Wojna z komarami i innymi owadami

Odpieramy ataki owadów

      Te co latają i w trawie się ukrywają, ludziom latem żyć nie dają. Czy to nocą, czy to w dzień – ciągle koło nas kręcą się. Kąsają, krew wysysają i ciągle im mało i mało. Dość już tego, powiedziałam ! I wojnę im wydałam…

     Pewną strategię obrałam, którą skrzętnie zebrałam, poniżej opisałam. Wojna ta łatwą nie była, ale bardzo się opłaciła. Wyruszymy razem na wojnę z nimi, by precz się wynosiły !!!

   Cały czas na nas czyhają i kleszczami się nazywają. Jako ich żywiciele, musimy na nich uważać zwłaszcza w ciepłych, wilgotnych miejscach, na nasłonecznionych podmokłych łąkach, przy rowach melioracyjnych i w zaroślach.

Jak się chronić ?

  •    Osłaniaj ciało ubraniem – na spacer do lasu załóż długie spodnie i bluzkę pod szyję z długimi rękawami, głowę ukryj pod czapką.
  •    Stosuj specjalne aerozole i płyny, które tworzą odstraszającą otoczkę wokół ciała. Ochronny efekt da też potarcie ciała w kilku miejscach skórką od cytryny i listkami mięty. 
  •    Codziennie wieczorem dokładnie sprawdzaj skórę (także głowy) i ubranie (w zakamarkach garderoby, mógł się ukryć kleszcz.
Usuwamy kleszcza
   Chwyć owad pęsetą blisko przy skórze – nie wolno go wcześniej niczym polewać, smarować ani zgniatać (bo wypuści więcej zainfekowanej śliny)! Możemy też użyć specjalnego przyrządu do usuwania kleszczy, o nazwie kleszczołapki.
   Zdecydowanym ruchem wyciągnij kleszcza – postaraj się razem z odnóżami.
   Zdezynfekuj miejsce ukąszenia – za pomocą wody utlenionej i mydła.
  Te objawy zgłoś lekarzowi
  Na kleszczowe zapalenie mózgu lub boreliozę    
                                            mogą wykazywać:               
 
 – dolegliwości jak przy grypie pojawiające się 
 w ciągu 2 tygodni od momentu ugryzienia        
 przez kleszcza – gorączka, zmęczenie, bóle          
 głowy, pleców i kończyn, kaszel, nudności,       
 wymioty, bóle żołądka.
 – rumień w okolicy ukłucia – często przypomina 
 obrączkę (która stopniowo się powiększa). 
 – zaburzenia neurologiczne – pogorszenie 
 nastroju, trudności z koncentracją, niedowłady, 
 utraty przytomności.  
 Szczególnie ochoczo atakują nas, gdy jesteśmy zgrzani, spoceni. Te zapachy je przyciągają. Poza tym owady są też bardziej napastliwe po południu (meszki) i wieczorem komary.
 Dobre odstraszacze
   Otocz się (i dom) zapachem geranium, pelargonii, lawendy lub mięty (np. hoduj te rośliny).
   Jedz pomidory i cebulę – wtedy skóra wydziela nieprzyjemną dla owadów woń. Tak dzieje się też, gdy przyjmujemy witaminę B1.
   Zadbaj o przypływ powietrza i dostęp słońca – np. nie sadź gęsto krzewów w ogrodzie. Nie ustawiaj też przy domu naczyń z wodą (wilgoć przyciąga komary).

   Atakują, gdy czują się zagrożone – np. znajdujemy się blisko ich gniazda, lub machamy rękami (na prawo i na lewo), by odpędzić je od jedzenia.

Tylko nie prowokuj!

