę sobie zapytać, czy nie masz jakiegoś pomysłu na „zagospodarowanie” orzechów /włoskie, laskowe/ i kasztanów jadalnych? Obrodziło w tym roku, że hej! – wprost klęska urodzaju i kłopot, co z tym robić!Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

    1. Oj tam, oj tam zaraz „PRZEzdolna”, ja też dopiero teraz zaczynam poznawać, niektóre tajemnice kuchni, świata i wszechświata (nawet). ….:)) No i widzisz co mi przyszło na stare lata. Jak pójdę do piekła, abo do nieba (może), to już z dłuuugą brodą mędrca, chociaż mówią, że broda mędrcem nie czyni … hi, hi, hiWracając teraz do sprawy orzechów i jadalnych kasztanów … hmmm, i tu mi klina zabiłaś, tak dokładnie w temacie kasztanów to nie jestem za bardzo obezeznana, ale przymierzam się do tego.Jeżeli chodzi o orzechy włoskie, to i owszem i mi w tym roku obrodziły jak nigdy!Można je zasuszyć w siatce zawieszonej w ciepłym, suchym i przewiewnym miejscu.Często po rozbiciu łupinki okazuje się, że orzech jest czarny i wyschnięty. Oznacza to, że został przesuszony. Jeżeli zaś pokrywa go warstwa pleśni, prawdopodobnie suszył się zbyt wolno. I to musisz sama wypraktykować. Możemy je również potem zmielić, i używać do ciasta orzechowego, zastępując nimi mąkę, zrobić nalewkę orzechową, ale teraz to już za późno na nią, bo robi się ją z zielonych orzechów, no i jeszcze zrobić w syropie, a potem zajadać się nimi. Podam Ci teraz kilka linków w tych tematach:http://babuni-blog49.blog.onet.pl/Mazurek-orzechowy,2,ID425600472,ntutaj właśnie jest jak można zrobić je w syropiehttp://jaga-babciaradzico.blogspot.com/2011/09/sucha-konfitura-z-gruszek.htmlno a tutaj, moja blogowa przyjaciółka pisze właśnie jak zrobić z nich nalewkęhttp://eurydyka-to-ja.blog.onet.pl/Spojrzenie-wstecz,2,ID435137783,na tu ogólnie napisałam o orzechachhttp://babuni-blog49.blog.onet.pl/Orzechy-wloskie,2,ID351337614,nA tak w ogóle to wpisz w wyszukiwarkę mą temat – orzechy włoskie, może jeszcze coś tam znajdziesz.No i to byłoby na tyle, jak na razie …Serdecznie pozdrawiam.

      Polubienie

      1. Ogromne dzięki… zaraz wezmę się za lekturkę i pewnie zrobię jakiś plan dalszych działań. Laskowych już nazbierałam wiaderko 15 litrowe, włoskich – jak przewiduję – będzie ponad worek /ziemniaczany/, a kasztanów też z wiaderko. I mówią niby, że od przybytku głowa nie boli”! Żeby to jakoś zagospodarować muszę chyba uruchomić jakąś linię produkcyjną -:)))Dziękuję i pozdrawiam serdecznie. Dziś piękna pogoda, więc na grzybki, a potem zasięgnę porady na Twoim blogu. – Oj, jak dobrze, że jest! DZIĘKI!

        Polubienie

        1. O jejku Nino, to musisz jakąś hurtownię orzechowo-kasztanową otworzyć. Przeogromne ilości tego masz i faktycznie, zarazem kłopot jak je przerobić. Mówisz, że kasztany jadalne, tak normalnie u Ciebie na działce rosną ?! Myślałam, że to jest nie możliwe. A jak tam grzybobranie poszło, już czuję zapach i smak tych grzybków … mniam, mniam !!Serdecznie pozdrawiam.

