Pokrzywianka i kotlety jajeczne

   Święta, święta i po świętach…, myślę, że dzisiejsza propozycja, o której chcę napisać, na pewno nikomu nie zagrozi przejedzeniem albo niestrawnością jaką. Mam na myśli zupę z pokrzywy, a o pokrzywie i jej zdolnościach pisałam już wcześniej tutaj >>> madame pokrzywa

   Należy nam pamiętać, że najlepsza do zjedzenia jest zawsze ta pokrzywa, która dopiero co wyrosła, czyli – młoda.

   Wczesną wiosną do jedzenia możemy zbierać młode pędy (ok. 15 cm), później tylko młode liście i najmłodsze wierzchołki. Z liści – po sparzeniu gorąca wodą lub usmażeniu na oleju (3-4 min) – przyrządza się zupy.

pokrzywa_12

POKRZYWIANKA

Składniki:

 około pół kilograma ziemniaków  1 marchewka, pietruszka  2 garści pokrzywy  10 dag masła  2 łyżki śmietany  jajko ugotowane na twardo sok z cytryny  sól, pieprz.

Przygotowanie:

  • Ziemniaki, pietruszkę i marchewkę obieramy i kroimy w małą kostkę, wrzucamy do garnka, zalewamy wodą i gotujemy około 10 minut. Jajko gotujemy na twardo, obieramy.
  • Pokrzywę myjemy pod bieżącą wodą, osączamy z wody i dusimy na maśle. Następnie przecieramy przez gęste sito lub w blenderze i dodajemy do wywaru warzywnego. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem, zakwaszamy sokiem z cytryny. Zaprawiamy śmietaną, wsypujemy drobno posiekane jajko.

kotlety z jajek_s

KOTLETY JAJECZNE

Składniki:

11 jajek, 2 bułki, szczypiorek, 1/2 szklanki mleka, olej do smażenia, tarta bułka, sól, pieprz.

Przygotowanie:

   Umyć szczypiorek, pokroić. Bułki namoczyć w mleku, 10 jajek ugotować na twardo. Do miski wkładamy pokrojony szczypiorek, jajka obrane przeciśnięte przez praskę lub drobno pokrojone, wyciśniętą bułkę, jedno surowe jajko i przyprawy. Wszystkie składniki dobrze mieszamy, formujemy kotlety i obtaczamy w bułce tartej. Smażymy na złoty kolor.

 

Gotujemy jajka

Autor: JaGa Opublikowano: Marzec 11th, 2009

Gotujemy jajka     Zaczynając pisanie tej notki, zaczęłam się zastanawiać nad tym, co też było pierwsze: jajko czy kura? Nie tylko ja takie pytanie sobie postawiłam, bo już starożytni filozofowie zastanawiali się nad tym, komu tu dać pierwszeństwo? To pytanie doprowadziło ich, aż do samego początku życia i wszechświata. Jak dla mnie, to []

Zapisz

36 myśli na temat “Pokrzywianka i kotlety jajeczne

  1. Pierwszy raz nie czytam nawet komentarzy, mam zaległości w Twoich postach. Schudłam 8 kg, nie mam czasu na gotowanie, jedzenie i sprzątanie. Kiedy wrócę już z wernisażu to ugotuję nam taką właśnie zupkę pokrzywową, bo mam na nią ogromną ochotę. Muszę łyknąć trochę wzmacniających produktów które posiada młoda pokrzywa.Na szczęście rośnie jej cały bukiet tuż pod oknem. Skąd wiedziałaś, że tak bardzo chciało mi się pokrzywy???? Buzi!

    Polubienie

    1. No wiem o tym z Twojego bloga, moja droga, że teraz to jesteś strasznie zabiegana i zajęta. Ale kiedyś przyjdzie taki czas, że wszystko wróci do normy (mam taką nadzieję) 🙂
      Chyba ja też muszę się czymś konkretnym zająć aby schudnąć, a nie powiem, bo przydałoby mi się 🙂
      Koniecznie musisz coś wziąć na wzmocnienie, bo mi jeszcze padniesz i co ja wtedy zrobię…
      Co do pokrzywy to można powiedzieć, że w Twoim przypadku był to „strzał w dziesiątkę”. A wiesz, że z pokrzywy udziałem można zrobić jeszcze wiele innych dań, np. pierogi z pokrzywą, roladki drobiowe i wiele, wiele innych rzeczy. Potraktować ją podobnie jak szpinak na przykład.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  2. hmm, zupy z pokrzywy nie jadłam, ale na wzmocnienie odporności jadłam miód wymieszany z sokiem z młodych pokrzyw, 1 łyżeczkę dziennie – pyszny był 🙂
    no i o kotletach z jajek mi przypomniałaś – uwielbiam je! zwłaszcza z mizerią albo z duszoną marchewką 🙂

