Madame Pokrzywa


Pewnego razu, a właściwie to było wczoraj, przebywając u mamy z wizytą, w odwiedziny przyszła sąsiadka mamy, trzymająca w ręku woreczek napełniony pokrzywami. Oczywiście wiadomym mi było, że pokrzywa jest na zdrowie i dobrze nam służy …

   I przypomniałam sobie o wszystkich jej zaletach. Postanowiłam więc, że na pewno nie zaszkodzi poszerzyć moje wiadomości o niej i Wam przekazać. Miałam iść dzisiaj na działkę, żeby zerwać trochę pokrzywy, ale u mnie jest bardzo zimno. Zadanie zostanie wykonane, ale w innym terminie, wszak dopiero pokrzywa zaczyna rosnąć.Teraz napiszę o tej Damie, rosnącej pośród innych kwiatów samotnie.

pokrzywa_12
W końcu zerwałam pokrzywę, a teraz suszy się, może na… herbatkę?!

      Gdyby ludzie wiedzieli, jaką ma ona moc leczniczą, nie uprawialiby niczego innego oprócz pokrzywy. Niestety wiedzą o tym tylko nieliczni. Pokrzywa poczynając od korzeni poprzez łodygi i liście, aż po kwiaty, ma właściwości lecznicze – tak o niej pisze Maria Treban w „Apteka Pana Boga”.

      Pokrzywa nie tylko dla nas jest zbawienną, ale muszę zaznaczyć, że jej obecność w środowisku jest potrzebna także niektórym gatunkom motyli, tj. rusałki (jako żywiciel ich gąsienic). Także tępienie pokrzywy jako chwastu, powoduje w konsekwencji eliminację gatunków zwierząt, które związane są z tą rośliną.

      Nadchodzi czas wiosenny i letni, czas zbierania pokrzywy, najwyższy czas na zrywanie jej. A, muszę Wam powiedzieć, że pokrzywa młoda i ze świeżych listków jest najlepsza. Później jej listki stają się włókniste. Należy przed użyciem ją sparzyć, wtedy pozbędziemy się tego parzenia przez nią. Możemy dodać kilka listków do sałatki, szpinaku jak również wycisnąć młode listki w sokowirówce i popijać po pół kieliszka dziennie.

      Jeżeli jednak chcemy zaopatrzyć się w większą jej ilość, możemy zasuszyć ją na cały rok. Sąsiadka mojej mamy z kolei powiedziała mi, że ją zamraża. Jedno o czym powinniśmy pamiętać, aby pokrzywę i wszystkie inne zioła, zbierać daleko od szosy, w „czystych zakamarkach”. Niekoniecznie pokrzywę musicie zbierać sami (jak dla mnie, ta jednak jest najbardziej wiarygodna), możecie zakupić ją w sklepach zielarskich lub aptekach.

      Teraz trochę napiszę o jej właściwościach leczniczych. Strasznie dużo o tym przeczytałam, ale napiszę tylko o najważniejszych jej zaletach w leczeniu pewnych chorób.

Korzeń pokrzywy zawiera w sobie sitosterole, które wykorzystywane są w leczeniu łagodnego przerostu prostaty, w początkowym stadium. Nie likwidują choroby, ale spowalniają jej rozwój.

Pokrzywa leczy wypryski, bóle głowy, pomaga w chorobach nerek – oczyszcza je. Pokrzywa jest najlepszą oczyszczającą i krwiotwórczą rośliną leczniczą, ma także korzystny wpływ na naszą trzustkę, herbatka z pokrzywy obniża poziom cukru we krwi, leczy zapalenie dróg moczowych.

      Jest szczególnie polecana w kuracji wiosennej, przy skurczach i wrzodach żołądka, niedokrwistości, anemii i innych poważnych chorobach krwi. W połączeniu z innymi ziołami, pokrzywa skutecznie działa na białaczkę.

      Pokrzywa nie tylko daje nam zdrowie, ale także pomaga nam w utrzymaniu urody. I tak np. herbatka z niej zrobiona, poprawi stan naszych włosów, skóry, paznokci. Usunie także zmęczenie, dlatego zaleca się jej picie właśnie podczas przesilenia wiosennego.

Herbatka z pokrzywy
Składniki:
1 kopiata łyżeczka do herbaty pokrzywy na 1/4 litra wody.

