Kisiel domowy, czyli swojski


   Nie tak dawno w jednym z komentarzyków, pewna czytelniczka napisała, że „jest mistrzynią w gotowania kisielu”. I w ten sposób przypomniała mi o smacznym, domowym kisielu, który gotowała mi właśnie moja mama. A później swoim dzieciom i ja. Niestety, kiedyś nie było takiej mnogości kisieli – różnego rodzaju – w sklepach jaką mamy dzisiaj, więc trzeba było kombinować. Ale jedno mogę powiedzieć, że wszystkie te kupne kisiele, nigdy nie doruwnają temu domowemu, swojskiemu kisielowi.


Zresztą, jak sami go zrobicie, to też, to samo stwierdzicie.

Taki kisiel nie wymaga znania sztuki kulinarnej, robi się go bardzo prosto i składnie. Wystarczy mieć do jego przygotowania: kompot ugotowany z różnych owoców, czy to leśnych, czy ogrodowych lub straganowych, oraz cytrusów. Niekoniecznie musi to być kompot, ale może być także i sok owocowy.

kisiel.dom.s1_

KISIEL DOMOWY   
Składniki:   
– litr kompotu, ale bez owoców (ja akurat miałam z wiśni),
– od 3-4 łyżek mąki ziemniaczanej, w zależności jak gęsty chcecie mieć kisiel,
– cukier, ale niekoniecznie. To będzie zależało od was – ja już nie słodzę, bo kompot, wystarczająco już posłodziłam.

Do dekoracji:
gęsta śmietana lub bita śmietana,
– cukier,
– cukier waniliowy,
– gałązka mięty.

Przygotowanie:
W rondlu zagotować kompot ze słoika (ja swój rozrzedzam jeszcze wodą), zostawiając około 3/4 szklanki zimnego do rozmieszania mąki ziemniaczanej. Gdy kompot się już zagotuje, wlewamy do niego rozrobioną mąkę ziemniaczaną,  gotujemy około 3-4 minut, aż kisiel się zagotuje, cały czas mieszając.
Następnie rozlewamy do salaterek, śmietanę rozrabiamy z cukrem waniliowym i cukrem,  i robimy na kisielu (ostudzonym) „kleksa”, dekorujemy listkiem mięty. I gotowe !

 kompot z wiśni

! I jeszcze jedno …
Ja oprócz tego kisielu z kompotu, zagęszczam jeszcze sam kompot. Biorę łyżkę mąki ziemniaczanej, ale płaską, na litr kompotu. Taki kompot jest również bardzo smaczny, powiadam Wam …

 

24 myśli na temat “Kisiel domowy, czyli swojski

  1. Witaj kisiel wyszedł świetnie tylko problem w tym że nie miałam maki ziemniaczanej lecz skrobie ziemniaczaną i nie jestem pewna ale chyba przez tą skrobie miał odczuwalny posmak mąki

    Polubienie

    1. Witam.
      Bardzo się cieszę, że kisiel smakował i myślę, że tylko z mąka ziemniaczaną on jest najlepszy. Następnym razem zrób z mąką ziemniaczaną, a sama zobaczysz jaka jest różnica.
      Pozdrowionka.

      Polubienie

    1. Alicjo, nie tylko pyszna sprawa, ale jakże i zdrowa, zwłaszcza dla naszego żołądka, kojąco wpływa właśnie ta mąka …Smacznie pozdrawiam.

      Polubienie

    1. Witaj Suzi, i dziękuję Ci bardzo za uznanie i zaproszenie. Bardzo mi przykro, ale z zaproszenia chwilowo nie mogę skorzystać remont mieszkania mam, i niezbyt nawet mam czas na prowadzenie tegoż bloga – chociaż staram się – jak widać …Serdecznie pozdrawiam.