   Żywność trzymaj pod przykryciem – słodkie pokarmy i napoje przyciągają pszczoły, zaś mięsne i rybne są wabikiem dla os.
Utrzymaj porządek – resztki jedzenia, nadgryzione owoce i rozlane napoje są kuszące dla pszczół, a na zaległych resztkach śmieci lubią żerować osy. Za to odstraszymy je np. zapach pomidorów lub goździków (tych do przyprawiania potraw).
   Używaj bezwonnych kosmetyków do ciała – intensywne (zwłaszcza owocowe i kwiatowe) zapachy przyciągają owady.
   Zachowaj szczególną ostrożność w miejscach, gdzie może znajdować się dużo owadów – np. na łące porośniętej koniczyną (jej kwiaty wabią pszczoły), w sadzie i w ogródku warzywnym.
A jednak użądliły …
Usuń żądło – (zostawia je pszczoła) – obetnij jego wystającą część tuż przy skórze. Nie chwytaj żądła pęsetą (bo wyciśniesz więcej jadu)!
Nie próbuj też wyssać toksyny z powstałej ranki.
W przypadku ukąszenia …
– zrób zimny okład – z sody oczyszczonej (ugryzienie przez pszczołę), z roztworu octu lub soku z cytryny (ugryzienie przez osę), z kostek lodu zawiniętych w ręcznik (w obu przypadkach). Uwaga! W przypadku użądlenia w twarz, jamę ustną lub szyję, udaj się do lekarza (po drodze ssij kostki lodu). Zgłoś się również wtedy, gdy jesteś uczulona na jad owadów.
Obrzęk i ból złagodzą tabletki z wapnem – działają antyalergicznie, łagodzą reakcję uczuleniową.
GDY ZAATAKUJE SZERSZEŃ !!
To już nie przelewki, bo może dojść do silnej reakcji organizmu (tzw. wstrząsu anafilaktycznego) – zwłaszcza u osób uczulonych. Występuje swędzenie rąk i nóg, zawroty głowy, przyspieszone bicie serca. Wówczas należy:
– przyjąć środek antyhistaminowy lub zrobić tzw. autozastrzyk z adrenaliny oraz przyłożyć chłodny okład w miejscu ukąszenia. Trzeba jak najszybciej skontaktować się z lekarzem!Szerszeń może użądlić kilka razy. Dlatego nawet gdy cię ugryzł, poczekaj (łatwo powiedzieć) spokojnie, aż odleci.  

     Ich ukąszenia nie zagrażają zdrowiu (chyba, że ktoś jest uczulony na jad), ale mogą być bolesne – powodują pieczenie skóry.
 

 Unikamy kontaktu

   Omijaj mrowiska, nie wchodź w krzaki (mogą chować się w nich pająki).
   Dbaj o czystość. Wabikiem dla mrówek są resztki jedzenia (ale odstrasza je np. czosnek). Pająki dobrze czują się np w zakurzonych miejscach.
Posadź w ogrodzie nagietki (ich zapachu nie lubią mrówki).
W przypadku ukąszenia
Gdy ugryzła cię mrówka, pająk:
– zrób chłodny okład z sody oczyszczonej lub kostek lodu;

– nie zdrapuj pęcherzyka powstałego po ugryzieniu pająka – bo zakazisz ranę.

Pomocne źródło:
czasopismo „Tina” – 5 maja 2011 r.  
Polecam jeszcze:

Praktyczne rady na wakacyjne wojaże

Autor: JaGa Opublikowano: Lipiec 9th, 2009

Praktyczne rady na wakacyjne wojażeNie pozwól, by konieczność przygotowywania posiłków podczas wakacji stała się koszmarem i zepsuła Ci wypoczynek.W domku letniskowym czy pod namiotem, w kraju czy za granicą, wystarczy tylko pomysł i umiejętność improwizacji, by w ograniczonej przestrzeni i z mizernym wyposażeniem kuchennym przygotować prawdziwą ucztę.      []

Mrówki i sposoby na nie

Autor: JaGa Opublikowano: Maj 18th, 2009

Mrówki i sposoby na nie  Mrówki szczególnie wiosną i latem najbardziej są uciążliwe, szukając wyjścia przechodzą po rurach do naszych mieszkań. Jeśli mieszkamy na parterze, to raczej nie unikniemy tych lokatorów. Najlepszym sposobem na odstraszenie mrówek jest użycie petów z papierosów namoczonych w nafcie. Oczywiście nie będziemy tak robić w []

Zapisz

19 myśli na temat “Wojna z komarami i innymi owadami

  1. witam serdecznie, szukałam przepisu na mizerię i oto co znalazłam-skarbnicę wiedzy.Jak to miło że chcesz sie z nami dzielić swoimi madrościami…Będę zaglądać.Ale podzielę się radą na muszki owocówki-do szklanki wlewamy 2 cm jasnego octu jabłkowego, a na wierzch trochę płynu do naczyń.Zapach zwabia muszki, a płyn przykleja je do lustra płynu i toną , polecam bo wypróbowane i stosuję, a juz nerwicy nabawiłam sie przez to robactwo. Dzieci ciągle coś zostawiają a to śliwkę a to jabłko, a z owocówkami mam spokój.
    Pozdrawiam