Przygotowanie:
Suszone zioła wrzucamy do naczynia i zalewamy wrzącą wodą, pozostawiamy na krótko do naciągnięcia (jedną do dwóch minut). Świeże ziele pozostawia się do naciągnięcia na nieco krócej (wystarczy pół minuty), niż zioła suszone. Gotowej herbatki nie słodzimy.

Herbatka musi mieć zupełnie jasną barwę: jasnożółtą lub jasnozieloną. Tak przygotowana herbatka nie tylko służy zdrowiu, ale i cieszy oko swoim pięknym kolorem – gorzej jednak ze smakiem, który jest – nie za bardo. Ale czego się nie zrobi dla lepszego zdrowia ! Gdyby jednak, nie można było pogodzić się z jej smakiem, możecie dodać do niej mięty lub rumianku, smak na pewno co nieco zmienicie.

Kilkudniowa kuracja
Herbatkę pijemy łykami, aby wymóc jej korzystne działanie. Pijemy jedną szklankę – rano na czczo, pól godziny przed śniadaniem. Później w ciągu dnia 1-2 razy dziennie w taki sam sposób jak rano i na czczo.

Zapobiegawczo pije się tylko jedną szklankę dziennie przez cały rok.
W piciu herbaty z pokrzywy, możemy także zastosować taką kurację, jak:
1 miesiąc picia pokrzywy
2 tygodnie przerwy
– i znów 1 miesiąc picia.

      Muszę Wam jeszcze dopowiedzieć, że dostałam taką informację w jednym z komentarzyków, dopisane przez Annę, że: „pokrzywę nie tak wszyscy mogą popijać, a mianowicie nie stosować jej w przypadku obrzęków spowodowanych chorobami serca lub nerek, oraz gdy bierzemy lekarstwa na cukrzycę”.

Aniu dziękuję bardzo.

Zobacz jeszcze co na zdrowie może być:
Sałatki z mniszka
Polecam także artykuł, który ostatnio napisałam. Uważam, że warto przeczytać…
Karol „Panie Kochanku” Radziwiłł

Zapisz

50 myśli na temat “Madame Pokrzywa

    1. Witam.
      Ja też lubię herbatkę z pokrzywy pić i trzeba potraktować pokrzywę nie tylko jako pokrzywę ale i lekarstwo. A branie leków też nie zawsze się przez cały czas bierze, i przerwy też są wskazane.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

    2. Piłem pokrzywę z skrzypem,ale musiałem ograniczyć do minimum.Dlatego,że jestem cukrzykiem i biorę insulinę oraz biorę leki na rozrzedzenie krwi.Jestem po ztorowości płuc.Pokrzywa jest dobra,ale nie dla wszystkich,w takich dużych ilościach-dotyczy to herbatki.

      Polubienie

      1. Słuszna uwaga Waldi, jednak nie każdy może tą pokrzywę pijać tak beztrosko (sprawdzałam w internecie). Dziękuję za tą uwagę.
        Pozdrowionka.

        Polubienie

  1. Podziele się z Wami moją przygodą z pokrzywą. Otóż wiosną, gdy tylko wyrosną młode pędy pokrzyw to je zrywam (ok 10 -15 dag.) i gotuję zupę tak jak np szczawiową. Parzę wodą , przysmażam na tłuszczu, następnie dodaje do wywaru w którym ugotowałem 2-3 ziemniaków pokrojonych w kostkę. Można tworzyc własne wersje wzbogacające, z jajkiem ,ze śmietaną itp

    Polubienie

    1. Tay, dziękuję ślicznie za ten przepis na zupkę pokrzywową. Wiosna akurat się zaczyna, ro zapewne wypróbuję ten przepis.Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

  2. A ja herbatkę z pokrzywy zaparzam wraz herbatką malinową lub inną owocową,to dopiero jest pycha,a żadnych właściwości przez to nie traci.Pozdrawiam miłą Babcię prosto z Paryża.Milena.

    Polubienie

    1. Niby takie niepotrzebne zielsko, ale jakże pożyteczne. Trzeba jednak je pokochać, bo wiele dobrego ono dla nas chce …Cieplutko pozdrawiam.