      Polubienie

  2. JaGuś, tyle się napisałam o kisielu, który własnoręcznie robiłam dla syna, a komentarza nie widzę. Chyba źle wpisałam ten Twój cholerny kod antyspamowy i komentarz nie wszedł, a ja nie sprawdziłam. Na pewno nie będę tego powtarzać, bo zaraz wychodzę z domu.A może kiedyś napiszesz o bitwie golasek w kisielu?Uściski.

    Polubienie

    1. Oj Anulko, jaka wielka szkoda, że nie wyszło, chciałoby się powiedzieć – a kysz z tymi spamami – lubię czytać, to co masz do opowiedzenia w danym temacie, na pewno było zabawnie, jednak chyba nie tak zabawnie jak w tych walkach golasek w kisielu … ;))Ostatecznie, pomyślę nad tym tematem „walki golasek w kisielu”, wszak to też będzie po trochu … kulinarnie ?!Umazana w kisielu – pozdrawiam.

      Polubienie

      1. Czy naprawdę masz tyle spamów, że niezbędny jest Ci ten kod, który zatruwa życie normalnym blogowiczom? Dobrze, jeśli uda się go przeczytać, bo zdarza się, że jest mało czytelny.Buziaczki.

        Polubienie

        1. Aniu, naprawdę mam ich ogrom, wystarczy żeby tylko zdjęła ochronkę spamową, a już mi się spamy mnożą, Zrobiłam kiedyś dla tylko zalogowanych, ale jedna z moich czytelniczek, doniosła mi,,że nie może się w komentarzyk wpisać, bo nie wychodzi chyba jej coś to logowanie. A ponieważ bardzo mi zależy na stałych czytelnikach, a ona właśnie taką jest, zrobiłam tak jak zrobiłam. Jednak jak będę miała troszku więcej czasu, to porozmawiam sobie z Tobą, jak to Ty robiłaś, że później Twój komputer te cholerne spamy, odrzucał od razu.Oczywiście zgłoszę się z tym problemem do Ciebie, na GG.Cieplutko pozdrawiam.

          Polubienie

  3. Fajny pomysł, swietny i o wiele zdrowszy niż te kisiele w torebkach. Z torebek tylko żurek toleruję. Kiedyś mama moja robiła takie kisiele, bo i kompotów w każdym domu było dużo. Już nie robię przetworów, nie mam działki. Jak ją miałam, to wszystko do słoików wędrowało. Pozdrawiam Cię serdecznie. Chmurzy się, mąż mój u Was tapetuje wnusi pokój.

    Polubienie

    1. Jak na razie Loteczko, to ja jeszcze mam działkę i pakuję wszystko do słoików, no prawie wszystko, bo nie zawsze mi się chce … ;)U mnie już leje od trzech dni, to dopiero z ogórasów urosną wielkoludy (nie lubię takich), ale jest za mokro żeby wejść między nie i pozrywać je, chyba bym w tej glinie … utonęła -:)Jak rozumiem „u Was mąż twój jest”, to znaczy się w „moim mieście” ?Smacznie pozdrawiam.

      Polubienie

  4. Jak miałam masłe dziecko /ponad 30 lat temu/ to robiłam kisiel. Wrócę do tego , a i kompot zagęszczony napewno i na żołądek dobry. Dzieki, Pozdrawiam :))

    Polubienie

    1. Na pewno Ci przypomniałam o istnieniu takiego domowego kisielu, zresztą sobie też !? Wiesz Aniu, muszę Ci powiedzieć, że ostatnio wzięło mnie na robienie właśnie tego kompotu zagęszczanego mąką, i muszę Ci powiedzieć, że masz rację, bo moje dolegliwości brzuchowo-żołądkowe, tak jakby zmalały …Smacznie pozdrawiam.