    Polubienie

    1. Witam.
      A ja się bardzo cieszę, że przy okazji szukania przepisu na mizerię trafiłaś właśnie do mnie, i że zechcesz u mnie gościć – dziękuję Ci za to. 🙂
      I bardzo mnie to cieszy jak ktoś chce się również dzielić swoimi radami z różnych dziedzin życia. I tak np. o tym sposobie na muszki owocówki nie miałam pojęcia, że w taki sposób można je spławić.
      Dziękuję Ci bardzo i pozdrawiam.

      Polubienie

  2. bardzo mnie pokąsały te komarki cudne dlatego wpadłam do BABUNI aby poczytać i się odwzajemnić tym zwierzątkom nieznośnym….Pozdrowionka serdeczne zostawiam….Wspaniały ten blożek…Piękny i BARDZO PRZYDATNY JEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!! http://krystynkabaj.bloog.pl/

    Polubienie

    1. Krysiu bardzo dziękuję i chcę Ci powiedzieć, że ostatnio na moim drugim blogu napisałam też o walce z tymi niesfornymi owadami, pod tym linkiem Odpieramy ataki owadówSerdecznie pozdrawiam.

      Polubienie

    1. Masz rację Lexi – to są pieruńskie pierony,tak nam w życiu dokuczają,że normalnie żyć nam nie dają … ;))))Pozdrawiam cieplutko!

      Polubienie

  3. Najbardziej mi się podobał sposób na komary z użyciem goździków – jest w tym coś, co mi się wyjątkowo spodobało 😀 * cieszy się jak dziecko * A co do mrówek, to nie dokońca prawda chyba jest ]:3 * nieco załamana Generał, tylko pokręciła głową, z wielkim zrezygnowaniem, jęła mówić dalej * Nie wiem kto Pani powiedział że to z ziołami działa, ale według mnie, to raczej nie przynosi efektów. U mnie na działkach, niestety w żaden sposób nie mogłam się uporać z mrówami – obstawiałam się ziołami ze wszystkich stron, hodowałam je w ogródku, a mrówy jak były, tak pozostały. W akcie rozpaczy, zaczęłam zalewać je gorącą wodą z solą, ale to również nie pomagało, więc coraz bardziej zdesperowana, byłam zmuszona przyrządzać coraz to nowsze i trujące mieszanki, po których każde normalne stworzenie dawno by już padło trupem. Doszło do tego, że przydomowe mrowisko zalewałam litrami bardzo ciepłego spirytusu, randapem, przywiezionymi ze szpitala środkami do odkażania sal, domowymi płynami – Ludwikiem, Domestosem, nawet wszystkimi wymienionymi wyżej składnikami zmieszanymi razem, podkładałam siarkę, jakieś pałeczki antymrówkowe z ogrodniczych sklepów, nawet spryskiwałam pianką uszczelniającą, pompowałam w to jakiś silikon którego się używa przy kabinach natryskowych, lałam na to środki żrące, benzynę, raz nawet wysadziłam to cho…ler…ne mrowisko * w oczach Generał zabłysły aż iskierki na wspomnienie eksplodującego kopca * a tu nie minęło wiele czasu, zanim znowu zaczęło się „odbudowywać ” – u mnie to jest prawdziwa wojna! I albo ja robię coś nie tak, albo mam jakieś dziwne mrówki…

    Polubienie

    1. Tak jest – panie Generale!Jak widzę wydałaś wojnę mrówkom,a one jak były tak są dalej!O tych mrówkach znalazłam gdzieś w jakiej książce,czy gazecie …Zdaje mi się,że tak do końca to nigdy ich się nie pozbędziemy,jedynie na czas wypoczynku,może można chwilowo ich się pozbyć,ale też nie wiem ile jest w tym prawdy …Na mojej działce mrówki też grasują,ale słyszałam od mojej mamy,żeby na jesień,jak skopię działkę posypać ziemię wapnem.Muszę w tym roku to spróbować,może na wiosnę już ich nie będzie … zobaczymy,Pozdrawiam cieplutko!