      Polubienie

  3. Madame Pokrzywa.Chce się pochwalić w jaki sposób spożywamy od wiosny pokrzywę.Kiedyś weszłam na stronę internetową na której ktoś napisał, że robi pokrzywę tak jak szpinak.Mój mąż to wypróbował i teraz jemy pokrzywę na różne sposoby.Mieszkamy od 3 lat przy lesie więc pokrzywy mamy dostatek.A więc:trzeba młode pędy górne i boczne ściąć nożyczkami do wiaderka,dokładnie opłukać w kilku wodach i sparzyć wrzątkiem.Następnie wlewamy trochę oleju na głęboką patelnię i wrzucamy odciśniętą i drobno pokrojoną pokrzywę, wlewamy szklankę mleka i nakrywamy patelnię i dusimy przez 15minut.Dodajemy kostkę smakową w/g własnego gustu,czosnek świeży drobno pokrojony,trochę pieprzu.Można jeść z pieczywem,pycha…2-gi sposób, można wbić jajka,rozmieszać i będzie pyszna jajecznica. 3-ci sposób,można dorzucić podsmażony cienko pokrojony boczek lub szynkę..Nigdy więcej nie zamieniłabym pokrzywy na szpinak,jego konsystencja przypomina mi mazię a pokrzywa ma fantastyczną konsystencję,można ją posiekać w malakserze jeśli nie chce się komuś kroić ją nożem.Jak ktoś lubi to można na koniec dodać starty ostry żółty ser,wymieszać i smacznego.

    Polubienie

    1. Witaj Ulu !Dziękuję Ci bardzo za te trzy sposoby na pokrzywę. Ja też mam na działce pokrzywę, ale nie znałam innych sposobów na nią, i robię z niej tylko herbatkę – dzięki niej naprawdę poprawiło mi się trawienie (miałam ciągle zaparcia). Teraz jak już wiem o innych sposobach jej urządzenia, będę ją i jadać – dziękuję.Mam tylko jedno pytanko: czy przez cały okres kwitnięcia, pokrzywa nadaje się do zjedzenia, czy tylko najlepszy jest pewien okres jej zrywania ?Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

      1. Witaj,ciekawa jestem czy spróbujesz mojego sposobu,zachęcam.Jeśli ścinasz sukcesywnie wierzchołki pokrzyw to one ciągle odrastają i można je mieć bardzo długo,zawsze ścinaj te najmłodsze listki i wierzchołki przed kwitnieniem a jeśli już zakwitły to zetnij je dość nisko a one szybko odrosną.Napisz jak spróbujesz czy Ci smakowało,bardzo bym chciała wiedzieć.Pozdrawiam

        Polubienie

        1. Ulu u mnie na działce, to można powiedzieć, że cały czas jest ścinana ta pokrzywa, bo mąż co raz to ją podkosi. A pytałam się jak długo jest ona zdatna do jedzenia, dlatego, że teraz w mieszkaniu mam remont generalny, więc sama wiesz jak to przy remoncie jest …Oczywiście, że spróbuję twe przepisy, które mi podałaś na przyrządzenie tej pokrzywy i oczywiście nie omieszkam napisać jak smakowało. Dziękuję.Pozdrawiam cieplutko.

          Polubienie

          1. Witaj JaGa, jeśli są młode odrosty to nadaja się do jedzenia.Pozdrawiam.Ps.Jeszcze można z pokrzywy zrobić farsz do naleśników na wszystkie sposoby jakie podałam z dodatkiem żółtego sera.Ruloniki naleśnikowe ułożyć w naczyniu do zapiekania,na wierzchu położyć pokrojony w plastry pomidor świeży lub z zalewy,posypać serem żółtym i zapiec.

            Polubienie

            1. I kto by pomyślał, że z pokrzywy można tyle różności zrobić do … jedzenia ?! Ale nie tylko do jedzenia, wszak ona jest dobra niemalże na wszystko. Byłam na działce w poszukiwaniu pokrzywy, ale jedna jeszcze była za mała, a druga już za bardzo wyrosła. I z tej wyrosłej, poucinałam, zalałam w wiaderku wodą i będę miała po jakimś czasie dobry nawóz naturalny-oczywista. Również kładę ją koło tych warzywek, które lubią mszyce, np.bób, też działa. Pozdrawiam cieplutko.