          Polubienie

          1. Prawdziwki, kozaki, podgrzybki i kurka – szt.1! Całe wiaderko… u mnie wszystko zaraz „po wiaderku”… wrzuciłam całe to towarzystwo do suszarki i suszę! Mniej ważna jednak sprawa z grzybami, las tak cudny kolorami, że wycieczka wyjątkowo udana!A co do kasztana jadalnego – faktycznie rośnie i rodzi całkiem sporo. Jak się wyprowadziłam kiedyś z bloków na tzw. własną posesję i dorwałam do przestrzeni przyrodniczej, zagospodarowałam ją wg klucza „rzadkie rośliny”, czyli magnolie, hibiskusy, orechowe drzewka itp. i tak to wyszło. Z wydzielonym warzywniakiem podobnie i teraz bardzo często odwiedzm Twój blog, by czegoś się naumieć. Kucharka ze mnie raczej taka sobie, bo rzadko wcześniej „praktykowałam” – najpierw stołówki internatowe, a potem zakładowe. Teraz niby emerycki luz, więc nadrabiam różne zaległości.Pozdrawiam cieplutko…. z pierwszymi jesiennymi promykami /kilka minut temu właśnie Pani Jesień do nas przyszła/.

            Polubienie

            1. Nino to można powiedzieć, że grzybobranie prawie się udało, tak jak napisałaś, grzyby mniej ważne gdy można solidnie wypocząć na łonie natury, przytulić się do drzewa, powdychać świeżego powietrza, a jeszcze jak pogoda po temu sprzyja. U mnie wczoraj była cudowna pogoda …Aha, to tak się sprawa ma z tymi jadalnymi kasztanami. Popatrz, a ja myślałam, że one rosną tylko na placu Pigal …:))Ja na działce też w tym roku posadziłam sobie dwie magnolie, a orzech włoski to sam mi się zasadził, a w tym roku, też bardzo obficie mi obrodził. Ja lubię nawet jesień, ale jak jest taka piękna, kolorowa, i nie za bardzo deszczowa. Lata tak właściwie w tym roku to nie mieliśmy.Serdecznie pozdrawiam.

              Polubienie

  6. 🙂 super:) czekam na nastepne nowinki o księzucu. Słyszałam, że podobno jak księżyc jest w pełni to nie robi się operacji i nie powinno chodzić się do dentysty;ppozdrawiam serdecznie:)kullinaria:)

    Polubienie

    1. Lenko no tak, tak się mówi i o tym też napiszę. Ale nie tak zupełnie do końca z tym jest, bo jeżeli możemy dowolnie wybierać termin zabiegu,lub nie jest on pilny, to i owszem, możemy zastosować ten księżycowy kalendarz. Jednakże w sytuacji, gdy trzeba ratować czyjeś zdrowie lub życie, należy kierować się zdrowym rozsądkiem.Serdecznie pozdrawiam.

      Polubienie

  7. Ponieważ chodzę spać nad ranem, to z księżycem jestem za pan brat. Czasem zagląda do mnie przez okno, a jak nie, to wychodzę nocą przed dom, żeby go powitać. Od dziecka fascynuje mnie księżyc, ale nie jako planeta, tylko jako zjawisko widoczne na nieboskłonie, do oglądania. Pozdrawiam

    Polubienie

    1. No właśnie widzę Azalko, druga godzina w nocy u Ciebie na zegarze …:))A ja to przeważnie o tej godzinie to już wstaję, no może troszku przesadzam, ale tak gdzieś trzecia, czwarta h, to już zaczynam budzić się do życia, i Księżyc też czasami widuję jak się kładzie spać. Dla mnie księżyc jest pełen tajemnic.Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

  8. Księżyc jest wgl fascynującą materią ;)) kiedyś opierano się zresztą tylko na naturze i ja uważam, że to najbardziej wiarygodne źródło. Jeśli się ktoś oczywiście na tym zna ;)) uciekam piec ciasteczka :))Pozdrowienia!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s