    Polubienie

  3. Witaj JaGuś. Kotlety jajeczne robię od czasu do czasu, ale zupy pokrzywowej nie jadłam, nawet nie mam wyobrażenia jak ona może smakować.JaGuś , u mnie za płotem pokrzyw, że można się w nich schować- oczywiście szczelnie ubranym.A nie poparzymy sobie języka? chociaż mam takich jednych co by im się taka parząca język zupa przydała.
    Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

    1. Danusiu zupa pokrzywowa jak ją ugotujesz wg. tego przepisu zapewne posmakuje Ci jak szczawiowa. A skąd języka absolutnie sobie nie poparzysz, przecież zanim ją ugotujesz to będzie ona poddana obróbce termicznej, więc nic Twojemu językowi nie grozi 🙂 U mnie pokrzywy obecnie tak dużo nie ma ale posadziłam sobie ją specjalnie w doniczce, by mieć na herbatkę no i zupę.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  4. Miałam „przyjemność” taką zupę jeść u mojej mamy, posmakowała więc teraz sama ją robię od czasu do czasu.
    A kotleciki jajeczne są pyszne 🙂
    Pozdrawiam.

    Polubienie

  5. Klik dobry:)
    Nigdy nie słyszałam o zupie pokrzywowej. Może dlatego, że ja bez zup mogę żyć. Owszem, zjem, ale jeszcze nigdy nie miałam na jakąkolwiek zupę specjalnej ochoty.

    Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

    1. Witam.
      alEllu ja kiedyś też za zupami nie przepadałam ale mój mąż bardzo je lubi więc i ja też je jadam.
      I powiem Ci, że niektóre zupy są naprawdę pyszne 🙂

      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  6. Coraz więcej ludzi tak uważa. To nie żadne odkrycie. Często święta się wyprawia bo tak WYPADA, bo jest presja środowiska. Tak jak z komuniami. Szczególnie na wsi. Gdzie Komunia jest głównie wydarzeniem towarzyskim a nie religijnym., I niech ktoś spróbuje Komunii nie wyprawić!
    Pozdrawiam z Warszawy. Dziś u nas ponurawo i +10 stopni C.
    Vojtek

    Ps. A o zupie z pokrzywy czytałem tez w książce KAMIENIE NA SZANIEC. To może na śniadanie zjem jajka na twardo?
    Smacznego

    Polubienie

    1. Vojtku zgadzam się z tym, „bo tak WYPADA”. A z komuniami teraz to jest tak – postaw się a zastaw – kiedyś jednak było bardziej po katolicku o wiele bardziej skromnie niż dzisiaj, bo dzisiaj każdy oczekuje dużo prezentów i to nie byle jakich… U mnie dzisiaj z kolei było zimno… brr! Jajka są dobre na wszystko: śniadanie, kolacja, obiad i do wszystkiego.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  7. JaGuś, o zupie z pokrzywy i lebiody słyszałam od mojej mamy, bo gdy była młoda, to takie coś jadła, ale nigdy, na szczęście, nam nie gotowała. Ja też nie ugotuję, już wolałabym zupę szczawiową.
    Za to chętnie zrobię kotleciki jajeczne, ale nie jutro, bo na razie mam spory zapas zrobionego wczoraj pysznego bigosu, a że robiłam go w wielkim szybkowarze, to starczy chyba na cztery dni;)
    Buziaczki sobotnie.