              Polubienie

    1. Alu i to się chwali i na pewno nie narzekasz na jej smak i zapach. Na pewno odpowiedni przez Ciebie przyrządzona, wcale nie różni się od innych jej podobnych potraw.Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

  4. Na usuniecie kamienia dobry jest tak jak piszesz ocet ale gorący…ponadto wlej zwyklej bielinki z woda i zostaw na kilka godzin…sporobuj..a pokrzywa jest naprawde cudownym zielem….zwlaszcza na niedokrwistosc. buziaki

    Polubienie

    1. Jak rozumiem Basiu, to jest to rada podana przez Ciebie w sprawie żelazka, dla Ewy – za co z góry Ci dziękuję !A pokrzywa niby takie sobie zielsko, a ile zdrowia może dać …Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

  5. O zbawiennym wpływie pokrzywy na organizm ludzki czytałam w książce Tombaka. czasami korzystam z jego rad. Wybacz, że nie zagladałam tu długo. Wróciła mi nerwica, za dużo naoglądałam sie telewizji z wypadku. teraz muszę brać leki, bo mi słabo nawet jak słyszę muzykę żałobną. Pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Loteczko, to Ty podobnie przeżywasz jak i ja – też musiałam brać tabletki na uspokojenie i nie mogłam w ogóle oglądać tych programów na których o tym nieszczęściu się mówiło. Ale teraz już jakoś wszystko się unormowało.Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

  6. Słyszałam kiedyś,że można gotować zupę z pokrzywy.Wolę sobie jednak nie wyobrażać jak ona smakuje i jak wygląda.Brrrrrrrr,Pozdrawiam cieplutko.

    Polubienie

    1. Cieszę się Koniczynko, że już wyzdrowiałaś.Ja też słyszałam, że zupę zeń ludzie też jedzą a nawet robią sobie sałatkę w połączeniu z mleczem. Od razu … brr. Nie raz gorsze rzeczy jemy dla zdrowia i żyjemy. To wszystko kwestia przyzwyczajenia, zresztą. Tak zupa z pokrzywy, musi wyglądać chyba jak zupa szczawiowa, tylko nie wiem jak ze smakiem i chyba będę musiał spróbować … ;)Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

  7. O zaletach pokrzywy coś tam już wiedziałam, ale dzięki Tobie wiem dużo dużo więcej. Chyba rzeczywiście wrto byłoby sobie zasuszyć tych młodych zielonych pokrzywek. Jak zdrowie Twojej Mamy? Pozdrawiam!

    Polubienie

    1. Ja teraz zakochałam się w pokrzywie, gdy tyle dobrego o niej się dowiedziałam i chyba na działce założę sobie plantację jej … ;)Do tej pory wszak na mej działce, tępioną ona raczej była !Jeśli chodzi o mamę, to miło, że się pytasz.Nie dość mi było tej tragedii samolotowej, która się stała, to mama jeszcze się rozchorowała. Musiałam z nią jeździć po szpitalach, lekarzach, aż w końcu stanęło na tym, że po prostu ma chore ucho. Wiesz jak to jest (bynajmniej u nas), takiego starszego człowieka, który ledwo chodzi to odsyłają od jednego do drugiego, aż w końcu postawią diagnozę, że tak w zasadzie, to nic mu nie jest. Przez to wszystko myślałam, że i ja będę musiała iść do tych „konowałów”, bo się źle poczułam z tych nerwów – puls mi skoczył na 122, ale na szczęście wszystko skończyło się dobrze.Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

      1. Tu jest znane przysłowie, w wolnym tłumaczeniu : koniec dobry, wszystko dobre, Całe szczęście, że wszystko wróciło do normy. Serdecznie Was pozdrawiam!

        Polubienie

  8. Wierzę w dobroczynną moc pokrzywy i ją piję często. W maju, przed kwitnieniem zrywam ją i suszę. Tylko zawsze zastanawia mnie to, dlaczego Madame Pokrzywa broni się przed ścięciem – parzy wtedy niemiłosiernie.Cieplutko pozdrawiam

    Polubienie

    1. Małgoś, a jak suszysz tę pokrzywę ?Ja w tym roku właśnie teą chcę ją zasuszyć. Byłam wczoraj na działce i znalazłam, ale taką malutką, co jeszcze nie odrosła od ziemi, i nawet nie parzyła …A z tym parzeniem, to myślę, że ma ona w sobie coś z samoobrony…;)A ja jak ją będę zrywała, to ubiorę sobie rękawiczki, a jak będzie mało to jeszcze jedną parę ubiorę, a jak mnie poparzy – to ją zjem … -;)Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

  9. Jak zwykle – skarbnica wiedzy !! Ja także wiem o własciwościach pokrzywy, ale nic dokładnie. Teraz dowiaduję się. Mysle, że zioła wogóle warto wprowadzić do żywienia, jedną herbatę dziennie zastąpić szklanką ziół. Np. pokrzywy. Co do Karola Radziwiłła – rzeczywiście wariat i ekscentryk. Ale i dzisiaj takich nie brak….

