Zróbmy sobie musli, ale … sami.

 
   Gotowe musli są dość drogie. Dlatego warto przygotować sobie taką pyszną „mieszankę” w domu. Ale zanim ją przygotujemy, warto wiedzieć o niej co nieco więcej.

   Musli, muesli jest mieszanką płatków zbożowych, bakalii, orzechów, rodzynek. Spożywa się je przede wszystkim z mlekiem lub jogurtem, można nimi zajadać się na śniadanie i kolację.

   Tak właściwie, pierwotne musli było pospolitym posiłkiem pasterzy alpejskich. Wartość smakową i odżywczą tego niezwykłego pokarmu, odkrył szwajcarski lekarz M. Bircher –  Benner, około 1900 roku. Walory odżywcze pasterskiego przysmaku poznał w czasie swych wędrówek po Alpach, i zaczął przepisywać musli swoim pacjentom. Jest to oficjalna wersja.

   Legenda zaś głosi, że pan i pani Musli, biedni chłopi, zbudzili się pewnego dnia i w całym domu nie znaleźli nic do jedzenia, ani chleba, ani masła. Do kadzi wrzucili więc wszystko co mieli: suszone owoce, ziarna zbóż, orzechy i zalali to alpejskim mlekiem. Osobiście im potrawa ta nie smakowała, ale okazało się, że jest zdrowa i wielu chciało ją kupić.

   Musli to zdrowy styl życia. Prawidłowo przyrządzone musli, to najbardziej wartościowy i najsmaczniejszy pokarm jaki ludzkość do tej pory wymyśliła. Dawniej musli nie było tak popularne jak dzisiaj, bo dzisiaj musli króluje wszędzie, począwszy od akademików po luksusowe, pięciogwiazdkowe hotele, promują je (musli oczywiście) nawet znane gwiazdy.

Zróbmy sobie musli, ale … sami
Prawdziwe musli,
to skarbnica skarbów dla naszego organizmu.
A zrobienie musli jest bardzo proste. Wystarczy tylko wziąć:

1. Płatki kukurydziane lub owsiane, rodzynki, suszone owoce.
Płatki owsiane i kukurydziane to znakomite źródło żelaza. Suszone owoce zawierają tyle samo witamin i minerałów, co ich świeże odpowiedniki.

2. Dorzućmy do tego kilka posiekanych orzechów laskowych czy włoskich oraz jabłko (dokładnie umyte, ale nie obrane) pokrojone w kostkę. Nie żałujmy sobie także łyżeczki cy dwóch miodu. Orzechy oraz miód dodadzą nam energii na cały dzień.

Wszystko to zalejmy naturalnym jogurtem lub mlekiem. Takie pyszne śniadanie jest po prostu wyjątkowo zdrowe.

 http://www.youtube.com/watch?v=jm6ktYq0Yxk&feature=related
A weekendowo zaśpiewają dzisiaj:
LOUIS ARMSTRONG – DANNY KAYE

Życzę miłego wypoczynku …

18 myśli na temat “Zróbmy sobie musli, ale … sami.

  1. Kto by pomyślał, ze nie trzeba wypatrywać sobie oczu na półkach sklepowych a samemu ulubione smaki skomponować.Zamierzam przekopać Twoje zapisy w poszukiwaniu jak robić makówki względnie makowca. Potrzebuję konkretów dotyczących co z makiem krok po kroku zrobić, by się deser udał. W tym roku dostąpiłam zaszczytu robienia makówek dla rodziny, więc muszę się wykazać.Ostatnio robiłam jak babcia żyła (8 lat temu) z masy makowo-bakaliowej z puszki. Teraz postanowiłam zrobić krok po kroku.Jak nie masz takiego postu o makowcu/makówkach – proszę napisz. Twoja wiedza i rady są niezastąpione.