      Polubienie

  5. Witam Cię serdecznie. Mam dla Ciebie propozycję. Powstał nowy serwis dla kobiet „5minutes” . Zauważyłam, że Twoje wpisy są bardzo przejrzyste pod względem gramatycznym, ciekawe, a przede wszystkim mam ochotę je czytać, dlatego chciałabym powiadomić Cię o pewnej okazji do zauważenia Twojej osoby. Na http://www.5minutes.blog.onet.pl trwają poszukiwania redaktorki, która zajmie się jednym z następujących działów serwisu : życie, zdrowie i uroda, kultura, gwiazdy, seks, moda. Na życzenie naszym redaktorkom zapewniamy anonimowość. Tobie proponuję angaż w dział „Zdrowie”, jednak jeśli spełniasz się jeszcze bardziej w czymś innym, to oczywiście wybór należy do Ciebie. Jeśli jesteś zainteresowana napisz : GG 25561403Więcej informacji na http://www.5minutes.blog.onet.pl

    Polubienie

    1. Dziękuję Izabello, bardzo miło mi słyszeć żem taka zdolna, nikt mi nigdy o tym nie mówił, a zwłaszcza mąż … ;)))Już do Ciebie napisałam na GG, dziękuję za zaproszenie.Smacznie pozdrawiam.

      Polubienie

  6. Zamówienie Dagmary w końcu spełnione! dzięki JaGuś baardzo;)) dzisiaj niestety kuchnię mam niedostępną, bo panowie robotnicy się do niej wdarli;/ Ale jutro albo w piątek będę się rozkoszować i taplać w mace ziemniaczanej ;P Zdam relację jak tylko cokolwiek wyskrobię ;P

    Polubienie

    1. Dagmarko nie czekałam, aż się remont w mym domu zakończy (bo znowu bym zapomniała), tylko wykonałam telefon do mojej mamy, i już mam, a więc i napisałam. Dobrze, że mi przypomniałaś o istnieniu tego kisielu i teraz codziennie go gotuję, a kompot zagęszczam mąką, i popijam, popijam …Szkoda tylko, że już wiśnie na działce się skończyły, ale mam kompot w słoikach, a zresztą pokazują się już śliwki, no i niedługo będą jabłka na działce mej.A jak zrobisz go, to zobaczysz, że nie będziesz mogła się bez niego obejść …;))) I koniecznie napisz jak smakował …Smacznie pozdrawiam.

      Polubienie

      1. Ooo to widzę, że dla Dagmary aż do mamy dzwoniłaś ;P Kochana ;)) Ja dziś ogórkami się będę bawić ;D Słoiki, ogórki, ogórki, słoiki ;< Ostatnio mi szło całkiem dobrze 😛 Oby dziś było równie zabawnie ;PPozdrawiam ;))

        Polubienie

        1. Po pierwsze Dagmarko, zawdzięczam Ci to, że mi przypomniałaś o istnieniu takiego domowego kisielu, a po drugie, jakbym troszku poczekała z notką na jego temat, na pewno bym … znowu zapomniała…:)) Więc wykonanie telefonu do mamy, było konieczne, i bardzo się cieszę, że wpadłam na taki pomysł – dzięki Tobie.A co do ogórków, to mam ich już „powyżej dziurek w nosie”. Teraz u mnie już przez dwa dni leje, jak z cebra, i urosną wielkoludy z tych ogórków i nie wiem co z nimi zrobię, ale znając siebie, na pewno sobie poradzę, a jak ! -:)Życzę przyjemnej zabawy z tymi ogórkami … ;))Ogórkowo pozdrawiam.

          Polubienie

  7. Dzieki JaGo za przypomnienie tego przepisu – moje dzieci posmakowaly ostatnio w kisielach i chca go ciagle robic (a mnie zapasy z Polski juz sie koncza).Beda teraz mogly jesc go do woli

    Polubienie

    1. Witaj Katarzyno, na pewno dzieci i zasmakują w takim domowym kisielu, i poproszą o więcej, i więcej. Mam nadzieję, że owoców nie zabraknie, jakby co … ;))Kasi, jeśli jeszcze tu zaglądniesz, w najbliższym czasie, zamieszczę przepis na naleśniki z kisielem śliwkowym – to dopiero będzie rarytas dla dzieci …Smacznie pozdrawiam,

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s