    Polubienie

    1. Aniu trzeba mi powiedzieć, że ludzie kiedyś jednak zdrowiej się odżywiali, bo i świat nie był tak skażony jak dzisiaj – niestety.
      A jakbyś nie wiedziała, że zupa jest ugotowana z pokrzywy na pewno byś pomyślała, że to szczawiowa i ze smakiem byś ją zjadła… o!
      A kotleciki jajeczne na pewno Ci zasmakują. Ja bigosu też jeszcze mam jeden słoik w zapasie, jak się skończy, muszę zrobić świeżynkę. Zresztą teraz w mojej kuchni będzie królowała młoda kapusta.
      Ja żeby bigosu nie jeść dzień w dzień, wkładam go do słoików i pasteryzuję i zawsze stoi sobie awaryjnie 🙂

      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  8. Ciekawa propozycja. Nigdy nie jadłam takiej zupy, a nawet nie wiem gdzie mogłabym narwać nieskażonej pokrzywy. Poproszę męża aby pospacerował i poszukał.
    Co do kotlecików, to na pewno kiedyś spróbuję. Dziękuję za fajne przepisy i pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

    1. LOTECZKO spróbować zawsze można, a nawet wskazane… 🙂 Pokrzywę musisz poszukać ale daleko od szosy, na pewno sobie rośnie w takich miejscach, bo jej wszędzie jest pełno.
      Zawszem do usług Lotuś 🙂
      Pozdrawiam serdecznie

      Polubienie

  9. Znam właściwości zdrowotne pokrzywy, ale nigdy sie nie odważę jej zjeść, niestety. Blokada. Kotleciki robię podobne, są pyszne. Pozdrawiam Marylko :))

    Polubienie

    1. No to na piątek (czyli dzisiaj) zamówienie na kotlety jajeczne już mam 🙂 A zupę z pokrzywy – warto spróbować, może zasmakować 🙂
      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

        1. Wandziu no to ich zrobiłaś z tą zupą 🙂 🙂 Dziękuję za ten komentarzyk, jak widać, ta zupa wcale nie jest taka zła.
          Pozdrawiam serdecznie.

          Polubienie

  10. …mój Tato pił herbatę z pokrzywy, zbierał tzw. majową , suszył i miał na cały rok…:) Z zupą spotykam się pierwszy raz…ale nie odważę się, podobnie jak nie odważyłam się wypić herbaty z pokrzywy 🙂
    Serdeczności 🙂

    Polubienie

    1. Meg herbatę z pokrzywy to ja już od dawna popijam sobie, a „pokrzywianką” zajadam się dopiero od dwóch lat, a jeśli lubisz zupę szczawiową to i ta powinna Ci zasmakować.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

      1. …szczawiową uwielbiam, właśnie dziś przyrządzam, ze świeżego szczawiu oczywiście 🙂 Może, no, może skuszę się i na pokrzywiankę…:)
        Serdeczności 🙂
        Miłej Majówki 🙂

        Polubienie

        1. Meg ja też zupę szczawiową uwielbiam i też tylko ze świeżego szczawiu. Ze słoika szczaw w zupie jakoś mi nie smakuje ino taki prosto z grządki.
          No to może kiedyś skuś się na tę pokrzywiankę 🙂

          Pozdrawiam serdecznie.

          Polubienie

  11. Ja już mam młode pokrzywki na działce, więc chyba wykorzystam.
    Bardzo długo Cię nie było JaGo, już zaczynałam się martwić.
    Nie wiem czy wiesz, że też byłam Gościem Andrzeja Art-Klatera!
    Serdecznie Cię pozdrawiam.:-)

    Polubienie

    1. Stokrotko koniecznie musisz te młode pokrzywy wykorzystać w zupie, a jeśli lubisz zupę szczawiową to i ta zupa powinna Ci zasmakować.
      Stokrotko dziękuję za troskę ale na szczęście nic się nie stało, ot przed świętami obowiązki (u mnie i u mojej mamy)na dwa domy mnie przytłoczyły 🙂
      Nie, nie wiedziałam, że byłaś również gościem Klaterka, zaraz muszę to zobaczyć.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  12. Dziękuje za te przepisy. O zupie pokrzywowej słyszałem ale nigdy nie jadłem. Jajka na twardo lubię. Natomiast teraz nie lubię KOGLA MOGLA. W dzieciństwie sie niem zajadałem. na przykład z dodatkiem cytryny, kakao, truskawek. Super.
    Pozdrawiam Vojtek

    Polubienie

    1. Niestety ale gusta w jedzeniu z czasem nam się zmieniają, a tę „pokrzywiankę” warto zrobić, może w sam raz zasmakuje, tak jak kiedyś KOGEL MOGEL 🙂
      Jak to się mówi, w życiu trzeba wszystkiego spróbować 🙂
      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

    1. Ja kiedyś szczawiówki nie lubiłam ale z czasem smaki mi się zmieniły i nie wyobrażam sobie, aby w sezonie nie jeść jej, tak samo jest i z pokrzywianką…
      Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s