    Polubienie

    1. Brzozo – Aniu, bo chyba tak masz na imię?Mówiąc skromnie to nie jestem tak wielką skarbnicą wiedzy, choćbym chciała, ale staram się przy okazji i ja poznawać niektóre sekrety wiedzy, Czy to w kuchni, tradycji, zdrowia i kwiatów naszych.I to jest dobry pomysł, że zamiast pić herbaty, możemy sobie zrobić herbatkę z ziółek – popieram !Co do Karola Radziwiłła „Panie kochanku”, to zgadzam się, że i w dzisiejszych czasach, zbyt pełna (mocno) kiesa w pieniądze, psuje ludzi.Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  10. Kiedyś na naszej działce rosła kępa pokrzyw i często nas parzyła. Wreszcie kilka lat temu mąż ją wykopał z korzeniami, więc już na działce nie ma tego wspaniałego ziela. Na szczęście na parterze mego domu jest sklep zielarski i zaraz jutro zejdę i kupię suszoną pokrzywę- na mój cukier.Buziaczki.P.S. Jeśli nie jest tak gorzka jak piołun, to dam radę wypijać codziennie.

    Polubienie

    1. Wczoraj poszłam na działkę z nadzieją, że nazrywam pokrzyw, ale dopiero zaczyna wyłazić. Myślę, że za dwa dni już będę mogła ją nazrywać. Na szczęście u mnie w jednym miejscu zachowała się ta pokrzywa i będę mogła ją zerwać.Na pewno Aniu, nie jest tak gorzka ta pokrzywa. Jak czytałam w necie to dla niektórych jest nawet niczego sobie, więc to będzie zależało od Twojego smaku – życzę smacznego…Pozdrawiam cieplutko.

      Polubienie

      1. Jeśli dawałam radę pić zaparzone ziele piołunu, to i pokrzywę wypiję. Zapomniałam kupić pokrzywę, ale już powiedziałam mężowi, żeby mi przypomniał. W takim razie zaparzę sobie teraz ziele morwy białej i za karę wypiję;)Gorzkie buziaczki.

        Polubienie

        1. Aniu i to ziółko i to, na pewno nigdy nam nie zaszkodzi to co natura nam daje. Wiesz, byłam wczoraj na działce i szukałam pokrzywy, też ciężko było mi ją znaleźć (raczej zawsze się ją tępiło). Nareszcie znalazłam, ale była taka malutka, jeszcze nie odrosła od ziemi, dotknęłam ją sprawdzając, czy parzy, ale nie parzyła. Pomyślałam więc, że to nie pokrzywa, ale później się wywiedziałam, że taka, co dopiero odrośnie od ziemi – to nie parzy i chyba dam jej jeszcze ze dwa dni, a potem ją zerwę i ZJEM ! -:)Ale wczoraj to nawet zmarzłam na tej działce, bo wcale nie było za ciepło…Pozdrawiam cieplutko.

          Polubienie

          1. JaGuś muszę Ci powiedzieć, że na opakowaniu suszonej pokrzywy wyczytałam kilka przestróg, np. nie powinny pić dzieci poniżej 12 roku życia, nie stosować w przypadku obrzęków spowodowanych chorobami serca lub nerek oraz gdy bierze się lekarstwa na cukrzycę. Trochę też inny niż Twój sposób przygotowania:1 łyżkę stołową zalać szklanką gorącej wody i gotować łagodnie pod przykryciem 5 minut. Pić cztery razy dziennie po szklance odwaru. Są wypisane jeszcze inne zalecenia, ale jest ich za dużo, więc nie chce mi się wypisywać.Buziaczki.

            Polubienie

            1. Aniu dziękuję Ci za tą informacje, właśnie ją dopisałam do tego postu o pokrzywie. A jeżeli chodzi o te łyżki, łyżeczki to możemy przyjąć tą kopiatą łyżeczkę za łyżkę, to też będzie zależało jakie kto ma duże łyżki i łyżeczki. Jak widać sposoby parzenia jej, też bywają różne.Jak słyszę, to jednak zakupiłaś sobie tę pokrzywę …Pozdrawiam cieplutko, chociaż u mnie jest zimno … brr, przez co i na działce prace stanęły.

              Polubienie

              1. Jeszcze nie parzyłam tej pokrzywy, musze sie wreszcie do niej zabrać. Nareszcie ma być ciepło i już cieszę się, że wreszcie ujrzę białe i różowe kwiatki na drzewach owocowych.Buziaczki.

