Choriatiki, czyli sałatka grecka

Sałatka Choriatiki jest tradycyjną i popularną w Grecji sałatką, a w tłumaczeniu oznacza wiejską sałatkę. Można ją zrobić w różnych wersjach, jednak podstawą tej sałatki są pomidory i oliwa z oliwek. Reszta przypraw, warzyw i innych dodatków jest dowolna. Po dokładnym wymieszaniu wszystkich składników, Grecy najczęściej jadają ją z kawałkami chleba maczanymi w wytworzonym sosie tej sałatki.

choriatiki_(6)

Składniki:

  • duży ogórek wężowy
  • 3 dojrzałe pomidory
  • 2 różnokolorowe papryki
  • opakowanie serka feta
  • 1/2 szklanki czarnych oliwek
  • mała cebula
  • sól, pieprz
  • tymianek
  • 3 łyżki oliwy
  • łyżka octu winnego

Przygotowanie:

1. Ogórek umyj, osusz, obierz i pokrój w cienkie plasterki. Paprykę umyj, osusz, usuń gniazda nasienne i potnij na małe kawałki. Cebulę obierz, pokrój w piórka. Umyte pomidory, osusz i pokrój w ósemki (jeśli pomidory mają grubą skórę, możesz je wcześniej sparzy i obrać).

2. Ser feta osącz z zalewy i pokrój w drobną kosteczkę (możesz też użyć serka już pokrojonego, który wystarczy już tylko odsączyć).

3. Wszystkie przygotowane składniki sałatki włóż do dużej miski i dokładnie wymieszaj. Na końcu dodaj odsączone czarne oliwki. Sałatkę posyp odrobiną tymianku.

4. Przygotuj sos do sałatki: ocet winny dokładnie utrzyj z solą i pieprzem oraz oliwą z oliwek. Sosem obficie skrop przygotowaną sałatkę. Przed podaniem udekoruj ją, np. świeżym tymiankiem lub innymi ziołami.

Zapisz

25 myśli na temat “Choriatiki, czyli sałatka grecka

  1. Oj, jak ja lubię takie sałatki :))) Przemycam małą ilość sałaty lodowej i domowy ocet jabłkowy z oliwą. Najpyszniejsza w środku lata, kiedy to warzywa są świeżuteńkie. Pozdrawiam Marylko ciepło :)))

    Polubienie

    1. Może i troszku za wcześnie o tej sałatce napisałam, ale bałam się cobym nie zapomniała. A tak, to każdy sobie potem o niej sobie może poczytać. A sałatki w lecie bywają najsmaczniejsze.
      Pozdrowionka.

      Polubienie

  2. Bardzo lubię wszelkiego rodzaju sałatki i często je robię z tego, co mam w lodówce.
    Gdy patrzyłam na zdjęcie, myślałam, że jest dodany arbuz. Tak sobie myślę, jak ta sałatka by smakowała, gdybym go do niej dodała.
    Oczywiście wiesz, że nie dałabym żadnej cebuli 😉
    Gorąco pozdrawiam.
    P.S. Dawaj więcej takich niepolskich przepisów, choć uwielbiam naszą kuchnię, to lubię poeksperymentować z innymi.

    Polubienie

    1. Na pewno by Ci Aniu zasmakowała taka sałatka, i tak np: bierzesz…
      – kawałek arbuza, kroisz w kosteczkę. Oczywiście najpierw pozbywasz się pestek
      – ser feta w kostkach,
      – czarne oliwki (mogą być inne, sztuk 4-5, pokrojone w plasterki
      – jest także czerwona cebula, ale nie musisz dawać jak nie lubisz.,
      – świeżo zmielony czarny pieprz.
      Można tez dodać dowolnej sałaty: lodowa, rukola, masłowa itp.
      Do tego robisz sos, słodki sos winegret:
      – 1 łyżkę płynnego miodu
      – 2 łyżki soku z cytryny.
      Można dodać także pestki z dyni, które wcześniej należy zrumienić na suchej patelni
      Wszystkie składniki wrzucamy do miski, wlewamy słodki sos Winegret, mieszamy a potem zjadamy.

      Dobrze Aniu, postaram się o te niepolskie przepisy 🙂

      Buziaczki.

      Polubienie

      1. JaGuś, wspaniała ta sałatka, o której napisałaś w odpowiedzi, jednak muszę zrezygnować z miodu do winegretu, chyba że do części mężowskiej sałatki dodam miodu, a do mojej dodam tylko sok z cytryny i musztardę oraz odrobinę oleju.
        W jakiejś gazetce reklamowej już widziałam arbuzy.
        Gorąco pozdrawiam.

        Polubienie

        1. Aniu też tak i sobie pomyślałam. Na razie arbuzy chyba będą w cenie, lepiej poczekać, aż cena ich spadnie. Chociaż… dla Was dwojga to i tego arbuza niewiele będzie potrzeba, a warto spróbować. Ciekawa jestem jak też ona może smakować z musztardą, cytryną i olejem…

          Pozdrawiam cieplutko.

          PS.
          Miałam odpowiedzieć Ci na GG, ale widzę, że już wróciłaś.

          Polubienie

  3. Klik dobry:)
    Lubię prawie wszystkie a’la greckie sałatki. Tylko do sosu dodaję odrobinę roztartego czosnku. Z ząbka czosnku wyjmuję środeczek/kiełek, wtedy tak instensywnie nie pachnie.

    Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

    1. Witam.
      No popatrz alEllu, a ja o tym środeczku w czosneczku nie wiedziałam – dziękuję. Jak to się mówi, człowiek całe życie się uczy…
      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

      1. Danie z takim czosnyczkiem „odśrodkowanym” ma posmak ilekki zapach czosnku, ale nam z ust tak czosnkiem nie jedzie. Nauczyli mnie tego Hiszpanie, którzy bardzo dużo czosnku używają.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s