Zupa minestrone o „trzech twarzach”


Minestrone
Powiem jedno, że zupa ta, zwana „wielką” zupą, została uznana nie tylko przez włoskich smakoszy za … najwspanialszą zupę świata.

   Wiadomą sprawą jest, iż kuchnia włoska słynna jest z innych, znanych w całym świecie potraw (pizze, makarony, itd), ale minestrone, też zdobyła światową sławę.

   Legenda mówi, że wymyślili ją włoscy mnisi, którzy uprawiali warzywa, owoce i zioła rosnące w przyklasztornych ogrodach.

   Pewnego dnia, wpadli więc na pomysł, aby wrzucić do jednego gara: warzyw różnych, makaronu, aromatycznych przypraw. I w ten sposób uzyskali kompletny posiłek, dla reszty klasztornych braci. Ale nie tylko, bo przed wiekami, właśnie w klasztorach często zatrzymywali się pielgrzymi i inni wędrowcy. Wracając do swoich domów, rozsławili tę starą włoską potrawę.

   We Włoszech istnieje wiele wersji tej zupy – z bobu, soczewicy, fasoli, kapusty, brokułów, dzikiej cykorii, botwiny, szpinaku i bazylii.

   Minestrone to minestra z dodatkiem mięsa. Jest jeszcze minestrina – lekka zupka jarzynowa na bulionie. Dzisiejsze włoskie gospodynie przyrządzają tę zupę ze wszystkiego, co znajdą na targu lub wyhodują w ogródku.

   Zawsze jednak muszą się w niej znaleźć jarzyny, makaron lub kluski, a w mediolańskiej wersji ryż zamiast makaronu. Im więcej warzyw, tym lepiej, ale powinno być proporcjonalnie każdego składnika, mniej więcej po 100-150 g.
    Istotny jest także dodatek ziół – bazylii, natki pietruszki, liścia laurowego. Zupa powinna gotować się dość długo, około 90 minut. Na 20 minut przed końcem gotowania, dodaje się makaron lub ryż i koniecznie doprawia się czosnkiem oraz posypuje parmezanem. Częstym dodatkiem do tej zupy jest pesto z bazylii.

   Składniki zależą od regionu. Najpopularniejsza  minestratoskańska – powstaje z białej fasoli, selera, cebuli, groszku, pomidorów, czosnku i makaronu. A genueńczycy jedzą ją z dynią, kapustą, bobem, cukinią i czerwoną fasolą.

Teraz mamy mnóstwo różnych warzyw, poszalejmy trochę w kuchni, gotując smaczną i pożywną minestrone, a do tego, jakże pełną witamin.


MINSTREA TOKSAŃSKA  


Składniki: 
(300 kcal)

    20 dag białek fasolki szparagowej,
    2 litry bulionu warzywnego,
   3 ząbki czosnku,
   po kilka gałązek natki pietruszki i selera naciowego oraz tymianku,
   liść laurowy,
  po 15 dag cukinii, marchewki, rzodkiewki, ziemniaków, zielonego groszku,
  10 dag kapusty,
  sól, pieprz,
  1/2 szklanki drobnego makaronu (np. gwiazdki, zacierki, kolanka)
  20 dag mięsistych pomidorów,
  4 łyżki bazyliowego pesto.

Przygotowanie:
Fasolkę dzień wcześniej namoczyć w przegotowanej wodzie i pozostawić na noc. Rano ugotować. Fasolkę szparagową oczyścić, usunąć włókna, pokroić i zalać bulionem, dodać posiekane ząbki czosnku i związane razem gałązki natki pietruszki, selera, tymianku i liść laurowy. Gotować około 30 minut.
W tym czasie pokroić umyte warzywa: cukinię w plasterki, marchew w zapałki, rzodkiew i ziemniaki w kostkę.

Kapustę poszatkować i blanszować. Wraz z pokrojonymi warzywami wrzucić do gotującej się fasoli. Dodać także zielony groszek i fasolkę szparagową razem z bulionem. Zagotować, zmniejszyć ogień i gotować jeszcze około 20 minut. Przyprawić solą i pieprzem, wrzucić makaron i gotować 15 minut. Pomidory sparzyć, obrać ze skóry, pokroić na ćwiartki i dodać do zupy, gotować 15 minut.

MINESTRONE NEAPOLITAŃSKA   
Składniki:
(390 kcal)

  30 dag pomidorów,
   2 cebule,
  10 dag marchwi,
  20 dag boczku wędzonego,
  3 łyżki oliwy,
  3 ząbki czosnku,
  40 dag ziemniaków,
  po 15 dag fasolki szparagowej i żółtej papryki,
1/2 główki kapusty włoskiej,
  po 15 dag cukinii, bakłażanów,
  2 łodygi selera naciowego,
   łyżka soku z cytryny,
  główka rzymskiej sałaty,
  sól, pieprz,
  20 dag makaronu muszelki,
  garść listków bazylii,
  3 łyżki posiekanej natki pietruszki,
  10 dag parmezanu.