    Polubienie

    1. Lexi kiedyś pisałam o maku notkę, więc ożywię ją, oto ona:Niektóre ciasta pieczemy z suchym makiem, np.:pierniki, babki, ciasta ucierane i piaskowe (piegusek). W takich przypadkach wystarczy go oczyścić. Do większości ciast dodaje się jednak mak zmielony i ugotowany z rozmaitymi dodatkami. Wypieki świąteczne, takie jak makowce a także przeróżne torty makowe oraz strucle wymagają masy makowej specjalnie przygotowanej.Gotujemy mak:Ziarenka zalewamy zimną wodą. Gdy zanieczyszczenia wypłyną na wierzch, zbieramy je, a mak odcedzamy. Oczyszczony mak zalewamy niewielką ilością mleka i gotujemy ok.40 minut na małym ogniu.Ugotowany mak odcedzamy i 2-3 razy mielimy w maszynce z małymi otworami.Dalszy sposób przygotowania masy zależy od przepisu. Najczęściej jednak mak miesza się z żółtkami utartymi z cukrem, masłem, miodem i bakaliami, ew. również pianą z białek.Drobniejszy niebieski jest równie smaczny, jak grubszy szary. Przed kupieniem ( o ile będziemy mieli taką możliwość) warto rozgryźć kilka ziarenek. Powinny mieć lekko słodkawy, oleisty smak. Nie należy kupować gorzkiego lub wilgotnego maku. Przechowywanie …… ok.1 rokuJak …….. w torebce papierowejGdzie ………. w suchym miejscuZamrażanie ………. nieTylko tyle w temacie maku na razie wiem. Ale poddałaś mi pomysła, żeby napisać o maku, może nie tak krok po kroku, ale zamierzam podać w najbliższym czasie, przepis na ciasto „Makowiórek”Dziękuję, że masz taką wiarę we mnie, ale widzisz troszku chyba Cię zawiodłam. ?!Gorąco pozdrawiam.

      Polubienie

      1. Kochana, najważniejsze to przygotowanie maku – później to tylko dosypanie bakalii i finito 🙂 Jak mak spieprzysz to cała makówka do wyrzucenia

        Polubienie

  2. Mąż mój od kilku lat nie je na śniadanie nic innego, ale musli kupuje u nas albo w Niemczech, bo oni maja trochę treściwsze i uczciwsze. Czasami sam dosypuje różne składniki, przede wszystkim ziarna słonecznika, bo lubi. Ja tez jadłam ale chwilowo bardziej mi smakują mleczne zupki gotowane. Dziękuje za pomysł i pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Loteczko ja na razie jestem na etapie musli, bo mi smakuje, ale jak się smak mój zmieni, to zmienię i musli.Gorące buziaczki przesyłam.

      Polubienie

  3. Twoje musli jest na pewno zdrowsze od tego kupowanego, bo nie ma w nim żadnych konserwantów. Też muszę jeść tylko musli robione przez siebie, ale nie mogę dokładać rodzynków ani miodu. Ale i bez tego jest smaczne.Gorąco pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Bynajmniej takie musli jest zdrowsze od tego kupnego. Chociażby dlatego, że nie zawiera tyle konserwantów i cukru …Gorące pozdrowienia.

      Polubienie

      1. Każda dobra gospodyni dysponująca czasem powinna sama robić to, co można. Nauczyliśmy się wszystko kupować gotowe, np. ja;)Buziaczki.

        Polubienie

        1. No proszę. ileż samokrytyki u Ciebie …Tak, masz rację, nauczyliśmy się wygody, bo tak lepiej, tak wygodniej. Ale nie zawsze to może okazać się taniej i zdrowiej.Cieplutko pozdrawiam.

          Polubienie

  4. Uwielbiam wujka Ludwika , zwłaszcza w tej piosence , chociaż nie ma jak Wonderful world. Za musli nie przepadam , zbyt kaloryczne jak na moje możliwości. Zdrówka.

    Polubienie

    1. No tak, pośród jego wielu kompozycji melodycznych i dla mnie najpiękniejszym diamentem, spośród wszystkich jest też Wonderful word.Jeżeli chodzi o musli, to myślę,że gdy stworzysz własną kompozycję trj mieszanki, na pewno będzie mniej kalorycznie, i masz pewność co jesz.Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  5. Domowe musli jest o wiele lepsze od kupnego, dla mnie są one zazwyczaj za słodkie. A jak robi się samemu to można kontrolować ilość dodanej słodyczy:)kullinaria:)

    Polubienie

    1. O tak moja droga, często te sprzedawane musli w sklepach bywa pełne konserwantów, a także cukier. A robiąc sobie samsmu, na pewno tego unikniemy.Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

  6. Piękny standard jazzowy !!! Co do musli – świetny pomysł . Ja wprawdzie nie piję mleka, ale do jogurtu ekstra. Teraz jadam „solo” daktyle, słonecznik, ziarna siemnienia lnianego i płatki migdałowe. Dodatkowo jadan otręby pszenne, bardzo korzystne dla jelit. Pozdrawiam Marylko, dobrego weekendu :))

    Polubienie

    1. Loui był i jest w ogóle super, jak dla mnie. I bardo dobrze, i bardzo zdrowo odżywiasz Eur się. A tworząc sobie własną kompozycję tej mieszani, dobrze już wiesz co i ile zjesz.Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s