      Polubienie

      1. A wie Pani że z wapnem jeszcze nie próbowałam? 😀 Aczkolwiek wpadł mi do głowy jeszcze jeden pomysł – a gdyby tak całe mrowisko i kawałek terenu zalać smołą, albo jeszcze lepiej – cementem, to ciekawe czy wtedy coś by zostało z mrówek :3

        Polubienie

        1. Ponoć nie tylko mrówki wyginą,ale i wszelkie robactwo,od tego rozsypanego wapna na zimę!A jeżeli chodzi o wapno i smołę,to nie wiem czy by to coś dało,tylko by pozostały i powstały takie placki …. ;))))Widzę,że wojnę mrówkom wydałaś na całej linii … ;))))Pozdrawiam cieplutko!

          Polubienie

          1. Hmmm… muszę z tym wapnem więc koniecznie spróbować, może się uda, a co 😀 po cemencie i smole były by place, ale za to jakie ładne ( mam specyficzny gust heheh ) wojna wojną – wiem że jutro przeżyją ( lub też nie ) koszmar, będę je znów zalewać różnynmi specyfikami z braku lepszych rzczy do roboty. No właśnie, informuję że do piątku ( jak nie dłużej ) nie będę mogła komentować Pani notek , bo jadę na moją wieś, gdzie nie mam internetu i w ogóle jestem odcięta od świata 😀 Ahaaaaa, i jeszcze bym o jednym zapomniała! Nie wiem czy mogę w tym komentarzu pisać, tego typu powiadomienie, mam nadzieję że to nie będzie przeszkadzało… a jeśli tak to baaardzo przepraszam! A więc zmieniłam adres gruszki do lewatywy na http://krasengaard.blog.onet.pl/ i serdecznie tam zapraszam, pojawiły się dwie nowe notki.

            Polubienie

            1. Witaj Generale! Już zauważyłam,że masz specyficzny gust ….;)))Byłam na Twoim nowym blogu ….,na nim też widać ten Twój specyficzny gust ….:))) Chociaż mnie się podoba,jak chwila pozwoli,to i tak napiszę tam co o tym myślę! Fajnie masz,ja bardzo lubię takie wyjazdy na wieś,ale jak tylko wrócisz to proszę natychmiast się tu meldować ;))))Takie odcięcie od świata,bywa nie raz przydatne … odpocznie człowiek trochę od całego tego galimatjasu ….Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego wypoczynku …Aha i jeszcze jedno – pozdrów wieś od babci JaGi …. ;))))

              Polubienie

    2. Generale,na mrówki niezawodny i sprawdzony sposób to proszek do pieczenia,albo soda oczyszczona,tez miala tak jak Ty mrówki wszedzie i nic nie pomagało,wysypałam w ogródku tam gdzie byly mrówki i wyniosły sie,tylko trzeba wysypac w takie dni bezdeszczowe,co deszcz nie wypłucze proszku.tak jak na slimaki,które zjadały mi marchewkę pomógł popiół drzewny,wysypany jako nawóz w ogródku,tez zniknęły.
      A jeśli chodzi o komary to mnie nie gryza od kilku lat,śmieję się,ze mam tak zatruta krew,ze im nie smakuje hahaha,moi domownicy,zeby ich nie gryzły komary stosują raid-spirala przeciw komarom.zapalaja w różnych miejscach,na parapecie,zeby nie wchodziły do mieszkania,lub balkonie gdzie siedzi sie wieczorem,jest niedroga i skuteczna.
      Powodzenia.

      Polubienie

      1. Samarrai o tak, mrówki nie przepadają za proszkiem do pieczenia czy też sodą oczyszczoną. A w tym roku znowu toczę boje ze ślimakami, bo ciągle pada i wyżerają mi wszystko co ledwo wyrośnie z ziemi, podsypuję im takie niebieskie granulki, nie są takie one tanie ale skuteczne. Muszę nazbierać tego popiołu drzewnego, za którym ślimaki również nie przepadają.
        A wiesz, że mnie też komary niezbyt lubią i śmieję się gdy inni są pogryzieni a ja nie i też mówię, że mam zatrutą albo niebieską krew 🙂 🙂

        Pozdrawiam serdecznie.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s