Przygotowanie:
Pomidory sparzyć, obrać ze skórki i pokroić w paski. Cebule i marchew obrać, pokroić w plasterki. Boczek pokroić w kostkę i smażyć w głębokim rondlu na rozgrzanej oliwie, dodać obrane ząbki czosnku, podsmażyć i wyjąć. Na aromatyczny tłuszcz, powstały ze smażenia boczku i czosnku, wrzucić cebulę, zeszklić. Dodać marchewkę i chwilę smażyć, mieszając. Dodać pomidory i dusić razem około 10 minut. Wlać 2 litry przegotowanej wody i doprowadzić do wrzenia. Zmniejszyć ogień i dodać pokrojone w kostkę ziemniaki, oczyszczoną z włókiem i pokrojoną w kawałki fasolkę szparagową. Gotować na małym ogniu 40 minut.

Po czym dodać oczyszczoną, pokrojoną w paski paprykę i drobno poszatkowaną kapustę. Zamieszać, gotować około 20 minut. Cukinię, bakłażana, obrane łodygi selera pokroić w kostkę, lekko skropić sokiem z cytryny, sałatę umyć i pokroić w paski, wszystko dodać do zupy i gotować 20 minut. Przyprawić solą i pieprzem, wrzucić makaron i gotować, aż makaron będzie miękki.

Podawać z posiekanymi listkami bazylii, natką pietruszki i tartym parmezanem.

Źródło:
„Moje gotowanie” – lipiec 2010, nr 7(188)

Zapisz

29 myśli na temat “Zupa minestrone o „trzech twarzach”

    1. Oleńko, bardzo miło mi Cię gościć, i zapraszam. Bardzo cieszę się też, że zechcesz skorzystać, z któregoś mojego przepisu. Bardzo dziękuję również za polecenie stronki…:))A niesamowici, to dla mnie jesteście wszyscy Wy, zaglądający tu do mnie !!Serdeczności zostawiam.

      Polubienie

  1. Wiesz co? ja Ciebie bardzo podziwiam za te wiadomosci na kazdy temat w kwestii kulinarnej….milo sie czyta a przy tym naprawde wiele dowiaduje….nigdy by mi nie przyszlo do glowy ze zwykla jarzynowa tak sie pieknie nazywa. Pozdrawiam Jagódko

    Polubienie

    1. Bo wiesz Basiu, ja bardzo lubię się „dokopywać” takich różnych kulinarnych ciekawostek. Przecież nie tylko ważnym dla mnie jest jak dane danie smacznie zrobić, ale wydaje mi się, że warto wiedzieć też jak i gdzie ono swe pierwsze kroki stawiało. Bardzo fascynuje to mnie, i chcę Was wszystkich, też zarazić tym !! …:))Serdeczności zostawiam.

      Polubienie

  2. Witam… 🙂 wpadłam podziękować za wizytę i życzliwe słowa, a tu znowu pyszności…kiedy ja znajdę czas na wypróbowanie tych pyszności… Ale dobrze że są zawsze w potrzebie wiem gdzie szukać przepisów na pyszności. Nawet poleciłam blog swoim znajomym. Pozdrawiam serdecznie Życzę Udanego weekendu. Jola

    Polubienie

    1. Jolu, ależ nie ma za co dziękować, bo ja bardzo dobrze się u Ciebie czuję !Wypróbujesz zapewne kiedyś, bo staram się zamieszczać prawie wszystko w linkach mych. Gorzej tylko z tym linkowaniem, bo zabrakło mi już miejsca, ale damy radę …:))Dziękuję Ci bardzo za polecenie mojego bloga, swoim znajomym – jestem prze szczęśliwa ….Serdecznie pozdrawiam.

      Polubienie

  3. Podoba mi się ta zupa i kto wie, czy po małej modernizacji jej nie ugotuję. Wydaje mi się, że prawie wszystkie gospodynie gotują podobną, tylko że po polsku nazywa się ona zupą jarzynową.Serdecznie pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Uwielbiam naszą jarzynową zupę, … mniam ! Ostatnio, jak jeszcze nie było świeżych warzyw kupowałam taką mrożonkę, ale nie była ona na zupę, tylko na danie z patelni. Zupa była pyszna, a w środku jej był cały groszek zielony, kukurydza, brokuły, kalafior, marchewka no i inne warzywa, czyli samo zdrowie,Kiedyś jak ją ugotuję zrobię fotkę i na blogu swym zamieszczę z opisem co i jak.Pewnie, że ta włoska minestrone prawie niczym się nie różni od naszej jarzynowej. No może nazwą i np. tą pastą z bazylii, która wcale u nas w sklepach nie jest taka tania. Jednakże wiem, że można ją zrobić samemu, i o tym też chyba kiedyś napiszę.Serdeczności zostawiam.

      Polubienie

      1. Często kupuję warzywa na patelnię, ale nie próbowałam z nich gotować zupy. Czasami zdarzy się, ze kupię mrożone warzywa na zupę, ale za dużo w nich porów i wcześniej muszę je wybrać.Pozdrawiam w deszczowy dzień.