                Polubienie

                1. A jak się do tej pokrzywy zabierzesz, to powiesz czy ten smak jej jest tak nieznośny, jak powiadają ?Na razie, jak widzę za oknem to u mnie jest tak nie nazbyt za ciepło.Pozdrawiam cieplutko.

                  Polubienie

  11. Jak dobrze że Pani Babcia napisała o pohrzywie… wiedziałam że jest bardzo zdrowa, ale nie zdawałam sobie sprawy że az tak. A herbatka z niej, musi być całkiem dobra, nie powiem że nie. Jak do tej pory, z pokrzywy miałam tylko mydło i szampon produkowane przez Benedyktynów i widzę po sobie że naprawdę działa. W końcu, nie ma to jak naturalne składniki, i najlepiej przetwarzane własnoręcznie, toz to samo zdrowie. Na moich działkach, albo w okolicach pełno pojrzyw rośnie. Pamiętam że lubiłam ją zrywać, a potem okładać się takimi bukietami lub tez splecionymi całymi pokrzywami po gołych oplecach, hehe. Do tej pory to lubię.Pozdrawiam…

    Polubienie

    1. Generale, ja też wiedziałam, że pokrzywa jest zdrowa. Ale tak właściwie do napisania o niej i „wgłębieniu” się w nią zainspirowała mnie sąsiadka mojej mamy …Jak napisałaś o tym, że lubisz cierpieć poprzez pokrzywę, to przypomniałam zaraz sobie dawnych kapników (napisałam ostatnio o nich na moim blogu o tradycjach), którzy też zadawali sobie ból i cierpienie, okładając się witkami i czym się dało.Popatrz, a ja myślałam, że to ziele to jest takie samotne – nikt ich do wazonów nie zrywa, nikt z nich wianków nie plecie – a tu, proszę, mamy wyjątek.Ja też kiedyś myłam włosy, albo w szamponie pokrzywowym, albo jajecznym. Wtedy były ogólnie dostępne w sklepach.Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

      1. A tam nikt nie wstawia do wazonu! 😀 A ja to co? xD Chciałam się wyróżniać to wstawiałam sobie – tylko więdły dośc szybko niestety ( a poza pokrzywą to wtykałam w wazony jeszcze łopian i rabarbar ). Co prawda wianków nich nie plotłam, ale to nic, można zacząć. A obrazi się Pani Babcia jak zaspamuję paskudnie? O, właśnie tak? http://mroczna-pani.blog.onet.pl/ Bo znowu zaczęłam opowieść pisać i jak kiedyś tam Pani Babcia znajdzie trochę czasu, to się może Pani Babcia wypowie 😀

        Polubienie

        1. Wiesz Generale, że bardzo oryginalną kompozycję miałaś w wazonie – łopian + rabarbar, ciekawie musiało to wyglądać – naprawdę, nie żartuję.Niestety, ale pokrzywa ma tę skłonność do szybkiego więdnięcia. Byłam wczoraj na działce, szukałam pokrzywy i wiesz co znalazłam. Raczej ciężko było mi ją znaleźć, bo do tej pory była niezbyt widzianą Panią na działce mej, ale udało się ! Jest taka malutka jeszcze, że nawet nie parzy. A myślałam,że pokrzywa od urodzenia parzy … ;))No coś Ty, jakże bym śmiała się na Ciebie gniewać, za taki niewinny spam. Oczywiście, z miłą chęcią Cię odwiedzę na nowo powstałym blogu.Pozdrawiam cieplutko.

          Polubienie

          1. Ja wiem czy ciakwie… no tak sobie, po prostu dużo liści i łodyg w szklanym naczyniu. A co do pokszyw które Pani Babcia znalazła, to pewnie jeszcze troche i się rozsieją. I będzie miała Pani Cabcia ich bardzo duzo, u mnie tak było – zaczęło się od kilku a teraz na działce mam ich w jednym miejscu dośc duże zagęszczenie. O, ciesze się że się Pani Babcia nie obraziła za ten spam :DPozdrawiam 😀

            Polubienie

            1. Moja droga a mnie się wydaje, że taka kompozycja jak Twoja w wazonie jest całkiem oryginalna, inna niż wszystkie. Masz rację, że dopiero to zielsko się rozkrzewi i później nie będę mogła sobie dać z nim rady.Pozdrawiam cieplutko.

              Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s