        Polubienie

        1. Anno, a ja tę zupę z tych warzyw na patelnię, ugotowałam przez przypadek. Ponieważ nie było warzywek na zupę, kupiłam właśnie je. I wiesz Aniu, że chyba z porem w nich nawet nie spotkałam się. Teraz jak będę je kupowała to zwrócę na to uwagę.Serdeczności zostawiam.

          Polubienie

    1. No tak Andante, nie chce się w kuchni siedzieć, gdy na dworze gorąco. Ale gdy jest mniej gorąco, wtedy jest chyba szansa na ugotowanie tej zupy ?Serdecznie pozdrawiam.

      Polubienie

    1. Alicjo muszę napisać chyba na moim blogu takie ostrzeżenie: ” jeśli na mój blog chcesz wejść, pełen brzuch koniecznie miej” …:))Serdeczności zostawiam.

      Polubienie

    1. Morgano a doskonale o tym wiem, że to „skosztowanie” Twe, na pewno na zdrowie Ci wyjdzie. Zapraszam jeszcze, jeszcze zupa jest …:)Serdeczności zostawiam.

      Polubienie

  4. Bardzo lubię takie treściwe zupy. Dzieci nasze lubią czysto jarzynowe, a ja che dodaję do nich makaron albo kluseczki albo ryż. Pozdrawiam letnio. Wnusia jest u nas więc rzadziej jestem na blogach.

    Polubienie

    1. A wiesz Loteczko, ja też lubię gotować takie treściwe zupy, która musi wystarczyć za jedno danie w obiedzie, musi więc być treściwa. A jeśli już jest taka lekka, że tylko „flaki przepłukać”, to obiad musi składać się już z dwóch dań. Czasami jeszcze do takiej jarzynówki dodaję też kaszkę manną, jest też pysznie …A ja też na razie przez lipiec mam u siebie wnusię, i też z tym czasem nie za bardzo mam. Zresztą sama wiesz jak to jest.Serdeczności zostawiam.

      Polubienie

      1. Robimy więc podobnie, bo nie zawsze chce się robić dwa dania. Lenka nasza lubi konkretnie jeść, a u nas ma wyjątkowy apetyt. dziś zjadła tylko kaszkę manną na śniadanie, to na placu zabaw z mety dopadła do bułeczki i jogurtu. Nad morzem powietrze powoduje wzmożony apetyt, wiec nasz chudzielec się wzmocni przez ten czas. Całuski dla Was zostawiam.

        Polubienie

        1. Lotko, kiedyś jak byłam młodą gospodynią i żoną, to i owszem chciało się imponować mężowi. Obiad składał się z dwóch dań, a nawet i deser był …A teraz, no cóż – nie te latka, nie to zdrowie no i nie ma takiej chęci.O tak, morskie powietrze wspomaga apetyt …Serdeczności zostawiam.

          Polubienie

  5. Witaj JaGa. Zupy jarzynowe to moje ulubione zupy. Niekoniecznie w tej włoskiej wersji. Teraz często gotuje rosół a potem częśc rosołu miksuje blenderem z jarzynami z rosołu i mam pyszną zupę krem. z groszkiem ptysiowym albo z grzankami, nawet niechętni jarzynkom w zupie wszystko znika z talerzy. Tak było dziś, bo wczoraj był rosół niedzielny z makaronem ,a dziś ta zupa krem z grzankami. Ostatnio znów mam 5 osób do wykarmienia na obiedzie w tym dwójka maluchów. Pozdrawiam Marylka;))

    Polubienie

    1. Uleczko ja zupy jarzynowe inaczej nazywam „śmietnikiem”, bo prawie wszystko w niej jest. Też czasami, gdy ją troszku odmienić chcę, to ją sobie z-blenderuję i kolorowy aksamit przed mną roztacza się, a smakiem swym, dalej zachwyca mnie. Teraz kiedy mamy masę warzyw świeżych pod dostatkiem, trzeba jak najbardziej wykorzystać je. Ugotować np. w takiej „śmietnikowej” zupie, a potem ze smakiem je zjeść.Serdeczności zostawiam.

      Polubienie

  6. Uwielbiam różne wersje minestrone i często pojawiają się w moim domu. Zresztą ta forma zupy odpowiada mi bardzo, bo w jednym garze mam ugotowany obiad na dwa albo i trzy dni 🙂 Zdrowa, pożywna i w sumie niezbyt pracochłonna 🙂

    Polubienie

    1. Tak w zasadzie Margarytko to mój obiad składa się, albo z „ciężkich zup” (tak nazywam wszystkie zupy, które nie służą tylko do przepłukania flaków), albo tylko z samego drugiego dania. Kto by się tam bawił w dwa dania, mnie tam się nie chce …Serdeczności zostawiam.

      Polubienie

  7. Toksańska minestra szczególnie spodobała mi się. W tym tygodniu spróbuję ugotować. Wogóle bardzo lubię zupki !!! Pozdrawiam Marylko na dobry tydzień :))

    Polubienie

    1. Euredyko dla mnie każda zupa jest też pyszna. A teraz, jeszcze w pełni sezonu, gdy mamy tyle możliwości jej przyrządzenia. Serdeczności zostawiam.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s